Wielokrotnie słyszałem,że tuby, czy dodatkowe wzmaki są w samochodach zasilane bezpośrednio z alternatora, a nie z akumulatora. Czy stosuje się takie instalacje, a może jest to tylko wymysł jakiegoś "magika" nie znającego się na rzeczy?
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamHrabol napisał:Pesel a rezystancja wewnetrzna akku zawsze jest taka sama, a prad rosnie czy maleje w miare ladowania?
ElGregor napisał:(...)dzisiejsze alternatory to konstrukcje samowzbudne(...)
zort napisał:stary jak ty chcesz podlaczac instalacje audio do alternatorow to zostaw temat car audio w spokoju - podjedz sobie na prawdziwe zawody car audio i zobacz (pozlacane klemy,bezpieczniki itd) wszystko idzie z akumulatora a jeszcze lepiej jak z jakiegos dobrego akusa (zelowy itd)Ja zajmuję się tym pół-profesjonalnie powiedzmy, a niedługo mam zamiar z kumplem otworzyć małą firmę i też bywam na imprezach CarAudio. Dużo jest aut które zasilane są z alternatora, bo i tak akku jest połączony w miare krótkim kablem z alternatorem. łatwiej mi jest założyć "ucho" i przykręcić je do śruby w alternatorze niż bawić się w rozbieranie klemy i dołączanie tam kabla. Nie zauważyłem ŻADNEJ utraty jakości odtwarzanego dźwięku przy podłączeniu bezpośrednio do alternatora zamiast bezpośrednio do klemy akku...
Ale jeśli ktoś uważa, że te 30 cm przewodu to taka wielka różnica, to proszę bardzo łaczcie sobie... Chyba, że ktoś ma malucha nio to wtedy lepiej mu podłączyc do akku... Zresztą - wychodze z założenia zawsze, żę podłaczam do tego co mam najblizej, jesli silnik jest z tyłu, a wzmak z przodu w bagażniku to podłączam do akku, a jak silnik z akku z przodu, a wzmak z tyłu to do alternatora.