logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Dlaczego głowica silnika wymaga szlifu pod nową UPG, a blok już nie – wyjaśnicie?

06 Gru 2025 20:32 2349 96
Najlepsze odpowiedzi

Dlaczego przy wymianie uszczelki pod głowicą planuje się głównie głowicę, a blok silnika tylko czasem?

Głowicę planuje się częściej, bo jest zwykle cieńsza, lżejsza i bardziej podatna na skrzywienie, zwłaszcza aluminiowa i „pusta” w środku, podczas gdy blok jest masywniejszy, wyższy i z tulejami żeliwnymi, więc rzadziej się odkształca [#21773268] Blok też się planuje, ale tylko wtedy, gdy pomiar pokaże odchyłkę, bo po kilku planowaniach można mieć problem z wystawaniem tłoków ponad płaszczyznę bloku [#21773373][#21774328] W praktyce najpierw mierzy się płaskość obu powierzchni i porównuje z dopuszczalną odchyłką podaną dla konkretnej uszczelki; jeśli przekroczona, element idzie do obróbki [#21774328] Przy nowoczesnych uszczelkach wielowarstwowych stalowych płaszczyzny muszą być dobrze dopasowane, bo uszczelka nie ma już „nadrobić” dużych krzywizn, a sama pracuje też jako warstwa ślizgowa między elementami [#21774243] Zmiana grubości przez planowanie wpływa też na stopień sprężania, pracę zaworów i rozrząd, więc z głowicą nie powinno się zjeżdżać „na wyrost” [#21774243][#21775542]
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA
  • #31 21774682
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4257
    Pomógł: 270
    Ocena: 1106
    michal_rybka napisał:
    dalej będzie dało się kupić zadbany egzemplarz z lat 90... 2000... Tyle, że będzie drogi, tak jak dziś absurdalnie drogie są jakieś duże Fiaty maluchy itp które kiedyś się kupowało po 300-500 zł

    Tak niska cena wynikała z ogromnej konkurencyjności samochodów pochodzących z Europy Zachodniej.
    Drogo nie musi być, wystarczy duży wzrost ilości samochodów używanych na zasadach abonamentu.
    Wtedy kupowanie na własność może być zupełnie nieatrakcyjne rynkowo, więc cena powinna przyjmować jak najniższe wartości.
  • REKLAMA
  • #32 21774792
    PZ IX
    Poziom 35  
    Posty: 3340
    Pomógł: 191
    Ocena: 361
    _________ napisał:
    Aluminiowy kubek (tj. tłok) w takiej cenie, że odechciewa się choćby myśleć o remontach. Dlaczego nikt w Polsce nie wpadł na pomysł biznesu takiego, aby robić tłoki za grosze? Tłok musi kosztować 200, 300, 400 zł?

    Tłoki co najmniej miewają wkładkę stalową, do tego dochodzi bardzo precyzyjna obróbka
  • #33 21775272
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2799
    Pomógł: 172
    Ocena: 573
    >>21774655

    Tak jest niestety, bo norma wynika z dokumentu homologacji, a nie z egzemplarza. Jeśli go meldował jako Audi A2, to żeby nie wiem co robił, to już tego nie zmieni.

