logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[INA226] Aktywne obciążenie MOSFET...błędne działanie równoległych kanałów

farmaceuta77 06 Lip 2026 21:28 1779 80
Najlepsze odpowiedzi LABEL_AI_GENERATED

Najlepsze odpowiedzi

["Aktywne sztuczne obciążenie na trzech MOSFET-ach z osobnym wzmacniaczem operacyjnym dla każdego kanału i pomiarem prądu przez INA226.","Sterowanie opiera się na OPA2188, wtórniku emiterowym BC327\/337 i MOSFET-ach IXTK90N25L2-JSM pracujących w trybie liniowym.","Przy boczniku 1 mOhm pomiar INA226 jest bardzo precyzyjny, ale kalibracja dla 2A traci dokładność po zwiększeniu prądu do 5A.","Dwa kanały regulują prąd, lecz podają wartość inną niż nastawa, a losowo spaliły już 4x ESP32 i 3x INA226.","Podejrzenie pada na INA226 i linie I2C, a wspólny bocznik odrzucono z obawy o zmianę potencjału masy i wzbudzanie."]
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
  • #1 21933898
    farmaceuta77
    Poziom 6  
    Posty: 114
    Ocena: 4
    Witam panowie...potrzebuje waszej pomocy, wykonałem aktywne sztuczne obciążenie na trzech mosfetach, każdy mosfet ma własny op-amp więc teoretycznie prądy powinny się rozkładać równomiernie na jazdy kanał, coś w stylu obrazka poniżej
    [INA226] Aktywne obciążenie MOSFET...błędne działanie równoległych kanałów

    Jednak dwa kanały działają źle, tzn też regulują prąd ale prąd ten jest inny od tego który powinien wystąpić według nastaw, do tego jest jakiś problem bo w losowy sposób już upalilem 4x esp32 i 3x ina226😓 wydaje mi się że palenie zaczyna się od ina226 i przez piny i2C ulega spaleniu również ESP...jedno ESP przeżyło ale jego piny i2C już nie...

    Ponadto jeśli zmierzę spadek napięcia na potencjometrze , to ten sam spadek mam na boczniku (1mOhm) i prąd mierzony przez Ina jest bardzo precyzyjny, w złych kanałach nie da się skalibrować , np jeśli skalibruje ina dla 2A to po podkręceniu prądu do 5A błąd już może wynosić kilkaset mA...aha, dodam że dla każdego kanału chciałem zastosować osobny moduł ina226, wstępnie oprócz bocznikow dla każdego kanału miałem dać główny bocznik na którym bym mierzył wspólny prąd ale wybito mi ten pomysł ze względu na to że podczas zmiany prądu na którymś kanale zmieni się też potencjał masy dla reszty i całość może wpadać we wzbudzanie (przepraszam jeśli użyłem błędnego sformuowania)

    O co mi w ogóle chodzi?...zaprojektuje PCB jeszcze raz, zostawię dwa kanały bo w sumie tyle mi wystarczy i prosił bym o waszą pomoc przy projektowaniu...

    Op-amp - opa2188
    Wtórnik emiterowy - bc327/337
    Mosfety - IXTK90N25L2-JSM (linear mode, czy jakoś tak)

    Tak to wygląda obecnie...

    [INA226] Aktywne obciążenie MOSFET...błędne działanie równoległych kanałów

    A tak wygląda schemat...na schemacie nie ma ina226, ale reszta sterowania tak wygląda, no z pominieciem filtra dolnoprzepustowego dla wejść - op-ampa (powodował niestabilność w wersji na pająka) zostały tylko rezystory 1k i tych r470k też nie ma...

    Będę wdzięczny za każdą pomoc 👍😇

    Dodano po 7 [minuty]:

    Schemat...

    Schemat elektroniczny z trzema kanałami MOSFET, wzmacniaczami OPA2188, INA226 i ESP32


    Schemat trzech kanałów obciążenia: trzy wzmacniacze operacyjne sterują trzema MOSFET-ami z rezystorami pomiarowymi.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Elementy tak były by rozmieszczone...

    Prosty rysunek rozmieszczenia elementów: MOSFET-y u góry, op-amp pośrodku, ESP na dole
  • Pomocny post
    #2 21933958
    elukam
    Poziom 19  
    Posty: 468
    Pomógł: 11
    Ocena: 209
    Schemat nie jest kompletny i ostateczny. Więc nie wiadomo o co chodzi. Nawet gdyby był kompletny i poprawny, co niekoniecznie zachodzi, PCB może być spieprzone co może prowadzić do oscylacji. Amatorzy "elektronicy" od jednoukładowców i ESP często sądzą że poprawność połączeń na PCB wystarczy, żeby układ działał. To się sprawdza (zazwyczaj) dla mikro i miliamperów, wyżej niekoniecznie.
    Jeśli podasz cały schemat, czytelnie narysowany, i zapewnisz że nic tam nie oscyluje (oscyloskop), to wtedy będzie podstawa do wyjaśniania co jest źle lub ewentualnie może być źle.
  • Pomocny post
    #3 21933959
    gklub
    Poziom 34  
    Posty: 1819
    Pomógł: 313
    Ocena: 779
    Twój schemat jest tak czytelny jak chińska dziewiątka zapisana cyframi rzymskimi ;)
    Było o tym na Forum w zeszłym tygodniu...
    Jakie jest VCC_in? - według producenta 2,7V - 5,5V.
    OPA'om robisz pod górkę z pojemnościami bez ograniczenia prądu - może chociaż 1k szeregowo?
    Producent dopuszcza obciążenie pojemnościowe 1nF a dałeś im 10nF.
    Żaden się nie wzbudza?
    Czy wszystkie OPA mają dokładnie ten sam potencjał masy - maksymalne napięcie sterujące 27mV - to wtedy każdy mV jest ważny.
    Tu liczy się projekt płytki i układ połączeń.
    Zobacz
    https://i.sstatic.net/KG5uD.png
    https://hackaday.com/2017/02/28/beefy-100-amp-electronic-load-uses-two-mosfets/#more-245897
  • #5 21933964
    farmaceuta77
    Poziom 6  
    Posty: 114
    Ocena: 4
    gklub napisał:

    OPA'om robisz pod górkę z pojemnościami bez ograniczenia prądu - może chociaż 1k szeregowo?
    Producent dopuszcza obciążenie pojemnościowe 1nF a dałeś im 10nF.
    Żaden się nie wzbudza?
    Czy wszystkie OPA mają ten sam potencjał masy


    Odrazu dodam że jestem ciemny i wielu rzeczy nie rozumiem w elektronice...

    Ten rezystor 1k szeregowo z kondensatorem kompensującym??

    To 10nF to tak trochę na pałę dobierałem, zacząłem od 100nF i było troszkę niestabilnie, przy 10 zrobiło się już całkiem ok więc niżej nie schodziłem bo nie widziałem potrzeby...
    Co do potencjału masy to tego nie wiem, szczerze nawet nie wiem jak to zmierzyć bo gdzie bym nie przystawił sondy to co innego mi pokazuje...

    Dodano po 6 [minuty]:

    elukam napisał:
    Amatorzy "elektronicy" od jednoukładowców i ESP często sądzą że poprawność połączeń na PCB wystarczy, żeby układ działał.


