SlawekKedra napisał: Czytając Twoje wpisy odnoszę wrażenie że chcesz koniecznie zabłysnąć wypisywaniem bzdur.
Wstrzymywałem się dotychczas z tym, ale to już przelało czarę bzdur i zmuszony zostałem raportować tę wiadomość do moda. Kolega Jacekj w niezrozumiały dla mnie sposób od dłuższego już czasu usiłuje za wszelką cenę "zabłysnąć" i - niestety - zamiast tego nagminnie wypisuje bzdury. Gdyby to jeszcze były bzdury nie wpływające w żaden sposób na bezpieczeństwo innych czytających takie rewelacje to pół biedy, niestety coraz częściej (jak w tym wypadku) mogą one po wprowadzeniu w życie albo (w najlepszym wypadku) uszkodzić sprzęt albo (jak w powyższym) zabić użytkownika, który by sobie wziął do serca takie "porady".
mwa66 napisał: Coś mądrego wynika z tych pomiarów ?
odpowiednio wysokiej oporności wejściowej miernika na zakresie woltomierza ma prawdo on pokazywać takie "dziwne" wartości - są to napięcia indukowane na urządzeniu czy to z transformatora sieciowego czy nawet z otoczenia (rozproszone pole EM).
Tyle tylko, ze masz dobry miernik - przy
mwa66 napisał: A 125/70/50 V to są niewielkie nap czy to jest prawidłowe?
Dla człowieka niebezpieczne nie jest napięcie jako takie ale prąd jaki może popłynąć przy zwarciu potencjału do masy własnym ciałem. Jak pisałem - napięcie się indukuje czy to z rozproszonego pola elektromagnetycznego transformatora samego urządzenia czy "łapie" je z otoczenia ale prąd jaki może popłynąć przy zwarciu takiego napięcia do "ziemi" jest na tyle niski, że nie powoduje żadnych niebezpieczeństw. Mało tego nawet gdybyś się podłączył między obudowę na której taki "potencjał z powietrza" a "ziemie" to na mierniku mógłbyś zauważyć duży spadek tego napięcia. Oporność ciała człowieka może tak "obciążyć" ten potencjał. Niebezpieczne jest przede wszystko przebicie napięcia sieciowego na obudowę - wtedy mógłbyś zaobserwować na mierniku wartość napięcia bliską napięcia sieci (230V) i występowałoby ono tylko między obudową a przewodem "zerowym". Taka sytuacje z wiadomych powodów byłaby niebezpieczna dla życia. W drugim położeniu (obudowa - przewód fazowy) zmierzyłbyś co najwyzej jakieś pojedyncze wolty. Niemniej jednak przy połączeniu urządzenia przewodem bez zera ochronnego (dwużyłowym - wtyczka bez bolca) nie masz nigdy pewności czy nie odwrócisz wtyczki i zamiast tych pojedynczych woltów nie miałby pełnego napięcia sieci - taka sytuacja wymusza od konstruktora podwójne zabezpieczenie (izolację w newralgicznych punktach) by nigdy do niej nie doszło.