Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

zbudowanie samemu N2O ?

klaczol 08 Mar 2007 22:36 2997 12
  • #1 08 Mar 2007 22:36
    klaczol
    Poziom 12  

    Witam mam kilka pytań związanych z NITRO

    1 Czy taki samemu zrobiony N2O nadałby się do silnika http://hyperreal.info/node/2320

    2 Czy trudno byłoby nabić butlę tym gazem i czy trzeba by było zbudować jakieś bardzo skąplikowane urządzenie do nabijania butli

    3 Czy butla od syfonu lub użyta gaśnica po drobnych przeróbkach nadała by się do nabicia tym gazem czy może coś innego co by niewiele kosztowało

    4 Czy trudno byłoby skonstruować wtrysk nitro do gaźnika

    Nie wiem czy zaczynać kombinować z tym tlenkiem i czy by to wypaliło i jakie były by ogólne koszty jak myślicie czy taki projekt ma sens i czy ta własnoręcznie stworzona mieszanka N2O nada się do napędzania samochodu

  • #2 09 Mar 2007 09:45
    kremat0r
    Poziom 20  

    Może zamiast bawić się podtlenkiem, zainwestuj kasę w tuning silnika?
    Masz już turbosprężarkę ?

    W ogóle jaki masz silnik, co było już w nim zrobione ?

  • #3 09 Mar 2007 19:19
    Bartec
    Poziom 14  

    Do takiego zabiegu musisz najpierw przygotować silnik. Jeżeli chcesz jeździc samochodem z Nitro długo to najpierw kapitalka silnika chyba ze silnik nie jest stary. Do tego wzmocnione korbowody, tłoki itp. To jest najbezpieczniejsze rozwiazanie.

    A nie lepiej dać normalnie butle do nabicia ?? Przecież na nitro nie bedziesz jeździł cały czas wiec produkowanie go na masową skale nie ma sensu. No chyba że zamierzasz wciskać guziczek przynajmniej raz na dzień ;)

    Wtryski kupujesz i wkręcasz je do kolektora dolotowego.

    Przede wszystkim w jakim silniku chcesz to wmontować ??
    Pozdrawiam

  • #4 09 Mar 2007 22:34
    klaczol
    Poziom 12  

    do wyboru mam silnik od renault 25 2,2 litra w benzynie silnik od CLIO III 1,9 turbodiesel z 2001 ale w nim nie zamontuje samoróbki bo mi szkoda myślałem a silniku od malucha do testowania tej samoróbki ale nie wiem czy jest sens głównie to chodziło mi o to czy taka samoróbka dała by coś i czy koszty budowy całego układu nie byłyby za wysokie no nie wiem czy zdecyduje się na grzebanie przy silniku

  • #5 16 Mar 2007 14:29
    krolik144
    Poziom 14  

    Też o tym kiedyś myślałem. (mały byłem i głupi:))

    Ale jeśli chodzi o nabijanie to bym pokombinował ze sprężarką od lodówki. Jakie ona może max cisnienie uzyskac??

    Pamietam że NO2 się otrzymywało z salety amonowej poprzez rozkład termiczyn w probówce, z probówki to leciało do przobówki zanurzonej do góry dnem w wodzie. Tak jakoś to było:D

    Pozdrawiam

  • #6 16 Mar 2007 15:22
    fysiek
    Poziom 24  

    klaczol napisał:
    myślałem a silniku od malucha do testowania tej samoróbki ale nie wiem czy jest sens głównie to chodziło mi o to czy taka samoróbka dała by coś i czy koszty budowy całego układu nie byłyby za wysokie no nie wiem czy zdecyduje się na grzebanie przy silniku


    Ty chyba żartujesz:) Po pierwsze kiszkowate powietrzne chłodzenie, po drugie - możesz pobić rekord wysokości lotu głowicy.

  • #7 21 Mar 2007 20:56
    Przemek Elektro
    Poziom 15  

    Sam podtlenek nie daje mocy, jedynie pozwala na spalenie większej ilości paliwa. Poza wtryśnięciem podtlenku musisz jeszcze zwiększyć ilość wtryskiwanego paliwa, czyli wiąże się to z ingerencją w układ zasilania (czyli wtrysk, komputer itp.)

  • #8 21 Mar 2007 21:08
    FuXX
    Poziom 10  

    Zwykły silnik tego nie przeżyje. Nie próbuj tego na "maluchu".

  • #9 23 Mar 2007 09:36
    rafal1234567890
    Poziom 9  

    jabym proponował swap na min 1.1 a dlaczego??? kiedyś jechałem z bratem jego Fiatem Stilo do Gliwic na giełde trasą DTŚ, po drodze zauważyłem stojącego na poboczu coś ala turkusowego malucha z czarną maską i na felach z rekina i odrazu rzucił sie mi tył, klapa kończyła sie ze zderzakiem, na bank był swap, ale dopiero kopara na opadła jak my jechaliśmy 140km/h a on po okolo 10 sekundach jak go mijaliśmy już nas wyprzedzał a inaczej mówiąc przecioł kolo nas z takim rykiem i predkością jak by miał ze 200 na blacie, to bylo wbrew nie dopomyślenia i napoczątku brat stwierdził ze licznik nam sie zepsuł, ciekaw jestem co on miał tam bo swap jednak to fajna sprawa wg mnie to najbezpieczniejsze w użytkowaniu wiec sam sie za to zabrałem i myśle ze do świąt skończe swoją rakiete

  • #10 23 Mar 2007 19:27
    gondoljerzy
    Poziom 23  

    Ciekawe jak się prowadzi maluch przy takich prędkościach i ciekawe jak bardzo jest nadsterowny z dużo silniejszym i cięższym niż seryjny silnikiem z tyłu?

  • #11 24 Mar 2007 13:27
    DOHC
    Poziom 19  

    Panowie , konkretnie jakie sa szanse na nabicie konkretnym cisnieniem n20 w jakas gasnice . Jaka jest wydajnosc takiego procesu tzn ile to musi reagowac i w jakich ilosciach zeby otrzymac np 2kg gazu bo to podstawa ,moze sie nie oplacac 1 kg gazu chyba 46 zl kosztuje , trzeba to przeliczyc oszacowac koszty i wtedy mozna pomyslec :)

  • #12 25 Mar 2007 00:15
    morcine
    Poziom 13  

    rafal1234567890 - widze że widziałeś moje testy na tej trasie, jechałeś żółtym Stilo o ile pamietam,
    ja wtedy tam testowałem N2O w silniku 1,1 już podkreconym ale niestety okazało sie to zabójstwem dla silnika po pewnym czasie, skrzynia zaczeła cieżko chodzić do tego stopnia ze czasami nawet dwoma rekami nie dało rady ruszyć drążka no ale 100km/h w 5sek robi swoje, wygina wahacze, miażdży przeguby a o oponach nie mówie, 135/70R13 na feldze 5,5 cala dymiły jak głupie z 3 na 4 bieg, wskazówka predkościomierza choć nienadążała za przyspieszeniem zrobiła pełen obrót do zera, nagrałem to nawet na wideo ale wiekszość nie wierzyła w to twierdząc że auto stało w powietrzu więc jesteś kolejnym dowodem na moje warjactwa
    Tak, swap to fajna sprawa jak i montaż N2O ale użytkowanie bez umiaru doprowadza do częstego ale bardzo częstego zaglądania pod maskę i nie tylko

    gondoljerzy - jak sie prowadzi takie auto?! katastrofa !!!! na suchej nawierzchni szybko na zakretach tył żywcem odjeżdżał, bez ręcznego, bez redukcji, bez gazu, oj sporo bączków zrobiłem nim przez to, jak już ujedzie tył nie ma szans na wyprostowanie za cieżki tył, to samo na nierównościach na drodze tył skacze jak ping pong

    Fajna sprawa dopiero jest na prostej np z pod świateł, zielone i nie ma malczana

  • #13 25 Mar 2007 13:50
    gondoljerzy
    Poziom 23  

    morcine napisał:

    gondoljerzy - jak sie prowadzi takie auto?! katastrofa !!!! na suchej nawierzchni szybko na zakretach tył żywcem odjeżdżał, bez ręcznego, bez redukcji, bez gazu, oj sporo bączków zrobiłem nim przez to, jak już ujedzie tył nie ma szans na wyprostowanie za cieżki tył, to samo na nierównościach na drodze tył skacze jak ping pong
    Fajna sprawa dopiero jest na prostej np z pod świateł, zielone i nie ma malczana


    No właśnie, z góry można sie było spodziewać okrutnej nadsterowności. Czy to się udało uzyskac na maluchowej skrzynce, czy skrzynia jest inna? Bo na oryginalnej to przełożenia krótkie i wytrzymałość liczona dla małych silniczków.