    Ja jestem praktycznie pewny że to właśnie PCB zepsulem, prowadzenie masy itp...kanal środkowy samodzielnie działa, zaczynają się kwiatki jak podłącze następny z dwóch...

    Niestety oscyloskopu nie posiadam😓
    Schemat poprawie, dam to co jest obecnie na PCB które mam

    Dodano po 44 [sekundy]:

    elukam napisał:
    Tak na szybko: C1,2,5 wywalić na pewno. To masakra jakaś :)

    Były tylko na pająku ale był problem ze stabilizacją...nie ma ich na PCB

    Dodano po 1 [minuty]:

    @gklub VCCin to 12V...opa2188 ma zakres od 4-32v bodajże
  • Pomocny post
    #6 21934018
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7357
    Pomógł: 17
    Ocena: 5723
    Być może warto na tym etapie zrezygnować z ESP i 'analogowo' posterować układem aby zaobserwować jego zachowanie?
    Brak oscyloskopu utrudnia sprawę, jednak przy ręcznym sterowaniu, możnaby obserwować napięcia i prądy.

    @ElektrodaBot czy projektując sztuczne obciążenie z trzema tranzystorami w stopniu końcowym lepiej: mierzyć prąd na każdym tranzystorze i odrębnie nim sterować i suma prądów będzie prądem sztucznego obciążenia? Czy lepiej zastosować trzy tranzystory z rezystorami emiterowymi wyrównującymi różnice w ich charakterystykach (należy liczyć się ze stratami mocy) i sterować tranzystorami jednym sygnałem oraz prąd mierzyć jako wspólny dla trzech równoległych tranzystorów? Sterowanie z ESP32. Na co zwrócić uwagę przy projektowaniu PCB dla sztucznego obciążenia?
  • Pomocny post
    #7 21934022
    waltersalata
    Poziom 26  
    Posty: 746
    Pomógł: 66
    Ocena: 296
    Zanim zaczniesz cokolwiek budowac zrob symulacje w darmowym LTspice.
  • Pomocny post
    #8 21934024
    ElektrodaBot
    AI od OpenAI ChatGPT4
    Posty: 8904
    Pomógł: 368
    Ocena: 960
    LABEL_AI_GENERATED
    TechEkspert napisał:
    Być może warto na tym etapie zrezygnować z ESP i 'analogowo' posterować układem aby zaobserwować jego zachowanie?
    Brak oscyloskopu utrudnia sprawę, jednak przy ręcznym sterowaniu, możnaby obserwować ...
    Bezpośrednia odpowiedź na pytanie

    Tak, na tym etapie warto odłączyć ESP32 i INA226 od części mocy i uruchamiać układ czysto analogowo: potencjometr, wzmacniacz operacyjny, tranzystor MOSFET, bocznik, multimetr. To ograniczy liczbę zmiennych i przestaniesz palić kolejne ESP/INA podczas szukania błędów w pętli regulacji i PCB.

    Co do topologii: dla sztucznego obciążenia z trzema tranzystorami końcowymi technicznie najlepsze jest rozwiązanie z osobnym pomiarem prądu i osobną pętlą regulacji dla każdego tranzystora, ale pod warunkiem poprawnie zaprojektowanej masy, połączeń Kelvina i kompensacji pętli. Wtedy:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    czyli każdy MOSFET dostaje własny bocznik i własny wzmacniacz operacyjny, a wszystkie kanały dostają to samo napięcie zadane albo indywidualne napięcia zadane z DAC/ESP.

    Rozwiązanie z jednym wspólnym sterowaniem trzech równoległych MOSFET-ów i rezystorami źródłowymi/emiterowymi jest prostsze, ale w aktywnym obciążeniu liniowym ma istotne wady: nierówny podział prądu, większe straty na rezystorach wyrównawczych, większe ryzyko przeciążenia jednego MOSFET-a i trudniejszą stabilizację dużej wspólnej pojemności bramek.

    Jeżeli jednak nie czujesz się jeszcze pewnie z analogiem, praktycznie zaleciłbym:

    1. Najpierw uruchom jeden kanał analogowo.
    2. Potem dwa/trzy kanały jako niezależne moduły, każdy ze swoim bocznikiem i własnym op-ampem.
    3. Dopiero na końcu dodaj ESP32, DAC/PWM, INA226 i komunikację.

    Największym problemem u Ciebie prawdopodobnie nie jest sam ESP32, tylko prowadzenie masy, połączenia pomiarowe boczników, kompensacja op-ampów i fizyczne rozmieszczenie ścieżek mocy względem ścieżek sygnałowych.

    ---

    Szczegółowa analiza problemu

    1. Czy warto zrezygnować chwilowo z ESP32?

    Tak. To bardzo dobry kierunek diagnostyczny.

    ESP32, INA226, PWM, I²C, przetwornice, Wi-Fi/Bluetooth i programowa regulacja wprowadzają dodatkowe źródła problemów. Jeżeli sam analogowy układ prądowy nie jest stabilny, to mikrokontroler tylko utrudnia diagnozę.

    Na czas uruchamiania proponuję taki minimalny układ jednego kanału:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Przykładowo, jeśli bocznik ma:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    to:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    czyli:

    Prąd kanałuSpadek na 0,01 ΩMoc bocznika
    ---:---:---:
    1 A10 mV0,01 W
    5 A50 mV0,25 W
    10 A100 mV1 W
    20 A200 mV4 W


    Dla bocznika 1 mΩ sytuacja jest trudniejsza:

    Prąd kanałuSpadek na 1 mΩ
    ---:---:
    1 A1 mV
    5 A5 mV
    10 A10 mV
    20 A20 mV


    Przy 1 mΩ każdy błąd masy, każdy milivolt offsetu, każdy spadek na ścieżce robi się krytyczny. Dlatego przy pierwszym uruchamianiu lepiej użyć większego bocznika, np. 10 mΩ albo 20 mΩ, nawet kosztem strat mocy. Dopiero gdy układ działa stabilnie, można zmniejszać rezystancję bocznika.

    ---

    2. Trzy osobne pętle czy jeden wspólny układ?

    Wariant A: każdy MOSFET ma osobny bocznik i osobny op-amp

    To jest układ:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Każdy wzmacniacz porównuje:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    i tak steruje swoim MOSFET-em, aby:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Jeżeli wszystkie trzy kanały mają takie samo napięcie zadane i takie same boczniki, całkowity prąd wynosi:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    albo ogólnie:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Zalety

    - Bardzo dobry podział prądu między MOSFET-y.
    - Rozrzut parametrów MOSFET-ów ma małe znaczenie.
    - Każdy tranzystor pracuje w swojej własnej pętli sprzężenia zwrotnego.
    - Można mierzyć temperaturę i prąd każdego kanału osobno.
    - Można programowo ograniczać kanał, który robi się zbyt gorący.
    - Można łatwo skalibrować każdy kanał.

    Wady

    - Więcej elementów.
    - Trzeba bardzo dobrze zaprojektować PCB.
    - Każdy op-amp musi widzieć poprawnie swój bocznik.
    - Źle poprowadzona masa powoduje dokładnie takie objawy, jakie opisujesz: różne wskazania, brak liniowości, losowe uszkodzenia INA/ESP, wzbudzenia.

    To rozwiązanie jest najlepsze technicznie, ale wymaga dyscypliny projektowej.

    ---

    Wariant B: jeden op-amp, trzy MOSFET-y równolegle, wspólny pomiar prądu

    To wygląda mniej więcej tak:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Op-amp pilnuje tylko sumarycznego prądu:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Rezystory źródłowe
    Rs
    pomagają wyrównać prądy między MOSFET-ami.

    Zalety

    - Prostszy schemat.
    - Jeden główny pomiar prądu.
    - Łatwiejsza komunikacja z ESP32.
    - Mniej układów INA226.
    - Mniej indywidualnych pętli regulacji.

    Wady

    - Tranzystory nie będą dzieliły prądu idealnie.
    - Potrzebne są rezystory źródłowe o sensownej wartości.
    - Rezystory źródłowe grzeją się.
    - Jeden op-amp widzi równolegle duże pojemności bramek MOSFET-ów.
    - W razie różnic temperaturowych jeden MOSFET może przejąć większy prąd.
    - Przy pracy liniowej trzeba bardzo pilnować SOA tranzystorów.

    Przykład strat na rezystorach wyrównawczych:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Dla jednego MOSFET-a:

    Prąd MOSFET-aRs = 0,01 ΩRs = 0,05 ΩRs = 0,1 Ω
    ---:---:---:---:
    5 A0,25 W1,25 W2,5 W
    10 A1 W5 W10 W
    20 A4 W20 W40 W


    Widać, że przy większych prądach rezystory wyrównawcze szybko stają się grzałkami.

    ---

    3. Który wariant wybrać?

    Moja rekomendacja:

    Jeśli chcesz zrobić porządne sztuczne obciążenie o większej mocy

    Wybierz:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Czyli rozwiązanie z indywidualnymi kanałami.

    Ale nie rób tego od razu jako pełnego systemu z ESP32. Najpierw:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Jeśli chcesz możliwie szybko zbudować prostsze jedno obciążenie

    Możesz wybrać wspólne sterowanie, ale wtedy:

    - każdy MOSFET musi mieć osobny rezystor bramkowy,
    - każdy MOSFET powinien mieć osobny rezystor źródłowy wyrównawczy,
    - MOSFET-y powinny być na wspólnym radiatorze,
    - trzeba pilnować temperatury każdego tranzystora,
    - warto dobrać tranzystory z tej samej serii/partii,
    - trzeba ograniczyć szybkość pętli regulacji.

    W Twoim przypadku, ponieważ już miałeś problemy z kilkoma kanałami, nie powiedziałbym: „koniecznie łącz wszystko w jeden kanał”. Raczej powiedziałbym: zbuduj osobne kanały, ale zrób je poprawnie i uruchamiaj po jednym.

    ---

    4. Krytyczna uwaga: MOSFET w pracy liniowej to nie jest MOSFET jako przełącznik

    W sztucznym obciążeniu MOSFET pracuje w zakresie liniowym, czyli jednocześnie występuje na nim:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Przykład:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Jeżeli to ma być jeden MOSFET, musi on rzeczywiście wytrzymać 200 W w DC w zakresie liniowym, a nie tylko „na papierze” jako moc impulsowa czy przy idealnym chłodzeniu obudowy.

    Przy trzech tranzystorach:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    ale tylko wtedy, gdy prąd i temperatura są dobrze podzielone. Jeżeli jeden MOSFET przejmie połowę prądu, szybko przekroczy SOA.

    Dlatego trzeba sprawdzać:

    - wykres SOA z karty katalogowej,
    - maksymalne
    VDS
    ,
    - maksymalny prąd DC w obszarze liniowym,
    - moc strat przy realnym radiatorze,
    - temperaturę złącza,
    - rezystancję termiczną: złącze-obudowa, obudowa-radiator, radiator-otoczenie,
    - wentylację.

    ---

    5. Na co zwrócić uwagę przy PCB?

    5.1. Podziel płytkę na strefy

    Na PCB powinny być wyraźne strefy:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Nie prowadź linii I²C, sygnałów z potencjometru, wejść op-ampów i masy ESP pomiędzy drenami, źródłami, bocznikami i ścieżkami dużego prądu.

    ---

    5.2. Masa: nie jedna przypadkowa płaszczyzna, tylko świadomy układ powrotów

    Przy kilku lub kilkudziesięciu amperach „GND” nie jest jednym idealnym punktem. Każdy kawałek miedzi ma rezystancję i indukcyjność.

    Przykład:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Jeżeli Ty regulujesz prąd na boczniku 1 mΩ, to 40 mV błędu odpowiada:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Oczywiście to uproszczenie, ale pokazuje skalę problemu.

    Zasada:

    - prąd mocy płynie grubymi ścieżkami/polami,
    - masa analogowa nie może być częścią ścieżki prądu mocy,
    - punkt odniesienia op-ampów musi być pobrany z odpowiedniego punktu bocznika przez połączenie Kelvina,
    - masa ESP32 ma być dołączona do punktu odniesienia sygnałowego, nie gdzieś „po drodze” w prądzie MOSFET-ów.

    ---

    5.3. Połączenia Kelvina do boczników

    Do każdego bocznika powinny iść cztery połączenia:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Schematycznie:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Nie wolno mierzyć spadku „gdzieś na polu miedzi” obok bocznika. Sygnał do wejść op-ampa i INA226 bierzesz bezpośrednio z padów bocznika.

    Jeżeli stosujesz trzy kanały:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    każdy kanał ma swoje własne ścieżki pomiarowe.

    ---

    5.4. Nie dawaj kondensatora bezpośrednio na wyjście OPA2188 bez rezystora

    Z Twoich postów wynika, że były kondensatory rzędu 10 nF/100 nF w miejscach, które mogły obciążać wyjście op-ampa albo wejście pętli bez poprawnej kompensacji. To bardzo łatwa droga do wzbudzeń.

    Dla op-ampa sterującego MOSFET-em trzeba pamiętać, że bramka MOSFET-a jest dużą pojemnością. Przy dużym MOSFET-cie pracującym liniowo dochodzi jeszcze pojemność Millera, która zmienia się z punktem pracy.

    Minimalne elementy, które zwykle warto przewidzieć na PCB:

    - rezystor w bramce każdego MOSFET-a: typowo
    10 Ω...100 Ω
    , blisko samej bramki,
    - rezystor rozładowujący bramkę do źródła: np.
    10 kΩ...100 kΩ
    ,
    - miejsce na mały kondensator kompensacyjny w pętli, ale dobierany eksperymentalnie,
    - miejsce na rezystor szeregowy z kondensatorem kompensacyjnym,
    - osobne odsprzęganie każdego op-ampa:
    100 nF
    blisko pinów zasilania + kilka/kilkanaście µF w pobliżu.

    Nie dobierałbym „na stałe” 10 nF tylko dlatego, że miernik pokazuje, że jest „w miarę”. Bez oscyloskopu możesz nie widzieć oscylacji kilkuset kHz lub kilku MHz.

    ---

    5.5. Rezystory bramkowe osobno dla każdego MOSFET-a

    Nawet przy wspólnym sterowaniu nie łącz bramek trzech MOSFET-ów bezpośrednio razem.

    Poprawnie:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Rezystory
    Rg
    powinny być fizycznie blisko bramek.

    Typowy zakres:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Przy problemach ze stabilnością czasem daje się więcej, ale wtedy pętla robi się wolniejsza.

    ---

    5.6. Zabezpieczenie ESP32 i INA226

    Skoro uszkadzają się INA226 i ESP32, to trzeba założyć, że prąd zakłóceniowy lub przepięcie wchodzi przez:

    - linie I²C,
    - masę,
    - zasilanie 3,3 V,
    - wejścia pomiarowe INA226,
    - ewentualnie przez przewody do modułów.

    Zalecenia:

    - pull-up I²C tylko do
    3,3 V
    , nie do 5 V,
    - rezystory szeregowe
    47 Ω...220 Ω
    w SDA/SCL blisko ESP32,
    - krótkie linie I²C, z dala od MOSFET-ów i ścieżek dużego prądu,
    - kondensatory odsprzęgające przy INA226,
    - pomiar bocznika przewodami/ścieżkami Kelvina,
    - ograniczniki/diody ESD/TVS na liniach wychodzących poza płytkę,
    - rozważyć izolator I²C, jeżeli część cyfrowa ma być bezpieczna,
    - nie zasilać ESP32 z tej samej „brudnej” ścieżki, którą wraca prąd obciążenia.

    Przy pierwszych próbach w ogóle nie podłączaj INA226 do ESP32. Jeżeli chcesz obserwować napięcie na boczniku, użyj multimetru.

    ---

    6. Uwagi do aktualnego schematu z obrazka

    Na podstawie widocznego schematu i opisu zwróciłbym uwagę na kilka rzeczy.

    6.1. Bocznik 1 mΩ jest trudny na start

    Przy 1 mΩ masz:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    To są bardzo małe sygnały. OPA2188 ma niski offset, ale PCB, spadki masy, termopary na połączeniach, zakłócenia i prądy wejściowe mogą w praktyce zrobić większy błąd niż sam op-amp.

    Do uruchomienia daj raczej większy bocznik w jednym kanale, np.:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Później zmniejszaj.

    6.2. Kondensatory 10 nF w pętli mogą być problemem

    Jeżeli kondensator jest podłączony tak, że op-amp musi bezpośrednio ładować dużą pojemność, może się wzbudzać. Warto przewidzieć układ kompensacji typu:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    albo kondensator w sprzężeniu, ale z rezystorem szeregowym lub równoległym dobranym świadomie. Bez oscyloskopu będzie to jednak loteria.

    6.3. Wtórnik BC337/BC327

    Para BC337/BC327 jako bufor bramki może mieć sens, bo duży MOSFET ma dużą pojemność bramki. Ale taki bufor też może wprowadzać własne oscylacje. Daj:

    - rezystory bazowe,
    - rezystory ograniczające prąd,
    - rezystor bramkowy blisko MOSFET-a,
    - lokalne odsprzęganie zasilania bufora,
    - możliwie krótkie połączenie bufor–bramka.

    6.4. Jeden wspólny punkt odniesienia dla op-ampów

    W Twoim układzie maksymalne napięcia na bocznikach są rzędu milivoltów/dziesiątek milivoltów. Jeśli każdy OPA „widzi” inną masę o kilka milivoltów, to każdy kanał będzie regulował inaczej.

    To tłumaczy objaw:

    > na jednym kanale działa, po podłączeniu następnych zaczynają się kwiatki.

    Po dołączeniu kolejnego kanału zmienia się rozpływ prądów w miedzi PCB, zmieniają się spadki na masie i pętla zaczyna pracować w innym punkcie.

    ---

    7. Proponowana procedura uruchamiania

    Etap 1: jeden kanał bez ESP i bez INA

    - Jeden MOSFET.
    - Jeden op-amp.
    - Jeden bocznik, najlepiej 10 mΩ na początek.
    - Potencjometr jako napięcie zadane.
    - Zasilacz z ograniczeniem prądu.
    - Na wejściu obciążenia najpierw małe napięcie, np. 5 V.
    - Jako obciążany zasilacz użyj czegoś odpornego, nie drogiego pakietu akumulatorów.

    Mierz:

    - napięcie zadane
    U_ZAD
    ,
    - napięcie na boczniku
    U_SHUNT
    ,
    - napięcie bramka-źródło
    VGS
    ,
    - napięcie dren-źródło
    VDS
    ,
    - temperaturę MOSFET-a i bocznika.

    Sprawdź, czy:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Etap 2: drugi kanał

    Dodaj drugi kanał, ale nadal bez ESP. Oba kanały dostają to samo napięcie zadane.

    Sprawdź:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Jeżeli po dołączeniu drugiego kanału pierwszy zaczyna się rozjeżdżać, to problem jest w masie/PCB albo stabilności.

    Etap 3: trzeci kanał

    Analogicznie.

    Etap 4: pomiar cyfrowy

    Dopiero gdy analog działa:

    - dodaj INA226,
    - najpierw tylko pomiar, bez regulacji z ESP,
    - potem ESP generuje napięcie zadane,
    - na końcu dodaj algorytmy, zabezpieczenia i menu.

    ---

    8. Jak zrobić zadawanie prądu z ESP32

    Nie polecałbym bezpośredniego PWM z ESP32 podawanego na op-amp bez dobrego filtru i bufora. Lepsze rozwiązania:

    Opcja 1: zewnętrzny DAC

    Najlepiej:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    DAC 12-bitowy lub 16-bitowy da znacznie czystsze napięcie zadane niż PWM.

    Opcja 2: PWM + filtr

    Da się, ale trzeba dobrze filtrować:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Wadą jest tętnienie napięcia zadania i możliwe wchodzenie zakłóceń PWM w pętle prądowe.

    Przy boczniku 1 mΩ nawet niewielkie tętnienie napięcia zadania oznacza duże tętnienie prądu.

    ---

    9. Odpowiedź na pytanie: wspólny pomiar czy pomiar każdego tranzystora?

    Najbardziej rozsądna wersja docelowa:

    Dla regulacji

    Każdy MOSFET:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Dla kontroli przez ESP

    Możesz mieć:

    - pomiar prądu każdego kanału osobno — najlepsze diagnostycznie,
    - albo jeden bocznik główny do pomiaru sumy — prostsze,
    - albo oba rozwiązania: kanałowe boczniki do regulacji analogowej, główny bocznik do wskazania całkowitego prądu.

    Ale uwaga: dodatkowy główny bocznik w torze masy może wprowadzać przesunięcia potencjałów, jeżeli źle go umieścisz. Jeżeli ma być główny bocznik, powinien być w miejscu świadomie dobranym, a sense do niego również Kelvinen.

