Witam,
chcę zrobić zasilacz sterowany mikrokontrolerem AVR.
Założenie jest takie, aby nie używać do tego żadnych układów typu uA723 itp.
Zabezpieczenie przeciwzwarciowe (nie wiem czy akurat to jest dobrym pomysłem, żeby realizować na uPC?), ograniczenie prądowe, sterowanie tranzystorem mocy (regulacja napięcia) i wszystko inne miałoby odbywać się przy użyciu uPC.
Tylko teraz tak, z AVR nie za bardzo (chyba) posteruję tranzystorem w sposób liniowy. Pozostaje PWM lub przetwornik D/A - dobrze myślę?
Czy PWM jest dobrym pomysłem do tego typu zastosowania? Coś na zasadzie przetwornicy z mosfetem. Jakie wady/zalety będą z tego rozwiązania?
Jeżeli przetwornik D/A to jaki wybrać? Ma to jakieś znaczenie, czy obojętne?
"Początek zasilacza" będzie standardowy, tzn. transformator, gretz, filtr a za nimi elektronika sterująca i wykonawcza a na końcu filtracja.
Regulacja napięcia w zakresie 0...20V, prąd maks. 5A.
Pozdrawiam,
Grzegorz.
chcę zrobić zasilacz sterowany mikrokontrolerem AVR.
Założenie jest takie, aby nie używać do tego żadnych układów typu uA723 itp.
Zabezpieczenie przeciwzwarciowe (nie wiem czy akurat to jest dobrym pomysłem, żeby realizować na uPC?), ograniczenie prądowe, sterowanie tranzystorem mocy (regulacja napięcia) i wszystko inne miałoby odbywać się przy użyciu uPC.
Tylko teraz tak, z AVR nie za bardzo (chyba) posteruję tranzystorem w sposób liniowy. Pozostaje PWM lub przetwornik D/A - dobrze myślę?
Czy PWM jest dobrym pomysłem do tego typu zastosowania? Coś na zasadzie przetwornicy z mosfetem. Jakie wady/zalety będą z tego rozwiązania?
Jeżeli przetwornik D/A to jaki wybrać? Ma to jakieś znaczenie, czy obojętne?
"Początek zasilacza" będzie standardowy, tzn. transformator, gretz, filtr a za nimi elektronika sterująca i wykonawcza a na końcu filtracja.
Regulacja napięcia w zakresie 0...20V, prąd maks. 5A.
Pozdrawiam,
Grzegorz.