logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Denon PMA-525R po wymianie elektrolitów zadymił po 3 miesiącach - diagnoza?

mwa66 02 Cze 2026 10:45 2718 136
Najlepsze odpowiedzi

Jak zdiagnozować wzmacniacz, który po wymianie elektrolitów po kilku miesiącach zadymił, mimo że nie widać widocznych uszkodzeń?

Zacznij od pomiarów na odłączonym sprzęcie: sprawdź omomierzem, czy nie ma pełnego zwarcia między bolcami wtyczki sieciowej oraz na głównych liniach zasilania +/-42 V względem masy, a potem uruchom wzmacniacz przez żarówkę szeregową [#21915360][#21914361][#21914694] Jeśli żarówka gaśnie, przekaźnik załącza się i nie ma dymu, to zasilacz i podstawowe sekcje najpewniej są w porządku; wtedy sprawdź słuchawki/głośniki oraz napięcia +/-40 V na końcówce i +/-15 V na przedwzmacniaczu [#21915531][#21915576] Obejrzyj też elementy, które mogą zadymić bez oczywistych śladów: kondensator gaszący przy włączniku sieciowym, kondensator przy przekaźniku gniazd zasilania i inne elementy zasilania [#21915360][#21915425] Jeśli podejrzewasz końcówkę mocy, porównaj lewy i prawy kanał oraz sprawdź tranzystory miernikiem w trybie diody/piszczyka [#21915546] Gdy pod żarówką wszystko działa poprawnie, a dym już się nie pojawia, możliwe że źródłem był inny podłączony sprzęt albo listwa/przedłużacz z filtrami przeciwprzepięciowymi [#21915588][#21915661]
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
  • #121 21925520
    mwa66
    Poziom 4  
    Posty: 490
    Ocena: 10
    No dobrze. Chwilowo zamykam te dwa Denony. Będę je "męczył" muzyczką i obserwował co się z nimi dzieje.

    Wracam do WS-a i PW Unitry. Trzeba je w końcu zakończyć bo tez wiszą i zawalają podłogę.
  • #122 21925536
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7034
    Pomógł: 536
    Ocena: 1925
    mwa66 napisał:
    Neonówka taka zwykła niczego nie wykazała. Na gniazdku 230 działa.

    To sprawdź jeszcze multimetrem przemienne napięcie pomiędzy obudową wzmacniacza a bolcem uziemiającym w gniazdku. Do wejść wzmacniacza nie ma być nic podpięte w czasie pomiaru.
    Rozumiem że wzmacniacz ma zwykłą, płaską wtyczkę sieciową, bez zacisku ochronnego?

    Pomiar wykonaj w dwóch różnych położeniach tej wtyczki sieciowej w gniazdu oraz z włączonym i wyłączonym wzmacniaczem.
  • #123 21925545
    mwa66
    Poziom 4  
    Posty: 490
    Ocena: 10
    kris8888 napisał:
    mwa66 napisał:
    Neonówka taka zwykła niczego nie wykazała. Na gniazdku 230 działa.

    To sprawdź jeszcze multimetrem przemienne napięcie pomiędzy obudową wzmacniacza a bolcem uziemiającym w gniazdku. Do wejść wzmacniacza nie ma być nic podpięte w czasie pomiaru.
    Rozumiem że wzmacniacz ma zwykłą, płaską wtyczkę sieciową, bez zacisku ochronnego?

    Pomiar wykonaj w dwóch różnych położeniach tej wtyczki sieciowej w gniazdu oraz z włączonym i wyłączonym wzmacniaczem.


    No tego to bym się nie spodziewał. Tak płaska wtyczka bez PE
    We wszystkich przypadkach wtyczka wzmacniacza w gniazdku.
    1. pozycja 1 wył - 8,26 V
    2. poz 2 wył - 125 V
    3. poz 1 włączony - 52 V
    4. poz 2 włączony - 75 V wszystko AC

    ??????

    Odłączyłem wzmacniacz z gniazdka i napięcie między bolcem a masą wzmacniacza jest 4,5 V AC
  • #124 21925576
    Jacekj
    Poziom 24  
    Posty: 918
    Pomógł: 26
    Ocena: 60
    Powinno być 230V. Czy aby dobrze podłączyłeś miernik pod masę?
    Pozdrawiam
  • #125 21925580
    mwa66
    Poziom 4  
    Posty: 490
    Ocena: 10
    Jacekj napisał:
    Powinno być 230V. Czy aby dobrze podłączyłeś miernik pod masę?
    Pozdrawiam

    Gdyby było 230 między masą wzmacniacza a bolcem PE to by chyba mnie zabiło ?!?!?! Ale mogę czegoś nie rozumieć jak zwykle
  • #126 21925588
    SlawekKedra
    Poziom 43  
    Posty: 16805
    Pomógł: 1574
    Ocena: 1955
    Jacekj napisał:
    Powinno być 230V. Czy aby dobrze podłączyłeś miernik pod masę?

    Gdzie powinno być te 230V??? Rozumiesz wogóle co piszesz? Czytałeś to, co już zostało napisane?
    Czytając Twoje wpisy odnoszę wrażenie że chcesz koniecznie zabłysnąć wypisywaniem bzdur.

    Dodano po 1 [minuty]:

    mwa66 napisał:
    Ale mogę czegoś nie rozumieć jak zwykle

    Tym razem to kolega Jacekj nie ma pojęcia co pisze bo gdy by miał pojęcie że to bzdury to może by ich nie pisał.
  • #127 21925601
    mwa66
    Poziom 4  
    Posty: 490
    Ocena: 10
    mwa66 napisał:
    kris8888 napisał:
    mwa66 napisał:
    Neonówka taka zwykła niczego nie wykazała. Na gniazdku 230 działa.

    To sprawdź jeszcze multimetrem przemienne napięcie pomiędzy obudową wzmacniacza a bolcem uziemiającym w gniazdku. Do wejść wzmacniacza nie ma być nic podpięte w czasie pomiaru.
    Rozumiem że wzmacniacz ma zwykłą, płaską wtyczkę sieciową, bez zacisku ochronnego?

    Pomiar wykonaj w dwóch różnych położeniach tej wtyczki sieciowej w gniazdu oraz z włączonym i wyłączonym wzmacniaczem.


    No tego to bym się nie spodziewał. Tak płaska wtyczka bez PE
    We wszystkich przypadkach wtyczka wzmacniacza w gniazdku.
    1. pozycja 1 wył - 8,26 V
    2. poz 2 wył - 125 V
    3. poz 1 włączony - 52 V
    4. poz 2 włączony - 75 V wszystko AC

    ??????

    Odłączyłem wzmacniacz z gniazdka i napięcie między bolcem a masą wzmacniacza jest 4,5 V AC


    Coś mądrego wynika z tych pomiarów ?
  • #128 21925605
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7034
    Pomógł: 536
    Ocena: 1925
    mwa66 napisał:
    1. pozycja 1 wył - 8,26 V
    2. poz 2 wył - 125 V
    3. poz 1 włączony - 52 V
    4. poz 2 włączony - 75 V wszystko AC

    ??????

    Generalnie nie ma powodu do niepokoju, woltomierz w multimetrze ma bardzo dużą rezystancję wejściową, a nieduże napięcie na obudowie wzmacnicza pojawia się, tak jak wcześniej napisałem, w wyniku pojemności między uzwojeniami transformatora lub śladowych upływności jego izolacji. Ale do pomiarów oscyloskopowych połącz po prostu obudowę i masę wzmacniacza z kołkiem uziemiającym w gniazdku.
    Chyba że w wyniku takiego połączenia zadziała bezpiecznik różnicowo-prądowy w rozdzielnicy, to wówczas można zacząć się niepokoić.
  • #129 21925611
    mwa66
    Poziom 4  
    Posty: 490
    Ocena: 10
    kris8888 napisał:
    mwa66 napisał:
    1. pozycja 1 wył - 8,26 V
    2. poz 2 wył - 125 V
    3. poz 1 włączony - 52 V
    4. poz 2 włączony - 75 V wszystko AC

    ??????

    Generalnie nie ma powodu do niepokoju, woltomierz w multimetrze ma bardzo dużą rezystancję wejściową, a nieduże napięcie na obudowie wzmacniacza pojawia się, tak jak wcześniej napisałem, w wyniku pojemności między uzwojeniami transformatora lub śladowych upływności jego izolacji. Ale do pomiarów oscyloskopowych połącz po prostu obudowę i masę wzmacniacza z kołkiem uziemiającym w gniazdku.
    Chyba że w wyniku takiego połączenia zadziała bezpiecznik różnicowo-prądowy w rozdzielnicy, to wówczas można zacząć się niepokoić.


    A 125/70/50 V to są niewielkie nap czy to jest prawidłowe? Różnicówki nie pamiętam kiedy zadziałały chyba że sam wymusiłem. Czasami podobno warto sprawdzić czy działają.

