Witam !!
Od około 2 lat mam problem z zapaleniem kosy spalinowej Stihl fs200 na zimnym silniku. Trzeba szarpać za rozrusznik około 15-20 razy zanim "załapie" oraz mieć jednocześnie wciśnięty na 1/4 przycisk gazu. kosę rozkręciłem, wyczyściłem gaźnik, ustawiłem szczelinę na świecy szczelinomierzem na 0,5mm (zalecana w książce), ustawiłem naciąg linki gazu by nie miała luzów, filtr paliwa jak i powietrza nowe. Mieszanka paliwowo-olejowa 1:50 (odmierzone strzykawką).
Kosa oczywiście zapalana jest na "ssaniu"
Dodatkowe pytanie:
Na przełączniku ssanie-praca na tarczy znajduje się duży oraz mały otworek, który jest "zasłonięty" pręcikiem z przełącznika ssanie-praca. CO by się stało gdybym tarcze odwrócił by ten otworek miał również "prześwit"??
Od około 2 lat mam problem z zapaleniem kosy spalinowej Stihl fs200 na zimnym silniku. Trzeba szarpać za rozrusznik około 15-20 razy zanim "załapie" oraz mieć jednocześnie wciśnięty na 1/4 przycisk gazu. kosę rozkręciłem, wyczyściłem gaźnik, ustawiłem szczelinę na świecy szczelinomierzem na 0,5mm (zalecana w książce), ustawiłem naciąg linki gazu by nie miała luzów, filtr paliwa jak i powietrza nowe. Mieszanka paliwowo-olejowa 1:50 (odmierzone strzykawką).
Kosa oczywiście zapalana jest na "ssaniu"
Dodatkowe pytanie:
Na przełączniku ssanie-praca na tarczy znajduje się duży oraz mały otworek, który jest "zasłonięty" pręcikiem z przełącznika ssanie-praca. CO by się stało gdybym tarcze odwrócił by ten otworek miał również "prześwit"??