Dwaj moi koledzy mają system co z wbudowaną pompą cyrkulacyjną, ale te pompy nie działają już od niepamiętnych czasów.
Spotkałem "specjalistę', który przekonuje mnie, że uruchomienie pompy cyrkulacyjnej (wspomaganie obiegu naturalnego) da do 20% oszczędności gazu.
Nie mogę tego zrozumieć - przyspieszenie cyrkulacji wody grzewczej przyspiesza oddawanie ciepła (zwiększa ogrzewanie), ale większy wydatek ciepła wymaga większego ogrzewania. Skąd tu może być oszczędność?
Dodam - jeden z moich kolegów ma piec pracujący cyklicznie (sterowany temperaturą), ale drugi ma piec pracujący w systemie ciągłym, dosyć stary (temperaturę reguluje się wielkością płomienia)
Jestem przekonany, że w obu przypadkach jestem w stanie uruchomić stojące u nich pompy.
Z góry dzięki za info
Spotkałem "specjalistę', który przekonuje mnie, że uruchomienie pompy cyrkulacyjnej (wspomaganie obiegu naturalnego) da do 20% oszczędności gazu.
Nie mogę tego zrozumieć - przyspieszenie cyrkulacji wody grzewczej przyspiesza oddawanie ciepła (zwiększa ogrzewanie), ale większy wydatek ciepła wymaga większego ogrzewania. Skąd tu może być oszczędność?
Dodam - jeden z moich kolegów ma piec pracujący cyklicznie (sterowany temperaturą), ale drugi ma piec pracujący w systemie ciągłym, dosyć stary (temperaturę reguluje się wielkością płomienia)
Jestem przekonany, że w obu przypadkach jestem w stanie uruchomić stojące u nich pompy.
Z góry dzięki za info