    _________ napisał:
    Aluminiowy kubek (tj. tłok) w takiej cenie, że odechciewa się choćby myśleć o remontach.

    >>21774655
    Niestety, tłok nie jest wcale taki prosty jak się wydaje.
    Nie jest okrągły, nie jest też walcem - jest "jajowatym stożkiem". Nie wystarczy jakaś tokarka żeby wykonać tłok w dzisiejszej normie.
    Materiał na dobry tłok jest bardzo drogi. Markowe części są często prasowane/kute, a nie tylko lane i wycinane z kloca. Powierzchnia jest ulepszana chemicznie, a po drodze półwyrób jeszcze postarzany.
    Zobacz ile kosztują tłoki pod ekstremalne silniki, a zmiękniesz.
  • #34 21775313
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #35 21775330
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2799
    Pomógł: 172
    Ocena: 573
    Nie ma prostej odpowiedzi. Zależy do czego i czego oczekujesz. Motocykl/auto osobowe/ciężarówka? Dmuchane, NA?
    Seria, hajcowane? Do tego marka, bo nie każdy robi do każdego silnika. Firmy specjalizujące się w tłokach motocyklowych nie robią np. kucizny do ciężarówek i na odwrót. Dobory gratów, to raczej indywidualna sprawa.
  • #36 21775542
    mateklos
    Poziom 23  
    Posty: 545
    Pomógł: 50
    Ocena: 187
    Żeliwne głowice, to lepsza wytrzymałość mechaniczna, praktycznie nie odkształcone.
    Wystarczyło sprawdzić poprawność.
    Aluminium i jego stopy, to inna para kaloszy, łatwiej się odkształcają, a szlif to jest po to, aby je dopasować do siebie.
    I żeby było to dobrze, to zgonie z normą dla obu materiałów.
    Druga spraw to dobór uszczelki...
    Dobór grubości i potencjalny tuning mechaniczny przez zmianę pojemności skokowej, wstawienie dodatkowej wysokości itd., to inna sprawa.
    Chodzi o odprężanie i doprężanie pojemności cylindra.
    Jak się odpręży, można dodać paliwa o niższej liczbie oktanowej ze względu na egt.
    Jak dopreżasz, to większa liczba oktanowa, np. PB 98 lub 100.
    Z zasady czasami można się pokusić o stwierdzenie czy dodanie vv i turbo to fajny pomysł.

    Chodzi o spalanie stukowe idt.
    Ale to już wyższa szkoła jazdy.
  • #37 21775562
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #38 21775600
    user64
    Poziom 36  
    Posty: 3532
    Pomógł: 220
    Ocena: 696
    Kolego, świat się zmienił i nie ma już odgórnego ustalania cen.
    Ja kieruję się zwykle rekomendacjami znajomych lub mechaników. W tego typu robocie nigdy nie kieruję się ceną, bo niska cena, to potencjalnie niska jakość, potencjalnie. Drugim minusem jest zwykle praca wykonana bez żadnych faktur i OK, jest taniej, ale w razie reklamacji masz odpowiedź "ale ja pana nie znam, nigdy nic nie robiłem dla pana". I co wtedy?

    Innymi słowy, nikt za darmo nie pracuje, za 100 zł, to przejadą ci tą głowice papierem ściernym i może nawet sprawdzą (ale wątpię).
  • #39 21775635
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #40 21775702
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2799
    Pomógł: 172
    Ocena: 573
    >>21775562
    Różnica jest nie w ilości cylindrów, ale w formacie. Pod ściernicą powstaje dużo ciepła, taki szlif trwa i nie można go sobie przyśpieszyć.
    _________ napisał:
    kompresja 13,6 na zimnym na wszystkich garach.

    Niejeden się na tym przejechał. Wystarczy silnik wywrócić na chwilę przed Twoim pomiarem i z totalnego złoma wyjdzie igła ze sprężaniem jak z fabryki. Albo nawet na żywca psiknąć w cylinder.
    Pomiar ciśnienia niczego też nie mówi o sprawności pierścieni olejowych, tłoka czy cylindra.
    Tak można było sobie sprawdzać stare konstrukcje z wysokimi pierścieniami w których uszczelnienie było realizowane jedynie sprężystością, a żeliwny zgarniacz wycierał się po równo z uszczelniającymi.
    Ratujesz swój silnik, bo nie jedzie, czy ratujesz, bo żre olej?
  • #41 21775717
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11960
    Pomógł: 1185
    Ocena: 3328
    Wystarczy mu kamerką wjechać w otwór po świecy i widać czy bierze olej, czy nie zardzewiały od stania.

    To co ma wydać 5 -10 tys na remont?
  • REKLAMA
  • #42 21775726
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #43 21775733
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2799
    Pomógł: 172
    Ocena: 573
    Zależy jaki rozległy ma być remont i co jest jego powodem. Czasem lepiej i taniej jest zwalić miskę, głowicę odkręcić korby i powymieniać pierścienie, niż wymieniać silnik. Te współczesnej budowy jedynie biorące olej nie wymagają przeważnie niczego więcej (może jeszcze czasem panewek, bo jak już rozebrane, to czemu nie).
    One nie wycierają się jak te starsze, często na pomiarze owalizacji wychodzi jakaś śmieszna różnica, a pobory oleju, to tylko wina użytkownika, a nie przebiegu.
  • #44 21775738
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #45 21775744
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2799
    Pomógł: 172
    Ocena: 573
    Ten nagar, to nie wina silnika. :-)
  • #46 21775750
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #47 21775771
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11960
    Pomógł: 1185
    Ocena: 3328
    Orlen ma całkiem niezłe oleje. Stosunek cena jakość jak najbardziej na plus, co potwierdzają analizy składu i testy zużyciowe. Problemem jest wierzenie ASO, że olej wytrzymuje 20-30 tys km, tym bardziej przy krótkich odcinkach i lanie oleji niespełniających normy danego silnika, bo jest tani. W typowym użytkowaniu powinno się olej zmieniać co 10 000 km lub rok. W zależności co nastąpi pierwsze.
  • #48 21775789
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4257
    Pomógł: 270
    Ocena: 1106
    sigwa18 napisał:
    Problemem jest wierzenie ASO że olej wytrzymuje 20-30 tyś km

    Przy olejach typu "long life" zasadniczym problemem jest powszechność stosowania filtrów mających standardową trwałość wynoszącą jedynie jedną drugą lub jedną trzecią tego przebiegu.
  • REKLAMA
  • #49 21775792
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2799
    Pomógł: 172
    Ocena: 573
    _________ napisał:
    Wiem, jeździł na jakimś szicie orlenowskim.

    Ludzie są nieuświadomieni. Pierwsze zło to trzymanie się kurczowo tego że oleju nie trzeba wymienić,bo jeszcze nie ma przebiegu. Żaden producent nie poda 10 tyś skoro konkurencja ma 15 albo 30. Wystarczy że auto trafi na cięższą nogę i już to 15 tysięcy to za dużo. Kolejne zło to dolna kreska na bagnecie. Jeśli mamy mieć w silniku np 3l oleju, a jednego brakuje bo przecież bagnet na to pozwala,to degradacja tego co pozostało następuje w sposób lawinowy.
    Mity że silnik z przebiegiem trzeba zalewać gęstym olejem -największe dno dla współczesnych konstrukcji.

    Mateusz_konstruktor napisał:
    Przy olejach typu "long life" zasadniczym problemem jest powszechność stosowania filtrów mających standardową trwałość wynoszącą jedynie jedną drugą lub jedną trzecią tego przebiegu


    Oleje long life- zostały skrojone pod silniki które więcej stoją niż jeżdżą,bo olej ulega w nich rozwarstwianiu i tylko w rafinerii można to naprawić.Ludzie jednak traktują to że można robić na nich po 50 tysi nie patrząc nawet na to że klasę ochrony silnika mają niską.I na koniec wisienka na torcie: "mam zawsze nowy olej bo dużo dolewam".
    Niestety nie jest to nowy olej. Moje ulubione porównanie z zupa-jak masz garnek śmierdzącej, starej zupy,to dolewka odrobiny nowej niczego nie zmieni bo dalej dostaniesz sraczki.
    Stary albo za gęsty olej nie myje,nie zapewnia amortyzacji na panewkach ani tłokach spychanych korbą i walacych w tuleje, nie wypłukuje popychaczy,nie zmiekcza gumy uszczelnień,nie posiada już prawie wcale dodatków separacyjnych,nie przywiera,nie potrafi utrzymać filmu przy szybkim rozciąganiu.
    W oleju krąży siara i sadza. Najgorsze jest chyba jednak to że doszczelnienie współczesnego pierścienia polega na tym że gazy mają go rozpierać od strony rowka.Wystarczy popatrzeć jak są skonstruowane tłoki i wewntrzne płaszczyzny pierścieni żeby sobie wyobrazić delikatność tego rozwiązania.Stary olej nie jest odporny termicznie,bardzo szybko zalepi przestrzeń w rowku,potem nie ma doszczelnienia ,pierścień przestaje się najpierw obracać,potem przesuwać ,na koniec drze cylinder bo przenoszenie siły bocznej przechodzi na niego z szybciej wycierajacego się tłoka.Niski stan i syf jest wrogiem każdego silnika bez wyjątku bardziej niż sama marka oleju.
  • #51 21775807
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #52 21775820
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11960
    Pomógł: 1185
    Ocena: 3328
    Ja też miałem chwilę taką corsę B w której nie wymieniałem oleju. Bo wychodziło że za 6 miesięcy zjadała 4-5 litrów. Więc i tak się wymieniał tylko nie musiałem go spuszczać i regularnie dolewać.

