logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Potrzebny regulowany układ zasilania 300-700V 0.5A

glock83 25 Mar 2007 13:46 1376 6
REKLAMA
  • #1 3717348
    glock83
    Poziom 11  
    Posty: 6
    Witam, przeglądałem dłuższy czas tutejsze debaty dotyczące zasilania, ale tego co mnie interesuje nie znalazłem.

    Otóż... kiedyś mnie naszło żeby stworzyć sobie studyjną lampę błyskową domowej roboty (3 palniki IFK120 podłączone do trzech osobnych baterii kondensatorów).
    Problem w tym że konstrukcje które znam nie pozwalają na reg. mocy błysku więc wszystko robiłem na zasadzie odłączania od transformatora zapłonowego poszczególnych palników aby mieć mniejszą moc błysku.
    Niestety to pomysł nie do końca ciekawy a jak wiadomo najlepiej regulować moc przez zmianę napięcia kodensatorów - zmiana pojemności nie wchodzi raczej w rachubę.

    Więc wychodzi na to że przydałby się układ zasilania który z sieciowego ~230 zrobi regulowane możliwie płynnie napięcie 300-700V (większego zakresu nie trzeba ponieważ moc zawarta w C jest proporcjonalna do pojemności ale kwadratowo rośnie z napięciem więc dla moich potrzeb w zupełności wystarczy 300-700V, co daje regulacje liniową 5.4x).

    Ma ktoś jakiś pomysł jak taki układ zrealizować aby możliwa była płynna ragulacja mocy? zastanawiałem się nad źródłem tranzystorowym, ale mam mało wiedzy praktycznej z analogówek żeby "bawić" się takimi napięciami :cry:
    Jakość doprowadzanego prądu nie gra roli.
  • REKLAMA
  • #2 3718661
    trol.six
    Poziom 31  
    Posty: 1650
    Pomógł: 151
    Ocena: 381
    Ogólnie przetwornica flyback. Z dobrze izolowanym trafem :) Oczywiście napiecie należy ustalać przed rozpoczęciem ładowania. Swoja drogą nie wiem jak palniki lamp znoszą takie 300-700 bo w praktyce nie mialem z nimi do czynienia.

    W szczegółach jest temat bardzo złożony. To 700V to troche sporo. Typowo diody są do kupienia na 1200V, Co w układzie troche moze brakować.

    Nie wiem na ile dobrze pracują dwie szeregowo.

    Ewentualnie mozna zrobić, jeżeli nie ma potrzeby izolacji galwanicznej od sieci, co jest raczej, niebezpieczne, step-up. Prostsze w wykonaniu, ale bałbym sie sam chyba tego używać. Wiec moze przynajmniej trafo separujące.
  • REKLAMA
  • #3 3718793
    inkognito09
    Poziom 29  
    Posty: 1549
    Pomógł: 36
    Ocena: 155
    Wspomniany palnik IFK120 działał mi bez problemu w stroboskopie który zbudowałem "na zamówienie" pod napięciem około 650V. Zasilałem go z podwajacza napięcia prosto z sieci. Myślę, że przydał by się tu układ nie tyle zmiany napięcia, co kontrolujący czas ładowania kondów.
  • #4 3718897
    trol.six
    Poziom 31  
    Posty: 1650
    Pomógł: 151
    Ocena: 381
    No tak, najprostsze będzie trafo, powielacz plus jakis układ typu ściemniacz do regulacji tegoż ładowania.
    Ale ten ukłąd do zmiany napiecia to niby co jak nie układ do ladowania kondenstaorów? trudno ładować kondesator bez ładowania ibez czasu. Kwestia tylko rozwiązania.

    Tylko trzeba pamietać, że ten czas, co jest faktycznie dobrym pomysłem, bo niweluje zmiany pojemnści, Dobrz jednak byłoby postarać sie o w maire stabilne źródło prądowe. Niewrażliwe na zmiany napiecia z sieci.

    Wtedy moc będzie dokładnie proporcjonalna do czasu ładowania.

    można to zrobić na step-up. Kwestia tylko czy ma być izolacja galwaniczna.

    dodane:
    No i jeszcze jedna ważna rzecz, moze sie jednak okazac że samo ładowanie czasowe to troche za mało. I trzeba będzie pilnować tego napiecia, szczególnie wtedy jeżeli po naładowaniu pojemności jakis czas upłynie do wyzwolenia lampy. Napiecie na pojemności na pewno będzie troche spadać. Wiec jednak pilnowanie tegoż napiecia może okazac sie koniecznoscią.

    W zasadzie jest to kwestia jakie paramtery chcemy uzyskać, jaki koszt, i jakie skomplikowanie układowe. Zwykle zawsze wszystko można rozwiązywac na rózne sposoby.
  • REKLAMA
  • #5 3719394
    glock83
    Poziom 11  
    Posty: 6
    palniki IFK chodzą ok od 300 do 700 V.. powyżej może się zdażyć że gaz sam się zacznie jonizować i będzie się odpalało samoczynnie... czas ładowania to fajny pomysł... ale fakt minus taki że to ładowanie trzeba trzymać więc w rezultacie możnaby zadbać by układ np po 20 sek sam się rozładowywał a potem ładował ponownie - nie widzę sensu robienia jakiegoś skomplikowanego układu który trzymałby to napięcie ze względu na czasowe zużywanie się kondensatorów w takich aplikacjach w końcu w ciągu 1/1000sek rozładowujemy np 1600uF przy 400V... a to mało nie jest.

    zastanawiałem się czy nie dałoby się po prostu zrobić układu ładowania na tranzystorze mocy i jednak regulacja napięciem... w końcu ładowanie na jeden pełny błysk to zaledwie 3-5sek... i nawet tranzystor działający na granicy swoich możliwości mógłby sobie poradzić... minus taki że zakresowo jestem wtedy ograniczony - jak wyżej napisałem palniki dają sobie radę z rozrzutem 300-700 więc to zaledwie 5.4 raza obniżona moc błysku... w profesjonalnych rozwiązaniach jest pełen zakres od 1/1 do 1/16 pełnej mocy błysku więc pewnie tam siedzi coś bardziej skomplikowanego...

    a co do czasu ładowania... co proponujecie?? jakiś NE555 do odmierzania czasu?? czy może wpakować się w u-procesor?? wystarczy jak do przełączania użyję przekaźnika mechanicznego?? czy coś szybszego będzie trzeba?? - jeśli łądowanie na czas myślę że wtedy ładowałbym bezpośrednio z sieci wyprostowany prąd - w rezultacie srt(2)*230V więc palniki spokojnie pójdą

    Dodano po 9 [minuty]:

    a co do wcześniejszego postu... nie trzeba pełnej izolacji galwanicznej bo jest ona w układzie wyzwalania... a tam tylko fototranzystor + optoizolator do wyzwalania z gniazda PC w aparacie, pare tranz. do wzmocnienia i triak załanczający trafo o wysokim przełożeniu do zjonizowania gazu w palnikach...
    ważne jest to żeby obudowa lampy mnie nie popieściła jak ją dotknę :D
  • REKLAMA
  • #6 3719607
    trol.six
    Poziom 31  
    Posty: 1650
    Pomógł: 151
    Ocena: 381
    Czas mozesz odmierzac czym chcesz. Albo proc, plus jakiś wyświetlacz. Albo chociażby 555. W zasadzie nie wiem po co pytasz, to jest raczej kwestia gustu.

    Raczej większym zadaniem do rozwiazania jest sam układ dostarczający tegoż pradu do pojemności w sposób w miare precyzyjny. I jednocześnie zabezpieczałby lampe przed ciągłym zasilaniem z 230V.
  • #7 3719642
    glock83
    Poziom 11  
    Posty: 6
    [głośno myślałem] :) lampie się nic nie stanie... kiedy się kondensatory naładują prąd nie będzie płynął... palniki też nie zaświecą dopóki gaz nie jest zjonizowany impulsem o b. wysokim napięciu... może po prostu skompensować te dwie metody... regulacja (choćby jak ktoś napisał "ściemniaczem" po tym ne555 + przekaźnik i trafo o przełożeniu 1:2) pokombinuję chociaż nie lubię się bawić takimi napięciami :]

    jak nie odpiszę w ciągu najbliższych paru dni czy coś mi się udało wymyśleć działającego - to pewnie będzie znaczyło że lampa mi kuku zrobiła :D

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy zapotrzebowania na regulowany układ zasilania o zakresie napięcia 300-700 V i prądzie 0,5 A do zasilania studyjnej lampy błyskowej z palnikami IFK120. Problemem jest brak płynnej regulacji mocy błysku, którą autor chce osiągnąć przez zmianę napięcia ładowania kondensatorów, gdyż zmiana pojemności jest niepraktyczna. Proponowane rozwiązania obejmują zastosowanie przetwornicy flyback z dobrze izolowanym transformatorem lub step-up bez izolacji galwanicznej, choć ta ostatnia jest mniej bezpieczna. Wskazano, że palniki IFK120 działają poprawnie w zakresie 300-700 V, a wyższe napięcia mogą powodować samoczynne jonizowanie gazu. Regulacja mocy może być realizowana przez kontrolę czasu ładowania kondensatorów lub przez regulację napięcia ładowania za pomocą tranzystora mocy. Wskazano konieczność stabilnego źródła prądowego i monitorowania napięcia kondensatorów, gdyż po naładowaniu napięcie może spadać. Propozycje obejmują użycie układów typu ściemniacz (np. na NE555) do sterowania ładowaniem oraz zastosowanie przekaźników i transformatora o przełożeniu 1:2. Podkreślono, że układ powinien zabezpieczać lampę przed ciągłym zasilaniem z sieci 230 V oraz uwzględniać szybkie rozładowanie kondensatorów podczas błysku. Autor rozważa połączenie regulacji napięcia i czasu ładowania, aby uzyskać stabilną i bezpieczną regulację mocy błysku w lampie błyskowej DIY.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA