W jednym poście powyżej padło sformułowanie, że AI to nic innego jak "wyszukiwarka dla ułomów".
Możliwe, ale jak dla mnie jest niezwykle przydatna. Oczywiście to jasne, że nie przyjmuję wyników wyszukiwania bezkrytycznie, zawsze sprawdzam i oceniam.
Kilka przykładów:
1. Pisma do urzędów/sądów - mam za sobą pisma stworzone z pomocą ChatGPT skierowane do urzędów w sprawie administracyjnej; obecnie jestem na etapie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Przy okazji ostatniego pisma AI potrzebowała ok. 7 minut, aby wyszukać wyroki NSA pasujące do mojej sprawy łącznie z uzasadnieniem.
2. Programowanie. Mam prosty odtwarzacz audio na Raspberry Pi 4 z wyświetlaczem OLED, na którym pokazywany jest tytuł utworu, wykonawca, czas, bitrate. Około 1 godziny zajęło mi przygotowanie ostatecznego pliku w Pythonie z pomocą AI. Z tym, że moje "programowanie" ograniczało się do pisania w stylu: "w prawym dolnym rogu wyświetlaj bitrate, a lewym dolnym rogu czas." ChatGPT tworzył kod, a do mnie należało tylko kopiuj/wklej.
3. Pomoc w projektowaniu - tworzenie wizualizacji np. obudów do sprzętu audio, korekcja charakterystyki słuchawek (z objaśnieniem, który zakres za co odpowiada w brzmieniu), itp.