Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat 126p ciężko pali. Jak powinno być z paliwem w wężyku?

rys43 30 Lip 2011 19:54 14863 28
  • #1 30 Lip 2011 19:54
    rys43
    Poziom 12  

    witajcie
    Jak w temacie fiat 126p ciężko pali, trzeba kręcić po 3-4 razy w lecie jak postoi więcej niż 1 dzień żeby zapalił. Często się zdarza że po 1 zakręceniu silnik kilka razy zakręci i gaśnie. Po zapaleniu już działa prawidłowo. Iskra jest dobra wiec elektryka działa prawidłowo. Prawdopodobnie coś będzie się działo z układem paliwowym. Zauważyłem ze po zgaszeniu silnika po kilku minutach spada paliwo w wężyku miedzy pompą a gaźnikiem. Po kilku godzinach nie ma paliwa w wężyku. Dodam również że problem ciągnie się od dłuższego czasu. Wymieniona była kilka lat temu pompa paliwa ze 2 razy i to nie pomogło. Jak właściwie powinno być z tym paliwem w wężyku powinno spadać czy nie powinno spadać wogóle. Co ewentualnie może być przyczyna ? Na forum konkretnie w tym temacie nic nie znalazłem.

    1 28
  • #2 30 Lip 2011 20:09
    Zico63
    Poziom 37  

    Nie powinno się cofać bo jest wówczas tak, jak u Kolegi teraz.
    Jeśli pompka jest sprawna (zaworki szczególnie, ale też membrana i powierzchnie przylegające podstawy i pokrywy) to wina musi leżeć w wężyku paliwa między pompką a bakiem. Może być marna opaska, może być mikro-przetarcie czy mikro-pęknięcie samego wężyka.

    2
  • #3 30 Lip 2011 21:11
    rys43
    Poziom 12  

    czyli Kolega mówi że paliwo nie może spływać,hmm , wężyk i zaciski też były sprawdzane o czym zapomniałem dodać, w takim razie miałem pecha i dostałem w sklepie nowa wadliwa pompkę 2 razy. A da się regenerować w warunkach domowych zaworki pompki ? Robiłem test i doszedłem do wniosku że zaworki przepuszczają. Widziałem komplet do regeneracji na allegro ale czy w warunkach domowych jest możliwe wykonanie tak aby nie przepuszczały ? Próbowałem regenerować we własnym zakresie starą pompkę ale przepuszcza paliwo miedzy obudowa a mosiężnymi pierścieniami.

    0
  • #4 30 Lip 2011 22:36
    Zico63
    Poziom 37  

    No, to już gniazda są "roz..." nieumiejętnym wyjmowaniem starych.
    Ja kiedyś wykonywałem to wyjmowanie gwintownikiem; gdy go wkręcałem, opierając się o dno gniazda wyciągał ładnie zaworek.
    Zaworków nie da się regenerować, tylko wymienić.
    Kiedyś, gdy w sklepach nic nie było - luźne zaworki osadzało się w gniazdach na żywicy epoksydowej, oczywiście także "zdobycznej". Dziś jest to nieopłacalne!
    A pisząc "zaworek" mam na myśli mosiężny pierścień zaworka, w odróżnieniu od płytki zaworka.

    1
  • #5 30 Lip 2011 22:59
    BRYS_
    Poziom 22  

    Fiat 126p ciężko pali. Jak powinno być z paliwem w wężyku?
    Wstaw zaworek zwrotny(cena 8-15 złotych)między zbiornikiem a pompą paliwa.

    3
  • #6 07 Sie 2011 00:01
    rys43
    Poziom 12  

    nie zdążyłem wprowadzić w życie tych pomysłów które mi podsuneliście gdyż postanowiłem zrobić jeszcze jeden eksperyment a mianowicie podwieszenie wężyka biegnącego z baku do pompki nieco wyżej do zapinki filtra powietrza(jak na rys.). Myślałem że przez to zatrzymam paliwo w pompce i maluszek będzie lepiej palił. Po części się to udało gdyż teraz pali za 1-2 pokręceń rozrusznikiem (a potrzeba było 3-5). Zaobserwowałem również ze poziom paliwa w czasie pracy silnika jest jak na rysunku (kreski czerwone). Chwile po wyłączeniu (~5min) poziom zaznaczyłem kreskami żółtymi. Gdy postoi nieco dłużej (20min -2godz) poziom często potrafi się zmienić (zaznaczone na zielono). Mam pewne podejrzenia że oprócz pompki jest coś jeszcze nie tak gdyż paliwo nie powinno się cofać do zbiornika paliwa. Co wy o tym sadzicie ? Czy wymiana(regeneracja) pompki lub założenie zaworu zwrotnego coś da w takim przypadku na dłuższy okres czasu czy tylko na chwile ? Przepraszam za jakość rysunku.

    Fiat 126p ciężko pali. Jak powinno być z paliwem w wężyku?

    2
  • #7 07 Sie 2011 00:07
    Zico63
    Poziom 37  

    Zaworek zwrotny sprawdził się w trzech z pięciu znanych mi osobiście wypadkach. Natomiast poprawniejsza technicznie jest wymiana czy regeneracja pompki, jako że tak właśnie zaprojektowano układ - bez zaworka.
    Ja miałem takie "Cudo" kilkadziesiąt (27) lat i po wymianie części na fabryczne (jeszcze były dostępne), miałem spokój na około 40 000 km. Jak to dziś wygląda, to znaczy chodzi mi o jakość dziś robionych części - nie umiem odpowiedzieć.

    0
  • #8 07 Sie 2011 08:08
    grala1
    Specjalista grupy V.A.G.

    Zamiast zaworka możesz też sobie kupić pompkę na wężyk (ma już zamontowany zaworek zwrotny).
    Nie musisz całej pompki wymieniać bo można kupić głowiczkę z zaworkami.

    0
  • #9 07 Sie 2011 08:26
    ttoip
    Poziom 16  

    o ile dobrze pamiętam to w maluszku ma jeszcze znaczenie napędzanie pompy , tzn długość na jaką wystaje trzpień napędzający pompę , reguluję się to ilością podkładek - uszczelek pod pompą paliwa, poza tym przy sprawnej pompie ( szczelnych zaworkach ) paliwo nie powinno się cofać !!

    0
  • #10 07 Sie 2011 10:38
    ajanek9
    Poziom 28  

    Cytat:
    Wymieniona była kilka lat temu pompa paliwa ze 2 razy i to nie pomogło

    Co masz na myśli, że pompka paliwa była wymieniona kilka lat temu, to ile ma ta pompka?
    Pomysł z zaworkiem zwrotnym jest ciekawy, ale pompka paliwa ma dwa takie zaworki i jeśli są sprawne to nie ma potrzeby montażu dodatkowych.
    Równie dobrze można założyć jeden zaworek zwrotny przed, a drugi za pompką.
    Jeśli jednak chcesz regenerować pompkę to najlepiej kupić nową głowicę z zaworkami i do tego nową membranę. Zapytaj jednak w sklepie czy nowa pompka jest dużo droższa i czy opłaca się regenerować, czy kupić nową całą pompkę. Czasem różnica może być niewielka.

    0
  • #11 07 Sie 2011 21:26
    rys43
    Poziom 12  

    W momencie jak była akcja wymiany wszystkiego co może być powodem ciężkiego palenia to właśnie wtedy mechanicy wymienili mi miedzy innymi pompke, a było to pewnie koło 8 lat temu. Fiacik jest z 90r. Niestety to pomogło na b krótki okres czasu i stwierdziłem ze dam z tym spokój. Temat wrócił ostatnio gdy ilość kręceń się zwiększyła żeby odpalić. Pompka to wydatek kolo 40zl, podobnie głowica niewiele mniej. Zrażony kilkukrotna wymiana pompki prawdopodobnie wstawie zawór zwrotny. Zastanawia mnie tylko fakt zasysania paliwa spowrotem do baku. Może w nim się tworzy podciśnienie. Ale nie mam warunków na to by sprawdzać co się dzieje z bakiem czy przy baku(odkręcenie korka nic nie daje). Może czas zmienić autko i nie inwestować już we fiacika?

    0
  • #12 07 Sie 2011 22:00
    wopor
    Poziom 32  

    Po pierwsze załóż filtr paliwa między pompke a gażnik, podrugie wymień pompke , tak umiejscowiny filtr powoduje szybkie złużycie zaworka ssącego, a ścieka bo grawitacja działa przy nieszczelnym zaworku ssącym :D .

    0
  • #13 07 Sie 2011 22:18
    gimak
    Poziom 37  

    Przyznam, że czytam to trochę jak egzotykę. Jeździłem od 1974 do można powiedzieć 2004 roku gaźnikowcami w tym do 1990 dwoma maluchami. Owszem miałem dwa razy kłopoty w maluchu z pompą paliwa, z wyrobionymi zaworkami i problemem było dostać części zamienne.
    Ale problemy z pompką w moim przypadku nie uniemożliwiały odpalenia silnika. Silnik odpalił, bo w komorze pływakowej zawsze było na tyle benzyny, aby umożliwić odpalenie, ale silnik zaraz zgasł jak jej brakło i wtedy nie chciał już powtórnie odpalić, bo już w komorze pływakowej nie było benzyny, a pompa jej nie podawała. Jeżeli silnik nie chce odpalić po normalnym zgaszeniu to przyczyna jest inna, a nie cofanie się paliwa. Paliwo z komory pływakowej nie ma fizycznej możliwości cofnąć się do baku. Proponuję tym co tak twierdzą i widzą, że przewód paliwowy jest pusty (benzyna zjechała do baku), zdjąć pokrywę gaźnika i zajrzeć do komory pływakowej (oczywiście przed nieudanymi próbami uruchomienia silnika), na pewno nie będzie pusta. Benzyna tak szybko z komory pływakowej nie ulatnia się.

    0
  • #14 07 Sie 2011 22:23
    Zico63
    Poziom 37  

    Jeśli po odkręceniu (a dokładniej: w chwili odkręcania) korka wlewu paliwa, nie słychać charakterystycznego zassania powietrza - odpowietrzenie baku jest O.K. Dodatkowym objawem braku odpowietrzenia byłoby zatrzymanie się silnika po 3÷5 minut pracy.
    Tutaj przyczyną jest (może być) przepuszczanie do tyłu zaworka, szczególnie na wejściu paliwa w korpus pompy.
    Z kolei, zużyty popychacz pompy czy przylgnia na wałku rozrządu - o czym było wspomniane - daje przerwy w pracy silnika, ale po ostrzejszej lub pod górę jeździe. Przy większym zapotrzebowaniu na paliwo.

    gimak napisał:
    problemy z pompką w moim przypadku nie uniemożliwiały odpalenia silnika. Silnik odpalił, bo w komorze pływakowej zawsze było na tyle benzyny, aby umożliwić odpalenie, ale silnik zaraz zgasł jak jej brakło i wtedy nie chciał już powtórnie odpalić, bo już w komorze pływakowej nie było benzyny, a pompa jej nie podawała. Jeżeli silnik nie chce odpalić po normalnym zgaszeniu to przyczyna jest inna, a nie cofanie się paliwa.

    A to jest racja na 110% - jakoś nie zwróciłem uwagi na ten bardzo ważny element zagadki!

    0
  • #15 07 Sie 2011 22:48
    ajanek9
    Poziom 28  

    Przez te 8 lat to mogła nawet pęknąć membrana i paliwo, może uciekać do silnika, a nie zbiornika, dlatego lepiej gdy zawodzi zaworek i paliwo cofa się do zbiornika.
    Głowica kosztuje w granicach 30, a membrana ok. 10 zł, więc jeśli masz okazję kupić nową pompkę za 40 czy nawet 50 zł to wymień i nie szukaj problemów. Kombinowanie czasem przewyższa koszty, wiem to na własnym przykładzie.
    Na początek wymieniłem zaworki i membranę, pomogło na dwa miesiące (głowica była wyrobiona i sprężyny nierównomiernie dociskały zaworki), wtedy wymieniłem głowicę, dolegliwości z paliwem ustąpiły, ale po miesiącu z dolnej części pompki z pod sworznia dźwigni popychacza zaczął wyciekać olej, kupiłem i wymieniłem dolną część.
    Wnioski są takie, że kupując i wymieniając całą pompkę koszty byłyby niższe o jakieś 15 zł, ale nie liczę nerwów i bujania się z tzw. problemami, a to też ma swoją cenę.

    0
  • #16 22 Sie 2011 11:27
    rys43
    Poziom 12  

    Troszkę to trwało, ale sprawdziłem pompę i wygląda ze jest w porządku, ale dla świętego spokoju wymieniłem uszczelki z wyjątkiem tej siatkowej której nie moglem kupić luzem gdyż nie ma w kilku sklepach( jeśli ktoś wie gdzie można kupić w Krakowie proszę dać znać). Dodatkowo zmieniłem wężyki oraz wstawiłem zawór zwrotny miedzy filtrem paliwa a pompą. Sytuacja dalej się powtarza. Postoi 2 godz paliwo schodzi z wężyka (pompa-gaźnik), po 4 godz już go nie ma w tym wężyku. Za to zwiększa się się poziom paliwa w filtrze paliwa. Tak jakby paliwo się cofało mimo zaworu zwrotnego(zawór zwrotny jest w porządku). Co ciekawe nie zawsze zwiększa się poziom paliwa w filtrze paliwa czasem zostaje na stałym poziomie a paliwo z wężyka pompa-gaźnik znika w cudowny sposób. Nie ma żadnego wycieku paliwa przy pompie, wszędzie sucho. Już szczerze mówiąc nie mam sił, pomóżcie proszę.

    0
  • #17 22 Sie 2011 11:40
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Weź t przejedź się z odkręconym korkiem paliwa. I sprawdź, czy się sytuacja powtórzy. Nie pytaj dlaczego - ZRÓB TAK.

    0
  • #18 22 Sie 2011 12:14
    mateusz7793
    Poziom 9  

    Witam ;)
    Tak jak kolega wyżej powiedział najlepszy test na sprawdzenie odpowietrzenia zbiornika jest próba z otwartym korkiem wlewu. Jeżeli problem zniknie prawdopodobnie odpowietrznik jest zatkany.
    Jeżeli problem nie zniknie proponuje (ja tak często robiłem jak miałem problemy układem paliwowym. Najlepszy sposób wszystko przeglądnąć sprawdzić i usterka się sama znajdzie) tego wszystkiego w maluchu dużo niema bo jest tylko pompka i gaźnik, ewentualnie przewody i bak. Jeżeli pompka na odpalonym silniku pracuje jak należy i przez węzyk przelewowy w gaźniku wraca do baku paliwo to wydaje mi się ze pompka jest sprawna mimo ze wraca paliwo z wężyka do baku. Ale tak jak wyżej pisano z gaźnika niema prawa paliwo się wrócić. Ja bym w tym momencie wymontował gaźnik rozebrał go, powykręcał wszystkie dysze zaworek nad pływakiem itd i kompresorem przedmuchał każdą dysze z osobna i wszystkie kanałki w gaźniku jakie są. Bardzo możliwe że masz kanał w gaźniku od ssania zatkany mimo ze, dajesz ssanie (mam nadzieje ze dajesz przy odpaleniu na zimnym silniku) to tego ssania przez ten zatkany otwór nie będzie. :)

    0
  • #19 22 Sie 2011 19:14
    gimak
    Poziom 37  

    ajanek9 napisał:
    Przez te 8 lat to mogła nawet pęknąć membrana i paliwo, może uciekać do silnika, a nie zbiornika,

    Pompa paliwa w polskich samochodach była (jest) tak skonstruowana, że jak pęknie membrana ta właściwa (bo są dwie) to paliwo nie dostaje się do silnika (miski olejowej), ale wycieka na zewnątrz. Natomiast jest możliwość dostawania się benzyny do miski olejowej w przypadku gdy jest popuszczona (niedokręcona) nakrętka ustalająca membrany na popychaczu (nie wiem jaka jest jego fachowa nazwa). W takim przypadku rośnie poziom oleju w misce olejowej i prosta droga do zatarcia silnika.
    Na cofające się paliwo do baku też jest sposób. Wystarczy tylko wytworzyć lekkie nadciśnienie w baku - np. przez przewód "odpowietrzający" bak , aby paliwo napełniło pompę i ona podejmie pracę. Jeden warunek przewód przelewowy z gaźnika musi być zaślepiony (jak w FSO i Polonezach). Lepsze takie rozwiązanie niż męczenie akumulatora i rozrusznika.

    0
  • #20 22 Sie 2011 21:35
    mateusz7793
    Poziom 9  

    Gimak Szczerze nie rozumiem zasady działania twojego pomysłu, ale bardzo możliwe że dobrze mówisz. Tylko tutaj chodzi o to, że normalny sprawny maluch nie ma problemu z odpalaniem, przynajmniej w lecie. Myślę że zgodzisz się zemną, że lepiej będzie troszkę "pogrzebać" i poszukać usterki, ją usunąć i przywrócić normalne odpalanie silnikowi, niż niepotrzebnie kombinować i przerabiać wystarczająco wydajne i dobre rozwiązanie na być może lepsze lecz niepotrzebne gdyż efekt będzie taki sam :)

    0
  • #21 22 Sie 2011 22:59
    BRYS_
    Poziom 22  

    rys43 napisał:
    Troszkę to trwało, ale sprawdziłem pompę i wygląda ze jest w porządku

    Nie jest w porządku bo pompka paliwa-a właściwie jeden z jej zaworków-jest JEDYNYM elementem odpowiedzialnym za ściekanie paliwa w tym samochodzie.
    Jeśli chodzi o zaworki zwrotne kupowane za "pięć zeta"też potrafią być nieszczelne,na szczęście niektóre z nich da się rozkręcić i "naprawić"rozciągając sprężynkę o kilka milimetrów.
    Sprawdź mocowanie i szczelność miedzianych krućców wciskanych w gaźnik i w pompę paliwa-jeśli łapią "lewe powietrze ściekanie paliwa będziesz miał jak w banku".

    1
  • #22 22 Sie 2011 23:24
    mateusz7793
    Poziom 9  

    BRYS
    Ale jeżeli nawet paliwo ścieknie z wężyka od gaźnika to z gaźnika nie wyciągnie paliwa z komory pływakowej bo króćce są wyżej niż komora. A jeżeli maluch pracuje w całym zakresie obrotów już na odpalonym silniku to myślę że w pompce nie ma co szukać.:)

    0
  • #23 23 Sie 2011 02:55
    gimak
    Poziom 37  

    mateusz7793 napisał:
    Tylko tutaj chodzi o to, że normalny sprawny maluch nie ma problemu z odpalaniem, przynajmniej w lecie. Myślę że zgodzisz się zemną, że lepiej będzie troszkę "pogrzebać" i poszukać usterki, ją usunąć

    Tak zgadzam się i cały czas tę zasadę stosuję - samochód i nie tylko ma być sprawny. A sposób ten stosowałem w zamierzchłych czasach jak benzyna była racjonowana i lana tylko do baku, przy robieniu zapasów - spuszczanie benzyny z baku do kanistra bez uruchamiania silnika, na zapas.

    0
  • #24 23 Sie 2011 23:49
    ajanek9
    Poziom 28  

    Cytat:
    Pompa paliwa w polskich samochodach była (jest) tak skonstruowana, że jak pęknie membrana ta właściwa (bo są dwie) to paliwo nie dostaje się do silnika (miski olejowej), ale wycieka na zewnątrz. Natomiast jest możliwość dostawania się benzyny do miski olejowej w przypadku gdy jest popuszczona (niedokręcona) nakrętka ustalająca membrany na popychaczu (nie wiem jaka jest jego fachowa nazwa). W takim przypadku rośnie poziom oleju w misce olejowej i prosta droga do zatarcia silnika.

    Piszesz o Syrenie, bo to chyba jedyna Polska konstrukcja. Warszawa czy Fiat to konstrukcje nie nasze, a budowa i zasada działania pompki paliwa jest taka sama również w innych markach samochodów.
    Od właściciela zależy co i jak zaobserwuje w swoim samochodzie, mam nadzieję że sprawdza poziom oleju i czy jego przybywa czy nie oraz czy nie jest rozrzedzony.
    Dlatego rozwiązaniem które zaproponowałem to wymiana pompki, pozwoli to uniknąć i wykluczyć wiele problemów przy niewiele większych kosztach niż regeneracja.
    Nie wiem czy był sprawdzany i ustawiany poziom paliwa w gaźniku, rzecz bardzo ważna w gaźnikach niezależnie od marki samochodu.

    0
  • #25 24 Sie 2011 07:01
    gimak
    Poziom 37  

    ajanek9 napisał:
    Piszesz o Syrenie, bo to chyba jedyna Polska konstrukcja. Warszawa czy Fiat to konstrukcje nie nasze, a budowa i zasada działania pompki paliwa jest taka sama również w innych markach samochodów.

    Pisząc o polskich samochodach miałem na myśli te montowane w Polsce za czasów PRL-u, bo te akurat znałem. Akurat w syrence szczegółów nie znam, ale sadzę, że ona trochę się różniła od pozostałych, bo napędzana (przez membranę) pulsującym ciśnieniem w karterze, a nie z mimośrodu wałka rozrządu.

    0
  • #26 16 Lis 2014 22:32
    matias333
    Poziom 13  

    Odkopuje temat bo mam problem z paliwem w moim malaczu, a problem wygląda tak. FL rocznik 1986 auto po tygodniu stania ma problemy z odpaleniem, odpala po około 5sek kręcenia. Zauważyłem że nie ma paliwa w wężykach, założyłem zaworek zwrotny i teraz paliwo jest w wężykach ale dalej nie odpala. Po tygodniu wymontowałem gaznik przed odpaleniem i nie ma paliwa w gaźniku. Mogę zrozumieć że latem przy wysokich temperaturach paliwo może wyparować ale teraz temperatura jest około 10stopni i raczej paliwo nie powinno wyparować. Czy jest możliwość aby paliwo uciekło z gaznika

    0
  • #27 17 Lis 2014 00:06
    ajanek9
    Poziom 28  

    Cytat:
    FL rocznik 1986 auto po tygodniu stania ma problemy z odpaleniem, odpala po około 5sek kręcenia.

    Około 5 sekund kręcenia to dla ciebie długo ??? Przecież to benzyniak w dodatku konstrukcja z lat 50-tych, dlatego moim zdaniem wszystko jest w najlepszym porządku. W dwuletnim fiacie 1,3 z silnikiem diesla przy niższych dodatnich temperaturach kręci 2-3 sekundy, a nawet 4-5 sekund przy ujemnych. Nie wiem, ale z tego co piszesz to nie ma co szukać sobie problemów, a co za tym idzie niepotrzebnych wydatków.

    0
  • #28 17 Lis 2014 07:26
    matias333
    Poziom 13  

    Ja nie mam pierwszego malucha i wiem że nie jest to normalne, a po drugie brak paliwa w gaźniku jest normą?

    0
  • #29 30 Lis 2014 23:01
    ajanek9
    Poziom 28  

    Cytat:
    Ja nie mam pierwszego malucha i wiem że nie jest to normalne, a po drugie brak paliwa w gaźniku jest normą?

    Jeśli to już nie pierwszy maluch i wiesz że to nie jest normalne, a dalej nie wiesz co zrobić to na początek wymień przewody od zbiornika do pompki paliwa, bo zakładam, że od pompki do gaźnika wymieniłeś, bo łatwiej. Jeśli to nie pomoże to raczej wymiana pompki paliwa, nieszczelne zaworki lub co gorsze dziurawa membrana i paliwo dostaje się do oleju.

    0