Mam następującą koncepcję, którą chciałbym przedyskutować. Otóż w projektowanej rozdzielni w domu chcę wydzielić część obwodów do stałego zasilania UPS'em. Założenie jest odwrotne do klasycznego SZR, czyli praca z sieci jest stanem awaryjnym, np na czas konserwacji UPS. Układ dodatkowo będzie rozbudowany o załączanie agregatu oraz dołączane obwody oświetlenia awaryjnego. Na razie chcę rozważyć, czy zaproponowany układ nie stoi w sprzeczności z jakimiś zaleceniami odgórnymi, oraz czy może są koncepcje prostsze/pewniejsze. Układ będzie robiony na normalnych stycznikach instalacyjnych, obciążalność nie przekroczy kilku KVA Głównie mała serwerownia, centrala tel, urządzenia teletransmisyjne, oświetlenie awaryjne. Zastosowany będzie "normalny" UPS, przez co zdecydowałem się na układ rozłączający dwubiegunowy. Zero również jest rozłączane. Proszę o opinie czy obrana droga ma sens.
PS. Proszę nie zrażać się "niefachowym" schematem. Szkoły, poniekąd elektryczne, pokończyłem 20 lat temu i nie pracowałem w zawodzie.
PS. Proszę nie zrażać się "niefachowym" schematem. Szkoły, poniekąd elektryczne, pokończyłem 20 lat temu i nie pracowałem w zawodzie.