    Dodano po 11 [minuty]:

    kris8888 napisał:
    mwa66 napisał:
    1. pozycja 1 wył - 8,26 V
    2. poz 2 wył - 125 V
    3. poz 1 włączony - 52 V
    4. poz 2 włączony - 75 V wszystko AC

    ??????

    Ale do pomiarów oscyloskopowych połącz po prostu obudowę i masę wzmacniacza z kołkiem uziemiającym w gniazdku.
    .


    Tutaj mi się coś nie zgadza. A nie powinno się odwrotnie. Podłączyć badany układ przez trafo separujące ? Nawet sobie zrobiłem i mam i oczywiście leży w kącie.
    Poza tym, jeżeli fabrycznie urządzenie nie ma PE własnego bo tak zostało kiedyś zaprojektowane to nie powinno się tego "dorabiać" sztucznie. Chyba. Gdzieś to już widziałem na filmach właśnie jako błąd z "dorabianiem" podłączaniem takich urządzeń pod PE.
  • #130 21925635
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34295
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9433
    SlawekKedra napisał:
    Czytając Twoje wpisy odnoszę wrażenie że chcesz koniecznie zabłysnąć wypisywaniem bzdur.

    Wstrzymywałem się dotychczas z tym, ale to już przelało czarę bzdur i zmuszony zostałem raportować tę wiadomość do moda. Kolega Jacekj w niezrozumiały dla mnie sposób od dłuższego już czasu usiłuje za wszelką cenę "zabłysnąć" i - niestety - zamiast tego nagminnie wypisuje bzdury. Gdyby to jeszcze były bzdury nie wpływające w żaden sposób na bezpieczeństwo innych czytających takie rewelacje to pół biedy, niestety coraz częściej (jak w tym wypadku) mogą one po wprowadzeniu w życie albo (w najlepszym wypadku) uszkodzić sprzęt albo (jak w powyższym) zabić użytkownika, który by sobie wziął do serca takie "porady".
    mwa66 napisał:
    Coś mądrego wynika z tych pomiarów ?
    odpowiednio wysokiej oporności wejściowej miernika na zakresie woltomierza ma prawdo on pokazywać takie "dziwne" wartości - są to napięcia indukowane na urządzeniu czy to z transformatora sieciowego czy nawet z otoczenia (rozproszone pole EM).

    Tyle tylko, ze masz dobry miernik - przy
    mwa66 napisał:
    A 125/70/50 V to są niewielkie nap czy to jest prawidłowe?
    Dla człowieka niebezpieczne nie jest napięcie jako takie ale prąd jaki może popłynąć przy zwarciu potencjału do masy własnym ciałem. Jak pisałem - napięcie się indukuje czy to z rozproszonego pola elektromagnetycznego transformatora samego urządzenia czy "łapie" je z otoczenia ale prąd jaki może popłynąć przy zwarciu takiego napięcia do "ziemi" jest na tyle niski, że nie powoduje żadnych niebezpieczeństw. Mało tego nawet gdybyś się podłączył między obudowę na której taki "potencjał z powietrza" a "ziemie" to na mierniku mógłbyś zauważyć duży spadek tego napięcia. Oporność ciała człowieka może tak "obciążyć" ten potencjał. Niebezpieczne jest przede wszystko przebicie napięcia sieciowego na obudowę - wtedy mógłbyś zaobserwować na mierniku wartość napięcia bliską napięcia sieci (230V) i występowałoby ono tylko między obudową a przewodem "zerowym". Taka sytuacje z wiadomych powodów byłaby niebezpieczna dla życia. W drugim położeniu (obudowa - przewód fazowy) zmierzyłbyś co najwyzej jakieś pojedyncze wolty. Niemniej jednak przy połączeniu urządzenia przewodem bez zera ochronnego (dwużyłowym - wtyczka bez bolca) nie masz nigdy pewności czy nie odwrócisz wtyczki i zamiast tych pojedynczych woltów nie miałby pełnego napięcia sieci - taka sytuacja wymusza od konstruktora podwójne zabezpieczenie (izolację w newralgicznych punktach) by nigdy do niej nie doszło.
  • #131 21925642
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7034
    Pomógł: 536
    Ocena: 1925
    mwa66 napisał:
    A nie powinno się odwrotnie. Podłączyć badany układ przez trafo separujące ? Nawet sobie zrobiłem i mam i oczywiście leży w kącie

    Można, ale to już byłaby spora nadgorliwość. Przez trafo separujące ma jak najbardziej sens podłączać do pomiarów urządzenia w których występuje tzw. masa "gorąca", czyli w których masa jest (lub może być) na potencjale sieci. I to zarówno do pomiarów oscyloskopem jak i multimetrem, ze względów bezpieczeństwa.
    W tym wzmacniaczu takie coś nie występuje.

    Natomiast nie uważam żeby podłączanie metalowej obudowy wzmacniacza do żyły ochronnej w gniazdku było błędem, nawet jeśli producent takiego połączenia na etapie projektowym nie uwzględnił.
    mwa66 napisał:
    Gdzieś to już widziałem na filmach właśnie jako błąd z "dorabianiem" podłączaniem takich urządzeń pod PE.

    W tych filmach to jakie negatywne konsekwencje takiego połączenia wskazywano?
  • #132 21925696
    Jacekj
    Poziom 24  
    Posty: 918
    Pomógł: 26
    Ocena: 60
    Muszę przeprosić. Niedoczytałem. No i pamięć mam niestety wybiórczą już.
    Pozdrawiam
  • #133 21925715
    mwa66
    Poziom 4  
    Posty: 490
    Ocena: 10
    Dobrze. Zostawmy "gorzkie żale" na boku wróćmy do sedna sprawy.
    Czyli rozumiem to co pomierzyłem jest akceptowalne i można wzmacniacze przywrócić do życia muzycznego - co już na krótko zrobiłem.
    Działają grają obudowa nie "kopie". Nie zniekształcają dźwięku nie dymią i nie działają zbytnio jak grzejnik czyli jakiś sukcesik jest.

    Ewentualnie co jeszcze pomierzyć. Może nawet dla nauki. Skoro mam go na stole ?
    Korci mnie puścić prostokąt zamiast sinusa tylko jak go sparametryzować. Tak samo jak testowy sinus 1 kHz i 0,7 Vrms.

    Dodano po 3 [godziny] 2 [minuty]:

    kris8888 napisał:
    mwa66 napisał:
    A

    Natomiast nie uważam żeby podłączanie metalowej obudowy wzmacniacza do żyły ochronnej w gniazdku było błędem, nawet jeśli producent takiego połączenia na etapie projektowym nie uwzględnił.
    mwa66 napisał:
    Gdzieś to już widziałem na filmach właśnie jako błąd z "dorabianiem" podłączaniem takich urządzeń pod PE.

    W tych filmach to jakie negatywne konsekwencje takiego połączenia wskazywano?


    Tyle znalazłem na szybko ale nawet w jednym z filmów YT Pana Mariusza z Wałbrzycha wspominał ze nie powinno się tego robić jeżeli producent wykonał i zaprojektował sprzęt w drugiej klasie ochronności a ten wzm. właśnie jest tak wykonany

    Wprowadzenie przewodu ochronnego PE (uziemienia) do urządzenia lub oprawy w II klasie ochronności jest niezgodne z przepisami. Urządzenia te posiadają izolację podwójną lub wzmocnioną i nie wymagają uziemienia, a próba jego dorobienia narusza konstrukcję i stwarza bezpośrednie zagrożenie porażenia prądem. Dlaczego jest to zabronione? Brak punktu podłączenia: Urządzenia II klasy nie posiadają fabrycznych zacisków ani śrub do podpięcia przewodu PE, ponieważ ich obudowy są z założenia odizolowane od części pod napięciem. Utrata gwarancji i certyfikacji: Samodzielna modyfikacja zmienia klasę ochronności urządzenia, automatycznie unieważniając jego znak CE oraz gwarancję. Zwiększenie ryzyka: W przypadku awarii i przebicia, metalowa obudowa podłączona do PE mogłaby znaleźć się pod niebezpiecznym napięciem, gdyby w instalacji doszło do przerwy w ciągłości przewodu ochronnego.

    Denon PMA-525R po wymianie elektrolitów zadymił po 3 miesiącach - diagnoza?

    Być może na czas pomiarów może to mieć sens ale jakby przypadkowo coś poszło od tyłu to może być niezła kaszanka (tak sądzę przynajmniej)
  • #134 21925839
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7034
    Pomógł: 536
    Ocena: 1925
    mwa66 napisał:
    Zwiększenie ryzyka: W przypadku awarii i przebicia, metalowa obudowa podłączona do PE mogłaby znaleźć się pod niebezpiecznym napięciem, gdyby w instalacji doszło do przerwy w ciągłości przewodu ochronnego


    Trochę dziwne i pokrętne to tłumaczenie. A gdyby metalowa obudowa wzmacniacza nie była połączona z PE to w przypadku awarii i przebicia nie znalazłaby się ona pod napięciem?

    To tak jakby powiedzieć że ewentualna awaria pasów bezpieczeństwa w samochodzie dyskwalifikowałaby sens ich użycia.

    Owszem, nie ma sensu łączyć na stałe metalowej obudowy z PE jeśli urządzenie zostało zaprojektowane i wyprodukowane w drugiej klasie ochronności. Nie mniej jednak żeby wyeliminować ewentualne zakłócenia w pomiarach oscyloskopem warto na czas pomiarów uziemić obudowę i masę wzmacniacza.
  • #135 21925868
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34295
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9433
    mwa66 napisał:
    kris8888 napisał:
    Wprowadzenie przewodu ochronnego PE (uziemienia) do urządzenia lub oprawy w II klasie ochronności jest niezgodne z przepisami.
    Kto tak twierdzi? A jeżeli już tak uważa to jakie KONKRETNE argumenty potwierdzają tę tezę?
    Z punktu widzenia bezpieczeństwa użytkowania nie widzę żadnych przeciwwskazań. Natomiast jeśłi chodzi o inne sprawy to owszem; może się zdarzyć (rzadko), że podłaczenie PE do obudowy w II klasie ochronności może wprowadzać zakłócenia do sygnału audio (analogowego). Moim zdaniem jednak nie tyle to potwierdza zakaz podłączania PE do obudowy w II klasie ochronności a raczej złe wykonanie samego urządzenia, że jest wrażliwe na podłaczenie PE. Czy jest sens "poprawiania fabryki" dodając PE? Moim zdaniem nie ma żadnego. I nie dlatego że powoduje to jakieś niebezpieczeństwo w użytkowaniu (bo tak nie jest i być nie możne o ile faktycznie PE jest podłączony poprawnie), ale z powodu czysto ekonomiczno-dizajnowego. Osobiście nic mnie nie denerwuje tak bardzo jak kłębowisko kabli piętrzących się za sprzętem...(szczególnie jeśłi - jak w moim przypadku - sprzęt składa się z wielu pojedynczych klocków.).
  • #136 21925870
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7034
    Pomógł: 536
    Ocena: 1925
    >>21925868
    Coś się widzę namieszało po drodze w cytowaniu, bo cytujesz jakby mój wpis, którego ja nie jestem autorem. Ale najważniejsze że wiadomo o co chodzi.
  • #137 21925926
    mwa66
    Poziom 4  
    Posty: 490
    Ocena: 10
    OK. Zamrażam wątek idę słuchać muzyczki. Dziękuje wszystkim za wsparcie i pomoc i polecam się na przyszłość. Może niebawem cos sobie przygrucham do naprawy/zabawy/nauki. Skończę jeszcze dwie Unitry PW i WS-432 jak wspomniałem i będę miał trzy tunery T3015 do przestrojenia reaktywacji. Pozdrawiam gorąco dosłownie i w przenośni bo za oknem gorąco.
    Unitry te z są w moim wątku. Zapraszam :)

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy diagnozy wzmacniacza Denon PMA-525R po recapingu, który po około 3 miesiącach pracy jednorazowo zadymił i wydał krótki „strzał”, bez widocznych śladów uszkodzenia elementów. Uczestnicy sugerowali sprawdzenie schematu, pomiary omomierzem linii zasilania, kontrolę bezpieczników, mostka prostowniczego, tranzystorów końcowych oraz kondensatorów przeciwzakłóceniowych i gasików przy włączniku oraz przekaźniku. Po uruchomieniu przez żarówkę wzmacniacz wystartował poprawnie, załączył przekaźnik, a na słuchawkach i później na głośnikach grał bez zniekształceń; napięcia zasilania były prawidłowe, a składowa stała na wyjściach bardzo mała. W toku dalszych testów wykryto też poprawkę lutowniczą na złączce masy oraz okresowe zakłócenia/brumienie w torze PHONO i przy podłączonym oscyloskopie, co wskazywało raczej na problem z zakłóceniami, wzbudzaniem lub masą niż na oczywiste uszkodzenie elektrolitu. Mimo braku jednoznacznej przyczyny, najbardziej podejrzane pozostały kondensatory elektrolityczne w zasilaniu i torze korekcji, zwłaszcza C317/C318 oraz elementy w okolicy stabilizatorów i przekaźnika.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA