Witam.
Tak jak zapowiadałem, przedstawiam post o renowacji wobulatora Elpo K932.
Zainteresowałem się tym wobulatorem na początku lat 80. XX wieku, a więc ponad 40 lat temu
Będąc w technikum elektronicznym w moim rodzinnym mieście.
Będąc krótkofalowcem, budowałem lepsze lub gorsze sprzęciki łączności. Oczywiście trzeba było je jakoś stroić, postanowiłem zbudować wobulator do strojenia głównie P.CZ. odbiorników.
Zbudowałem najpierw częstościomierz - co jest najprostsze dla amatora, a pomiar częstotliwości jest kluczowy.
Wpadła mi w ręce książka, którą kupił mój ojciec (główny technolog chemik - naprawiający nasz domowy telewizor Nefryt, takie były czasy), o strojeniu telewizorów autorstwa pana Budynka.
Czytając ją, poznałem zasady pomiaru charakterystyk P.CZ. i metody otrzymywania liniowych dewiacji sygnału pomiarowego, metodą mieszania sygnału modulowanego z sygnałem o stałej częstotliwości.
Jako przykład był schemat i zasada działania wobulatora Elpo 932. Wiedzę skonsumowałem i zacząłem budowę.
Wobulator na 465 kHz i 10,7 MHz wykonałem jako pracę dyplomową w technikum. Takie były częstotliwości, bo odbiornik KF, jaki budowałem, miał podwójną przemianę częstotliwości, a pośrednie pracowały w tych zakresach.
Odbiornik KF w zasadzie skończyłem w 1983 r. i poszedłem na studia el. do Gdańska, również w tym samym roku.
Sentyment do K932 pozostał i obecnie, po zaspokojeniu ważniejszych funkcji życiowych i ustawieniu dzieci, postanowiłem posiąść taki wymarzony przyrząd, w latach 80. - to była wówczas wartość Syrenki!!
.
Posiadam duże, niezagospodarowane poddasze i zamierzam tam stworzyć studio odsłuchowe audio i ekspozycję sprzętu, w tym również Elpo. K932 będzie stroił TV Pegaz, K933 - TV Alga, a K935 - Thomsona T5601.
Te telewizory mam już poddane gruntownej renowacji po 1 szt. i je dalej zbieram jako ciekawe i atrakcyjne przez swój design. - Dodatkowo jeszcze fajny jest jeszcze z kablowym pilotem Alladyn. Pilot obok kanapy i piwa.
Na dodatek!! seria wobulatorów Elpo K931, K932, K933 i wiele innych sprzętów niszowych firmy Elpo była według portalu "Radiomuzeum" produkowana w Rumi, gdzie mieszkam od 25 lat. Co ciekawe, firma o nazwie "Elpo zakład elektromechaniczny Rumia" jest zarejestrowana w Rumi nadal i zajmuje się dziwnymi rzeczami?
Między innymi znane mierniki lamp Elpo też były robione w Rumi. Firma Elpo to podobnie jak Inco (Cyrankiewicza) i kilka innych podmiotów miała wiele oddziałów i szyła nawet jeansy dla dzieci "Szarik" we Wrocławiu i były to firemki - spółdzielnie, własności komunistycznej nomenklatury.
To były dochodowe tematy.
Mam już skompletowany zestaw wobulatorów Elpo K931, K932, K933, K935.
K931 - renowacja jeszcze nie zaczęta, szukam kolejnego egzemplarza w lepszym stanie,
K932 - renowacja zaawansowana w 98%.
K933 - jest prawie skończony w 95%,
K935 (2 szt.) - w 50%.
Przedstawię teraz proces renowacji wobulatora K932.
Kupiłem go od przemiłego młodego człowieka z okolic Lublina. Był na tylnej ściance napis inwentarzowy "ZURIT LUBLIN...."
Posiadany egzemplarz jest z 1963 r. i był w średnim stanie, brak było dużej korozji, ale powłoki metalu i spoiwa cynowego mocno utlenione.
Miernik był kompletny, z pokrętłami ebonitowymi w dobrym stanie. Pokrycie lakiernicze nieco zniszczone, kwalifikowało się do malowania, jednak płyta czołowa z napisami wymagała tylko czyszczenia, polerowania
i korekcji napisów - całe szczęście wgłębionych.
Miernik w tym stanie i w tym wieku wymaga niestety gruntownej renowacji.
Wielu tz. kolekcjonerów ogranicza się do powierzchownego wyczyszczenia, odkurzenia. Jednak efekt jest słaby, a wytłumaczenia że to taki "styl", są tylko wymówką dla lenistwa. Sprzęcik śmierdzi myszami, i jest obrzydliwy, prawie działa tz. coś tam świeci.
Sprzęty w tym wieku zawsze są niesprawne !!, i nie estetyczne, żadna kobieta nie wpuści tego do domu.
Porady zakupowe.
Jeżeli chcemy mieć piękny artefakt technmiczny musimy:
- Ocenić realne możliwości realizacji projektu, trzeba mieć chętnego do sprzedaży, pieniądze, przestrzeń bytową i co najważniejsze - czas i cierpliwość. Wiele sprzętu zdobytego do tz. kolekcji zmienia tylko piwnicę i się tak naprawdę marnuje.
- Kupując trzeba zadbać aby sprzęt był kompletny i miał sprawne kluczowe elementy np. lampę oscyloskopową, transformator, główne elementy mechaniczne.
CDN.
Tak jak zapowiadałem, przedstawiam post o renowacji wobulatora Elpo K932.
Zainteresowałem się tym wobulatorem na początku lat 80. XX wieku, a więc ponad 40 lat temu
Będąc krótkofalowcem, budowałem lepsze lub gorsze sprzęciki łączności. Oczywiście trzeba było je jakoś stroić, postanowiłem zbudować wobulator do strojenia głównie P.CZ. odbiorników.
Zbudowałem najpierw częstościomierz - co jest najprostsze dla amatora, a pomiar częstotliwości jest kluczowy.
Wpadła mi w ręce książka, którą kupił mój ojciec (główny technolog chemik - naprawiający nasz domowy telewizor Nefryt, takie były czasy), o strojeniu telewizorów autorstwa pana Budynka.
Czytając ją, poznałem zasady pomiaru charakterystyk P.CZ. i metody otrzymywania liniowych dewiacji sygnału pomiarowego, metodą mieszania sygnału modulowanego z sygnałem o stałej częstotliwości.
Jako przykład był schemat i zasada działania wobulatora Elpo 932. Wiedzę skonsumowałem i zacząłem budowę.
Wobulator na 465 kHz i 10,7 MHz wykonałem jako pracę dyplomową w technikum. Takie były częstotliwości, bo odbiornik KF, jaki budowałem, miał podwójną przemianę częstotliwości, a pośrednie pracowały w tych zakresach.
Odbiornik KF w zasadzie skończyłem w 1983 r. i poszedłem na studia el. do Gdańska, również w tym samym roku.
Sentyment do K932 pozostał i obecnie, po zaspokojeniu ważniejszych funkcji życiowych i ustawieniu dzieci, postanowiłem posiąść taki wymarzony przyrząd, w latach 80. - to była wówczas wartość Syrenki!!
Posiadam duże, niezagospodarowane poddasze i zamierzam tam stworzyć studio odsłuchowe audio i ekspozycję sprzętu, w tym również Elpo. K932 będzie stroił TV Pegaz, K933 - TV Alga, a K935 - Thomsona T5601.
Te telewizory mam już poddane gruntownej renowacji po 1 szt. i je dalej zbieram jako ciekawe i atrakcyjne przez swój design. - Dodatkowo jeszcze fajny jest jeszcze z kablowym pilotem Alladyn. Pilot obok kanapy i piwa.
Na dodatek!! seria wobulatorów Elpo K931, K932, K933 i wiele innych sprzętów niszowych firmy Elpo była według portalu "Radiomuzeum" produkowana w Rumi, gdzie mieszkam od 25 lat. Co ciekawe, firma o nazwie "Elpo zakład elektromechaniczny Rumia" jest zarejestrowana w Rumi nadal i zajmuje się dziwnymi rzeczami?
Między innymi znane mierniki lamp Elpo też były robione w Rumi. Firma Elpo to podobnie jak Inco (Cyrankiewicza) i kilka innych podmiotów miała wiele oddziałów i szyła nawet jeansy dla dzieci "Szarik" we Wrocławiu i były to firemki - spółdzielnie, własności komunistycznej nomenklatury.
To były dochodowe tematy.
Mam już skompletowany zestaw wobulatorów Elpo K931, K932, K933, K935.
K931 - renowacja jeszcze nie zaczęta, szukam kolejnego egzemplarza w lepszym stanie,
K932 - renowacja zaawansowana w 98%.
K933 - jest prawie skończony w 95%,
K935 (2 szt.) - w 50%.
Przedstawię teraz proces renowacji wobulatora K932.
Kupiłem go od przemiłego młodego człowieka z okolic Lublina. Był na tylnej ściance napis inwentarzowy "ZURIT LUBLIN...."
Posiadany egzemplarz jest z 1963 r. i był w średnim stanie, brak było dużej korozji, ale powłoki metalu i spoiwa cynowego mocno utlenione.
Miernik był kompletny, z pokrętłami ebonitowymi w dobrym stanie. Pokrycie lakiernicze nieco zniszczone, kwalifikowało się do malowania, jednak płyta czołowa z napisami wymagała tylko czyszczenia, polerowania
i korekcji napisów - całe szczęście wgłębionych.
Miernik w tym stanie i w tym wieku wymaga niestety gruntownej renowacji.
Wielu tz. kolekcjonerów ogranicza się do powierzchownego wyczyszczenia, odkurzenia. Jednak efekt jest słaby, a wytłumaczenia że to taki "styl", są tylko wymówką dla lenistwa. Sprzęcik śmierdzi myszami, i jest obrzydliwy, prawie działa tz. coś tam świeci.
Sprzęty w tym wieku zawsze są niesprawne !!, i nie estetyczne, żadna kobieta nie wpuści tego do domu.
Porady zakupowe.
Jeżeli chcemy mieć piękny artefakt technmiczny musimy:
- Ocenić realne możliwości realizacji projektu, trzeba mieć chętnego do sprzedaży, pieniądze, przestrzeń bytową i co najważniejsze - czas i cierpliwość. Wiele sprzętu zdobytego do tz. kolekcji zmienia tylko piwnicę i się tak naprawdę marnuje.
- Kupując trzeba zadbać aby sprzęt był kompletny i miał sprawne kluczowe elementy np. lampę oscyloskopową, transformator, główne elementy mechaniczne.
CDN.
Fajne? Ranking DIY