Witam
Kolumny jak w temacie. Jestem w trakcie przywracania ich do życia, przy czym zamierzam zmienić wygląd tych kolumn. Chętnie zachowałbym je w oryginale, ale nie mogę strawić tych okropnych maskownic, za którymi kryją sie bardzo estetyczne (moim zdaniem) głośniczki.
Wymyśliłem sobie taką modernizację: wykręcam głośniki, obdzieram maskownice z tkaniny, wklejam je w obudowę na swoje miejsce (oklejone odpowiednio) i na nie przykręcam głosniki (z dołożonymi ramkami). W związku w tym nastąpi jakies tam niewielkie powiększenie objętości obudowy.
Pytanie do zorientowanych: czy taki zabieg nie namiesza na tyle w konstrukcji kolumny, żeby wpłynęło to negatywnie na ich pracę?
Kolumny jak w temacie. Jestem w trakcie przywracania ich do życia, przy czym zamierzam zmienić wygląd tych kolumn. Chętnie zachowałbym je w oryginale, ale nie mogę strawić tych okropnych maskownic, za którymi kryją sie bardzo estetyczne (moim zdaniem) głośniczki.
Wymyśliłem sobie taką modernizację: wykręcam głośniki, obdzieram maskownice z tkaniny, wklejam je w obudowę na swoje miejsce (oklejone odpowiednio) i na nie przykręcam głosniki (z dołożonymi ramkami). W związku w tym nastąpi jakies tam niewielkie powiększenie objętości obudowy.
Pytanie do zorientowanych: czy taki zabieg nie namiesza na tyle w konstrukcji kolumny, żeby wpłynęło to negatywnie na ich pracę?