Naprawiając kolejną płytę główną wylutowałem z niej kondensatory.
Nic w tym dziwnego, prawda?
Mierząc ich pojemność doznałem dużego zdziwienia.
Okazało się że od nominalnej swojej pojemności a pomiarem jest kaaawał drogi. 2200 uF, a mierzone 3500uF czy w niektórych przypadkach nawet więcej to już niemała różnica.
Nasunęło mi się pytanie do Szanownych kolegów.
Jak to możliwe że kondensator zwiększył swoją pojemność?
Następne pytanie: Czy jak juz zwiększy pojemność, to czy ma to wpływ na działanie płyty głównej?
Do tej pory spotkałem się z wysychaniem kondensatorów, czyli utratą pojemnosci co oczywiście na działanie płyty wpływ miało...
A w przypadku zwiększania pojemności?
Prosze Was o opinie na ten temat.
Dziękuje
Nic w tym dziwnego, prawda?
Mierząc ich pojemność doznałem dużego zdziwienia.
Okazało się że od nominalnej swojej pojemności a pomiarem jest kaaawał drogi. 2200 uF, a mierzone 3500uF czy w niektórych przypadkach nawet więcej to już niemała różnica.
Nasunęło mi się pytanie do Szanownych kolegów.
Jak to możliwe że kondensator zwiększył swoją pojemność?
Następne pytanie: Czy jak juz zwiększy pojemność, to czy ma to wpływ na działanie płyty głównej?
Do tej pory spotkałem się z wysychaniem kondensatorów, czyli utratą pojemnosci co oczywiście na działanie płyty wpływ miało...
A w przypadku zwiększania pojemności?
Prosze Was o opinie na ten temat.
Dziękuje