Witam wiem, że temat był dosyć męczony na forum, a informacje są ogólnie dostępne w internecie, ale coś mnie gryzie. Otóż chciałem zrobić sobie zapezpieczenie do samochodu, na popularnych kartach telefonicznych(oczywiście zuzytych), wiem jak sie je odczytuje itp, problem w tym, że nie wiem jak jest w nich upożądkowana pamięć, otóż gdzie znajduje się ich tzw. SERIAL NUMBER czy coś w tym rodzaju, dziś czytałem katalg NE i znalazłem coś takiego, tam było napisane, że do prostych zapezpieczeń wystarczy zczytać tylko pierwsze 8bitów, może ktoś z was juz robił takie coś, gdzieś na necie znalazłem, że te pierwsze 8bitów to tzw checksum, ale co to bliżej jest to już nie wiem. Będę wdzięczny za pomoc. Posiadam kartę z bankomatu, VIsa elektron, karte Vitaj(dwie sztuki) oraz kilka kart(zużytych) TP.
No więc tak, (litanie od początku, było kiedyś na forum), karty telefoniczne odczytuje się podają impulsy zegara a na linii danych pojawiają się kolejne bity danych (sygnatura, serial, liczba impulsów, etc). Co do innych kart to wysyłają one ATR (który jest charakterystyczny dla określonej serii/typu) a wszystkie inne rozkazy odczytu (np numeru seryjnego) są już specyficzne.
a poza tym, to zastanów się, czy to będzie praktyczne rozwiązanie..
1/ styki kart ulegają jednak zużyciu i co jakiś czas będzie trzeba wprogramowywać nowe egzemplarze (odpalanie samochodu wykonuje się częściej niż operacje autoryzacji elektronicznej..)
2/ karta jest stosunkowo duża (chyba, że użyjesz amerykańskiego standardu kart ), więc jest średnio poręczna. do breloka jej raczej nie idzie zapiąć.
3/ paralizator zrobi z takim zabezpieczeniem sajgonki na ostro i w efekcie (nawet jeśli ktoś nim nie odjedzie), to i tak nie odpali się potem samochodu.
skoro już obstajesz przy tego typu rozwiązaniach, to za kilka PLN można dostać nowe "czyste" karty, o znanej specyfikacji i zestawie komend.
do zabezpieczeń stosuje się raczej układy typu iButton (DS1990), które nie dość, że posiadają unikatowy w skali światowej numer, to (pewne ich modele-rozszerzenia) posiadają dodakowe kilka kb programowalnej pamięci. to tak na wypadek, gdyby ~50 bitowy klucz wydawał się za mało bezpieczny. pastylki posiadają dodatkowo lepsze zabezpieczenie przed uszkodzeniem, są mniejsze, nie wymagają ścisłego dopasowania do gniazda. kontrukcja czytnika też jest o wiele prostsza (mniej przewodów, brak elementów mechanicznych, miejsc podatnych na zabrudzenia itd.) nawet ich uruchomienie (podpięcie) wydaje się prostsze (1wire).
minus tego rozwiązania to ograniczona możliwość zakupu czytników/pastylek. wysyłkowo jednak są osiągalne. rozwiązanie sprawdzone od lat.
checksum to suma kontrolna np. CRC http://en.wikipedia.org/wiki/Cyclic_redundancy_check obliczana na danych wejściowych. powtórne obliczenie sumy kontrolnej pozwala na wychwycenie choćby najmniejszej zmiany w tych samych danych wejściowych (a przynajmniej idealna funkcja sumy powinna takie coś umożliwiać). stosuje się to np. celem ochrony impulsów (ponowne nabijanie kart), choć tam akurat dodatkowo pola pamiętające "wolne" impulsy są bezpowrotnie niszczone.
bardzo szybko i prosto (raptem kilka oporności i program na PC) mozna zbudować czytnik tych kart (smart/chip card) w oparciu o port LPT (mam taki czytnik, ale specyfikację gdzieć mi wcięło) i jakiś prosty programik, który wyśle komendę RST i zacznie taktować kartę na linii CLK. w ten sposób można podejrzeć zawartość pewnych obszarów pamięci karty.
kiedyś się tym bawiłem i zczytałem kilka kart (mały projekcik na studiach). najlepiej poszukać takich starszych kart zagranicznych (niemieckich, belgijskich, greckich). te nowsze mają coraz to ciekawsze zabezpieczenia i bez znajomości protokołu, a nawet dialektu specyficznego dla danego operatora-zamawiającego, "oficjalnie" niewiele można zdziałać.
Dzięki serdeczne za info co do checksum, z tego co rozumiem, jezeli nie bede zapisywal nic do owej karty to pozostanie on staly, nie zalezy mi na jakims skaplikowanym algorytmie, poprostu odczytam czesc bitow(ew. bajtow) zapamietam je i tyle, mowisz, ze mozna nabyc takie karty za pare zloty, czy istnieje jakis sklep ktory sprzedaje je jako gotowy produkt, w koncu jest to swego rodzaju uzadzenie no nie, a co do toego jak sie odczytuje to wiem, zastanawia mnie tylko fakt ktore to bity(ew. bajty ) musialbym odczytywac, zeby miec pewnosc, ze spadna szanse na inna karte o tych samych bitach, checksum ma 8 bitow, co daje gora 255 mozliwosci, dla mnie to juz i tak wystarczajaca, ale czy on sie nie zmienia?
jesli na karcie nie dokonuje się fizycznych zapisów (np. w automacie tel.), to suma kontrolna nie ma raczej powodu ulec zmianie (mikroprocesor musiałby wtedy rejestrować operacje odczytu i na tej podstawie modyfikuje jakieś znaczniki, ale o ile wiem, takiej praktyki nie ma)
jak dla mnie, można spokojnie zczytać wszystkie informacje, które udostępni karta i tego użyć jako klucza, a nie tylko 8 bitów sumy kontrolnej.
co do sklepów - miałem po znajomości za free. w detalu kosztowała zdaje się 7 PLN. tylko, że to już była karta procesorowa z pełną możliwością zapisu (na kartach z automatów raczej nie uda się nic wprogramować).
&zł to jak za cenę detaliczna to juz trochę dużo, myślałem, że cena będzie dużo niższa, ale to nic, mowisz wszystkie bity, to juz bedzie tylko kwestią próby niekoniecznie czasu, na razie jest tylko sam pomysł, dwa czytniki i kilka kart(fakt, ze to juz cos wiecej anizeli tylko pomysl), ale dzięki serdeczne.
Osobiście zgadzam się z kolegą migot, taki czytnik byłby bardzo nietrwały i problematyczny. Myśle że w cenie 100zł można kupić coś gotowego na pastylkach (z atestem) a w cenie 150zł coś z komunikacją bezprzewodową (nie trzeba wyciągać "karty" z kieszenie/saszetki).
szkoda, pomysł wydawał się być interesujący, chodziło mi o zbudowanie ciekawego zabezpieczenia(blokady jak najniższym kosztem, czytniku juz posiadam, a zużyte karty walają się niekiedy pod automatami telefonicznymi, ja mimo wszystko jednmak spróbuje sie troche nimi pobawić, mimo iż nie wykożystam ich do niczego ambitnego, ale wszystko pokażą testy. Dzieki serdeczne i pozdrawiam, jeżeli bedę miał jeszcze jakieś problemy to dam znać.
nie miałem zamiaru zniechęcać Kolegi. po prostu sam dwa lata temu z tym eksperymentowałem i doszedłem to wniosków, które opisałem kilka postów wyżej.
widzę, że masz zapał do tego - spróbuj, przekonaj się, może zda egzamin. A czas poświęcony na to napewno nie będzie czasem straconym
moja rada jest tylko taka - dopóki nie wytestujesz tego na piątą stronę, nie używaj tego "produkcyjnie" i zawsze zostaw sobie awaryjny sposób uruchomienia auta.
Otwieram samochod(autoalarm z centralnym zamkiem), następnie wsiadam,
wkladam karte, wszystko się podswietla, następnie wciskam guzik i po sprawie, guzik w sumie wlacza rozrusznik, po wyjęciu karty samochod by sie wyłączał
mam problem, gdyz zepsuła się stacyjka, dosyc bardzo u brata w samochodzie, jemu ten pomysl sie spodobał tak jak i również mnie
zaplon i tak jest odcięty i nie włącza się obecnym "kluczem"(rozbila sie wkladka, i trzeba cala przestawiac nietypowym narzedziem, w miejscach publicznych wygląda to jak ja wiem, nawet jako proba kradziezy pojazdu, raz bylem o cos takiego posadzony, ale na szczescie mialem przy sobie odpowiednie dokumenty), samochod to mercedes benz 190, i wymiana wkladki wiąże się ze zdjęciem calego bloku kierowniczego w samochodzi, co w kosztach okolo 150-250zloty za sama robocizne(ta trwa az dwa dni), oprocz tego koszt wkladki jest podobny, ale i tak trzeba by wymienic cala stacyjke. dlatego pomysl jest by zrezygnowac w ogole z wkladki, i kluczyka w stacyjce(wogole ze stacyjki) a zamiast tego zastapic ja karta, kupilem na aukcji w allegro wyswietlacz lcd i jako gratis dostalem czytnik kart chipowych, od kolegi okupilem sobie kolejny, temu byl nie potrzebny, ich wyglad wydaje sie byc solidny, nie wiem jednak jak zachowa sie takiego rodzaju klucz wlacz-wylacz przy jednym do dwoch uzyc w ciagu dnia 365 dni w roku, pozatym nie wiem jak wyszedlby na tym np AT89C2051 w minusowych temperaturach, chyba, zeby nabyl wersje dla sluzb te o szerszej tolerancji temperaturowej(tej zimy temperatura spadala nawet ponizej 25 stopni celcjusza na minusie)
dlatego postanowilem sie tym zajac, umiescilbym jeszcze tak to lcd i ten wyswietlaby nawet spalanie w samochodzi srednie i od momentu wlaczenia itp ciekawostki, nawet bylbym sklonny przetestowac uklad w wersji mini czyli nie w samochodzie, a wlozyc go na kilka godzin do zamrazalnika w szczelne foliowe opakowanie do starego typu zamrarzalki.
powiem tak - bardzo sceptycznie podchodzę do tego rozwiązania - wysunięcie karty wyłączy silnik (tak??) w momencie wyprzedzania jakiegoś TIRa. nie trudno zgadnąć, jaki może być efekt.. trochę igranie z własnym życiem..
co do żywotności styków - jest ograniczona.. jeśli 'na wyrost' wprogramujesz do centralki dostatecznie dużo kart, może ma to szansę funkcjonować. nie wiem natomiast, jak rozwiążesz kwestię zabrudzenia styków czytnika. nawet w regularnie czyszczonym aucie nie trudno o kurz i zapylenie..
lepszy i prostszy w uruchomieniu jest chociażby DS1990.
jak już powiedziałem, wszystko pokażą testy, testy i jeszcze raz testy. może nie użyje gotowego urządzenia do aż tak ambitnej roli,ale zawsze się to do czegoś przyda, może jako zamek do szafki, albo jako zamek do drzwi od piwnicy(to jest najlepsze miejsce do testowania wszelakich alarmów zwanych HOME-MADE). POZDRAWIAM
A tak na marginesie, to czy ktoś testował układy uP przeznaczone dla mas(mam na myśli te o zakresie temp. od 0 do 70 stopni) w temperaturach poniżej i grubo poniżej zera?
jak już powiedziałem, wszystko pokażą testy, testy i jeszcze raz testy. może nie użyje gotowego urządzenia do aż tak ambitnej roli,ale zawsze się to do czegoś przyda, może jako zamek do szafki, albo jako zamek do drzwi od piwnicy(to jest najlepsze miejsce do testowania wszelakich alarmów zwanych HOME-MADE). POZDRAWIAM
właśnie tu jest ból, że jeśli wyjęcie karty to wyłączenie silnika, i nawet jeśli zastosujesz zwłokę czasową i nawet jak włączysz jakiś buzz ostrzegający o tym, że za minutę silnik zostanie wyłączony, to przy głośnym radiu można i to przegapić. a wtedy o nieszczęście nie trudno. przy drzwiach do piwnicy powinno być mnie ofiar
DarekMich napisał:
A tak na marginesie, to czy ktoś testował układy uP przeznaczone dla mas(mam na myśli te o zakresie temp. od 0 do 70 stopni) w temperaturach poniżej i grubo poniżej zera?
tak, w ładowarce solarnej (bateria ogniw słonecznych + atmega8L + max660 + koszyk na 2x AAA). W słoneczny dzień, "goła" płytka z atmega8 wyeksponowana na słońce zaczyna świrować, a dokładniej - procesor się wyłącza lub też przechodzi w blizej nie ustalony stan. Dopiero jak ostygnie może wznowić pracę. Nie mierzyłem przy jakiej temperaturze doznaje szoku. Myślę, że to do ustalenia jeśli myślisz o samochodzie i o nagrzanej tapicerce, to zapewne ten sam rząd temperatur. co się dzieje po drugiej stronie zera jeszcze nie sprawdzałem
pozdro,
--
migod
Zarejestruj konto, Zaloguj się i bądź aktywny na forum, a wtedy reklamy nie będą się pojawiać. Otrzymaj punkty za rejestrację oraz odpowiedzi.
Dyskusja dotyczy wykorzystania zużytych kart telefonicznych jako zabezpieczenia samochodu poprzez odczyt ich unikatowego numeru seryjnego lub sumy kontrolnej (checksum). Karty telefoniczne odczytuje się impulsami zegara, a dane takie jak sygnatura i numer seryjny pojawiają się na linii danych. Suma kontrolna o długości 8 bitów jest stała, jeśli nie dokonuje się zapisu na karcie, jednak jej zakres (255 możliwości) może być niewystarczający dla unikalności klucza. Zaleca się odczytanie wszystkich dostępnych danych z karty, a nie tylko sumy kontrolnej. W dyskusji poruszono też praktyczne aspekty: zużycie styków kart, ich rozmiar i podatność na uszkodzenia, co czyni takie rozwiązanie mało trwałym i problematycznym w codziennym użytkowaniu. Alternatywnie proponowane są układy iButton (np. DS1990) z unikatowym numerem i możliwością programowalnej pamięci, które są bardziej niezawodne i wygodne. Autor planuje testy własnego rozwiązania, m.in. do blokady samochodu Mercedes Benz 190 z uszkodzoną stacyjką, jednak pojawiły się obawy dotyczące bezpieczeństwa, np. wyłączenia silnika podczas jazdy po wyjęciu karty. Wskazano również na konieczność posiadania awaryjnego sposobu uruchomienia auta oraz na problemy z zabrudzeniem styków czytnika. Poruszono także temat pracy mikrokontrolerów w szerokim zakresie temperatur, zwłaszcza poniżej zera, co może mieć znaczenie dla zastosowań samochodowych. Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.