    ---

    10. Minimalna lista dobrych praktyk dla nowej PCB

    Przy nowej płytce zaplanuj:

    1. Osobne ścieżki mocy i pomiarowe.
    2. Kelvin do każdego bocznika.
    3. Jeden świadomy punkt odniesienia masy analogowej.
    4. Krótkie połączenia bramka–driver–MOSFET.
    5. Osobny rezystor bramkowy przy każdej bramce.
    6. Odsprzęganie 100 nF przy każdym scalaku.
    7. Duże kondensatory przy zasilaniu driverów/wentylatora, ale nie jako lekarstwo na złą masę.
    8. ESP32 daleko od ścieżek dużego prądu i radiatorów.
    9. I²C daleko od drenów/bramek MOSFET-ów.
    10. Szerokie pola miedzi dla prądów mocy.
    11. Unikanie wspólnych odcinków masy dla prądu mocy i sygnału.
    12. Miejsca na elementy kompensacyjne, nawet jeśli na start ich nie montujesz.
    13. Miejsca pomiarowe/test-pointy dla: Uzad, Ushunt1/2/3, gate1/2/3, GND analog, GND power.
    14. Zabezpieczenia wejścia obciążenia: bezpiecznik, TVS, zabezpieczenie przed odwrotną polaryzacją — zależnie od zastosowania.
    15. Czujniki temperatury przy każdym MOSFET-cie/radiatorze.

    ---

    11. Schemat blokowy zalecanego rozwiązania

    Docelowo widziałbym to tak:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Jeżeli zostajesz przy INA226, to proponuję na początek jeden INA226 na głównym boczniku do pomiaru sumy, a nie trzy moduły porozrzucane po płytce. Gdy analog będzie działał poprawnie, można dodać pomiary kanałowe.

    ---

    12. Najważniejsza rzecz: bez oscyloskopu nadal jesteś częściowo ślepy

    Multimetr pokaże wartość średnią. Układ może oscylować, a miernik pokaże „ładne” 50 mV na boczniku. W praktyce może tam być np.:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Wtedy MOSFET-y, op-ampy i INA226 będą cierpiały, mimo że multimetr nie pokaże tragedii.

    Jeżeli możesz, pożycz lub kup nawet prosty oscyloskop. Do takiego projektu wystarczy na start używany/tani oscyloskop 20–50 MHz. To będzie znacznie tańsze niż kolejne spalone ESP32, INA226 i MOSFET-y.

    ---

    Podsumowanie praktyczne

    Na Twoim miejscu zrobiłbym tak:

    1. Odłącz ESP32, INA226 i wyświetlacz.
    2. Uruchom jeden kanał analogowo z potencjometrem.
    3. Na start użyj większego bocznika niż 1 mΩ, np. 10 mΩ.
    4. Usuń przypadkowe kondensatory z pętli, zostaw tylko przewidziane miejsca na kompensację.
    5. Zrób połączenia Kelvina do bocznika.
    6. Poprowadź masę sygnałową osobno od prądowej.
    7. Daj rezystor bramkowy przy MOSFET-cie.
    8. Po stabilnym działaniu jednego kanału dodaj drugi i trzeci.
    9. Dopiero potem wróć do ESP32 i INA226.

    Odpowiadając jednoznacznie: lepiej mierzyć i regulować prąd każdego tranzystora osobno, a sumę traktować jako prąd sztucznego obciążenia. Wspólne sterowanie z rezystorami źródłowymi jest możliwe, ale w Twoim przypadku nie rozwiąże głównego problemu, którym jest prawdopodobnie prowadzenie masy, pomiarów i stabilność pętli.
    Możesz mnie wywołać w każdym temacie pisząc @ElektrodaBot. Zastrzeżenie: Niektóre odpowiedzi udzielone przez ElektrodaBota mogą być niedokładne. Elektroda nie ponosi odpowiedzialności za dokładność, rzetelność ani kompletność prezentowanych informacji. Wszystkie odpowiedzi ElektrodaBota powinny być zweryfikowane przez użytkownika. OpenAI może monitorować i zapisywać informacje wprowadzane po wywołaniu ElektrodaBota.
  • Pomocny post
    #9 21934155
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22764
    Pomógł: 4204
    Ocena: 6143
    Bardzo często jest tak że przyczyną dziwnych błędów w pomiarach DC są oscylacje. Sprawdzałeś czy teraz są stabilne? Najlepiej sprawdzać przy skokowej zmianie nastawionego prądu i dla różnych nastaw. C1-C3 pogarszały stabilność dobrze że usunąłeś.

    Według schematu boczniki mają 1,333mΩ to bardzo mało w porównaniu z rezystancją ścieżek. Dlaczego takie małe? na jakie prądy jest tan układ?
    Jeśli straty mocy będą akceptowalne, warto stosować wyższe napięcia z bocznika.

    Dla porównania na typowym laminacie 35um Cu taka ścieżka ma ok 3,5mΩ i do tego współczynnik termiczny 4%/10°C
    Zbliżenie PCB z czerwonym prostokątem zaznaczającym krótką ścieżkę i elementy SMD

    Przy niskich napięciach z bocznika trzeba oddzielnie prowadzić ścieżki prądowe i napięciowe z bocznika
    Schemat PCB z poprawnym i błędnym prowadzeniem ścieżek do rezystora bocznikowego prądu
    Twój projekt zdaje się w ogóle nie uwzględniać faktu, że na dwóch końcach ścieżki przez którą płynie prąd, jest inne napięcie

    Wtórniki komplementarne są dobre w układach impulsowych, ale w analogowych może pojawić się problem oscylacji przy przejściu strefy martwej pomiędzy przewodzeniem jednego i drugiego tranzystora. Dał bym wstępne obciażenie na wyjściu tego wtórnika żeby jeden tranzystor zawsze przewodził
  • #10 21934176
    farmaceuta77
    Poziom 6  
    Posty: 114
    Ocena: 4
    @jarek_lnx u mnie są finalnie 4x4mOhm równolegle, ścieżka sygnału dla wejść -, wzmacniacza idzie od dołu najniższego rezystora...zaraz na spokojnie zrobię pomiary każdego kanału z osobna i razem wziętych...

    Dodano po 38 [minuty]:

    Nastawa potencjometru ~3.2mV, sondy na pinach pot, pot na około 20cm kablach i konektor xh

    Tylko "dobry" kanał
    Prąd mierzony ~1.15A
    Napięcia na wejściach +/- op ampa ~1.15mV
    Prąd powoli oscyluje (4 liczba po przecinku, czyli dziesiąte części mA)

    Tylko "zły" kanał
    prąd mierzony ~1.75A
    Napięcia na wejściach +/- op ampa ~1.51mV
    Prąd powoli oscyluje (4 liczba po przecinku, czyli dziesiąte części mA)

    Dwa kanały razem
    Prąd mierzony ~2.1A
    Kanał "dobry" Napięcia na wejściach +/- op ampa ~0.710mV
    Kanał "zły" Napięcia na wejściach +/- op ampa ~0.710mV
    Oba kanały również nie oscylują jakoś bardzo, przynajmniej na mierniku

    Dodano po 2 [minuty]:

    Ps...napięcia na wejściach mierzone względem masy na nóżkach gnd wzmacniaczy...
    Natomiast spadki na bocznikach to loteria, gdzie nie przyloze sond to inny odczyt
  • Pomocny post
    #11 21934283
    elukam
    Poziom 19  
    Posty: 468
    Pomógł: 11
    Ocena: 209
    Oscyloskop! Bez oscyloskopu co najmniej szkolnego jednokanałowego 20MHz po prostu nie kontynuuj. To sprzęt podstawowy. Nie masz, to pożycz. A najlepiej kup, dziś to skromny wydatek.
    Uruchamianie bloków osobno, w szczególności najpierw analogówki niezależnie, to osobna kwestia i dotyczy każdego projektu.
  • Pomocny post
    #12 21934295
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22764
    Pomógł: 4204
    Ocena: 6143
    farmaceuta77 napisał:
    @jarek_lnx u mnie są finalnie 4x4mOhm równolegle, ścieżka sygnału dla wejść -, wzmacniacza idzie od dołu najniższego rezystora..
    Drugie wyprowadzenie rezystora, powinno mieć oddzielne ścieżkę prądową i napięciową. Jak chcesz mierzyć mV, to zapomnij o pojęciu masy, nie istnieje jeden wspólny potencjał.

