Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Dlaczego firma Satel robi z instalatorów idiotów

synology1 23 Nov 2014 06:21 6813 24
Optex
  • #1
    synology1
    Level 16  
    Witam szanownych kolegów, chciałem zapytać czy ktoś z was rozumie politykę firmy Satel, która produkuje systemy zabezpieczeń, dlaczego robią z instalatorów idiotów. Miałem sytuację gdzie po założeniu systemu alarmowego Manipulator zgłaszał alarm sabotażowy (zakupiony Manipulator nowy). Po wypięciu i sprawdzeniu z tyłu manipulatora obwodu sabotażowego wzrokowo wydawało się wszystko ok. W związku z tym, że miałem drugi manipulator ze sobą, a nie chciałem zostawić nowej instalacji z uszkodzeniem podmieniłem manipulator i uszkodzenie znikło. W domu podłączyłem manipulator w celu testach okazało się, że dalej zgłasza alarm sabotażowy. Zadzwoniłem do Satela dział techniczny poinformował mnie, że wszystko już posprawdzałem i w takim wypadku proszę o dostarczenie manipulatora do serwisu. Po 10 dniach manipulator wrócił z adnotacją brak uszkodzenia zdziwiło mnie to bardzo, więc podpiąłem go w domu i zdarzył się cud manipulator nie zgłasza alarmu sabotażowego sam się naprawił przez drogę. Zacząłem przyglądać się temperowi i ewidentnie widać ślady po lutowaniu, Dlatego może ktoś z was rozumie i podzieli się informacją, dlaczego szanująca się firma robi z ludzi idiotów.
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • Optex
  • Helpful post
    #2
    todaks
    Level 19  
    Przyczyny są dwie :
    Pierwsza - satel przekierowuje systematyczne swoją sprzedaż pod klientów indywidualnych pomijając pion instalatorski. Efektem ubocznym tej polityki jest zasypywanie dziecinnymi pytaniami pionu technicznego satela . Nie ma się co dziwić technikom że odpowiadają na pytania jak odpowiadają - popadli w rutynę traktując wszystkich dzwoniących jak idiotów którzy nie mają pojęcia o tym co robią .
    Druga - spełnienie ISO wymaga zachowania odpowiedniego procentu reklamacji , więc nie mogą pisać że była usterka .
    Mnie osobiście dziwi postawa instalatorów którzy klną i dalej proponują instalacje satela. Ja rozumiem że należy wspierać polskie produkty ale takie zrozumienie powinno być obustronne. Skoro Satel ma w pompce instalatorów możę czas pokazać im to samo.
  • Helpful post
    #3
    SMDmaniak
    Level 23  
    Prawdopodobnie tylko pękniety lut i brak wymiany uszkodzonego komponentu. To nie Satel pomija tylko klienci wystarczy zerknac jakie pojawiaja sie pytania na forum.

    pozdr
  • Helpful post
    #4
    fred4u
    Level 25  
    SMDmaniak, przeczytaj dokładnie oryginalny post autora.
    Napisali w serwisie: "Brak usterki", rozumiem że wadliwy lut nie jest z Twojego punktu widzenia usterką? Napraw sobie go sam, a nuż odpalisz przy okazji procesor i SATEL odrzuci gwarancję z powodu ingerencji w płytkę?....

    Skoro nie działał, a po ingerencji serwisu zaczął, to pisanie: "Brak usterki" jest ewidentnym robieniem z ludzi idiotów.
    A co do pomijania instalatora - oczywiście, klienci będą zawsze szukać niższych cen. Ale to firma realizuje swój model dystrybucji. W przypadku produktów tej tak chwalonej przez Ciebie marki, ich pozycja rynkowa powoduje że jedynym sposobem na ekspansję jest sprzedaż wszędzie i każdemu. Dzięki temu firma może przynosić krociowe zyski, ale staje się praktycznie jedynym beneficjentem tej sytuacji (bo nie zarabia na tym ani instalator, ani dystrybutor). Tylko czekać aż będziesz mógł ich produkty nabyć w koszu w Biedronce.
    Są firmy, których produkty nie są w ogóle dostępne poza gronem profesjonalistów (no bo i po co mają mieć dostępność detaliczną, skoro są przeznaczone do profesjonalnego montażu...). Całe szczęście, rynek nie znosi próżni, i nic nie jest wieczne (nawet rzymskie Imperium).
  • Helpful post
    #6
    dariusz.bembenek
    Stationary Alarms specialist
    SMDmaniak - tu nie chodzi o to, że im się źle czujeczka skleiła przy produkcji. Chodzi o to, że naprawili lut, a się do tego nie przyznali. Mogli napisać: "Nie stwierdzono uszkodzenia elementu. Poprawiono punkt lutowniczy na styku". I po temacie. Każdemu zdarzają się wpadki, trzeba tylko się do nich przyznać.

    Ja też lubię Satela, ale jak widzę czasami ich wpadki/błędy to nie usprawiedliwiam ich.
  • #7
    synology1
    Level 16  
    Panowie i tak będziemy instalować urządzenia Satelowskie, bo tak naprawdę rynek tego wymaga. Przede wszystkim chodziło mi o to, aby zasygnalizować, że taki problem pojawia się, niestety dziś u mnie za tydzień u kogoś innego. Nawet, jeżeli była by potrzeba zapłacić za tą usługę nie było by problemu inwestor by zapłacił, ale tutaj chodzi o to, że gdyby mi się przydarzyło już na obiekcje pracującym to po pierwsze.
    Muszę dodatkowo przyjechać na obiekt zdemontować urządzenie (poświecić swój czas), wysłać urządzenie, a w zamian otrzymam od serwisu, że sprzęt sprawny (jednym zdaniem wychodzi na to, że ja inwestora naciągam na koszty, bo producent nic nie stwierdził). Pisząc ten post miałem nadzieje, że wcześniej czy później ktoś zasygnalizuje taki temat w gdańsku na szkoleniu. Czy to coś zmieni raczej nie, dodam, że prywatnie w domu mam zainstalowany manipulator TSI po jakimś czasie przestał działać podgląd z kamer posprawdzałem, przewody stwierdziłem ze gniazdo lan na płycie nie działa? Po kontakcie z serwisem niezbędna wysyłka. Firma odsyła do mnie z powrotem a w opisie informacja o wymianie płyty głównej wyświetlacza TSI.Z jednej strony cieszę się, że został cały wyświetlacz wymieniony z drugiej strony martwi mnie to ze nie dało się wymienić samego gniazda lan na płycie. Skoro raz siadło to i pewnie komuś tez się przydarzy pókim jest gwarancja jest ok, ale wyraźnie było napisane, co zostało zrobione. Z drugiej strony ktoś się podpisuje pod tym, co zrobił. Być może zależy, na czyjej zmianie trafi urządzenie.
  • Helpful post
    #8
    fred4u
    Level 25  
    synology1 wrote:
    Panowie i tak będziemy instalować urządzenia Satelowskie, bo tak naprawdę rynek tego wymaga.


    Nieprawda, rynek wymaga rozwiązania problemu (czyli np zapewnienia bezpieczeństwa). W przypadku branży instalatorskiej, to instalator wybiera (w oparciu o swoją wiedzę) najlepsze rozwiązanie dla danego klienta. Instalatorzy wybierają Satela bo przyzwyczaili się do jego rozwiązań, nie chce im się uczyć nowej filozofii, czy wręcz jedynie Satela dostaną w hurtowni "z półki".
    Nie wiem co rozumiesz przez: "rynek wymaga Satela".

    synology1 wrote:
    Muszę dodatkowo przyjechać na obiekt zdemontować urządzenie (poświecić swój czas), wysłać urządzenie, a w zamian otrzymam od serwisu, że sprzęt sprawny (jednym zdaniem wychodzi na to, że ja inwestora naciągam na koszty, bo producent nic nie stwierdził).

    Tu ocierasz się o drugi problem, w sytuacji kiedy Satela odsprzedajesz z upustem (bo klient może sobie sam znaleźć sprzęt w internetach z upustem 25-27%), brakuje "bufora" na obsługę serwisową instalacji. Zarabiając na sprzęcie (tj kupując z upustem, sprzedając w/g cennika) zostaje w rękach instalatora część zarobku pozwalająca skompensować koszty takiej operacji.
    Niestety, strategia "monopolisty" nie przewiduje ukłonu w stronę instalatorów.
  • Optex
  • #9
    synology1
    Level 16  
    Chciałem podać wam jeszcze pewien przykład, który dotyczył mojego kolegę z integra 128 Wrl. W lecie centrala zgłosiła uszkodzenie OUT 1.Po odczytaniu awarii komunikat przeciążenie OUT1.Kiedy kolega zaczął rozmawiać z ochroną okazało się ze na obiekcie przywalił piorun i uszkodził dodatkowo SAP. Wysyłka centrali do serwisu po powrocie opis centrala uszkodzona nie nadaje się do naprawy przepalona ścieżka OUT-1, spalona dioda. W związku z kosztami, bo uległ dodatkowo sap właściciel uruchomił ubezpieczyciela i po wystawieniu ekspertyzy podkładając dodatkowo protokół Satela właściciel otrzymał nowa centralę. Po dwóch miesiącach kolega zaszedł do serwisu gdzie naprawiane są Telewizory i zapytał o możliwość zrobienia. Zdziwienie było ogromne, gdy się okazało, że panowie naprawili ścieżkę i spaloną diodę(koszt 40zł), wprawdzie kolega quta-1 nie używa, ale centrale zamontował sobie i do dziś mu chodzi. Więc należy pamiętać że brak możliwości naprawy nie oznaczać, że się nie da się naprawić ale z tym trzeba uważać. Warto spróbować zawsze gdzie indziej.
    P.s
    W moim przypadku mam trochę instalacji zleconych ,gdzie z góry mam założone na Satelu i inne firmy nie wchodzą w grę.Oczywiście mówię obiektach gdzie Satel można montować.Każdy wie że Satela nie zamontujemy wszędzie ale to inny temat.
  • Helpful post
    #10
    fred4u
    Level 25  
    synology1 wrote:
    W moim przypadku ma trochę instalacji zleconych ,gdzie z góry mam założone na Satelu i inne firmy nie wchodzą w grę.Oczywiście mówię obiektach gdzie Satel można montować.Każdy wie że Satela nie zamontujemy wszędzie ale to inny temat.


    A kto te systemy specyfikuje? Klient końcowy? (błąd! brak dostatecznej znajomości branży, łatwo wpaść w "marketingową pułapkę)
    Jedynie w sytuacji, gdy z konieczności unifikacji (np. wielooddziałowa struktura, w której stosuje się konkretny sprzęt) takie rozwiązanie ma sens. W przeciwnym przypadku - każda instalacja jest unikalna, i należy dobierać sprzęt patrząc na potrzeby (Klienta) i funkcjonalność (sprzętu).
    Taka Integra jest bardzo dobra - w swojej klasie cenowej, oferuje naprawdę dużo. Jednak nie każdy klient potrzebuje integry, mało tego: nie każdy klient z tą integrą sobie poradzi, ale to już zupełnie inny temat...
  • #11
    synology1
    Level 16  
    [quote="fred4u"]
    synology1 wrote:

    A kto te systemy specyfikuje? Klient końcowy? (błąd! brak dostatecznej znajomości branży, łatwo wpaść w "marketingową pułapkę)
    Jedynie w sytuacji, gdy z konieczności unifikacji (np. wielooddziałowa struktura, w której stosuje się konkretny sprzęt) takie rozwiązanie ma sens. W przeciwnym przypadku - każda instalacja jest unikalna, i należy dobierać sprzęt patrząc na potrzeby (Klienta) i funkcjonalność (sprzętu).
    Taka Integra jest bardzo dobra - w swojej klasie cenowej, oferuje naprawdę dużo. Jednak nie każdy klient potrzebuje integry, mało tego: nie każdy klient z tą integrą sobie poradzi, ale to już zupełnie inny temat...

    Tak jak napisałem wcześniej pewnych rzeczy się nie przeskoczy,a każdy obiekt brany jest pod uwagę indywidualnie,nie tylko Satel jest Polskim producentem.Zakładałem instalację polskiego producenta która jest połączona ze sobą a najdalszy czujnik od centrali 5km wszystko na skrętce wyładowania atmosferyczne jak na razie nie wyrządzają krzywdy,producent wykonuje elementy ręcznie są to urządzenia bardzo drogie ale warte swojej ceny do centrali po zastosowaniu modułów możemy podłączyć 2000wejśc.Dlatego piszę jeszcze raz w zależności od obiektu zakładam urządzenia ale jest parcie na Satel,wyżej tez napisałem nie zawsze satela założymy tam gdzie byśmy chcieli.Prawda też jest taka że przyjemnie konfiguruje się satela i nie jeden użytkownik sam sobie taką instalację wykona i wykonuje.Troszeczkę odbiegamy od tematu mnie tylko chodzi o to żeby szanująca się firma rzetelnie napisała co było wykonane.To samo dotyczy zmiany fimware w centrali i tu + dla Satela w przypadku problemu podczas wgrywania po wysłaniu urządzenia otrzymujemy urządzenie naprawione i w dodatku za to nie płacimy.
  • Helpful post
    #12
    SMDmaniak
    Level 23  
    synology1 wrote:
    Panowie i tak będziemy instalować urządzenia Satelowskie, bo tak naprawdę rynek tego wymaga. Przede wszystkim chodziło mi o to, aby zasygnalizować, że taki problem pojawia się, niestety dziś u mnie za tydzień u kogoś innego. Nawet, jeżeli była by potrzeba zapłacić za tą usługę nie było by problemu inwestor by zapłacił, ale tutaj chodzi o to, że gdyby mi się przydarzyło już na obiekcje pracującym to po pierwsze.
    Muszę dodatkowo przyjechać na obiekt zdemontować urządzenie (poświecić swój czas), wysłać urządzenie, a w zamian otrzymam od serwisu, że sprzęt sprawny (jednym zdaniem wychodzi na to, że ja inwestora naciągam na koszty, bo producent nic nie stwierdził). Pisząc ten post miałem nadzieje, że wcześniej czy później ktoś zasygnalizuje taki temat w gdańsku na szkoleniu. Czy to coś zmieni raczej nie, dodam, że prywatnie w domu mam zainstalowany manipulator TSI po jakimś czasie przestał działać podgląd z kamer posprawdzałem, przewody stwierdziłem ze gniazdo lan na płycie nie działa? Po kontakcie z serwisem niezbędna wysyłka. Firma odsyła do mnie z powrotem a w opisie informacja o wymianie płyty głównej wyświetlacza TSI.Z jednej strony cieszę się, że został cały wyświetlacz wymieniony z drugiej strony martwi mnie to ze nie dało się wymienić samego gniazda lan na płycie. Skoro raz siadło to i pewnie komuś tez się przydarzy pókim jest gwarancja jest ok, ale wyraźnie było napisane, co zostało zrobione. Z drugiej strony ktoś się podpisuje pod tym, co zrobił. Być może zależy, na czyjej zmianie trafi urządzenie.


    Zrobili to co było najszybsze dla ciebie. Gniazdo by wymienili jak by nie byl na gwarancji.

    pozdr
  • Helpful post
    #13
    arek59
    Level 29  
    Pracuję dla pewnej firmy jako podwykonawca napraw gwarancyjnych i pogwarancyjnych.
    Dostałem od firmy instrukcje opisu usterki gwarancyjnej którą usunięto z wadliwego sprzętu.
    - Nie powinienem pisać że ,,naprawiono zimne luty'' czy ,,wymieniono kondensator C1'' albo ,,wymieniono tranzystor 2sa1943 i 2sc5200''
    - Dla klienta ma brzmić tak ,,usterka została usunięta'', ,,wymieniono cały moduł'', ,,sprzet jest sprawny'' itd.
    Jako że jestem elektryk to montuję satela z powodzeniem. Najważniejsze że autor tematu dostał sprzęt naprawiony i serwis nie musi się przyznawać co dokładnie naprawili.
  • #14
    synology1
    Level 16  
    arek59 wrote:
    Pracuję dla pewnej firmy jako podwykonawca napraw gwarancyjnych i pogwarancyjnych.
    Dostałem od firmy instrukcje opisu usterki gwarancyjnej którą usunięto z wadliwego sprzętu.
    - Nie powinienem pisać że ,,naprawiono zimne luty'' czy ,,wymieniono kondensator C1'' albo ,,wymieniono tranzystor 2sa1943 i 2sc5200''
    - Dla klienta ma brzmić tak ,,usterka została usunięta'', ,,wymieniono cały moduł'', ,,sprzet jest sprawny'' itd.
    i serwis nie musi się przyznawać co dokładnie naprawili.

    W czasie rozmowy telefonicznej usłyszałem ,posprawdzał pan już wszystko co można było ,proszę o przysłanie sprzętu do nas.
    Nie żądam od serwisu aby dokładnie opisywali co zrobili bo i klientowi tak naprawdę to obojętne ale o sam wpis ,,usterka została usunięta'' a na chwilę obecną usterka zostaje usunięta a wpis nie stwierdzono uszkodzenia.
  • Helpful post
    #15
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Przecież nie napiszą ; zimny lut. Jak by to o producencie świadczyło. Na logikę, lepiej jak się by przyznali.
    Zawsze jakaś wada fabryczna może się trafić. Nikomu ujmy to nie przyniesie.

    Kilka razy w ciężkim sprzęcie miałem sytuację, że np. Zawór hydrauliczny ( nowy ) nie pracował właściwie.
    Kilka telefonów, i pan się pyta; czy na pewno wszystko dobrze podłączone. Jasne. Proszę wysłać. Na ich koszt. Wysyłam. Za dwa dni wraca zawór, z przeprosinami . Że z ich winy, ( co jest im niezmiernie przykro ) został odwrotnie założony uszczelniacz. Nawet chcieli zwrócić koszt przestoju. Do błędu się firma przyznała.
    I to bardzo chwalę.
  • #16
    SMDmaniak
    Level 23  
    "Przecież nie napiszą ; zimny lut. Jak by to o producencie świadczyło. Na logikę, lepiej jak się by przyznali.
    Zawsze jakaś wada fabryczna może się trafić. Nikomu ujmy to nie przyniesie. "

    Zimy lut raczej nie przed opuszczeniem produkcji wszystko jest sprawdzane wzrokowo pod powiększeniem i elektrycznie. Pożniej co sie stanie w czasie transportu lub montażu to co innego. Jest też inna możliwość żę spreżyna docisneła tamper jak był w drodze do serwisu i jak testowali to wszystko było OK ale profilaktycznie włożyli do pieca.

    pozdr
  • Helpful post
    #17
    djlukas
    Level 27  
    Ja miałem ostatnio podobny problem z manipulatorem. Alarm sabotaż, podmieniłem manipulator wszystko ok. podłączam poprzedni - sabotaż. Sprawdzam miernikiem mikrostyk i jest dobry. Już miałem odsyłać ale co się okazało, sprężynka za bardzo nasunięta i po zatrzaśnięciu nie wciskała mikrostyku. Podciągnąłem ją troszeczkę w górę kapłem butaprenem, żeby nie opadła i działa do dziś.
  • Helpful post
    #18
    Tomiks
    Level 13  
    todaks wrote:
    Druga - spełnienie ISO wymaga zachowania odpowiedniego procentu reklamacji , więc nie mogą pisać że była usterka .


    Nie wiem którą normę masz na myśli, ale jeśli EN ISO 9001 to jest wręcz przeciwnie. To nie żadne progi reklamacji, ale zdarzenie opisane przez synology1 byłoby jej złamaniem. Ta norma (wbrew powszechnemu mniemaniu) nigdy nie określa żadnych progów jakościowych produktu, a określa np. jakość obsłużenia reklamacji.
    Myślę, że organ wydający certyfikat ISO 9001 dla Satel powinien się temu przyjrzeć.
  • Helpful post
    #19
    _ZBYCH_
    Level 15  
    W Satelu zwracanie naprawionego urządzenia z adnotacją "usterki brak", to niestety normalna praktyka - spotkałem się z nią wielokrotnie.

    Satel generalnie klientów (instalatorów) ma za idiotów i olewa ich!
    Często (szczególnie w bardziej rozbudowanych i zaawansowanych instalacjach) wychodzi jakieś nieprawidłowe działanie czegoś, bo są błędy w oprogramowaniach urządzeń. Instalator głowi się, co jest nie tak, że nie działa, traci czas na sprawdzanie i lipa.
    Jak to wygląda oczami klienta? No nie zna się facet - nie umie zaprogramować!
    Instalatorzy zgłaszają problem do Satela, a ten cichcem usuwa błędy w oprogramowaniu i wstawia na swojej stronie poprawiony soft z tym samym numerem porządkowym, więc skąd instalatorzy mają wiedzieć, że coś zostało poprawione?
    Od jakiegoś czasu wypuszczają soft z tym samym numerem, ale nowszą datą, choć przyłapałem ich, że poprawili coś w sofcie i nie zmienili daty.
    Czy to jest w porządku? Skąd instalatorzy mają wiedzieć, że soft jest nowszy?

    Następna - dużo poważniejsza sprawa. Kilka lat temu była akcja z poważną wadą oprogramowania ekspanderów wejść.
    Oczywiście oficjalnie w Satelu cisza...
    Co bardziej dociekliwi instalatorzy dowiadywali się o tym błędzie.
    Trzeba było kupować nowe ekspandery na podmianę, jeździć po obiektach (czasem kilkadziesiąt km w jedną stronę) i podmieniać, a te wadliwe wysyłać do serwisu do przeprogramowania. Oczywiście wszystkie koszty z tym związane ponosił instalator.
    Czy to jest w porządku?

    Pod koniec zeszłego roku znowu wyszedł na jaw błąd w oprogramowaniu nowych ekspanderów INT i co? Albo trzeba zdemontować ekspandery i wysłać do serwisu, albo kupić u nich za około 200 zł programator (konwerter USB > RS485), jeździć po obiektach i aktualizować soft.

    Czy Satel gdzieś oficjalnie podał taką informację - NIE!

    To jest dopiero GRANDA!

    Z Satelem jest całkiem tak, jak z polskim rządem. Można im natniutniać...


    .
  • Helpful post
    #20
    mirekq
    Level 17  
    Dorzucę swoje 3 grosze. Z doświadczenia zauważyłem, że serwis Satela kiedy tylko może wypiera się uszkodzeń :) Też mi wróciło kilka urządzeń ze śladami serwisu z adnotacją o nie stwierdzeniu usterki.
    To samo z usterkami seryjnymi (sabotaże z wejść pewnej partii ekspanderów i integr)

    Zamiast przyznać na infolini że jest problem z partią, wiedzą o tym i wymieniają bezpłatnie - rżnęli głupa że nic nie wiedzą.


    Chyba że jest coś ewidentnego:) Dodatkowo nie wiem jakie macie doświadczenia ale kasują jak za zboże za serwis.
  • Helpful post
    #21
    zuziax-j1
    Level 13  
    Dlatego dawno temu pokochał ja DSC, tam przynajmniej nikt ze mnie nie robi idioty.
  • #22
    b3ck
    Level 19  
    Wymienione powyżej są chyba właściwie wszystkie powody, dlaczego urządzanie Satela nie są brane pod uwagę w poważnych i prestiżowych projektach.
  • #23
    sanatarium
    Level 22  
    Czepiacie się firmy Satel a co z innymi firmami? Nie mają zimnych lutów? Jakoś nigdy nie spotkałem problemu z ekspanderami. A jeśli chodzi o serwis to jestem zadowolony. Jako instalator dostaję pełną rozpiskę co było wymienione i testowane. Nie po to się pytają czy wszystko zostało sprawdzone bo instalator Kowalski źle podłączył jeden przewód albo w sposób nie właściwy i klapa na całej linii. Kolega oddał manipulator a oni go sprawdzili i było wszystko w porządku? Może kolega zamontował nie właściwie? Może serwisanci poprawili luty na wszelki wypadek? Tego się nie dowiemy. Ojciec instaluje Satela jakieś 25 lat a ja dopiero 5 rok. Na serwis poszło kilka czujników oraz płyty główne uszkodzone po burzy. Wszystko przez nich naprawione i działa do dziś idealnie. Pozdrawiam.
  • #24
    _ZBYCH_
    Level 15  
    sanatarium wrote:
    Czepiacie się firmy Satel a co z innymi firmami? Nie mają zimnych lutów? Jakoś nigdy nie spotkałem problemu z ekspanderami. A jeśli chodzi o serwis to jestem zadowolony. Jako instalator dostaję pełną rozpiskę co było wymienione i testowane...
    Ojciec instaluje Satela jakieś 25 lat a ja dopiero 5 rok. Na serwis poszło kilka czujników oraz płyty główne uszkodzone po burzy. Wszystko przez nich naprawione i działa do dziś idealnie. Pozdrawiam.

    Może to kwestia skali, albo rodzaju montowanych systemów i urządzeń?
    Skoro kolega dopiero 5 rok montuje, to ominęła go wątpliwa przyjemność wymiany wadliwych ekspanderów, ale wszystko przed Tobą :|
  • #25
    User removed account
    Level 1