    Rewizja miski po kupnie używki powinna być punktem na liście jak zamiana rozrządu.
  • #53 21775827
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2799
    Pomógł: 172
    Ocena: 573
    _________ napisał:
    zmieniaj olej co 8000-9000km
    - wlewaj tylko oleje z IV grupy (czyli PAO)
    - zawsze zdejmuj misę, myj ją i smoka
    - przed zmianą oleju zrób płukankę nawet tanim K2


    To nie są dobre rady. Oczywiście olej można sobie zmienić wcześniej,ale nie zawsze się to opłaca i nie zawsze jest dobre.
    Mając np LPG jest wskazane żeby w oleju krążył popiół. Gaz nie robi sadzy,nie degraduje tak mocno oleju,więc nieraz dobrze jest go trochę przetrzymać jeśli jest "ładny" a auto regularnie używane na niewymagających ,dłuższych trasach .
    Zawsze PAO- po co? Wystarczy zgodny ale wybrany rozsądnie. Kieruj się tym co ma w karcie,a nie na butelce.
    Jedne ledwo łapią się w normie,a inne są na samym jej szczycie.Przy silniku niemodyfikowanym to wystarcza.
    _________ napisał:
    - zawsze zdejmuj misę, myj ją i smoka

    W sprawnym,zadbanym silniku jest to absolutnie niepotrzebne. Smok zatrymuje kawałki,które w zadbanym silniku nie występują-chyba że ktoś używał silikonów albo innych uszczelnień jak idiota (więcej=lepiej).
    Płukanki też są niepotrzebne,a nawet nieraz szkodliwe. Większość konstrukcji ma dzisiaj nieckę w głowicy w której utrzymuje się olej. To zapobiega suchemu startowi wałka. Wlejesz płukankę i ona potem tam zostaje.
    Jak wymieniasz oliwę na czas i nie dopuszczasz żeby straciła właściwości przeciwpienne ,myjące i temperaturowe to niczego nie trzeba płukać.
  • #54 21775846
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #55 21775868
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2799
    Pomógł: 172
    Ocena: 573
    _________ napisał:
    Zatem, który mineralny wysoce rafinowany z ropy naftowej to ten zalecany full syntetyk, hm?

    Zaden. Oczywiście jest bardzo wielka różnica pomiędzy "syntetyzowanym" a syntetycznym na estrach,to nawet nie podlega dyskusji. Kwestia jest jedynie tego czy idąc po jedno piwo bierzesz torbę 30l na kołach bo jest Ci potrzebna.
    Swój najlepszy w życiu silnik budowałem przez lata. Postawiłem sobie za cel że objadę wszystkich na gazie.Zmieniałem na nim głowice kilkanaście razy na coraz to bardziej ekstremalną.LPG jest bardzo dobrym,ale wymagającym paliwem,bo trzeba zawory docierać głęboko żeby oddawały ciepło,kombinować z zapłonem ,inaczej dozować ,pozbywać się wszelkiego rodzaju ostrych krawędzi utrzymujących temperaturę w komorze.Choć ma wysoką liczbę oktanową,to nie chłodzi i nie płucze wszytkiego jak to robi benzyna podana z wtryskiwacza.Gaz dodatkowo wpada już podgrzany.
    Kręciłem wysoko i codziennie przez 10 lat -wszystko na podstawowym ELF-ie i jednym słupku złożonym na początku.
    Olej był jednak wymieniany odpowiednio i miał zawsze odpowiedni poziom. Jeśli znasz swój silnik,to praktycznie jego stan nie musi być ograniczany górną kreską bagnetu.Ja mogłem wlewać nawet 10mm wyżej.
  • #56 21775879
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #57 21775882
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1763
    Ocena: 6363
    _________ napisał:
    Wstawił do benzyniaka dpf,

