000andrzej napisał: Czy to wzmacniacz w którym 6080 pracuje w trybie odwróconym czy jakby to nazwać (inverted) ?
Potencjometr zapewne służy do dobrania punktu pracy.
Zgadza się, choć brakuje mi tu wytłumaczenia jak działa.
A zasada działania jest prosta: Na prąd emisyjny oddziałuje nie tylko naopięcie siatki, ale i napięcie anody (widać to na charakterytsykach anodowych triody - prąd anody rośnie wraz z napięciem anody). Dzieje się tak, bo siatka nie jest lita, ale 'dziurawa' i pole elektryczne anody przenika (osłabione) przez siatkę do katody. W normalnych warunkach silnie dodatnie anoda przyciąga elektrony z katody które ujemnie naładowana siatka
chamuje. Elektronom zaś jest wszystko jedno - lecą z katody do czegokolwiek o dodatnim potencjale. Jak dodatni potencjał ma siatka to lecą do siatki. Anoda w takiej konfiguracji nie traci zdolności wpływania na emisję katody - nadal jej pole elektryczne oddziałuje na emisję z katody. Gdy napięcie anody jest ujemne to pole to osłabia emisję elektronów - im bardziej ujemne tym emisja mniejsza, aż do zatkania włącznie.
Charakterystyki lampy w układzie inwersyjnym są identyczne jak charakterystyki triody - Is=f(Us) z Ua jako parametrem, odpowiada normalnym charakterystykom anodowym triody, Is=f(Ua) z Us jako parametrem to odpowiednik charakterystyk siatkowych.
Potencjometr służy do ustalania punktu pracy lampy końcowej, należy go tak ustwać (w klasie A), aby przy danym napięciu siatka-katoda prąd siatki spadł do połowy. Wtedy dostaniemy największą moc wyjściową, gdyż da się osiągnąć maksymalną amplitudę prądu siatki. Napięcie chwilowe anody nie może bowiem być dodatnie, gdyż popłynie wtedy prąd anodowy (anoda zacznie 'podbierać' elektrony siatce zniekształcając wierzchołki i wprowadzając zakłócenia). Miłą cechą tego układu jest niewielka oporność wyjściowa przy zupełnie sporej mocy, dlatego ten układ jest niezły do OTL, nie jest aż takim grzejnikiem jak tradycyjne układy.
A czemu 6080 jest taka dobra? Bo ma bardzo małe wzmocnienie - 2, co oznacza, że anoda bardzo silnie oddziałuje na katodę, dzięki czemu napięcie polaryzacji anody nie musi być wielkie, przy 15V zasilania siatka katoda jest to wartość rzędu -100V. Ponadto osiąga się ta metodą dużą czułość stopnia (którego wzmocnienie napięciowe siłą rzeczy i tak jest niewielkie i mniejsze od jedności. Dodatkową miłą cechą tej lampy jest duży prąd katody i solidna siatka pierwsza, której kilka watów dodatkowego ciepła nie szkodzi - przy 15V i 150mA mierząc 'na oko' nie robiła się jeszcze czerwona.