Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mińsk 125 - za niskie napięcie z prądnicy

09 Maj 2013 18:17 12369 28
  • Poziom 7  
    Witam serdecznie wszystkich użytkowników motocykla Mińsk!!! Mam problem dotyczący elektryki a mianowicie na prądnicy jest napisane iż wytwarza ona napięcie 12v i 65w, kiedy mierzę miernikiem to napięcie na wolnych obrotach wynosi 5v a na wysokich max ok. 7,2v. Na początku myślałem ,że to wina modułu ale zrobiłem pomiar bezpośrednio na prądnicy i wynik jest ten sam. Przez to oświetlenie jest nie za specjalne a poza tym chciał bym dołożyć akumulator ponieważ mam wersję bez. Proszę o pomoc!!! Czy może być uszkodzona cewka, a może wirnik się rozmagnesował? Jak sprawdzić przyczynę,nie chce od razu kupować nowej prądnicy bo to koszt ok.250 zł. a jeżeli okaże się ,że moja jest dobra to kicha.
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 39  
    Witam
    Wygląda na to, że uszkodzona prądnica, przydałoby się zdjęcie.
  • Poziom 7  
    Na chwilę obecną mam tylko takie. Mińsk 125 - za niskie napięcie z prądnicy Zauważyłem ,że kiedy odkręcę jeden przewód z cewki który jest przykręcony do tego iskrownika czyli jak mniemam do masy i podłączam miernik czarny przewód do ramy a czerwony właśnie do tego przewodu to wtedy napięcie jest git bo na wysokich obrotach to nawet dochodzi do 14v.a nawet i wyżej.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Dodam jeszcze że sam motor pali bardzo ładnie, choć iskra na świecy nie jest tak żeby, jak to mówią mogła konia zabić.
  • Poziom 39  
    Musisz zdjąć iskrownik i zobaczyć uzwojenie czy nie jest spalone.
  • Poziom 42  
    Zacząłbym od pomiarów rezystancji do masy i napięć AC odłączonej prądnicy - bezpośrednio na kablach. Jeżeli jest regulator, to on może bruździć lub kable mogą być gdzieś zwarte.
    A te 12V 65W to tylko wartośći tzw. nominalne. Napięcia na samej pradnicy zmieniają się w szerokim zakresie w zależności od RPM i obciążenia.
    Sprawdź czy wirnik nie ociera o stojan!
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 39  
    Jeżeli kolega marhond73 pisze, że napięcie bez zmian po odpięciu modułu, to może być częściowo spalone uzwojenie.
  • Poziom 7  
    Nie powiedziałem,że po odpięciu modułu,bo gdybym go wypiął to wtedy nie odpalił bym motocykla, tylko bezpośrednio na prądnicy i już za modułem i wartości są te same. A czy żeby sprawdzić cewki trzeba je wszystkie rozpiąć i mierzyć każdą oddzielnie i jakie powinny być wartości?

    Ten model właśnie fabrycznie jest bez akumulatora a ja chciał bym go zamontować ze względu na kierunki bo ich działanie na prądzie zmiennym jest marne. A regulator jest ale raczej bez prostownika bo jak sprawdzałem miernikiem prąd na wyjściu z tego modułu ustawionym na prąd stały to pokazywała się jakaś dziwna wartość jakieś o,25v a jak przestawiłem na prąd zmienny to już pokazywało nap. 5v.A napięcie sprawdzałem na wszystkich zaciskach. Na pierwszym od góry i od lewej strony pokazało nap.ponad 30v a na drugim właśnie min.obr.4v a na max. obr.7,5v.
  • Poziom 7  
    Czy ktoś może mi powiedzieć jak powinienem wpiąć mostek gretza do Mińska z instalacją o takim schemacie, abym mógł wstawić do niego akumulator? Mińsk 125 - za niskie napięcie z prądnicy
  • Poziom 39  
    Sprawdź jakie masz napięcie na zaciskach O1,tym lewym i prawym O1 względem masy.
  • Poziom 7  
    Sęk w tym,że w moim module jest tylko jeden pin 01, do pinu 02 nic nie jest wpięte Napięcie znajduje się na pinach 02,02,01 i jak już wcześniej wspomniałem wynosi na wolnych obrotach 0k.4,5v natomiast na wysokich max 7,5v, na pinie D 1V . Tak wygląda mój moduł. Mińsk 125 - za niskie napięcie z prądnicy Mińsk 125 - za niskie napięcie z prądnicy
  • Poziom 39  
    Dobrze że zrobiłeś zdjęcia.
    Napięcie powinno być na O1 względem masy, nie wiem co jest na O2, bo według schematu wyjścia takiego nie ma. Jeżeli możesz zrób jeszcze zdjęcie tej lewej kostki, tak by było widać przewody.
  • Poziom 7  
    Ok . sprawa napięcia rozwiązana kupiłem nowy stator i jest w porządku.
    A teraz czy ktoś może mi powiedzieć ,Jak dokładnie ma być zainstalowany akumulator w poniższym schemacie, pytam bo chcę również wstawić akumulator do wersji bez akumulatora. Tylko nie bardzo wiem jak. Chcę to zrobić ze względu na kierunkowskazy bo ich praca na prądzie zmiennym jest beznadziejna.Oczywiście akumulator ten ma mieć ładowanie. Zakupiłem już prostownik i tylko nie wiem jak to wszystko połączyć. Proszę o pomoc.
    Aha prostownik unitra taki jak były kiedyś w WSK z czterema przewodami dwa ze znaczkiem prądu zmiennego i i dwa plus i minus.
  • Poziom 39  
    Patrząc na schemat wyciągam takie wnioski. Mostek w wydaniu Gretza nie nadaje się do tej instalacji. Ogólnie ujmując rozwiązaniem jest zastosowanie pojedynczej diody dołączonej do zacisku O1. Nie wiem niestety jakie napięcia występują obecnie na tym zacisku oraz jaki akumulator kolega zamierza zastosować. Być może trzeba będzie zastosować ogranicznik prądu/napięcia lub regulator napięcia szeregowy. Ten moduł może zawierać jakąś formę regulacji, ale ja tego nie wiem.
  • Poziom 42  
    Na schemacie nie ma akumulatora! Ja go nie znalazłem. Wygląda, że jest to chora ruska konstrukcja. Instalacja kierunkowskazów bez AKU! Wg. mnie nie ma szans spełnić wymagań przepisów.

    mczapski Już kilka razy spotkałem w twoich postach propozycje stosowania szeregowego regulatora napięcia w układach z prądnicą wzbudzaną od magnesów trwałych.
    Wg. mnie jest to zły pomysł. Z resztą nigdzie fabrycznie nie stosowany!
    Mógłbyś wytłumaczyć sens użycia takiego regulatora.

    marhond73 Jeżeli producent nie przewidział aku (patrz wyżej), to próby jego montowania spełzną na niczym bez poważnych przeróbek instalacji!
    Montaż (z resztą gdzie i jak?) diody nic nie da. Napięcia w instalacji są za niskie aby skutecznie ładować aku.
  • Poziom 39  
    Kolego jack63. Kolega odnosi się do instalacji tzw fabrycznych i ma rację, że nie stosuje się takich rozwiązań. A ja propozycje składam dla rozwiązań niestandardowych, gdzie użytkownik chce uzyskać efekty nieprzewidziane konstrukcyjnie. Spora różnica bowiem nigdy nie napisałem, że należy zmienić rozwiązania firmowe. Jak w tym przypadku skonstruowano i użytkuje się pojazd bez akumulatora i jest to możliwe. Gdyby kolega sięgnął do polskiej rzeczywistości to wczesne WFM też tak miały. Użytkownik chce osiągnąć nieco inny efekt i myśli o montowaniu akumulatora i wolno mu tak kombinować. Skąd kolega wie, że napięcie jest tam za niskie skoro obaj nic o nim nie wiemy? A niby jak jest w wielu regulatorach szeregowych jak nie stosowanie pojedynczej diody dla właśnie ładowania akumulatora? Akumulator jak pisze użytkownik ma być wykorzystywany do kierunkowskazów, chociaż też nie wiem jak (na schemacie nie widać przerywacza). Pewno, że najlepszym rozwiązaniem przetwornica impulsowa, ale to już trochę skomplikowane. Jakąś radą byłoby użycie regulatora stratnego, lecz może się okazać, że ta instalacja nie kwalifikuje się do tego. Na razie zaproponowałem rozwiązanie niskokosztowe bez radykalnej przeróbki instalacji. Przecież rozwiązania z WFM i WSK marnie ale funkcjonowały (wiem, że była tam dedykowana cewka). Wiec może spokojniej z krytyką zanim ktoś nie udowodni szkodliwości porady.
    Faktycznie nie potrafiłem rozszyfrować tej pozycji 10, lecza po bliższej analizie zgadza się. Natomiast w wersji z akumulatorem dopatruję się swojej propozycji,gdzie jest pozycja 18 zwana ładowarką i podłączona do zacisku O1. Ale uwaga, nie może to być mostek Gretza, natomiast stabilizator typu LM 7815 plus ogranicznik można sobie wyobrazić.
  • Poziom 7  
    Panowie na schemacie jest przerywacz pod pozycją nr. 10 jest to przerywacz działający na zasadzie blaszki bimetalowej i dlatego jego praca jest nie równomierna. Przecież Miński były też produkowane w wersji z akumulatorem właśnie na rynek Polski a nazywał się Mińsk Romet i instalacje niewiele się różnią.
    Proszę spojrzeć i porównać.
    Mińsk 125 - za niskie napięcie z prądnicy
    Moderowany przez solo626:

    Ostatni raz poprawiłem sposób zamieszczania obrazków.

  • Poziom 42  
    Jest problem z załącznikami. System informuje, że zostały skasowane???
    Spróbuj załadować jeszcze raz.
    Myśl z porównaniem schematów jest bardzo dobra! :D
    Kolego mczapski
    Nie zarzucam szkodliwości rady. Zarzucam jej nieskuteczność wynikającą z "błędu w sztuce"
    Typowych regulatorów szeregowych liniowych (nie impulsowych) np. 78xx, LM317 itp. nawet tych w wersji LOW-DROP nie można stosować przy prądnicach wzbudzanych od magnesów trwałych! Pisałem o tym wielokrotnie, ale chyba nie dotarło do świadomości.
    Ponieważ:
    1. W większości przypadków ulegną zniszczeniu z powodu przekroczenia dopuszczalnej różnicy napięć WE-WY. Z reguły napięcia dopuszczalne są na poziomie 35-45 VDC co odpowiada 45/1.4~=32VAC (dla sinusa!). Osiągnięcie tego napięcia z nieobciążonej cewki prądnicy jest 100%.
    2. Układ z takim regulatorem jest katastrofą energetyczną bo straty na elementach (diody, sam regulator) będą sięgać 50% mocy dostarczonej przy małych RPM a napiecia wyjściowe będą niskie bo dojda spadki napięć. Przy dużych RPM patrz p.1. Straty procentowo będą tym większe im nominalne napięcie aku będzie niższe.
    3. Z powodów 1. i 2. oraz kosztów nikt z producentów nie "bawi się" w takie układy. Wszyscy stosują regulatory równoległe (stratne) lub prostowniki sterowane.
    4. Najbardziej optymalny byłby regulator równoległy, ale nie tyrystorowy tylko z mosfetem samowzbudny (komparator wyzwalający mosfeta po przekroczeniu ustalonego progu) lub sterujący wypełnieniem (PWM).
    Taki regulator w wersji 3-faz (samowzbudny) przewinął się w jednym z tematów.
  • Poziom 42  
    Próbowałem, ale widocznie w tym czasie trwało sprzątanie. :D
    Autor tematu powinien podziękować za pomoc w utrzymaniu porządku.

    Temat z bardzo ciekawym regulatorem:
    Cytat:
  • Poziom 39  
    No tak. Dalej dyskusja na odmiennych częstościach. Może jednak przypomnę, że napięcie jest wykorzystywane do oświetlenia pojazdu i gdyby sięgało 45 V to wiadomo co byłoby. A moim zdaniem istnieje obowiązek używania oświetlenia w czasie jazdy a na postoju nie musimy uzyskiwać wysokich obrotów. Wyróżnianie strat na stabilizatorze w sytuacji kiedy na regulatorze stratnym wystąpią dużo większe chyba nie jest dobrym argumentem. Wreszcie zakładamy, że zastosowany akumulator będzie miał pojemność rzędu 4 - 7 Ah, czyli prąd ładowania warto ustawić na max. ok 0,5 A. Odpowiednio wystąpią straty. Dalej nie mamy wyobrażenia o występującym w danym przypadku napięciu. Przypominam o występowaniu elementu zwanego m. in stabilizator, który z powodzeniem może być regulatorem stratnym). I wreszcie powtórzę, że nie nakłaniam konstruktorów pojazdów do stosowania takich metod. Chociaż niejeden pojazd ma wbudowane stabilizatory szeregowe do zasilania różnych układów. Z opinią co byłoby najlepsze całkowicie zgadzam się, lecz pytający raczej nie jest tym zainteresowany więc daruję sobie prezentowanie elokwencji.
    Amen

    No cóż. Z przedszkola wyrosłem. Ja zajmuję się rzeczywistymi problemami
  • Poziom 42  
    mczapski napisał:
    No tak. Dalej dyskusja na odmiennych częstościach.

    Częstotliwości są na tyle różne, iż nie czytasz dokładnie treści postu mając ustaloną z góry tezę.
    Cytat:
    Może jednak przypomnę, że napięcie jest wykorzystywane do oświetlenia pojazdu i gdyby sięgało 45 V to wiadomo co byłoby.

    Napisałem, że NIEOBCIĄŻONA cewka generuje takie napięcie SZCZYTOWE (to w domyśle) bo 32VAC ma w szczycie 45 V. Taki niuans pomiarowy...
    Cytat:
    A moim zdaniem istnieje obowiązek używania oświetlenia w czasie jazdy a na postoju nie musimy uzyskiwać wysokich obrotów.

    Tak, tak nie musimy... dobry dowcip. Do twojego regulatora trzeba specjalnej obsługi: Nie gazować na luzie...
    Obowiązek używania świateł jest w Polsce, Szwecji i niektórych krajach. Tylko co się stanie gdy zmienimy światła z mijania na drogowe? Przecież podczas tego przełączenia jest chwilka (~0.1 s) że nie ma obciążenia. A co będzie gdy żarówka się spali??? Nowy regulator???
    Cytat:
    Wyróżnianie strat na stabilizatorze w sytuacji kiedy na regulatorze stratnym wystąpią dużo większe chyba nie jest dobrym argumentem.

    To zdanie świadczy, że w ogóle nie masz pojęcia o czym pisałem.
    Oczywiście w regulatorze stratnym są większe straty (a w zasadzie w uzwojeniach prądnicy), ale te straty wynikają z zasady regulacji i sa największe przy dużych RPM gdy prądnicy mocy nie brakuje! Przy małych RPM (i małej mocy prądnicy) straty regulacji są ZEROWE! W tym zasadza się urok regulacji równoległej i dlatego jest tak chętnie stosowana w rzeczonej sytuacji.
    Cytat:
    Wreszcie zakładamy, że zastosowany akumulator będzie miał pojemność rzędu 4 - 7 Ah, czyli prąd ładowania warto ustawić na max. ok 0,5 A.

    To już jest totalną bzdurą. Jak ustawisz prąd ładowania gdy masz tylko regulator napięcia dla CAŁEJ instalacji???
    Poza tym układy zasilania w prąd w pojazdach ładują aku przy STAŁYM napięciu nie dbając (bo i po co???) o jego prądy ładowania. Prąd aku jest tzw. wynikowy. Zależy od wieelu czynników i po każdym rozruchu rozrusznikiem ograniczany jest tylko wydajnością prądową prądnicy.
    Pilnować prądu ładowania to sobie można siedząc przy prostowniku... Co z resztą jest też bez sensu. Starodawne metody. Dziś nieaktualne.
    Cytat:
    Odpowiednio wystąpią straty. Dalej nie mamy wyobrażenia o występującym w danym przypadku napięciu.

    Ble, ble. Tylko ty nie masz wyobrażenia o występującym napięciu. Wystarczy trochę pomiarów w rzeczywistych układach.
    Cytat:
    Przypominam o występowaniu elementu zwanego m. in stabilizator, który z powodzeniem może być regulatorem stratnym). I wreszcie powtórzę, że nie nakłaniam konstruktorów pojazdów do stosowania takich metod. Chociaż niejeden pojazd ma wbudowane stabilizatory szeregowe do zasilania różnych układów. Z opinią co byłoby najlepsze całkowicie zgadzam się, lecz pytający raczej nie jest tym zainteresowany więc daruję sobie prezentowanie elokwencji.
    Amen

    Tak stosuje się regulatory szeregowe, ale do zasilania niskoprądowych odbiorników bezpośrednio z AKU! a nie do ładowania tegoż aku. To zupełnie inna sytuacja.

    A czym jest lub nie jest zainteresowany autor tematu okaże sie jak sie wypowie.
  • Poziom 10  
    Po małej wojnie jaka wybuchła temat ucichł. Aktualnie nabyłem Mińska 125 wersja z akumulatorem. Niestety instalacja ma małe problemy i planuje ją przerobić. Czy jest możliwe (i sensowne) podłączenie wszystkich cewek na akumulator (odpowiedniej pojemności) a następnie zasilanie z niego kierunkowskazów, świateł mijania, stop itp. Na niskich obrotach światła ledwo się żarzą co nie jest zbyt bezpieczne nocą. Nie wiem czy taki regulator napięcia prądnicy Link się nadaje. Nawet jeśli tak, to jak zabezpieczyć akumulator przed przeładowaniem? Dla przypomnienia prądnica 12V 65W. A może prądnica jest za słaba i aku będzie ciągle niedoładowane = słabe światła.
  • Poziom 42  
    Przeczytaj wątek od początku i odpowiedz na pytania zadane autorowi tematu.
    Dyskusją późniejszą się przejmuj... Z resztą widać, że nic z tej dyskusji nie zrozumiałeś, bo proponujesz złe rozwiązanie. Czyli przejście na instalację w pełni stałoprądową.
    Taki, głupi wg. mnie, pomysł przewija się często i walczę z nim (a nie z ludźmi!) dla dobra tych, którzy ten pomysł próbują wprowadzić w życie. Po prostu staram się wyprowadzić tych ludzików z "malin", w które się wpędzają...
    Masz słabe światła. A jakie masz żarówki - moc?
  • Poziom 10  
    A możesz rozwinąć temat "malin"? Spytałem czy jest możliwe i sensowne bo to tylko luźne przemyślenia na temat instalacji. Światła świecą dobrze jak są wyższe obroty a na wolnych to przygasają. Jak to w takich motorkach wyższe obroty -> wyższe napięcie = wszystko świeci elegancko. No ale jak się spuści z gazu albo przystanie to światła ledwo świecą i w nocy za wiele nie widać. Co do instalacji na stałe napięcie, to w samochodach raczej zaznaczam raczej instalacja zaczyna się od akumulatora. Jak inaczej pozbyć się mrugania i przygasania świateł? Ciągłe trzymanie na "gazie" to nie dobre rozwiązanie problemu.
  • Poziom 42  
    Zostawmy filozofom odpowiedź na pytanie gdzie zaczyna się instalacja a gdzie sie ona kończy.
    Aby rozwinąć temat "malin" musiałbym po raz kolejny napisać ese,j z którego i tak ty jak i większość nie wiele zrozumie, o ile w ogóle dotrwa do ostatniego zdania... Chcesz czytać. Znajdź moje posty o w tematach przewijania cewek w WSK i Jawa50. Możesz zacząć od tego tematu. Dyskutowany był tu problem regulatora a to jeden z elementów tej "układanki".
    Powoływanie się na samochody nie ma najmniejszego sensu. Tam alternatory nie kręcą się równo z silnikiem tylko 1.5 - 2 razy szybciej i mają obecnie moce powyżej 700W z czego 30% (lub więcej) już na biegu jałowym. Prądniczka Mińska ma 65 W przy jakiś tam 3-4 tys RPM. Na jałowym pewnie 20-30W.
    Przejście na instalację w całości prądu stałego obniży tylko moc możliwą do odebrania z prądnicy o jakieś 10 -20 %. Uwierz lub czytaj moej wywody i staraj sie je podważyć. Z chęcią poczytam.

    PS. Nie odpowiedziałeś na pytanie o moc żarówek!
  • Poziom 10  
    Posty: 2568- trochę sporo do przeglądania. Z całości wywodu który napisałeś reasumując jest to nie opłacalne (nie chodzi tu o $$). Za dużo kombinowania z przewijaniem trochę to nie ma sensu (przerost formy nad treścią). Co do mocy żarówki 30W albo coś koło tego. Zostanę przy oryginalnej instalacji tylko uzupełnię braki jakie mam. Dzięki za informacje.
  • Poziom 7  
    Witam serdecznie po dłuższej nieobecności. Znowu się wziąłem za tą przeróbkę Mińska bez akumulatora na wersję z akumulatorem. Może ktoś ma pomysł jak przerobić ten zapłon aby odmasować te cewki i zrobić ładowanie dwu połówkowe. A jak nie to może da się jakoś włożyć tam inną normalną prądnicę z minusem na masę. Ostatnio dużo oglądałem nowy zapłon CDI do WSK, fajna rzecz ,ale on się chyba nie zmieści do Mińska.
  • Poziom 10  
    U mnie mińsk ma masę na ramie :F Mińsk to hybryda pasują częsci od WSK i MZ150 trza by pokombinować tylko czy warto wydawać 300zł na zapłon "CDI" ?
  • Poziom 7  
    Witam po dłuższej przerwie, powinienem chyba zamknąć ten temat. Wstawiłem zapłon cdi od WSKi, sporo przeróbek i nie będę już mógł wrócić do oryginału ale za to teraz je laleczka. Akumulator ma ładowanie książkowe, kierunki mrugają równiutko i regularnie nawet na postoju, klakson a dokładnie dwa daje dobrze po uszach, wszystkie żarówki wymienione na ledy, piękne jasne światła. Moto pali na dotyk. i ma naprawdę moc do jazdy. Dziękuję wszystkim za rady i pozdrawiam. Zamykam temat.