Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ASTRA G 1.7 DTI ISUZU - Awaria Wspomagania

koszula55 18 Lip 2012 21:02 17595 23
  • #1 18 Lip 2012 21:02
    koszula55
    Poziom 7  

    Przeszukałem całe forum i nie mogę znależć na mój problem odpowiedzi. Posiadam Astre z silnikiem 1.7 DTI ISUZU z 2003 r., alternator chitachi i mam problem z elektryką w aucie. Przy przekręceniu raz kluczyka włącza się wspomaganie, i mimo, że silnik nie pracuje to wspomaganie pracuje i ja mogę kręcić kierownicą tak samo jak gdyby był silnik włączony. Wspomaganie włącza się zazwyczaj po kilku sekundach od przekręcenia kluczyka i wtedy również gaśnie kontrolka ładowania (tak jakby silnik był włączony i altek ładował-a silnik przecież się nie kręci...). Czasem podczas jazdy wyłączy się wspomaganie i zapala się lampka ładowania na kilkanaście sekund, czuć wtedy ze nie ma wspomagania, po chwili wszystko wraca do normy.
    Najgorsze jest to, że żaden elektryk nie wie o co chodzi. Przy pierwszych ww. objawach kupiłem nowy alternator chitachi, po przejechaniu około 300 km problem powrócił. Elektryk stwierdził, że diody w altku, więc wymieniłem diody w alternatorze (komplet 70zł) i po okolo 600 km problem powrócił. Ale za drugim razem zauwazyłem (tak mi się wydaje), że problem nastąpił po zatrzymaniu się, wyłączeniu silnika i pozostawieniu go na światlach z włączoną dmuchawą (nie mam klimy) na około 5 min. Przy ponownej próbie uruchomienia silnika, wspomaganie włączyło się zaraz po przekręceniu kluczyka a przed uruchonieniem silnika i lampka ładowania zgasła- wspomaganie dzialalo i moglem lekko kręcic kierownicą przy zgaszonym silniku.Proszę o pomoc. Co może być przyczyną. Aku mam sprawny, ładowanie na poziomie 13.9V-na nowym altku. Domyślam się, że się spaliły diody, ale jaka jest tego przyczyna. NIe ma sensu wymieniać diod co kilkaset km.

    Znalazłem na tym forum informacje, że przyczyną może też być przedostający się olej z vacupomy - ale u mnie jest to szczelne,altek jest czysty i olej na wirnik na 100% nie przedostaje się.

    Poniżej link do podobnego postu, mam identyczne objawy, ale nikt nie podał rozwiązania i sam zainteresowany nie napisał czy udało mu się naprawić usterke:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.ph...rk=topic&sid=b992d772f5840bdc6fe450c802929ac0

    Pozdrawiam
    Robert

    0 23
  • Relpol
  • #2 18 Lip 2012 21:06
    kidu22
    Poziom 35  

    koszula55 napisał:
    Domyślam się, że się spaliły diody, ale jaka jest tego przyczyna.
    Przyczyną jest 70zł. Być może stara pompa wspomagania.

    Dodano po 50 [sekundy]:

    koszula55 napisał:
    Przy pierwszych ww. objawach kupiłem nowy alternator chitachi


    Raczej regenerowany na tanich częściach.

    0
  • #3 19 Lip 2012 00:21
    koszula55
    Poziom 7  

    W poprzednim poście wyraziłem się nieprecyzyjnie.<br> Pisząc "kupiłem nowy alternator" miałem na myśli używany ale sprawny (chyba nie regenerowany).<br>

    kidu22 sugerujesz, że może być pompa wspomagania zepsuta? Czy da się ją jakoś naprawić, czy też muszę kupić nową? <br>
    NIe chce wyrzucać pieniędzy w błoto. W jaki sposób można się upewnić, że to wina wadliwej pompy wspomagania? Są jakieś sposoby na to?

    2
  • #4 19 Lip 2012 08:59
    Doktorr
    Poziom 34  

    Rozłącz ten czarodziejski kabelek od alternatora do wspomagania (jak dobrze pamiętam po lewej stronie komory silnikowej przy podszybiu jest kostka) jak mimo to będzie działało wspomaganie to zespół pompy. Jak definitywnie przestanie to alternator.

    1
  • Relpol
  • #5 19 Lip 2012 17:26
    kidu22
    Poziom 35  

    Mogły diody alternatora puszczac napięcie i wspomaganie uruchamiało sie .

    2
  • #6 19 Lip 2012 19:15
    koszula55
    Poziom 7  

    Doktorr dzieki za informacje, dzisiaj spróbuje odpiąć kabelek i zobacze. Dam znać czy chodzila pompa czy nie.

    Kidu22 - wiem,ze sa spalone diody i puszczaja napiecie i dlatego wspomaganie sie kreci bo juz wymienialem diody w altku i pomoglo na chwile. Ale pytanie najistotniejsze, co powoduje,ze diody w altku zostały spalone? Czy rzeczywiście tak ajk zasugerowales wyzej przyczyna moze byc pompa wspomagania? Jak ją wytypować jako powód usterek albo jak ją wykluczyć? Doktorr ma ciekawy pomysł, dzisaj go wypróbuje i dam znac.

    0
  • #7 19 Lip 2012 20:05
    Doktorr
    Poziom 34  

    Podałem tylko sposób sprawdzenia czy pompa nie wzbudza się sama. Pompa nie może uszkadzać alternatora. Awarie samego alternatora (tak jak powiedział kolega wcześniej) są związane z fatalną jakością części. Nie tylko zamienników ale również oryginalnych.

    0
  • #8 21 Lip 2012 15:28
    koszula55
    Poziom 7  

    Witajcie
    Jednak dopiero dzisiaj udało mi się wejść na forum. Tak jak radził Doktorr odpiąłem wtyczke w trakcie jak pracowalo wspomaganie na wyłączoym silniku i rzeczywiście pompa wspomaganie wyłączyła się, podpiąłem spowrotem i włączyłą się. Powyższe wskazuje na to, że na szczęście pomopa wspomagania jest dobra (znajomy mechanik mówi, że jest to dość droga część). Wiem że przyczyną awarii jest alternator, ale co powoduje, że diody palą się? Czy te za 70 zł były za słabe?
    Proszę o radę czy lepiej naprawiać ten alternator który posiadam (jeśli tak to proszę o jakiś link do części na allegro), czy może kupić taki: http://allegro.pl/alternator-opel-astra-1-7-dti-cdti-isuzu-promocja-i2451123350.html lub ten http://allegro.pl/alternator-opel-astra-meriva-1-7di-dti-isuzu-100a-i2456194624.html
    Jest napisane, że są nowe. Czym one się różnią próćz ceny? Czy droższy jest lepszy?
    Z góry dziękuję za rady.
    Pozdrawiam

    1
  • #9 29 Lip 2012 15:29
    sputnik1
    Poziom 16  

    Moja rada kup nowy, a który?, i jeden i drugi zagadka ale z gwarancją więc.

    0
  • #10 29 Lip 2012 15:37
    koszula55
    Poziom 7  

    Dzięki. Chyba kupię nowy bo wybieram sie na wakacje i nie chce niespodzianek. Tylko boję się, że nowy tak jak poprzedni też mi nawali. Diod na allegro do tego altka nie widze, a w sklpeie maja tylko te za 70zl.
    Czy ktos wie gdzie i za ile ozna kupic nowy nieregenerowanyalternator?
    Pozdrawiam

    0
  • #11 04 Sie 2012 08:33
    888kf
    Poziom 12  

    Czy udało się rozwiązać problem. Mam podobny przypadek, alternator ładuje ale kontrolka ładowania świeci. Wspomaganie załącza się po wypięciu wtyczki z alternatora (bo oczywiście wzrasta napięcie na przewodzie od kontrolki). Podejrzewam regulator napięcia bo w tym alternatorze nie ma diod wzbudzenia a sygnał na kontrolkę wychodzi właśnie z regulatora.

    0
  • #12 11 Sie 2012 12:11
    koszula55
    Poziom 7  

    Witam
    Niestety dalej mam problem :( Kupilem alternator za 350 zl- zamiennik nowy (nie regenerowany) . Warunkiem abym miał gwarancje było założenie altka w serwisie. Tak zrobiłem i po 500km objawy wróciły. Już nie mam siły. Prosiłem serwis aby przy zakladaniu altka sprawdzili przyczyny psucia się altka. Chciałem im podpowiedzieć to co wyczytałem na forach:
    1. sprawdzenie połączenia miedzy minusem altka i minusem akumulatora
    2.sprawdzenie masy na silniku
    3.sprawdzenie polaczenia miedzy plusem altka i plusem akumulatora-to doradzil mi gosc sprzedajacy altka, mowil,ze te ople fabrycznie mialy za cienki kabel miedzy plusami altka i akumulatora.
    4.sprawdzenie czy akumulator nie ma zwarc.
    Na co właściciel serwisu (kryspinow pod Krakowem) powiedzial,ze jak sie naczytalem internetu to dlaczego sam sobie nie zrobie.
    Zrobili, niby sprawdzili,auto mieli do dyspozycji przez dwa dni i dalej po kilkuset km problem wrócił. Dzisiaj muszę wykręcić altka i wysłać (kupiony na allegro) -koszty, czas. Szkoda słów.
    BŁAGAM O RADĘ, CO MAM ROBIĆ, CZY MUSZE JECHAC DO AUTORYZOWANEGO SERWISU ? Jak samemu posprawdzac czy ww. "przyczyny" są przyczynami awarii altka. Caly czas palą się diody. Gość mi wymieni,ale jak usunąć przyczynę. Gdzie mogę kupić kabel "grubszy" między plusem altka i plusem akumulatora, żeby go samemu wymienić? Może dołożyć drugi żeby był lepszy przepływ prądu.

    0
  • #14 13 Sie 2012 08:08
    koszula55
    Poziom 7  

    Witam
    NIe wiem,jak się przepalają, ale teraz każe sobie zostawic stare diody i napisze. Kolega doradzil mi bardzo prosty sposob :) a mianowicie wymienić kable na nowe grubsze miedzy altkiem a akumulatorem :) + wymiana klem (na proste rozwiązania czasem najtrudniej wpaść).
    W związku z tym mam pytanie do bardziej doświadczonych kolegów: ile metrów kabla kupić? czy ktoś wie ,czy muszę najpierw wyciągnąć stare kable?

    0
  • #15 13 Sie 2012 08:29
    888kf
    Poziom 12  

    Sprawdź cienki kabel idący do alternatora. Zależy jaki typ masz alternatora. W nowszym typie diody nie wpływają na załączanie się wspomagania.

    0
  • #16 13 Sie 2012 15:24
    koszula55
    Poziom 7  

    Dziękuję 888kf za szybką odpowiedz.
    U mnie na 100% diody odpowiadaja za wlaczanie sie wspomagania- caly czas szukam przyczyny palenia sie diod.
    ..888kf piszesz,zebym sprawdzil cienki kabel od altka, ale który masz na mysli plusowy czy minusowy, bo z tego co panietam to ja mam dwa takiej samej grubosci kable .

    0
  • #17 13 Sie 2012 22:29
    888kf
    Poziom 12  

    Sprawdź co się dzieje jak przekręcisz stacyjkę gdy masz wypiętą kostkę z cienkimi kablami od alternatora. Jeden z tych cienkich kabli idzie na kontrolkę ładowania a drugi chyba będzie od obrotomierza (ja miałem tylko jeden od kontrolki). A mostek jest ilu diodowy (6, 8 czy 9)?

    0
  • #18 14 Sie 2012 02:17
    koszula55
    Poziom 7  

    MOstek jest 6 diodowy. Zmierzyłem połączenia i masa do altka jest, do silnika jest, plus z aku do altka łączy (zmierzylem czy przewodzi,a dokladniej nie umiem zmierzyć, w sensie żeby tu podać jakieś parametry).
    Do altka idzie gruby brązowy -okolo fi 4mm kabel z minusa akumulatora, oraz idzie czerwony gruby -tez fi okolo 4 mm kabel z plusa akumulatora,a obok tego z czerwonego idzie do wtyczki jak pisal 888kf cienki niebieski kabel. Wtyczka ma dwa wtyki,ale idzie do wtyczki idziejeden cienki kabel.
    Niestety teraz czytam Twoj post 888kf, a po pracy sam wyciągnąłem altka i nie sprawdziłem jak reaguje po wlaczeniu stacyjki z odłączonym cienkim kablem-mam prośbe, napisz jak powinien reagować i jeśli możesz to napisz jak reaguje przy jakiej awarii itp., przyda się to mi i potomnym którzy będą to czytać :)
    We wczśniejszym poscie kazales sprawdzic cienki kabel od altka- i co sie okazało? Otóż był on naderwany lub nadpalony (ten niebieski) w miejscu jak "odchodzi" z koszulki w ktorym szedł z grubym czerwonym. Izolacja cienkiego niebieskiego byla ewidentnie nadpalona- ale kabel łączył powiedzmy połową swojego przekroju (a ma przekrój okolo 1-1,5mm). Nie wiem czy ktos go przypadkowo naderwał/nadciął i przez to cieniutkie druciki iskrzyły (niebieski cienki nie jest jednolity, tylko z wielu cienkich drucików) i teraz ta izolacja jest nadpalona, czy po prostu on sam się nadpalił.
    Pomysł z wymianą kabli na nowe o którym pisałem kilka postów wyżej jest chyba kiepski. Jak zobaczyłem ile tego tam jest i jak zabezpieczone to odechchialo mi sie.
    PYTANIE: Kiedyś gość, który sprzedaje altki powiedzial mi,ze te ople miały fabrycznie zbyt cienki kabel między plusem altka i plusem aku. Pomyslałem, że może dołoże tylko kabel miedzy plusami. Ale teraz rodzi się pytanie czy gość który mi o tym mowil mial na mysli kabel gruby czerwony czy cienki niebieski- jak mierzylem to stwierdziłem, że oba są podpięte do plusa .
    Może Ty 888kf wiesz cos na ten temat ?

    0
  • #19 14 Sie 2012 07:17
    888kf
    Poziom 12  

    A jak zachowywała się kontrolka od ładowania i jakie było ładowanie. Dla mnie wygląda na uszkodzony (przerwany) przewód ten cienki niebieski lub na skutek naruszenia jego izolacji padały regulatory w alternatorze.

    0
  • #20 14 Sie 2012 09:00
    koszula55
    Poziom 7  

    888kf bardzo Ci dziękuje za cenne informacje.
    Jak się zachowywała kontrolka ladowania? Na początku, jak sie usterka zaczela, po przekręceniu stacyjki na zaplon (ale bez zapalania silnika) właczyla sie lapka ladowania na 2 sekundy , nastepnie gasla i slychac bylo włączenie pompy wspomagania i jej buczenie- moglem przy zgaszonym silniku kręcić kierownicą - ALE ZAZNACZAM, że to miało miejsce przy zagrzanym silniku. Na zimnym nie było tego objawu.
    A teraz po przejechaniu kilku tys km z tą wadą, objaw ten jest również na zimnym silniku, czyli rano właczam zaplon i kontrolka wspomagania gasnie i chodzi wspomaganie.
    Jak uważasz 888kf, wymienić diody, czy regulatory napiecia? czy moze to i to (chyba ze to jest razem)?
    Mam jeszcze jedno pytanie: czy starego altka (nie na gwarancji) mimo wszystko powinienem oddac do serwisu celem sprawdzenia czy nie ma jakiś przebic czy cos takiego wogule sie robi?

    Dodano po 1 [godziny] 13 [minuty]:

    Witam
    Jak rozpoznać czy uszkodzone są diody prostownicze, czy regulator napięcia? Zmierzyć? czy jakoś "na oko" da się cos ocenić?
    Rozebrałem stary altek i tam są piękne świecące diody, nie widze zeby byly gdzies przydymione.
    Już sprawdzilem ktory to legurator napiecia- to element ze szczotkami-okolo 40zl kosztuje. Może wymienić na wszelki wypadek regulator i dody i może w końcu będe miał spokój :) i stary altek wróci do lask a nowy będzie na zapas.
    A jeśli bym kupował nowy legurator i nowe diody to czym mam się kierować przy wyborze? Gdzieś na forum wyczytalem ze diody do tego altka sa 50A i 70A i zeby brac mocniejsze. Ale ja mam altek 100A to moze diody tez powinny być 100A ?
    Czy ktoś wie coś w tym temacie?
    Dzwoniłem teraz do sklepu z czesciami i gosc powiedzial ciekawą rzecz, zebym jechal do elektryka i naprawił/wymienił jakiś przekaźnik, który wyłącza świece żarowe. Jak jest przekaźnik uszkodzony to potrafi wogule nie wyłączac swiec zarowych,albo włacza je podczas jazdy. Co o tym myslicie? Czy ktos kolo Krakowa może polecić dobrego elektryka który to potrafi zrobic?
    Z drugiej strony wyczytalem,ze w tych silnikach swiece "fabrycznie" długo grzeją,az silnik osiagnie 60stC, wiec nieptrzebnie obciazaja altka.

    0
  • #21 20 Sie 2012 18:30
    maniu2113
    Poziom 10  

    Sorry, że podepne sie pod temat ale chodzi o to samo auto.

    Otóż mam taki problem kiedyś tam zapalało mi sie ładowanie w trakcie jazdy(brak ładowania)( po przygazówce na 4tys obrotów gasła kontrolka powiedzmy na jakies 5 minut jazdy). . Oddałem auto do elektryka; wymienili mi mostek prostowniczy i regulator. Minęły 2 miesiące objaw: wspomaganie włączało sie dopiero po jakiś 10 sekundach(ładowanie było). Udałem sie spowrotem do elektryka; wymienili klemy i przewody. Wszystko było tak jak być powinno wspomaganie ładowanie. Po około 2, 3 misiącach zaczęło zapalać sie znowu ładowanie. Podjechałęm do elektryka stwierdzili znowu walnięty mostek i regulator i że przyczyną awarii może być pompa wspomagania jednak nie mieli jak sprawdzić. Dodam że z pompą nigdy nie miałęm problemów. Po wymianie tych elementówczyli mostka i regulatora już przy samym odbieraniu auta odpaliłem je wspomaganie zadziałąło znowu po ok 10 sek, mysłałem że sie w czasie ułozy :) Jednak w trakcie użytkowania: na zimnym silniku podczas odpalenia wszystko ok a ponowne już odpalenie wspomaganie znowu po 10 sek. Mineły już 2 miesiące podczas dzisiejszej jazdy zapaliło sie ładowanie, brak wspomagania, przygazówki już nic nie dały tylko w górnych obrotach kontrolka lekko przymrużyła. Odstawiłem auto. Po około 4 godzinach podchodze odpalam ładowanie jest, wspomaganie po 10 sek.

    Jednak strach tym autem jechać w dalszą trasę. Ręce opadają . Co robić? O co tu chodzi? Zastanawiam sie nad kupnem używki .

    0
  • #22 24 Sie 2012 15:14
    marek9547
    Poziom 2  

    Witam wszystkich .Zajrzałem na te forum bo również jak inni mam problem.Chodzi o opla astrę 2 1.7DTI isuzu z alternatorem Chitachi.W przeciągu pół roku miałem 3 awarie alternatora.Za pierwszym razem paliła się kontrolka od ładowania cały czas ,gdy napięcie na akumulatorze spadało bardzo to momentami przestawało działać wspomaganie,jak wyłączyłam światła i wszystkie niepotrzebne odbiorniki prądu to jakoś do domu dojechałem.Diagnoza uszkodzone diody został wymieniony element który za to odpowiada i było dobrze.Minął nie pamiętam dokładnie może z miesiąc i znowu brak ładowania ale kontrolka od ładowania się nie świeciła ,auto wtedy po prostu stanęło na drodze z braku prądu.Światła świeciły coraz słabiej,przestało działać wspomaganie,silnik przestał reagować na pedał gazu i w końcu zgasł.Tym razem było uszkodzone uzwojenie alternatora,reszta niby w porządku.No i kilka miesięcy spokoju ,tak że już prawie o wszystkim zapomniałem.Atu w trakcie jazdy zapala sie na bardzo krótko kontrolka od ładowania ,nawet nie zapala po prostu pokaże się na chwilę i zniknie i tak co jakiś czas ,raz jest ładowanie raz nie ma.Został wymieniony akumulator na nowy,niestety sytuacja się nie zmieniła prawdopodobnie to regulator napięcia.Ale tym razem jest jeszcze jeden problem po przekreceniu zapłonu [nie za każdym razem]odpala sie pompka od wspomagania i wyje jak szalona.Ktoś wie może jak definitywnie rozwiązać ten problem?

    0
  • #23 08 Wrz 2012 00:44
    koszula55
    Poziom 7  

    Witam
    U mnie wymieniono na gwarancji regulator napiecia, od tego czasu zrobilem ponad 2 tys km i wszystko pieknie dziala.
    Pozdrawiam

    0
  • #24 09 Wrz 2012 12:04
    marek9547
    Poziom 2  

    U mnie tym razem też był padnięty regulator napięcia + nowa bateria bo poprzednia była dobra,znaczy dobrze auto odpalało nawet w zimie w mrozy ale miała kilka dobrych lat nie powiem ile bo nie mam pojęcia.Podobno stary akumulator też może szkodzić elektryce i powodować dziwne sytuacje a alternatorowi to na zdrowie nie wychodzi.

    0
  Szukaj w 5mln produktów