Jak sama nazwa wskazuje - powstał z potrzeby chwili (Syn mnie dopadł
Ponieważ najważniejsza była w tym momencie płyta PW - Młody został zagoniony do pracy - praktycznie całą płytkę sam robił (pod moim "Światłym" przewodnictwem)
Najzwyklejszy i najprostszy układ na LM 1036 + selektor na TDA 1029. Projekt był kiedyś w jakimś numerze PE, więc tylko wymalowałem kliszę, szybkie naświetlanie i gotowe. Wiercenie dziurek, montaż i lutowanie - to już Młody...Niestety - w pracach czysto mechanicznych dopiero początkujący, więc nie obyło się bez wpadki ...
Później - obudowa... miałem mało czasu na kombinacje4, więc : Sklep Największa jaka była i..,. wyszło jak wyszło. Zarówno przód jak i "zadek" ascetyczny do bólu. Jedyny eksces do którego udało mi się namówić (przestępującego z niecierpliwości z nogi na nogę) Syna, to wskaźniki wysterowania
Zasilacz stopni wejściowych (przedwzmacniacza) też "na szybko malowany flamastrem. Zasilanie PW - 12V, zasilanie końcówek 2x17V~. Końcówki (jak widać płytka znana z "warsztatowca") są już z mostkiem i filtracją (2x12000uF), więc na stabilizatorze 12 V znalazło się napięcie z połówki zasilającego.
Jak to gada - ?
Jak na wzmacniacz robiony w tak ekspresowym tempie (patrz tytuł) - nie mam zastrzeżeń (Syn zresztą też - dopiero niedawno odstawił na rzecz wieżyczki SONY'EGO, jaką dostał od ... No właśnie...
Ogólnie więc - nihil novi - tyle, że nawet tak proste i robione "na wariata" konstrukcje można troszkę przemyśleć.
Wzmacniacz był robiony jakieś cztery czy pięć lat temu i trzyma się nieźle...
Fajne? Ranking DIY