Sprawa zapewne banalna ale zastanawiam się jak to fachowo powinno być połączone..
Chodzi o gniazdka przelotowe - z jednej strony dochodzą 3 przewody zasilające - z drugiej strony wychodza 3 przewody na kolejne gniazdko. Jak je połączyć do gniazdka i aby prąd szedł dalej.( łaczyc po 2 przewody na śrubkach w gniazdku, czy są może jakieś kostki albo inny sposób...)
Dotychczas miałem zawsze doczynienia z instalacjami że puszka główna była nad gniazdkiem pod sufitem skąd prąd szedł dalej i w gniazdku łaczyło sie po jednym przewodzie na każde przyłącze..)
W takim układzie gniazdek przelotowych nie chciałbym tracić mocy na stykach ( przewody sa 3x2,5 - jeśli połacze na stykach gniazdek to przechodzac przez kolejne gniazdka nie bedzie dużej straty - styk przewodu na śrubkach nie jest zbyt duży - w razie obluzowania jakiegoś przewodu może się grzać na stykach - nawet nie wiadomo w którym gniazdku....)
Chodzi o gniazdka przelotowe - z jednej strony dochodzą 3 przewody zasilające - z drugiej strony wychodza 3 przewody na kolejne gniazdko. Jak je połączyć do gniazdka i aby prąd szedł dalej.( łaczyc po 2 przewody na śrubkach w gniazdku, czy są może jakieś kostki albo inny sposób...)
Dotychczas miałem zawsze doczynienia z instalacjami że puszka główna była nad gniazdkiem pod sufitem skąd prąd szedł dalej i w gniazdku łaczyło sie po jednym przewodzie na każde przyłącze..)
W takim układzie gniazdek przelotowych nie chciałbym tracić mocy na stykach ( przewody sa 3x2,5 - jeśli połacze na stykach gniazdek to przechodzac przez kolejne gniazdka nie bedzie dużej straty - styk przewodu na śrubkach nie jest zbyt duży - w razie obluzowania jakiegoś przewodu może się grzać na stykach - nawet nie wiadomo w którym gniazdku....)