nie będę kolegi edukował i wyprowadzał z niewiedzy oraz bzdur, które skądś się u kolegi wzięły,
Przyznać należy że masz Kolego żyłkę pedagoga.
Przewrotnie w formie... To dlaczego u nas niebo jest niebieskie???
Niebo jest czarne, w kropki - oficjalna wersja EU.
Widział, widział. Bo para się jeszcze astronomią od wielu lat. Zdjęcie z kamery jest nie największych lotów. Ale były też fotki z Hasselblatów. A były to specjalnie skonstruowane przez Szwedów aparaty. I miał je na wyposażeniu każdy, który ponoć postawił stopę na srebrnym globie.
A to dość interesujące, bo według Neila Armstronga Hasselblad zaginął, jak twierdził, najprawdopodobniej został pozostawiony na Księżycu.
I dopiero już po jego śmierci w 2012 wdowa po nim znalazła tę kamerę w jego rzeczach i oddała ją do National Air and Space Museum. Tak, że można podejrzewać, że większość zdjęć, a przynajmniej te sprzed 2012, może być akurat niezłym paliwem dla teorii spiskowych. ;)
Więc może dlatego najczęściej oglądane zdjęcia, to te przygotowane wcześniej na Ziemi właśnie na taki nieprzewidziany wypadek. W każdym razie najlepszym dowodem jest transmisja TV, która była odbierana przynajmniej oficjalnie w trzech ośrodkach: 2 w Australii i jeden w USA, i jednocześnie była w nich konwertowana do standardu NTSC i na żywo retransmitowana w TV na całym świecie. Jak dla mnie było w to zaangażowanych zbyt wiele osób, aby można było jakiś szwindel zachować do dziś w tajemnicy.
Temat niby "spiskowy", niby nie... ale podejrzewam, że autor nawet uwierzył w to, że lądowanie było nakręcone w jakimś studiu, bo przecież kto "kameruje" start lądownika w drogę powrotną na Ziemię?
Temat spiskowy czy niespiskowy, ale wątpliwości jest sporo. Można wierzyć w lądowanie lub nie wierzyć.
Podałem w linku listę prób przed lądowaniem w 1969 roku. Poprzedzały to wydarzenie same niepowodzenia. A tu siup, lądujemy. Czy nie powinno się zrobić prób? Lądowanie na Księżycu to nie próba czy fajerwerki na sylwestra – zadziałają czy nie.
Jak dla mnie było w to zaangażowanych zbyt wiele osób, aby można było jakiś szwindel zachować do dziś w tajemnicy.
Klauzule dożywotniego zachowania tajemnicy podpisuje co roku tysiące ludzi pracujących na stanowiskach wymagających takich klauzul i jakoś nie łamią podpisanych przez siebie umów, tak więc ilość osób zaangażowanych nie wpływa na zachowanie tajemnicy, zwłaszcza, że z tych ''wielu osób'', wielu nie miało szerszej wiedzy niż jakiś wąski wycinek, który obsługiwali nie za bardzo wiedząc co dzieje się w innych wycinkach. Oczywiście sam fakt, że jest możliwe zachowanie tajemnicy, nawet jeśli wiele osób pracuje przy jakimś tajnym projekcie nie wskazuje jednoznacznie czy ludzie byli na księżycu, czy nie, ale jako argument, jest dość słabym argumentem właśnie ze względu na możliwe klauzule zachowania tajemnicy.
Mnie tylko zastanawia jeden aspekt - po co ta cała ściema?
Żeby dokopać Ruskim, że to NIE ONI pierwsi byli na Księżycu?
A przecież na orbicie byli pierwsi, bodajże Gagarin, pies Łajka, i kto wie co jeszcze. Przecież projekty Sojuz i Salut, stacja MiR oraz ISS, to są projekty rodem z ZSRR.
To po jaką cholerę ta cała przepychanka o lądowanie na Księżycu lub ewentualnej mistyfikacji?
Co mnie kuźwa obchodzi czy pierwsi byli tam Ruscy, czy Jankesi, a może Chińczycy.
Gówno mnie to obchodzi.
Póki co, to podczas bezchmurnego nieba i pełni Księżyca nie muszę włączać sztucznego oświetlenia... dobre i to.
Widzę, że niektórzy z uczestników tej wymiany poglądów oglądali film dokumentalny noszący tytuł "Koziorożec 1" i pozostają pod wielkim wrażeniem dowodów w nim ujawnionych.
>>21774063 W każdym razie na Księżycu pozostawiono dysk wykonany z krzemu z życzeniami od przywódców z 73 krajów. Jak kiedykolwiek jakiemuś Rosjaninowi w końcu uda się wylądować żywym na Księżycu, to może sobie sprawdzić. Na miejscu pozostało w sumie więcej elementów: Jak kamera, dolna część modułu LM-5 służąca do lądowania (descent stage). Zdjęcie miejsca lądowania z 1969, wykonane 7 marca 2012, jak widać pozostawione przedmioty są nadal na miejscu. ;)
Zdjęcie miejsca lądowania z 1969, wykonane 7 marca 2012, jak widać pozostawione przedmioty są nadal na miejscu.
Jestem daleki od negowania faktu lądowania na Księżycu, bo po prostu nie mam na ten temat wystarczającej wiedzy. Ale akurat jeśli chodzi o fotografię... Obecnie traktowanie zdjęć jako niepodważalnego dowodu nie ma chyba większego sensu, bo zmanipulować czy zafałszować można prawie wszystko. No i z fotografią jest to zrobić stosunkowo łatwo. Może gorący przykład? Proszę bardzo: niedawna afera z Samsungiem i oskarżenia o to, że zdjęcia Księżyca są właściwie "wklejane" w części z zasobów AI. Nie trzeba wierzyć, ale na pewno warto poczytać: "Autor eksperymentu – ibreakphotos – opisuje na portalu Reddit, jak sztuczna inteligencja może być wykorzystana do manipulacji cyfrowych obrazów. Przyjrzał się on zdjęciom księżyca wykonanym przez aparat Samsung S23 Ultra i porównał je z innymi źródłami. Okazało się, że zdjęcia te zostały zmanipulowane, a sztuczna inteligencja została wykorzystana do dodania szczegółów, które nie istnieją w rzeczywistości. Żeby to wykazać na przykładzie, sfotografował wyświetlone na monitorze komputera rozmazane zdjęcie księżyca. W trakcie robienia fotki, wyłączył światła w pomieszczeniu i użył maksymalnego zooma. Telefon sfotografował rozmazany księżyc i cyfrowo dodał do niego nieistniejące detale. Efekt widać dosyć dobrze na zdjęciu z zestawioną oryginalną fotką (po lewej) i tym co zapisał telefon w pamięci." W sieci można przeczytać więcej o dodawaniu nieistniejących obiektów do fotografii. Równie dobrze można więc wkleić w zdjęcie nieistniejącą "plamkę" ze sprzętem wypraw Apollo pozostawionym na Księżycu. Nie twierdzę, że to jest realizowane, ale bez wątpienia jest możliwe i stosunkowo proste.
gregor124 napisał:
...pozostawione przedmioty są nadal na miejscu
A to akurat dowodzi przede wszystkim tego, że przestępczość, a szczególnie pospolite kradzieże są na Księżycu dobrze kontrolowane. Kamery nie ukradli? Czyli kosmiczna bandyterka jest tam trzymana krótko za mordy.
20, 21 lipca 1969 była bezpośrednia transmisja z pobytu pierwszych ludzi na Księżycu. Była ona dokładnie w tym samym czasie retransmitowana przez telewizję wielu krajów, było to ważne wydarzenie dla wielu ówczesnych ludzi. Wiadomo, że sprzęt do nagrywania był wówczas bardzo drogi, ale nie było tak, że był niedostępny. Wiele osób nagrało tę transmisję choćby na kamerach, zapewne w wielu archiwach telewizyjnych na całym świecie przechowywano nagrania, ale i z pewnością zachowały się w wielu archiwach domowych. Raczej ciężko byłoby je wszystkie podmienić. USA za darmo dało prawa do retransmisji lądowania i było można na żywo je obejrzeć także w Polsce, Rumunii i Czechosłowacji. Dla przykładu telewizja BBC pokazała 27 godz. nagrań z całej misji od startu przez kilka dni jej trwania z lądowaniem włącznie. Prawdopodobnie ruska propaganda nie pozwoliła im tego obejrzeć i stąd do dziś lęgną się im takie teorie. Ale przynajmniej kilku radzieckich naukowców w późniejszym czasie potwierdziło, że w 1969 człowiek wylądował na Księżycu.
>>21774228 Było. Był zainstalowany moduł, który rejestrował wszystkie dane telemetryczne oraz z kamer na taśmie.
Właściwie rejestrował wszystko, co było transmitowane.
Problem w tym, że byłyby one dostępne dopiero po powrocie na Ziemię.
Co ciekawe, skoro transmisja poszła bez zakłóceń, to z czasem o taśmie zapomniano i najprawdopodobniej po latach użyto ją zgodnie z polityką NASA ponownie.
W każdym razie, gdy sobie o niej przypomniano w okolicach 2000 r., nie udało się jej znaleźć.
Podobno jest szansa, że zachowała się w jednym z 700 pudeł, które zostały zachowane po misji, ale jak na dzień dzisiejszy nie udało się ich odnaleźć.
Na dodatek w 2006 NASA chciała zlikwidować ostatnie i jedyne urządzenie zdolne do ewentualnego jej odtworzenia, na szczęście kilka osób (dawnych inżynierów NASA) się w porę zorientowało i przynajmniej to urządzenie zachowano.
Przy okazji poszukiwań udało się odnaleźć kilkuminutowe nagranie w systemie Super8, które ktoś wykonał w Australii przy okazji przeskanowywania na system NTSC i przynajmniej na razie jest to najlepsze zachowane nagranie z tego lądowania, z monitora, który służył do przekonwertowania w czasie rzeczywistym na system NTSC.
A wiele zdjęć pochodzi z prób przed startem, i to chyba one są powodem tego zamieszania, tym bardziej że jak pisałem wcześniej kamera Armstronga na wiele lat się "zawieruszyła"
W latach 90. pewien student zakupił kilka taśm w ramach wyprzedaży rządowej. I to one jakiś czas temu były sprzedane w Sotheby. Ale według ich oświadczenia nie było na nich nagrań z misji Apollo 11 innych niż te powszechnie znane.
Cokolwiek to znaczy
Wtrącę swoje trzy grosze - nie podważam faktu lądowania na księżycu w 1969 - była nawet fragmentaryczna transmisja w polskiej telewizji. Co innego mnie zastanawia - biorąc pod uwagę możliwości obliczeniowe systemów z tamtego okresu w porównaniu do czasów obecnych, to jak to było możliwe? Pionierskie czasy już nie wrócą.
Prototyp SR71 wykonał pierwszy start w 1964 roku. Samolot ten nadal robi wrażenie swoimi możliwościami. Jak to możliwe było zaprojektowanie go w tamtym czasie bez dzisiejszych komputerów? A jednak się dało, podobnie jak i lot załogowy na Księżyc.
>>21774300 Ten komputer nie był taki słaby, jego parametry to 2048 słów pamięci kasowalnej (RAM) oraz 36 864 słów ROM.
Był to komputer 16-bitowy, z tym że dane były 14-bitowe, jeden bit był parzystości, i jeden do przeniesień tzw. CARRY.
Było to nawet więcej niż oferowały komputery domowe w końcu lat 70. i na początku 80. Tak że w sumie nie było tak źle.
Małe wymiary i wagę udało się osiągnąć stosując specjalną technikę montażu elementów (były gęsto umieszczane obok siebie, montowane pionowo z połączeniami od góry i dołu).
Co ciekawe, zasilacz był impulsowy, przez co stosunkowo lekki i niewielki, taktowany 20 kHz.
Ciekawostka: tak wyglądał dekoder adresów zbudowany na bramkach NOR. Każdy układ posiadał 2 trzywejściowe bramki NOR. Montaż SMD
20, 21 lipca 1969 była bezpośrednia transmisja z pobytu pierwszych ludzi na Księżycu. Była ona dokładnie w tym samym czasie retransmitowana przez telewizję wielu krajów, było to ważne wydarzenie dla wielu ówczesnych ludzi. Wiadomo, że sprzęt do nagrywania był wówczas bardzo drogi, ale nie było tak, że był niedostępny. Wiele osób nagrało tę transmisję choćby na kamerach, zapewne w wielu archiwach telewizyjnych na całym świecie przechowywano nagrania, ale i z pewnością zachowały się w wielu archiwach domowych. Raczej ciężko byłoby je wszystkie podmienić.
A po co cokolwiek "podmieniać"? Przecież gdyby teoria spiskowa okazała się słuszna, to wystarczyłoby sfałszowanie sygnału transmitowanego do tych wszystkich odbiorców. W takim wypadku, miliony oglądałyby i nagrywały "fake na żywo". Zresztą autorzy tej spiskowej tak właśnie twierdzą - do lądowania nigdy nie doszło, a cała transmisja została sprytnie zmanipulowana.
Czas pokaże kto miał rację. Bo jak inni w końcu na Księżycu wylądują (Chińczycy, Hindusi, Rosjanie, czy inni), to nie omieszkają wykorzystać ewentualnego fałszerstwa do dyskredytowania USA. Zresztą to jeden z najpoważniejszych dowodów na to, że teoria spiskowa jest z gruntu fałszywa. Przecież gdyby "tam nic nie było", to któryś krajów prowadzących badania kosmiczne zdołałby tego dowieźć. Chociażby dysponując współczesnymi precyzyjnymi zdjęciami z orbity? A skoro tego nie ma, to pewnie nie ma także spisku. No chyba, że w spisku uczestniczą wszystkie strony tej kosmicznej zmowy. No ale jeśli tak, to nawet w opanowanie Ziemi przez Reptilian trzeba będzie zacząć wierzyć
>>21774387 Ruscy doskonale wiedzą.
Zresztą bardzo im zależało na przynajmniej pobiciu Amerykanów w sprowadzeniu próbek gruntu z Księżyca jako pierwsi.
Dlatego już 14 czerwca próbowali w tym celu wysłać na Księżyc misję bezzałogową. Skończyła się ona katastrofą, ale nie chcieli odpuścić i 3 dni przed startem Apollo 11, o którym byli powiadomieni (przy okazji była to pierwsza misja, gdzie USA i ZSRR wymieniły się informacjami o planach lotu), wystrzelili Lunę 15.
https://en.wikipedia.org/wiki/Luna_15#:~:text...%20its%20descent%20to%20the%20lunar%20surface.
W tym samym czasie, kiedy Amerykanie byli na Księżycu, Rosjanie uruchomili proces lądowania Luny 15 (była ona zdolna np. do fotografowania powierzchni Księżyca). Finał tej historii był taki, że w czasie, kiedy misja amerykańska była jeszcze na Księżycu, Luna 15 rozbiła się o zbocze gór.
A skoro Brytyjczycy byli zdolni nagrać Lunę 15 i ją śledzić, to tym bardziej Rosjanie mogli śledzić Amerykanów.
Zresztą sygnał TV z Księżyca nie był w żaden sposób kodowany i więc nie było przeszkód, aby Ruscy nagrali, a przynajmniej dowiedzieli się, że był nadawany z Księżyca, a nie ze studia TV gdzieś na Ziemi
A skoro Brytyjczycy byli zdolni nagrać Lunę 15 i ją śledzić, to tym bardziej Rosjanie mogli śledzić Amerykanów.
Pewnie mogli. Jednak takie materiały nie zostały dotąd ujawnione. Czy Brytyjczycy, którzy nagrali Lunę 15, dokonali także nagrań misji Apollo na Księżycu?
gregor124 napisał:
...a przynajmniej dowiedzieli się, że był nadawany z Księżyca, a nie ze studia TV gdzieś na Ziemi
Zgodnie z jedną z wersji teorii spiskowych, na Księżycu rzeczywiście doszło do lądowania, ale bez ludzi. Jeśli tak, sygnał mógł być faktycznie nadawany z Księżyca, ale już zmanipulowany. Powtarzam, że "teoretycznie mógł", bo mimo pewnego prawdopodobieństwa tej wersji zdarzeń, ta spiskowa wersja dziejów jakoś wciąż mnie nie przekonuje. Wolę poczekać na rzetelne dowody, które ostatecznie dowiodą lub wykluczą fakt lądowania ludzi w 1969 roku.
dowiedzieli się, że był nadawany z Księżyca, a nie ze studia TV gdzieś na Ziem
W czasach mojej fascynacji krótkofalarstwem (SP4PBV) robiłem połączenia z Chinami na 144 MHz z odbicia od Księżyca. Mieliśmy w klubie radiotechnicznym dość dobrą końcówkę mocy (coś około 12 W) - lampowa na jakichś QQE-03-? Ale to czasy gdy użytkownicy "Elektrody" nie wiedzieli co to jest QSL. Raportowanie łączności np. 3/7, lub marzenie konstruktora transceiwera i całej instalacji antenowej aby dostać 5/9 przy łączności z Australią...
Swego czasu "MYTHBUSTERS", "Pogromcy mitów" analizowali lądowanie na księżycu. No i wyszło im, że jednak wylądowali. Pamiętam, że wspominali o lustrze pozostawionym na powierzchni, do którego można laserem z ziemi strzelać m/in w celu pomiaru odległości ziemia - Księżyc. Jeśli to lustro tam jest, to jakieś lądowanie jednak być musiało...
Ciekawostka: tak wyglądał dekoder adresów zbudowany na bramkach NOR. Każdy układ posiadał 2 trzywejściowe bramki NOR. Montaż SMD
Interesujący jest sposób montażu i "lutowania" tych układów do płytki. Chyba wszystko jest pozłacane, a część połączeń to pewnie czyste złoto. Mnie to zawsze ciekawi jak obecne osiągnięcia techniki (m.in. internet, cyfrowa łączność, smartfony, AI) oceniają ludzie bezpośrednio zaangażowani w tamtą misję. Na przykład taki Buzz Aldrin, który jeszcze żyje, ciekawe jakie ma spostrzeżenia w tym temacie. Jakie wtedy ludzie mieli przewidywania na temat tego co będzie się działo za ponad 50 lat. Pewnie myślano, że będziemy regularnie latać na Marsa, a na Księżycu będzie stała baza. W mojej opinii obecne osiągnięcia są i tak niewspółmiernie niskie w stosunku do czasu jaki upłynął od tej pierwszej misji na Księżyc.
Jeśli zdarzenie sprzed kilkudziesięciu lat (osobiście oglądałem w TV) jest poddawane w wątpliwość przez ludzi, określających się, jako światłych i inteligentnych, to jak podchodzić do wyników badań naukowców o czasach sprzed kilkuset, kilku tysięcy lat? Też wszystkie walić w czambuł i wręcz ośmieszać je, jak lądowanie na księżycu? Niebo na Księżycu ma być niebieskie - to największy "argument", świadczący o oszustwie? Zdjęcia w latach 60, jak i obecne zdjęcia lądownika z sondy orbitalnej Księżyca też przerabiała ejaj?
Szukać dziury w całym w sytuacji, kiedy nawet ówczesny konkurent - ZSRR - uznał te dokonania za pewne - zakrawa na zbiorową psychozę, zapoczątkowaną przez jednego "szura", który z czasem zgromadził sporą grupę swoich wyznawców, na identycznej zasadzie, jak tworzy się sekty zwolenników czegokolwiek i gdziekolwiek.
Kolega @dzilio wspomniał już o kilkuodcinkowym materiale o tym zagadnieniu, zebrano kilku naukowców grających szurów i dano im dostęp do wszelkich dostępnych materiałów, dotyczących wypraw na Księżyc. Powoli, ale skutecznie obalane są kolejne mity w naukowy sposób. Polecam film dla wątpiących, jednak dla wyznawców spiskowej teorii o oszustwie Kubricka nie widzę już ratunku.
Ludzie nie od dziś robili głupie czy ryzykowne rzeczy, żeby udowodnić coś sobie i innym.
Wtedy Kennedy obiecał, że człowiek stanie na księżycu - a dziś Musk obiecuje terraformację Marsa - absolutnie, jak znajdzie chętnych na bilet w jedną stronę - bo przecież nie będziesz sobie latać w tę i na zad - to niech działa, i życzę absolutnie powodzenia i wszystkiego dobrego.
Mistyfikacja? Może, nie wiem - ja jedyne "ale" jakie do tego wszystkiego mam, to, że stare komputery wielkości szafy potrafiły człowieka na księżycu posadzić, a dzisiaj komputery bijące tamte na głowę, a człowiek dalej na księżyc nie wrócił? Być może przez te wszystkie NDA gdzieś zaginęła jakaś super tajemna wiedza na temat lotów kosmicznych?
Oczywiście wszelkie procedury bezpieczeństwa wcale nie ułatwiają roboty - w tamtych czasach faktycznie pakowano chętnych i wio, a teraz a to pogoda musi być idealna, a to wiaterek w dobrą stronę, a to czyste niebo, bo nawalili tyle kosmicznych śmieci, że ciężko dobrać trajektorię bez toru kolizyjnego...
Jak dla mnie księżyc wydaje się bardziej osiągalny jak regularne zwiedzanie dna oceanu - zwłaszcza w dzisiejszych czasach.
Zarejestruj konto, Zaloguj się i bądź aktywny na forum, a wtedy reklamy nie będą się pojawiać. Otrzymaj punkty za rejestrację oraz odpowiedzi.
✨ Dyskusja dotyczy autentyczności lądowania na Księżycu w 1969 roku, poruszając kwestie techniczne i sceptycyzm wobec wydarzenia. Uczestnicy omawiają fizykę lotu i lądowania modułu księżycowego (LM), zwracając uwagę na mniejszą grawitację Księżyca (ok. 1,62 m/s²) w porównaniu do Ziemi (9,81 m/s²), co umożliwiało start lądownika z powierzchni Księżyca mimo jego masy. Wyjaśniono, że silnik hamujący był wyłączany tuż przed zetknięciem z powierzchnią, co ograniczało unoszenie pyłu i powstawanie krateru. Dyskutowano o braku pyłu na stopach lądownika, wskazując na właściwości regolitu i brak atmosfery, co wpływa na zachowanie cząstek pyłu. Poruszono też temat transmisji telewizyjnej na żywo, jej archiwizacji i możliwości manipulacji zdjęciami, w tym wykorzystania retuszu i AI. Wspomniano o próbach radzieckich sond Łuna 16, 20, 24 oraz chińskiej Change5, które przywiozły próbki gruntu księżycowego. Wskazano na obecność pozostawionych na Księżycu elementów misji Apollo, takich jak lustra do pomiaru odległości laserem, ślady stóp astronautów i sprzęt pozostawiony na powierzchni, widoczny na zdjęciach z sond orbitalnych. Dyskusja obejmuje także aspekty techniczne komputerów pokładowych Apollo, ich parametry i możliwości obliczeniowe w kontekście ówczesnej technologii. Poruszono również kwestie propagacji fal radiowych na częstotliwości 144 MHz z odbicia od Księżyca oraz techniki antenowe stosowane w łączności radiowej. Wątpliwości dotyczące lądowania wynikają z teorii spiskowych, które są jednak podważane przez argumenty o wielostronnej transmisji, zaangażowaniu wielu osób i braku dowodów na fałszerstwo ze strony innych mocarstw kosmicznych. W dyskusji pojawiły się także odniesienia do kultury popularnej i filmów science fiction, które wpływają na percepcję wydarzenia. Wygenerowane przez model językowy.