    Skoro do benzyniaka wstawił DPF, to chyba nie dziwne? Do benzyniaków producenci montują GPF.
  • #58 21775883
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #59 21775889
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2799
    Pomógł: 172
    Ocena: 573
    _________ napisał:
    Niedbalstwo o samochód zaczyna się już po wyjeździe z salonu.

    Tak,to prawda. Byli tacy którym silnik wydoił olej aż do zapalenia kontrolki ciśnienia.Widziałem też samochód jednej pani,w którym za gumową wycieraczka wyrosła trawa. Jeden gość na pytanie o olej odpowiedział pytaniem : to tam się czegoś dolewa?
    Gdzie trzeba nalać jakiegoś konkretu,to nie ma innego wyjścia i po prostu lać nie oszczędzając na klasie. Jeśli jednak mowa o jakiejś niewysilonej jednostce gdzie producent nawet nie wymaga B4,to sens lania czegoś dla bolidów jest niewielki. Każdy jeden olej się zasyfi,więc tutaj różnicy żadnej nie będzie. Obroty/obciążenia i warunki temperaturowe też nie są przekraczane .Przy zachowaniu interwałów nie zmieni się praktycznie nic jak wleje się coś o wiele droższego ,bo potencjał nie zostanie wykorzystany.
  • #60 21775901
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  

Podsumowanie tematu

✨ Głowica silnika wymaga szlifu (planowania) pod nową uszczelkę pod głowicą (UPG) częściej niż blok, mimo że oba elementy mogą być aluminiowe, ze względu na różnice konstrukcyjne i właściwości materiałowe. Głowica jest cieńszym, bardziej podatnym na odkształcenia elementem, często pustym w środku, co sprzyja jej wykrzywianiu, natomiast blok jest masywny, często żeliwny i stabilniejszy wymiarowo. Szlifowanie głowicy ma na celu uzyskanie idealnie płaskiej powierzchni styku, co jest kluczowe dla szczelności uszczelki, zwłaszcza przy stosowaniu nowoczesnych, wielowarstwowych uszczelek blaszanych, które wymagają precyzyjnego dopasowania. Blok planuje się rzadziej, głównie gdy występują poważne odkształcenia lub uszkodzenia. W przeszłości, przy starszych konstrukcjach i miękkich uszczelkach, tolerancje były większe, a śruby głowicy grubsze i mocniej dokręcane, co pozwalało na pewne dopasowanie elementów mimo niewielkich nierówności. Obecnie stosuje się bardziej precyzyjne metody pomiaru płaskości i dokręcania śrub głowicy, często z użyciem dociągania o kąt, co zwiększa trwałość i szczelność połączenia. Wymiana i planowanie głowicy jest też często wykonywana profilaktycznie lub z powodów ekonomicznych, aby uniknąć reklamacji. Dyskusja porusza także kwestie jakości i kosztów tłoków, różnic w materiałach i technologii produkcji, a także wpływ norm emisji spalin na remonty silników. Wątek uzupełniają uwagi o eksploatacji olejów silnikowych, ich jakości, wymianie i wpływie na trwałość jednostek napędowych. Wymieniane są przykłady silników i samochodów, m.in. Opel Astra F 1.6 C16NZ, Fiat 126p, Polonez, VW Lupo, Mercedes C220, Volvo D4204T4, Ford 2.0 Ecoblue, Skoda Fabia 1.4 16V AUA, podkreślając różnice w konstrukcji i podejściu do napraw.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA