Kupiłem benzynę ekstrakcyjną do czyszczenia łańcucha rowerowego. Zostało mi trochę benzyny, a wcześniej próbowałem wyczyścić tłuszcz na górze lodówki jakimś zwykłym płynem do naczyń czy coś i się nie udało. W internecie przeczytałem, że można myć okap benzyną ekstrakcyjną, co mnie zaskoczyło mając świadomość, że jest ona łatwopalna, stąd moje pytanie. No bo skoro wcześniej miałem problem z wyczyszczeniem, a benzyną można to zrobić, a akurat trochę mi zostało, to czemu by nie skorzystać.
Zdaje sobie sprawę, że na benzynie ekstrakcyjnej są oznaczenia o łatwopalności itd. Ale zdaje sobie też sprawę, że producent ma obowiązek to oznaczyć niezależnie, czy coś stwarza duże zagrożenie czy małe. To trochę jak z ulotkami leków, gdzie trzeba napisać o wszystkich działaniach niepożądanych. Oznaczenia takie są też ważne w kontekście ubezpieczalni, która zawsze może się do czegoś doczepić.
Nie chciałbym zostać uznany za osobę przesadnie ostrożną, stąd moje pytanie wynikające z braku "wyczucia": czy coś rzeczywiście jest bardzo niebezpieczne, czy "technicznie rzecz biorąc tak", ale "nie przesadzajmy".
Pomyślałem, że benzyna ekstrakcyjna paruje na tyle szybko, a powstałe stężenie jest na tyle małe, że mimo tych oznaczeń o łatwopalności nie ma co się obawiać używać benzyny ekstrakcyjnej w kuchni, szczególnie, że od razu bym wywietrzył i odczekał. Ktoś mi napisał na innym forum, że dolna granica palności oparów benzyny ekstrakcyjnej to 0,8% i że raczej mało prawdopodobne, aby uzyskać takie stężenie.
Niemniej jednak, biorąc pod uwagę wasze ostrzeżenia, użyję czegoś innego.
PS: ten poboczny temat o tym, co naprawdę powoduje ten osad, też ciekawy