Witam, mam problem ze wspomaganiem/światłami w rowerze.
Pewnego dnia światło tylne przestało działać. Okazało się, że dwa kabelki "wyrwały się" z płytki światła. Nie patrząc na żadne rozpiski próbowałem na chybił-trafił je podłączyć (przednie światło działało bez zarzutów). Światło działało, kiedy przytykałem kabelki, ale nie lutowałem (oczywiście to tylne). Teraz pojawia się problem, że kiedy włączam przednie światło z przycisku, działa ok; włączam wspomaganie, działa chwilę i wywala błąd e006, e007, e010. Wiązki do oświetlenia z tyłu są aktualnie zaizolowane (czarna/czerwona od stopu oraz zielona/żółta od hamulców STOP). Dodam, że nie przypominam sobie, aby kiedyś po wyłączeniu wyświetlacza światło dalej świeciło (nawet chyba wspomaganie działa). Oczywiście stacyjka jest w pozycji ON. Wypinałem również dwie złączki, które szły od kontrolera do tylnego światła (jedna czarny/czerwony, druga żółty/zielony), ale to nic nie pomogło
Teraz moje pytanie: Czy zrobiłem przypadkowo jakieś zwarcie, czy kontroler do wymiany, czy da się jakoś to ominąć?
Edit: Dodam, że wymieniane były zaciski wraz z rączkami, więc światło hamulców STOP będzie teraz totalnie zbędne. Końcówki reagujące są również zaizolowane, ale to przecież nie ma znaczenia
Pewnego dnia światło tylne przestało działać. Okazało się, że dwa kabelki "wyrwały się" z płytki światła. Nie patrząc na żadne rozpiski próbowałem na chybił-trafił je podłączyć (przednie światło działało bez zarzutów). Światło działało, kiedy przytykałem kabelki, ale nie lutowałem (oczywiście to tylne). Teraz pojawia się problem, że kiedy włączam przednie światło z przycisku, działa ok; włączam wspomaganie, działa chwilę i wywala błąd e006, e007, e010. Wiązki do oświetlenia z tyłu są aktualnie zaizolowane (czarna/czerwona od stopu oraz zielona/żółta od hamulców STOP). Dodam, że nie przypominam sobie, aby kiedyś po wyłączeniu wyświetlacza światło dalej świeciło (nawet chyba wspomaganie działa). Oczywiście stacyjka jest w pozycji ON. Wypinałem również dwie złączki, które szły od kontrolera do tylnego światła (jedna czarny/czerwony, druga żółty/zielony), ale to nic nie pomogło
Teraz moje pytanie: Czy zrobiłem przypadkowo jakieś zwarcie, czy kontroler do wymiany, czy da się jakoś to ominąć?
Edit: Dodam, że wymieniane były zaciski wraz z rączkami, więc światło hamulców STOP będzie teraz totalnie zbędne. Końcówki reagujące są również zaizolowane, ale to przecież nie ma znaczenia