Witam,
Kolejny mój (jak zawsze) nietypowy problem..
Otóż nabyłem od kolegi płytę głowną AsRock K7NF2-RAID która była na 100% sprawna. Wsadziłem ją do obudowy, przykręciłem itd. (napewno nic nie zwiera pinów itp.). Później zasilacz, procek, ram, grafika..
No i odpalam całość a tu lekkie ździwienie, bo komp pracuje a na ekranie pustka - brak sygnału z kompa. Zresetowałem BIOS - pomogło
Wsadziłem CD-ROMa, podłączyłem - wykrywa.
Ok, teraz dysk. No i właśnie !! Od tego zaczął się problem.
Dysk SEAGATE 40 GB, podpinam go pod zasilanie i taśmę, odpalam kompa, a tu jakieś bzzzz z zasilacza - nic takiego myśle - po 3-4 sekundach przestało brzęczeć. No ale brak sygnału do kompa !
Reset biosu poraz drugi lecz bez zamierzonego efektu. Na dodatek poczułem jakiś smród - jak się później okazało pochodził z coolera (czyżby podłączenie wtyczki brązowej do białego gniazda na MoBo było przyczyną ?) Po za tym obserowałem jak na początku podczas bzyczenia wentylator kręcił się szybciej, a następnie zwolnił aż w końcu smród zaczął się nasilać. Wymiana coolera ani zasilacza nie pomogła!
Parę razy powtarzałem odpalanie i za każdym razem było chwilowe bzyczenie z zasilacza - po odłączeniu dysku od zasiłki bzyczenia podczas odpalania tak jak pisałem wyżej nie było..
Ale to nie pomogło na brak sygnału. Przełożyłem więc procek (Duron 1300) do płyty na której wcześniej działał, a tu to samo..
Wsadzam Durona 1000 - wszystko śmiga..
Czyli podsumowując chyba straciłem Durona 1300, dysk oraz cooler - mimo że wszystko ładnie wcześniej śmigało, aczkolwiek komp chodził woooolno ale to chyba przez bady na dysku..
Co mam teraz robić ? Mogę wsadzić tego Durona 1000 do kupionej płyty ? Muszę mieć jeszcze jeden sprawny komp, więc zależy mi na czasie.
Dzięki za odpowiedzi.
Kolejny mój (jak zawsze) nietypowy problem..
Otóż nabyłem od kolegi płytę głowną AsRock K7NF2-RAID która była na 100% sprawna. Wsadziłem ją do obudowy, przykręciłem itd. (napewno nic nie zwiera pinów itp.). Później zasilacz, procek, ram, grafika..
No i odpalam całość a tu lekkie ździwienie, bo komp pracuje a na ekranie pustka - brak sygnału z kompa. Zresetowałem BIOS - pomogło
Wsadziłem CD-ROMa, podłączyłem - wykrywa.
Ok, teraz dysk. No i właśnie !! Od tego zaczął się problem.
Dysk SEAGATE 40 GB, podpinam go pod zasilanie i taśmę, odpalam kompa, a tu jakieś bzzzz z zasilacza - nic takiego myśle - po 3-4 sekundach przestało brzęczeć. No ale brak sygnału do kompa !
Reset biosu poraz drugi lecz bez zamierzonego efektu. Na dodatek poczułem jakiś smród - jak się później okazało pochodził z coolera (czyżby podłączenie wtyczki brązowej do białego gniazda na MoBo było przyczyną ?) Po za tym obserowałem jak na początku podczas bzyczenia wentylator kręcił się szybciej, a następnie zwolnił aż w końcu smród zaczął się nasilać. Wymiana coolera ani zasilacza nie pomogła!
Parę razy powtarzałem odpalanie i za każdym razem było chwilowe bzyczenie z zasilacza - po odłączeniu dysku od zasiłki bzyczenia podczas odpalania tak jak pisałem wyżej nie było..
Ale to nie pomogło na brak sygnału. Przełożyłem więc procek (Duron 1300) do płyty na której wcześniej działał, a tu to samo..
Wsadzam Durona 1000 - wszystko śmiga..
Czyli podsumowując chyba straciłem Durona 1300, dysk oraz cooler - mimo że wszystko ładnie wcześniej śmigało, aczkolwiek komp chodził woooolno ale to chyba przez bady na dysku..
Co mam teraz robić ? Mogę wsadzić tego Durona 1000 do kupionej płyty ? Muszę mieć jeszcze jeden sprawny komp, więc zależy mi na czasie.
Dzięki za odpowiedzi.