logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Dlaczego ciągle wyzwala wyłącznik różnicowoprądowy?

vojtek111 03 Lis 2009 09:21 12398 7
REKLAMA
  • #1 7209083
    vojtek111
    Poziom 10  
    Posty: 34
    Ocena: 12
    Witam,

    mam taką ciekawostkę w domu. Od kilku dni, w godzinach między 8 a 22 (i tylko w tych godzinach) w nieregularnych odstępach czasu wywala mi bezpiecznik różnicowoprądowy od oświetlenia (ten od gniazd jest niezmiennie OK). bez żadnej przyczyny (zero oświetlenia włączonego, zero obiciążenia, czasem dzieje się to kiedy nikogo nie ma w domu) - bezpiecznik strzela. Podnoszę go. Działa - czasem 3 godziny. a czasem 3 minuty. i znów strzał. nawet jeśli opuszczę wszystkie bezpieczniki oświetleniowe - tak, żeby mieć pewność, że nigdzie nic się nie pali - wywala i tak - zupełnie losowo. myślałem, że może jakiś wiszący kabel na zewnętrznej elewacji - nic z tego. wszystko bez zwarć i czyste (mimo to dodatkowo uszczelniłem). szukałem przyczyny obciążając go maksymalnie - całym oświetleniem całego domu - nic z tego. myślałem, że może zimno się zrobiło (a skrzynka jest w garażu). ale to nie ma znaczenia. całą noc - mimo mrozu - działa. około 8 rano - mimo, że nie korzysta się nawet wtedy ze światła - bum! i nie ma światła. czy ktoś ma jakiś pomysł co to może być? czy możliwa jest przyczyna zewnętrzna (podłączenie całego budynku)? jeśli tak - dlaczego ten od gniazd działa dobrze?

    Z góry dzięki za pomoc.
    Vojtek
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 7209120
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4793
    To znaczy, że w obwodach, które przechodzą przez różnicówkę oświetlenia, dochodzi do przepływu prądu pomiędzy N i PE. Wielkość obciążenia nie ma znaczenia.
    Trzeba odłączyć zasilanie, odpiąć N i PE na punkcie wspólnym, zewrzeć chwilowo Li N, a potem zmierzyć rezystancję izolacji pomiędzy L+N i PE. I odłączając poszczególne obwody zlokalizować upływność.
  • REKLAMA
  • #3 7210721
    michał1201
    Poziom 18  
    Posty: 293
    Pomógł: 13
    Ocena: 25
    Ja bym jeszcze raz sprawdził wszystkie przewody które są na zewnątrz. Masz na ich końcach założone kostki?
  • REKLAMA
  • #4 7213564
    artur s
    Poziom 25  
    Posty: 581
    Pomógł: 61
    Ocena: 157
    A może podpadłeś elektrykowi i Ci jakąś kinderniespodziankę zamontował?A teraz siedzi na innej budowie i sobie pstryka co jakiś czas?Ale to rozwiązanie nie elektryczne.Jedyne co można sensownego zrobić-to pomiary instalacji oświetleniowej i lamp,choć te godziny nie do końca to sugerują.
  • #5 7213632
    vojtek111
    Poziom 10  
    Posty: 34
    Ocena: 12
    Chyba znalazłem problem. choć trywialny nie był. zwarcie było rzeczywiście chyba gdzieś na N i PE. 2 dni przed pierwszym "strzałem" bezpiecznika przykręcałem karnisze. i nie skojarzyłbym tego przypadku (bo odległość w czasie ciut długa i inne "objawy" też nietypowe). ale przypomniałem sobie, że jedna śrubka była dłuższa i mosiężna (bo zabrakło mi takich zwykłych, krótszych). oczywiście nie celowałem w przewody i instalowałem karnisze dużo powyżej nich, dodatkowo na krótkich kołkach, ale musiało się coś zabłąkać. nie jestem chemikiem, ale mosiądz musi mieć chyba jakieś inne własności przewodzące w kompozycji z materiałem bezpiecznika (który odbija). efekt dodatkowo musiał być regulowany przez temperaturę w domu (stąd regularne godziny "strzelania" - kiedy w domu było cieplej). no i taki zestaw objawów powodował problem. wykręciłem jedną problematyczną śrubkę i problem znikł na całą dobę. Wkręciłem z powrotem i za kilkanaście minut - wiadomo co. poobserwuje to jeszcze parę dni, ale chyba to musi być to. karnisz oczywiście przykręcę inaczej (na krótkiej śrubie). nie wiem tylko, czy wcześniej pruć ściany i łatać ten przewód, czy dać sobie spokój. poszła chyba tylko izolacja. oświetlenie całe działa.
  • #6 7213746
    krzysztofh
    Poziom 29  
    Posty: 1557
    Pomógł: 101
    Ocena: 937
    Właśnie dlatego że śrubą uszkodziłeś izolację wywala zabezpieczenie różnicowo-prądowe.
    Napraw izolację i popraw mocowanie karnisza i będzie OK.
  • REKLAMA
  • #7 7218825
    artur s
    Poziom 25  
    Posty: 581
    Pomógł: 61
    Ocena: 157
    A toś włącznik czasowy wynalazł! ;) A przewód warto naprawić,choć trochę poprawek będzie.
  • #8 7219556
    Akrzy74
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 7910
    Pomógł: 363
    Ocena: 1504
    vojtek111 napisał:
    Cytat:
    nie wiem tylko, czy wcześniej pruć ściany i łatać ten przewód, czy dać sobie spokój. Poszła chyba tylko izolacja. Oświetlenie całe działa.

    Należy koniecznie naprawić uszkodzenie (uszkodzenie izolacji przewodu)- nie możesz tego pozostawić w takim stanie.
    Zamykam.

Podsumowanie tematu

✨ W instalacji oświetleniowej domu wyzwala się wyłącznik różnicowoprądowy w nieregularnych odstępach czasu, wyłącznie w godzinach od 8 do 22, mimo braku obciążenia i wyłączonych wszystkich obwodów oświetleniowych. Problem nie zależał od temperatury ani od zewnętrznych przewodów. Przyczyną okazało się zwarcie pomiędzy przewodami neutralnym (N) i ochronnym (PE), spowodowane uszkodzeniem izolacji przez dłuższą, mosiężną śrubkę używaną do montażu karnisza. Śrubka ta powodowała upływ prądu, co skutkowało wyzwalaniem różnicówki. Po usunięciu śrubki problem ustąpił, a ponowne jej wkręcenie powodowało powrót awarii. Zalecane jest naprawienie uszkodzenia izolacji i poprawne mocowanie elementów instalacji, aby wyeliminować upływ prądu i zapobiec wyzwalaniu wyłącznika różnicowoprądowego. Diagnostyka powinna obejmować pomiary rezystancji izolacji oraz lokalizację upływności poprzez odłączanie poszczególnych obwodów.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA