mat452 napisał:
Nastąpiło również przebicie jednego z nowych kondensatorów filtrujących napięcie anod lampy AZ1. W zastanym egzemplarzu ich nie było, więc zastosowałem, według schematu, dwa 5 nF / 600 V. Z uwagi na zaistniałą sytuację wymontowałem drugi kondensator i teraz zastanawiam się, czy zostawić tak bez nich, czy jednak wlutować ponownie inną parę. Napięcie przy rozgrzewaniu chwilowo nie przekracza 470 V, więc może to wina wadliwego elementu. Element firmy TAD, która ma dobre opinie, więc może po prostu trafiłem na jakiś gorszy.
Jeśli stosujesz współczesne kondensatory, powinny być na 1000 V. Bez nich oczywiście radio będzie działać, ale przy odbiorze silnych stacji może wystąpić tzw. przydźwięk strojony. Objawia się on słyszalnymi tętnieniami (buczeniem) w głośniku, ale tylko po dostrojeniu do stacji. Te kondensatory likwidują mieszanie się napięcia sieci i sygnałów w.cz. z silnej stacji na nieliniowości diody prostowniczej. Eliminują też różne inne zakłócenia. Znam kilka przypadków, gdy ktoś bez powodzenia wymieniał kondensatory elektrolityczne w zasilaczu, mimo że były dobre, z powodu braku tych kondensatorów.
Dodano po 9 [minuty]:
mat452 napisał: Odnośnie lampy AL4 — posiadany egzemplarz jest produkcji RFT. Dokopałem się do informacji, które mówią, że ta firma produkowała AL4 jako tetrodę. Czy to zjawisko piszczenia i błysków na siatce drugiej nie jest przypadkiem emisją wtórną z anody podczas rozgrzewania i przy wyższym napięciu anodowym? Zjawisko to występuje tylko na początku uruchamiania się radia, a ustaje, gdy napięcia osiągną wartości ze schematu.
Iskrzenie podczas rozgrzewania, jeśli w obwodzie lampy nie ma żadnych nieprawidłowości, może świadczyć o lokalnych miejscach w pokryciu katody, w których występuje duże natężenie pola, a więc wzmożona emisja. Niedożarzona katoda (np. w trakcie rozgrzewania) jest wtedy podatna na iskrzenie. Może to być oderwany kawałek pokrycia. Spróbuj na zimno włączyć omomierz między siatkę pierwszą, a połączone razem siatkę drugą i katodę. Następnie lampę z umiarem opukaj, potrząśnij.
AL4, EL3, EL11 RFT to były dość specyficzne tetrody. Nie miały zjawiska dynatronowego. Można by je nazwać pentodami z wirtualną siatką trzecią. Jak zajrzysz od góry do środka systemu elektrod, zauważysz nieproporcjonalnie dużą średnicę anody względem średnicy siatki ekranującej. Właśnie tym sposobem osiągnięto obniżenie potencjału w przestrzeni s2-a, by uniknąć zjawiska dynatronowego.