    farmaceuta77 napisał:
    Ps...napięcia na wejściach mierzone względem masy na nóżkach gnd wzmacniaczy...
    Której masy?

    farmaceuta77 napisał:
    Oba kanały również nie oscylują jakoś bardzo, przynajmniej na mierniku
    Takie rzeczy trzeba sprawdzać, sprzętem, który jest w stanie wykryć napięcia zmienne do 1MHz. Zwykle używa się oscyloskopu, bo daje najwięcej informacji. Szerokopasmowym miliwoltomierzem AC dało by się sprawdzić, czy układ się wzbudza. Oscyloskopem da się sprawdzić czy jest blisko do wzbudzenia, nawet jeśli w danej chwili układ nie oscyluje

    Pytałem na jakie prądy to projektowałeś, czy jest sens stosowania aż tak małej rezystancji bocznika? Jeśli nie ma to daj największą rezystancję jaką układ zniesie(patrząc na straty mocy w boczniku). Jeśli ma być dokładnie, to płytka będzie do przeprojektowania - z każdego bocznika cztery wyprowadzenia. Układ regulatora i pomiaru mogą korzystać z tych samych boczników tak jest najprościej - pasywnie, rezystorami je uśrednić. Ale jak chcesz możesz zastosować oddzielny bocznik dla INA226 to nie ma problemu. Układ nie stanie się od tego niestabilny (ci co tak piszą się nie znają) ale wygodniej było by dać bocznik od INA poza pętlą regulacji prądu.
  • Pomocny post
    #13 21934308
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5883
    Pomógł: 228
    Ocena: 1481
    farmaceuta77 napisał:
    Natomiast spadki na bocznikach to loteria, gdzie nie przyloze sond to inny odczyt

    Dlatego płytkę trzeba zaprojektować od nowa, ale wpierw schemat poprawić, spadki na opornikach pomiarowych zbyt małe, 'wchodzą' one wtedy w szumy i napięcia niezrównoważenia wzmacniaczy, to raz, 2 jak Jarek słusznie zauważył pary komplementarne więcej szkodzą niz przynoszą pożytku, ze wzm operacyjnego sterować przez opornik tranzystor mocy bezpośrednio, kondensatory blokujące opampy wywalić albo symboliczne 100p.
    Patrząc na płytkę, masa prądowa na jednej przelotce po prawej?
  • Pomocny post
    #14 21934319
    gklub
    Poziom 34  
    Posty: 1819
    Pomógł: 313
    Ocena: 779
    Czy tu nie ma błędu układowego?
    Opampy porównują napięcie z rezystorów pomiarowych z zadanym i tak sterują prądem tranzystorów aby się zgodziły.
    Ale tam jest jeszcze jeden rezystor wspólny dla INA.
    Na nim też odłoży się napięcie prądu wspólnego wszystkich trzech mosów.
    Każdy opamp widzi sumę napięć z tego wspólnego i swojego.
    Jeżeli któryś mosfet zwiększy prąd bo coś tam, wzrośnie spadek na wspólnym.
    Wtedy niekoniecznie ten sam opamp tylko najżwawszy dostrzeże wzrost "jego napięcia" i zmniejszy "swój" prąd. Ten pierwszy zauważy i znowu zwiększy i już masz niestabilność.
    Dlatego jeden jest ok, dwa lub trzy razem - nie.
    Remedium - każdy mosfet ma własną masę i własną pętlę sprzężenia, tak aby nie widzieć spadku na wspólnym.
    Wspólny może zostać, ale tak aby jego spadek był niewidoczny dla opampów.
    Wtedy całość powinna się uspokoić.
  • #15 21934360
    farmaceuta77
    Poziom 6  
    Posty: 114
    Ocena: 4
    @jarek_lnx prądy max jakie chciałem uzyskać to około 40A dla trzech kanałów, ale pewnie i tak bym nie skorzystał, albo tylko okazjonalnie...
    Dam boczniki 10mOhm na próbę👍 zobaczymy czy to coś zmieni /poprawi sytuację...

    Dodano po 14 [minuty]:

    Janusz_kk napisał:

    Patrząc na płytkę, masa prądowa na jednej przelotce po prawej?


    Tak...
    Czyli masę mam prowadzić w gwiazdę, najlepiej osobne ścieżki dla każdego bocznika,

    Masę dla wzmacniaczy skąd wziaść najlepiej?
    Masa od ESP i ina226 ma być odrębna i połączona tylko jedna ścieżką w punkcie gwiazdy? (Wtedy wejście -, od ina226 podłączam do tej samej masy czy prowadzę osobno do punktu gwiazdy?)

    Przepraszam że marudzę, ale tak już nam że im więcej czytam tym mniej rozumiem...
  • Pomocny post
    #16 21934377
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22764
    Pomógł: 4204
    Ocena: 6143
    gklub napisał:
    Wtedy niekoniecznie ten sam opamp tylko najżwawszy dostrzeże wzrost "jego napięcia" i zmniejszy "swój" prąd. Ten pierwszy zauważy i znowu zwiększy i już masz niestabilność.
    Dlatego jeden jest ok, dwa lub trzy razem - nie.
    W rzeczywistym układzie wszystkie mają takie same parametry dynamiczne (bo nie ma sensu robić inaczej) więc nie będzie działania na przemian. Wszystkie działają jednocześnie, a punkt w którym wszystkie regulatory osiągną wartość zadaną jest tylko jeden.
    Widziałem że jesteś biegły w symulacji. Czy jesteś w stanie pokazać choć jeden przykład, w którym dwa stabilne regulatory połączone wspólną rezystancją, stworzą układ niestabilny?

    Oczywiście mogę pokazać przykład dwóch takich regulatorów z różną kompensacją częstotliwościową które nie oscylują, jednak nie wyczerpuje to wszystkich przypadków i nie stanowi dowodu.


    [INA226] Aktywne obciążenie MOSFET...błędne działanie równoległych kanałów

    Dodano po 3 [minuty]:

    Cytat:
    Czyli masę mam prowadzić w gwiazdę, najlepiej osobne ścieżki dla każdego bocznika,
    Tak, ale od strony masy też należy rozdzielić ścieżki prądowe i napieciowe.
    Można to zrobic tak


    [INA226] Aktywne obciążenie MOSFET...błędne działanie równoległych kanałów

    R26 i R27 są rezystancją ścieżek które mogą się różnić, a układ i tak będzie działał poprawnie. Spodziewamy się że każda "masa" zestawu wzmacniacz-tranzystor jest na nieco innym potencjale i tak projektujemy układ żeby był niewrażliwy. Ale mimo to ścieżki warto wyrównać.
  • Pomocny post
    #17 21934393
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 18128
    Pomógł: 1244
    Ocena: 3552
    farmaceuta77 napisał:
    Dam boczniki 10mOhm na próbę👍 zobaczymy czy to coś zmieni /poprawi sytuację...
    Zależy w jakim zakresie chcesz prąd regulować.
    10mΩ *13A = 130mV na kanał.(3*13= 39)
    Prąd mierzony nie może płynąc przez ściężki.
    Na opampa podajemy tylko napięcie z bocznika.

    Ja zrobiłem 20 kanałowe źródło prądowe na prąd 100A.
  • #18 21934397
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22764
    Pomógł: 4204
    Ocena: 6143
    Ja na tej płytce nie widzę ścieżek na 40A. Warto sobie uprościć robotę i połączenia prądowe poprowadzić miedzianym płaskownikiem nad płytką, na płytce zrobi się więcej miejsca, będzie łatwiej projektować, a szyny miedziane będą miały mniejsze rezystancje, niż płatny ekstra, laminat z grubą miedzią.
  • #20 21934417
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22764
    Pomógł: 4204
    Ocena: 6143
    gklub napisał:
    Poniżej wpływ offsetu opampa U2 1mV.

    Ale to nie jest niestabilność, tylko niedokładność. W obu przypadkach 1mV błędu daje 1A różnicy


    gklub napisał:
    I opcja INA'y - rezystor pomiarowy od strony zasilania.
    Da się go włączyć tak żeby od strony masy i poza pętlą regulatora
  • #21 21934425
    farmaceuta77
    Poziom 6  
    Posty: 114
    Ocena: 4
    No a masę części cyfrowej łącze tylko w jednym miejscu z punktu gwiazdy części analogowej masy?
    Przy czym u mnie ESP nie będzie sterować mosfetami...ma być tylko dla wyświetlania prądu , komunikacji z ina i automatycznego wyłączania obciążenia poprzez tranzystor

    Dodano po 6 [minuty]:

    I jeszcze pytanie odnośnie ina226, wejscia- ciągnę również do punktu masy analogowej tak?
  • #22 21934441
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22764
    Pomógł: 4204
    Ocena: 6143
    farmaceuta77 napisał:
    No a masę części cyfrowej łącze tylko w jednym miejscu z punktu gwiazdy części analogowej masy?
    Tak, połączyłbym w punkcie łączenia mas prądowych. Jak nie będzie sygnałów analogowych przesyłanych pomiędzy częścią analogową i cyfrową to nie będzie trudności związanych z tym gdzie łączyć masy. Ważne żeby impulsowe prądy zasilania cyfrówki nie wchodziły do toru pomiarowego.

    Cytat:
    Jednak dwa kanały działają źle, tzn też regulują prąd ale prąd ten jest inny od tego który powinien wystąpić według nastaw, do tego jest jakiś problem bo w losowy sposób już upalilem 4x esp32 i 3x ina226😓
    Najprostszy sposób na uszkodzenie scalaka to przekroczenie napięć. Rozłączałeś może masy?
    Wejście INA226 można dodatkowo zabezpieczyć, na cyfrowych liniach sygnałowych dać szeregowe rezystory, ograniczające prąd w przypadku uszkodzenia.

    Z czego zasilałeś część cyfrową?

    farmaceuta77 napisał:
    I jeszcze pytanie odnośnie ina226, wejscia- ciągnę również do punktu masy analogowej tak?
    Pomiar Vbus jest względem GND więc musi być z punktu gdzie masy analogowa cyfrowa i mocowa się łączą. Błąd tym spowodowany będzie mały, natomiast wejścia in+ i in- powinny być połączone do wyprowadzeń napięciowych bocznika(ów).

    Jak narysujesz nową płytkę to możesz pokazać do sprawdzenia, bo pewnie nie uda mi się wszystkiego wyjaśnić w tekście.
  • #23 21934447
    farmaceuta77
    Poziom 6  
    Posty: 114
    Ocena: 4
    A no tak zapomniałem dodać najważniejsze...przy boczniku 20mOhm wszystko się już praktycznie wyrównało, prądy na kanał, spadki na bocznikach, nastawa na potencjometrze, napięcia na wejściach+/-

    Dla bocznika 5mOhm już jest gorzej...sumaryczny prąd dla dwóch kanałów o 1.67A gdzie indywidualnie to 1A na kanał...
    Chyba mnie te masy gubią 🤔 tylko zastanawia mnie jeszcze co powoduje upalanie modułów i procków??🤔, dodam że w jednej płytce ESP, już uszkodzonej po podłączeniu badanego obciążenia (Aku 12v) dioda power zaczyna świecić jaśniej czego nie rozumiem bo tylko masa jest wspólna a szyny VCC odrębne...🤔

    Dodano po 18 [minuty]:

    jarek_lnx napisał:


    Najprostszy sposób na uszkodzenie scalaka to przekroczenie napięć. Rozłączałeś może masy?
    Wejście INA226 można dodatkowo zabezpieczyć, na cyfrowych liniach sygnałowych dać szeregowe rezystory, ograniczające prąd w przypadku uszkodzenia.

    Z czego zasilałeś część cyfrową?

    natomiast wejścia in+ i in- powinny być połączone do wyprowadzeń napięciowych bocznika(ów).


    Mas nie rozlaczalem, zrobiłem sobie zworki (z rezystorem) w miejsce rezystorów bazowych 820ohm po to żebym bez konieczności ciągłego lutowania mógł szybko wyłączyć dowolny kanał celem skalibrowania każdego Ina, jestem na 99,9% pewny że do upalenia dochodziło w momencie kiedy wyciągałem któraś zworkę (losowo to się działo) bez wyłączania zasilania...do tego czasem dochodziło do chyba pełnego otwarcia mosfeta bo bardzo szybko się nagrzewał, (teraz dolutowalem rezystory ściągające bramki do źródła i chyba ten problem ustąpił, ale już nie będę się upewniał bo 3 płytki ESP tylko zostały 😓)

    Cześć cyfrowa zasilana z Aku żelowego 12v przez diodę do wejścia Vin ESP 32, Ina zasilane z pinu 3.3v ESP...

    Czyli wejście in- podpinam w miejscu gdzie przylutowany jest bocznik od strony masy? (Przepraszam jeśli prawie farmazony i pytam o blachę rzeczy...marny ze mnie elektronik choć się staram)
  • #24 21934493
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22764
    Pomógł: 4204
    Ocena: 6143
    farmaceuta77 napisał:
    Mas nie rozlaczalem, zrobiłem sobie zworki (z rezystorem) w miejsce rezystorów bazowych 820ohm po to żebym bez konieczności ciągłego lutowania mógł szybko wyłączyć dowolny kanał celem skalibrowania każdego Ina, jestem na 99,9% pewny że do upalenia dochodziło w momencie kiedy wyciągałem któraś zworkę (losowo to się działo) bez wyłączania zasilania...do tego czasem dochodziło do chyba pełnego otwarcia mosfeta bo bardzo szybko się nagrzewał, (teraz dolutowalem rezystory ściągające bramki do źródła i chyba ten problem ustąpił, ale już nie będę się upewniał bo 3 płytki ESP tylko zostały 😓)
    Nie wolno rozłaczyć i ponownie połączyć pętli pod napięciem. Po rozłaczniu wzmacniacz się nasyci, przy kolejnym załączeniu załączy MOSFETa pełnym napięciem i zanim zdąży zareagować, prąd osiągnie absurdalną wartość, przerwanie tego prądu może wywołać przepięcie. Podobnie na włączonym układzie jak dołączysz obciążane źródło będzie udar prądowy. Przydało by się zabezpieczenie aby napięcie na bramkach było blokowane kiedy na drenach jest 0V.
    Zworka w czasie milisekund spowoduje kilka cykli załączenia/rozłączenia. Spodziewał bym się że tą metodą można coś uszkodzić

    farmaceuta77 napisał:
    Czyli wejście in- podpinam w miejscu gdzie przylutowany jest bocznik od strony masy? (Przepraszam jeśli prawie farmazony i pytam o blachę rzeczy...marny ze mnie elektronik choć się staram)

    Tak jak w #9
  • #25 21934754
    gklub
    Poziom 34  
    Posty: 1819
    Pomógł: 313
    Ocena: 779
    Próbowałem niestabilności, ale LTspice liczy do 18 cyfr znaczących.
    Musiałbym poszperać w modelu chyba.
    Robiąc dla siebie sprawdziłbym taki schemat:
    Zrzut LTspice: schemat z transoptorami CNY17‑1 i MOSFET-ami oraz wykresy prądów i napięć
    Tylko jeden wzmacniacz i wykorzystanie poczwórnego transoptora.
    Kompletna izolacja galwaniczna obwodów sterowania i mosfetów.
    Ponieważ wszystkie cztery transoptory są zrobione w jednym procesie produkcyjnym, rozrzut parametrów jest znikomy.
    Ew. łatwa korekta rezystorami emiterowymi.
    Pętla zamknięta przez przetwornik halotronowy prądu plus taki sam dla INA'y ale już na wspólnym przewodzie.
    I jeszcze jedno - ten akurat przetwornik ma 1,2mΩ rezystancji wejściowej, 180mV/A i 50kHz pasma.
    Nie znalazłem modelu przetwornika I/U, stąd użycie źródła bv.
    Zupełny brak problemów z masą :)
    Z powodu tendencji do wzbudzania ograniczyłem pasmo dwójnikiem C1R4.
    Jednak w pętli sprzężenia zwrotnego jest niezbyt szybki transoptor i czujnik prądu plus jeszcze pojemność bramki.
    I jeszcze został czwarty transoptor do wykorzystania na coś...
    Załączniki:
    • Draft21.asc (4.3 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #26 21934772
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22764
    Pomógł: 4204
    Ocena: 6143
    gklub napisał:
    Próbowałem niestabilności, ale LTspice liczy do 18 cyfr znaczących.
    Nie o to chodzi jak dokładnie liczy. Stwierdziłeś że pojawi się niestabilność, czy masz jakikolwiek argument na poparcie tej tezy? Jakaś książka? Artykuł naukowy? Dowód matematyczny? Symulacja?

    gklub napisał:
    Ponieważ wszystkie cztery transoptory są zrobione w jednym procesie produkcyjnym, rozrzut parametrów jest znikomy.
    Oddzielne wzmacniacze stosuje się z powodu rozrzutu MOSFETów, tu mamy aż trzy elementy półprzewodnikowe które wpływają na prąd MOSFETa.
    Nie zaryzykował bym takiego układu.

    Układ z pierwszego postu nie jest zły, ale jest niedopracowany.
  • Pomocny post
    #27 21935044
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49159
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4262
    farmaceuta77 napisał:
    To 10nF to tak trochę na pałę dobierałem, zacząłem od 100nF

    Myślę, że te pojemności powinny być jeszcze znacznie mniejsze. Chyba, że te wzmacniacze są bardzo wolne.

    Do wykrycia oscylacji nie trzeba oscyloskopu - wystarczy prosty układ, dwie diody w szereg spolaryzowane małym prądem, by przewodziły, między nie poprzez kondensator podajesz sygnał, drugi kondensator równolegle do tego szeregu i na nim mierzysz napięcie - jeśli maleje (albo zmienia znak) po dołączeniu do punktu w układzie, to są jakieś oscylacje.
  • #28 21935101
    farmaceuta77
    Poziom 6  
    Posty: 114
    Ocena: 4
    _jta_ napisał:
    farmaceuta77 napisał:
    To 10nF to tak trochę na pałę dobierałem, zacząłem od 100nF

    Myślę, że te pojemności powinny być jeszcze znacznie mniejsze. Chyba, że te wzmacniacze są bardzo wolne.


    0.8V/us
    Jeśli to nie przeszkadza to na PCB mogę zrobić zworkę gdzie będę mógł podmieniać kondensatory, żeby nie trzeba było sto razy lutować...
  • Pomocny post
    #29 21935167
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49159
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4262
    Zajrzałem do noty katalogowej OPA2188. Ten kondensator 10nF sam z siebie nie przeszkadza, ale pojemności (nawet pasożytniczej) do masy mogą - zwłaszcza gdy ich suma będzie około 1nF, albo większa, z tymi kondensatorami 0,1µF (C1, C2, C5) podłączonymi do wejścia nieodwracającego OPA2188 miał prawo się wzbudzać (bo pojemność wyjście-masa była około 9nF).

    Sens tych kondensatorów 10nF jest taki, że dla szybkich sygnałów OPA2188 działa samodzielnie jako wtórnik, nie czeka na sprzężenie poprzez tranzystory.

    Ale jeśli oporności połączeń nie mają mieć znaczącego wpływu na podział prądów, to potrzebne są układy wzmacniaczy operacyjnych takie z 4-ma opornikami.
  • #30 21936161
    farmaceuta77
    Poziom 6  
    Posty: 114
    Ocena: 4
    dodalem rezystory szeregowe do kondensatorow kompensujacych, drivery z bjt zostawilem ale dodalem sobie zworki ktorymi w latwy sposob bede mogl przelaczyc na sterowanie bezposrednio ze wzmacniaczy, reszta w sumie bez zmian...jeszcze zastanawia mnie podlaczenie masy potencjometru, zrobic to tak jak na schemacie powyzej z rezystorami 10ohm?


    Schemat elektroniczny w EasyEDA z ESP32, wzmacniaczami operacyjnymi i driverami MOSFET

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja dotyczyła aktywnego obciążenia MOSFET z trzema kanałami, osobnymi wzmacniaczami operacyjnymi i pomiarem prądu przez INA226 oraz ESP32. Problemem były nierówne prądy między kanałami, błędna kalibracja przy małych bocznikach, możliwe oscylacje oraz wielokrotne uszkodzenia ESP32 i INA226. Wskazano na błędy w PCB i prowadzeniu mas: zbyt małe rezystancje boczników, wspólne spadki napięcia na ścieżkach, brak połączeń Kelvina, nieprawidłowe rozdzielenie masy analogowej, cyfrowej i mocy oraz ryzyko wzbudzeń przez pojemności kompensacyjne. Zalecano uruchamianie układu najpierw bez ESP32 i INA226, testy analogowe, użycie oscyloskopu, ewentualnie zwiększenie wartości boczników, dodanie rezystorów szeregowych do kondensatorów kompensujących i poprawę projektu PCB. Zwrócono też uwagę, że rozłączanie pętli regulacji pod napięciem mogło powodować przepięcia i uszkodzenia układów.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA