Od niedawna, stoją/zacinają się filmy np. na CDA.pl.
- najpierw zanim się w ogóle odpalą - dłużej się ładują niż kiedyś, a jak w końcu się uruchomią...
- ... leci film 2 s, a potem stoi (jest to kręcące się "słoneczko") i stoi tak... z minutę,
- a potem znowu gra 1-2 s,
- i stoi stoi i się ładuje,
- aż w końcu... staje całkowicie (ładuje się bez końca),
- i zacina się tak NAWET NA REKLAMACH z CDA.
Podejrzani: 1) CDA.pl, 2) karta sieciowa, 3) przeglądarka (Chrome).
1. Dlaczego CDA.pl? Bo na YouTubie np. filmy chodzą normalnie.
I tu dodam zagadnienie paska postępu. Te odtwarzacze, aby film leciał płynnie, ładują trochę materiału z wyprzedzeniem. I to widać na ich pasku pozycji w czasie. Widać tam taki jaśniejszy pasek, który jest trochę do przodu przed bieżącą pozycją.
I na CDA jest ten wyprzedający pasek - czyli to nie jest problem z transferem, odtwarzacz ma "zapas" tylko jakoś z niego... "nie korzysta" i coś mieli.
Ale na YouTubie, istotnie ten zapas jest większy niż na CDA - nie wiem jakie to ma znaczenie.
No to zerknąłem do Menadżera Zadań (Windws 10), zakładka Wydajność i tam "Wi-Fi". No i w przypadku oglądania tylko filmu na CDA wygląda to tak:
Widać takie "falowanie". Te okresy gdy jest jakiś ruch (odbieranie danych) film gra, a potem gdy jest ta "cisza" - film "myśli". A potem znowu jest pobieranie i film leci, a potem znowu "flauta" i film myśli
W tym momencie pomyślałem, że może to jednak karta sieciowa tak "faluje". Rozłącza się i łączy.
Sprawdziłem jak to wygląda przy oglądaniu youtuba, a wygląda to tak:
TEŻ JEST FALOWANIE. Tyle, że z większą częstotliwością i momenty pobierania danych są tak z 2 razy większą prędkością.
2. I w tym momencie wykluczyłem kartę sieciową, bo chyba by nie falowała różnie w zależności od tego co jest odpalone w przeglądarce? Czyli to same te odtwarzacze zarządzają transferem danych i przerwami w pobieraniu?
Dla pewności, jeszcze wziąłem jakiś plik do ściągania przez przeglądarkę ("zapisz element docelowy jako...").
No i tu jak widać nie ma takich spadków do zera i takich skoków transferu. Jest w miarę łagodnie jednostajne pobieranie danych.
3. A jeszcze dla pewności, żeby wykluczyć przeglądarkę, odpaliłem ten sam film na przeglądarce Edge - zacina się tak samo.
Podsumowując, czy mógłby ktoś zerknąć u siebie i odpalić ten film z CDA i zobaczyć:
a) czy u niego się nie zacina,
b) jak wygląda ten wykres transferu dla karty w Menadżerze Zadań, czy też tak faluje?
c) czy też faluje przy oglądaniu jakiegoś filmu na Youtube?
Jeśli nie - to co by to mogło oznaczać w moim przypadku? Że nie CDA ani przeglądarka - tylko karta sieciowa?
- najpierw zanim się w ogóle odpalą - dłużej się ładują niż kiedyś, a jak w końcu się uruchomią...
- ... leci film 2 s, a potem stoi (jest to kręcące się "słoneczko") i stoi tak... z minutę,
- a potem znowu gra 1-2 s,
- i stoi stoi i się ładuje,
- aż w końcu... staje całkowicie (ładuje się bez końca),
- i zacina się tak NAWET NA REKLAMACH z CDA.
Podejrzani: 1) CDA.pl, 2) karta sieciowa, 3) przeglądarka (Chrome).
1. Dlaczego CDA.pl? Bo na YouTubie np. filmy chodzą normalnie.
I tu dodam zagadnienie paska postępu. Te odtwarzacze, aby film leciał płynnie, ładują trochę materiału z wyprzedzeniem. I to widać na ich pasku pozycji w czasie. Widać tam taki jaśniejszy pasek, który jest trochę do przodu przed bieżącą pozycją.
I na CDA jest ten wyprzedający pasek - czyli to nie jest problem z transferem, odtwarzacz ma "zapas" tylko jakoś z niego... "nie korzysta" i coś mieli.
Ale na YouTubie, istotnie ten zapas jest większy niż na CDA - nie wiem jakie to ma znaczenie.
No to zerknąłem do Menadżera Zadań (Windws 10), zakładka Wydajność i tam "Wi-Fi". No i w przypadku oglądania tylko filmu na CDA wygląda to tak:
Widać takie "falowanie". Te okresy gdy jest jakiś ruch (odbieranie danych) film gra, a potem gdy jest ta "cisza" - film "myśli". A potem znowu jest pobieranie i film leci, a potem znowu "flauta" i film myśli
W tym momencie pomyślałem, że może to jednak karta sieciowa tak "faluje". Rozłącza się i łączy.
Sprawdziłem jak to wygląda przy oglądaniu youtuba, a wygląda to tak:
TEŻ JEST FALOWANIE. Tyle, że z większą częstotliwością i momenty pobierania danych są tak z 2 razy większą prędkością.
2. I w tym momencie wykluczyłem kartę sieciową, bo chyba by nie falowała różnie w zależności od tego co jest odpalone w przeglądarce? Czyli to same te odtwarzacze zarządzają transferem danych i przerwami w pobieraniu?
Dla pewności, jeszcze wziąłem jakiś plik do ściągania przez przeglądarkę ("zapisz element docelowy jako...").
No i tu jak widać nie ma takich spadków do zera i takich skoków transferu. Jest w miarę łagodnie jednostajne pobieranie danych.
3. A jeszcze dla pewności, żeby wykluczyć przeglądarkę, odpaliłem ten sam film na przeglądarce Edge - zacina się tak samo.
Podsumowując, czy mógłby ktoś zerknąć u siebie i odpalić ten film z CDA i zobaczyć:
a) czy u niego się nie zacina,
b) jak wygląda ten wykres transferu dla karty w Menadżerze Zadań, czy też tak faluje?
c) czy też faluje przy oglądaniu jakiegoś filmu na Youtube?
Jeśli nie - to co by to mogło oznaczać w moim przypadku? Że nie CDA ani przeglądarka - tylko karta sieciowa?