Witam wszystkich.
Temat zasilaczy laboratoryjnych był wielokrotnie wałkowany zwłaszcza sprawdzony układ z
http://www.electronics-lab.com/projects/power/003/index.html wiec nie jestem pierwszy.
W moim zasilaczu dodatkowo zamontowałem układ pomiarowy z Praktycznego Elektronika
Pomiar napięcia i prądu w dwóch zakresach automatycznie przełączanych, auto załączanie wentylatora na radiatorze, sygnalizowanie przegrzania radiatora buzerem oraz dodane przeze mnie jednocześnie odłączenie wyjścia mocy.
https://www.elektroda.pl/download/dwpl.php?file=inne/pe2/zasilaczcztero0-30v5a.pdf
Częściowo wzorowałem się na rozwiązaniach, które zaproponował Holtek-dzięki za pomoc.
Link do jego postu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic332823.html
Zastosowałem transformator toroidalny 2x17V 4.5A (wyjście mocy) Dwa równolegle 2N3055
Transformator do miliwoltomierza 2x7V oraz transformator do zasilania wzmacniaczy operacyjnych napięciem stabilizowanym 33V. Rozwiązanie to nie jest ekonomiczne ale za to zasilacz jest bardzo stabilny i praca poszczególnych modułów nie wpływa na siebie. Dodatkowo dowinięte uzwojenie do toroida zasila układ do płynnego chłodzenia zasilacza- zostało to później dołożone (podczas kilkugodzinnego poboru 4A zasilacz trochę nadmiernie się rozgrzewał).
Dodatkowo zasilacz posiada wejście do pomiaru temperatury, które uaktywnia się po włożeniu czujnika (LM35dz - pomiar od 2-100stC)
Dodany automatyczny przełącznik uzwojeń transformatora mocy z możliwością ręcznego blokowania stanu przekaźnika na niskim lub wysokim napięciu (na kondensatorze filtra.)
Posiada równoległe wyjście - okazało się to dosyć funkcjonalne.
Jak działa?
Napięcie regulowane od 0.01V - 30.0V (2 potencjometry zgrubny + precyzyjny)
Prąd wyjściowy regulowany od 0.004A - 4.20A i nawet nie przysiada ale dopiero po wzmocnieniu części ścieżek dodatkowymi drucikami.
Odporny jest na długotrwałe zwarcie i przeciążenie. Po przegrzaniu się, odłącza wyjście aż temperatura nieco spadnie.
Część rozwiązań stosowałem z głowy więc nie mam schematów np. do załączania i płynnego regulowania obrotów wiatraczka i przełączania uzwojeń, płytkę główną trochę zmieniłem, część elementów jest na drugiej płytce np. mostek, kond 10000uF, tranzystory mocy itp.
W środku trochę jest ciasno ale wszystko się zmieściło więc myślę, że jest OK. Opis panelu przedniego jak znajdę trochę czasu.
Co do kosztów, to w tym momencie trudno wszystko zliczyć, budowałem go z przerwami i chwilę to trwało. Działa jak na razie nieźle, budowa a teraz używanie sprawia przyjemność i o to chodziło.
Polecam i pozdrawiam
Maizner
Temat zasilaczy laboratoryjnych był wielokrotnie wałkowany zwłaszcza sprawdzony układ z
http://www.electronics-lab.com/projects/power/003/index.html wiec nie jestem pierwszy.
W moim zasilaczu dodatkowo zamontowałem układ pomiarowy z Praktycznego Elektronika
Pomiar napięcia i prądu w dwóch zakresach automatycznie przełączanych, auto załączanie wentylatora na radiatorze, sygnalizowanie przegrzania radiatora buzerem oraz dodane przeze mnie jednocześnie odłączenie wyjścia mocy.
https://www.elektroda.pl/download/dwpl.php?file=inne/pe2/zasilaczcztero0-30v5a.pdf
Częściowo wzorowałem się na rozwiązaniach, które zaproponował Holtek-dzięki za pomoc.
Link do jego postu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic332823.html
Zastosowałem transformator toroidalny 2x17V 4.5A (wyjście mocy) Dwa równolegle 2N3055
Transformator do miliwoltomierza 2x7V oraz transformator do zasilania wzmacniaczy operacyjnych napięciem stabilizowanym 33V. Rozwiązanie to nie jest ekonomiczne ale za to zasilacz jest bardzo stabilny i praca poszczególnych modułów nie wpływa na siebie. Dodatkowo dowinięte uzwojenie do toroida zasila układ do płynnego chłodzenia zasilacza- zostało to później dołożone (podczas kilkugodzinnego poboru 4A zasilacz trochę nadmiernie się rozgrzewał).
Dodatkowo zasilacz posiada wejście do pomiaru temperatury, które uaktywnia się po włożeniu czujnika (LM35dz - pomiar od 2-100stC)
Dodany automatyczny przełącznik uzwojeń transformatora mocy z możliwością ręcznego blokowania stanu przekaźnika na niskim lub wysokim napięciu (na kondensatorze filtra.)
Posiada równoległe wyjście - okazało się to dosyć funkcjonalne.
Jak działa?
Napięcie regulowane od 0.01V - 30.0V (2 potencjometry zgrubny + precyzyjny)
Prąd wyjściowy regulowany od 0.004A - 4.20A i nawet nie przysiada ale dopiero po wzmocnieniu części ścieżek dodatkowymi drucikami.
Odporny jest na długotrwałe zwarcie i przeciążenie. Po przegrzaniu się, odłącza wyjście aż temperatura nieco spadnie.
Część rozwiązań stosowałem z głowy więc nie mam schematów np. do załączania i płynnego regulowania obrotów wiatraczka i przełączania uzwojeń, płytkę główną trochę zmieniłem, część elementów jest na drugiej płytce np. mostek, kond 10000uF, tranzystory mocy itp.
W środku trochę jest ciasno ale wszystko się zmieściło więc myślę, że jest OK. Opis panelu przedniego jak znajdę trochę czasu.
Co do kosztów, to w tym momencie trudno wszystko zliczyć, budowałem go z przerwami i chwilę to trwało. Działa jak na razie nieźle, budowa a teraz używanie sprawia przyjemność i o to chodziło.
Polecam i pozdrawiam
Maizner
Fajne? Ranking DIY