Witam Serdecznie
Bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie...
Mam dysk 500GB SATA (Samsung HD502HJ) kupiony 2-3 lata temu i spartycjonowany tak (programem Partition Magic)
30GB na Windows
30GB na Linuxa
reszta na dane
(partycje 30GB były przez ten cały czas puste)
Nie mogłem uruchomić go na płycie z PATA z kontrolerem SATA (żeby z niego zbootowac) więc zostawiłem jako storage.
Teraz chciałem spróbować jeszcze raz (bo mam nową płyte główną)... - odpalałem płytę z XP i wyskoczył taki błąd
Przyjaciel mówił mi ze powinienem przegrać moje dane (250GB) z ostatniej partycji i wywalić wszystko i porobić jeszcze raz partycje z poziomu płyty Windowsa... ale nie znalazlem kolegi co ma aż tyle wolnego miejsca... więc generalnie moje pytanie było takie
1. Czy można jakoś to naprawić bez zrzucania danych?
...
Teraz sprawa sie skomplikowała, bo na jednym anglojęzycznym forum znalazłem informację o tym, że komuś pomogło wejście do konsoli odzyskiwania i wpisanie po kolei:
fixmbr
fixboot i
systemroot
otóż - zrobiłem tak i teraz instalator Windowsa widzi zamiast 3 partycji NTFS - JEDNĄ Fat - 450GB - chyba zniszczyłem sobie wszystkie partycje ;(
2. Czy można teraz to odwrócić, czy muszę podłączyć dysk u kolegi i zastosować jakiś program do odzyskiwania danych?
3. Dodatkowe pytanie to to -> płyta Abit NF7-S2G mi peep'a jak ambulans po 2-3 minutach od włączenia... ale jak siedze w biosie to mogę siedzieć 10 minut i nic... dopiero jak instalacja Windows postępuje... Czytałem, że to przez wadliwą kontrolkę temperatury, ale płyta działała dobrze u kolegi pare dni przed tym jak mi ją dał, także nie rozumiem...
Dziękuje za wszelką pomoc.
mark
Bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie...
Mam dysk 500GB SATA (Samsung HD502HJ) kupiony 2-3 lata temu i spartycjonowany tak (programem Partition Magic)
30GB na Windows
30GB na Linuxa
reszta na dane
(partycje 30GB były przez ten cały czas puste)
Nie mogłem uruchomić go na płycie z PATA z kontrolerem SATA (żeby z niego zbootowac) więc zostawiłem jako storage.
Teraz chciałem spróbować jeszcze raz (bo mam nową płyte główną)... - odpalałem płytę z XP i wyskoczył taki błąd
Przyjaciel mówił mi ze powinienem przegrać moje dane (250GB) z ostatniej partycji i wywalić wszystko i porobić jeszcze raz partycje z poziomu płyty Windowsa... ale nie znalazlem kolegi co ma aż tyle wolnego miejsca... więc generalnie moje pytanie było takie
1. Czy można jakoś to naprawić bez zrzucania danych?
...
Teraz sprawa sie skomplikowała, bo na jednym anglojęzycznym forum znalazłem informację o tym, że komuś pomogło wejście do konsoli odzyskiwania i wpisanie po kolei:
fixmbr
fixboot i
systemroot
otóż - zrobiłem tak i teraz instalator Windowsa widzi zamiast 3 partycji NTFS - JEDNĄ Fat - 450GB - chyba zniszczyłem sobie wszystkie partycje ;(
2. Czy można teraz to odwrócić, czy muszę podłączyć dysk u kolegi i zastosować jakiś program do odzyskiwania danych?
3. Dodatkowe pytanie to to -> płyta Abit NF7-S2G mi peep'a jak ambulans po 2-3 minutach od włączenia... ale jak siedze w biosie to mogę siedzieć 10 minut i nic... dopiero jak instalacja Windows postępuje... Czytałem, że to przez wadliwą kontrolkę temperatury, ale płyta działała dobrze u kolegi pare dni przed tym jak mi ją dał, także nie rozumiem...
Dziękuje za wszelką pomoc.
mark