Akurat w 700tce to tyle one wytrzymują

znaczy się jak się splanuje głowicę to koło roku (jak by blok jeszcze splanować to ciekawe ile), a jak bez planowania, to miesiąc-dwa, jak miałem Cieniasa 700tkę to tych uszczelek wymieniłem tyle, że 2 godziny od zgaszenia do odpalenia mi to zajmowało już, a jak jechałem w dalszą trasę nad morze to profilaktycznie wymieniłem dzień wcześniej, a drugą wziąłem ze sobą (na szczęście się nie przydała hehe)

, aż w końcu trafiła mi się rozbita 900tka za 500zł i przełożyłem kompletny zespół napędowy z elektryką, wajchą biegów itd, w weekend i była nieporównywalna jazda
A co do tych śrub głowicy w C14/16 to kiedyś na złom sobie wziąłem klucz dynamometryczny z cyfrowym wskazaniem (pożyczyłem od kolegi) bo z ciekawości chciałem sprawdzić ile można najmocniej dokręcić głowicę zanim się urwie śruba, to z tego co pamiętam to 100Nm nie dało się przekroczyć, można było kręcić ze 4 obroty i wciąż było jakoś koło 70, one się po prostu rozciągały, nie pękały, pewnie jak by parę obrotów jeszcze zrobić to by pękły albo jak by się zaparły o koniec gwintu no ale na kilku śrubach tego samego silnika w samochodzie na hałdzie złomu próbowałem i wszystkie śruby się zachowywały tak samo, byłem na prawdę bardzo zdziwiony, ale z kolei zrozumiałem dla czego dokręcenie o obrót tych śrub przy wywalonej UPG nic nie poprawiło (ani nie pogorszyło) bo w takim Dużym Fiacie to poprawiało na trochę, no ale tam są 2x grubsze śruby
A co do głowicy i "głowiczki" to tam owszem uszczelki nie ma, ale się Reizem smaruje i nie cieknie wtedy
ostatnio kolektor ssący odkręcałem bo coś wysokie obroty były (okazał się zdechły silniczek krokowy) no ale złożyłem go też bez uszczelki tylko wyczyściłem dokładnie i na Reinza i super jest, szczelnie, a te uszczelki potrafią puszczać