Przeszukując to forum nic wiele nie znalazłem
Myśle więc że najwyższy czas odpalić taki temat
Ostatnio słyszy sie dużo o tzw WZMACNIACZACH CYFROWYCH
Niewiem na ile nazwa "cyfrowe " jest odpowiednia ale sprawności jakimi chwalą sie Tripath czy Philips w swoich kościach np TDA8924
Jest imponująca. Cieszy również to że całkowicie scalone wzmacniacze mają coraz większe moce i sprawność.
Są wównież starsze sterowniki typu HIP4080.
Kiedyś chciałem wykożystać jakiś LM (nie pamiętam oznaczenia) małej mocy jako modulator szerokości impulsów i wprowadzania czasu martwego do sterowania parą mosfetów zasilanych z wyższego napięcia.
Na pomyśle sie jednak skończyło
Kiedyindziej wpadłem na pomysł żeby sterować tranzystory w zasilaczu komputerowym (bipolarne) przez odpowiednio przerobiony ukłed sterowania właśnie z jakiegoś małego wzmacniacza D .Miało by to wiele plusów
1 Brak ciężkiego transformatora - wysokie zasilanie 2 X 165V
2 Duża sprawność bo prądy mniejsze - duże napięcie
3 Mniejsza pojemnośc bramek tranzystorów w porównaniu do fetów (szybsze załączanie/wyłączanie)
W PE 1/2001 był wzmacniacz całkowicie dyskretny w klasie D ale brak czasu martwego i wg mnie przekombinowane sterowanie tranzystorów dają mu we znaki i sprawność jest marna (niewiem jak z dżwiękiem ale pewnie też licho - mała f taktowania)
Na elektrodzie jest chyba ten schemat ale jak komuś sie niechce to macie go niżej.
Co do zasilaczy impulsowych to przerobiłem kiedyś właśnie komputerową przetwornice na zasilacz regulowany (poprostu bawiłem sie dzielnikiem napięcia) - przewinięcie transformatora i lakkie zmiany w układzie powinny beznisczgo wystarczyć do zasilania końcówki i to stabilizowanym napięciem
Jeśli zna ktoś jakieś schematy na dyskretnych elementach lub sam soś duma NIECH SIE CHWALI a co...
Myśle więc że najwyższy czas odpalić taki temat
Ostatnio słyszy sie dużo o tzw WZMACNIACZACH CYFROWYCH
Niewiem na ile nazwa "cyfrowe " jest odpowiednia ale sprawności jakimi chwalą sie Tripath czy Philips w swoich kościach np TDA8924
Jest imponująca. Cieszy również to że całkowicie scalone wzmacniacze mają coraz większe moce i sprawność.
Są wównież starsze sterowniki typu HIP4080.
Kiedyś chciałem wykożystać jakiś LM (nie pamiętam oznaczenia) małej mocy jako modulator szerokości impulsów i wprowadzania czasu martwego do sterowania parą mosfetów zasilanych z wyższego napięcia.
Na pomyśle sie jednak skończyło
Kiedyindziej wpadłem na pomysł żeby sterować tranzystory w zasilaczu komputerowym (bipolarne) przez odpowiednio przerobiony ukłed sterowania właśnie z jakiegoś małego wzmacniacza D .Miało by to wiele plusów
1 Brak ciężkiego transformatora - wysokie zasilanie 2 X 165V
2 Duża sprawność bo prądy mniejsze - duże napięcie
3 Mniejsza pojemnośc bramek tranzystorów w porównaniu do fetów (szybsze załączanie/wyłączanie)
W PE 1/2001 był wzmacniacz całkowicie dyskretny w klasie D ale brak czasu martwego i wg mnie przekombinowane sterowanie tranzystorów dają mu we znaki i sprawność jest marna (niewiem jak z dżwiękiem ale pewnie też licho - mała f taktowania)
Na elektrodzie jest chyba ten schemat ale jak komuś sie niechce to macie go niżej.
Co do zasilaczy impulsowych to przerobiłem kiedyś właśnie komputerową przetwornice na zasilacz regulowany (poprostu bawiłem sie dzielnikiem napięcia) - przewinięcie transformatora i lakkie zmiany w układzie powinny beznisczgo wystarczyć do zasilania końcówki i to stabilizowanym napięciem
Jeśli zna ktoś jakieś schematy na dyskretnych elementach lub sam soś duma NIECH SIE CHWALI a co...