Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Gniazdka przelotowe - jak połaczyć

ixs 18 Gru 2014 09:51 15567 34
  • #1 18 Gru 2014 09:51
    ixs
    Poziom 16  

    Sprawa zapewne banalna ale zastanawiam się jak to fachowo powinno być połączone..
    Chodzi o gniazdka przelotowe - z jednej strony dochodzą 3 przewody zasilające - z drugiej strony wychodza 3 przewody na kolejne gniazdko. Jak je połączyć do gniazdka i aby prąd szedł dalej.( łaczyc po 2 przewody na śrubkach w gniazdku, czy są może jakieś kostki albo inny sposób...)

    Dotychczas miałem zawsze doczynienia z instalacjami że puszka główna była nad gniazdkiem pod sufitem skąd prąd szedł dalej i w gniazdku łaczyło sie po jednym przewodzie na każde przyłącze..)
    W takim układzie gniazdek przelotowych nie chciałbym tracić mocy na stykach ( przewody sa 3x2,5 - jeśli połacze na stykach gniazdek to przechodzac przez kolejne gniazdka nie bedzie dużej straty - styk przewodu na śrubkach nie jest zbyt duży - w razie obluzowania jakiegoś przewodu może się grzać na stykach - nawet nie wiadomo w którym gniazdku....)

    0 29
  • Sklep HeluKabel
  • #2 18 Gru 2014 10:19
    kacper62
    Poziom 11  

    Oczywiście, że na stykach w gniazdku. Przy przewodach 2,5 mm będzie ciężko (to zależy też od producenta gniazdka).

    0
  • #3 18 Gru 2014 10:31
    113673
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 18 Gru 2014 10:36
    ixs
    Poziom 16  

    A jakie gniazdka polecacie aby dobrze było łaczyć?

    Może są jakieś gniazdka z wbudowanymi złączkami typu WAGO zamiast śrubek?

    1
  • #5 18 Gru 2014 11:01
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 18 Gru 2014 11:26
    113673
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 18 Gru 2014 16:44
    zdzisiek1979
    Poziom 37  

    Zawsze wykorzystuje zaciski gniazda i po zamontowaniu ramki przed założeniem szyldu dokręcam śrubki i jest git gitara.
    Gniazdo podwójne śrubka na blaszce zacisku wtyku ma po bokach wyprofilowane blaszki by żyła się nie wysuwała z pod łba to po dokręceniu dogniatam te blaszki do krawędzi śrubki.
    Zaś samozaciskowe jak mają odpowiednią długość żyły wedle wymogu producenta to niema problemu by sama się wysunęła.

    1
  • Sklep HeluKabel
  • Pomocny post
    #8 18 Gru 2014 16:52
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    A nie lepiej tak ?

    Gniazdka przelotowe - jak połaczyć

    0
  • #10 18 Gru 2014 18:26
    shulc
    Poziom 22  

    Ja w puszkach x2, x3, x4, pomiędzy gniazdami stosuję Ly 2,5mm² z zaprasowanymi tulejami.
    Oczywiście w 3 kolorach

    0
  • #11 18 Gru 2014 18:30
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    shulc napisał:
    Ja w puszkach x2, x3, x4, pomiędzy gniazdami stosuję Ly 2,5mm² z zaprasowanymi tulejami.
    Oczywiście w 3 kolorach

    Rozumiem. I łączysz linkę z drutem :D

    0
  • #12 18 Gru 2014 18:35
    shulc
    Poziom 22  

    elpapiotr napisał:
    Rozumiem. I łączysz linkę z drutem

    Tak, pod zaciskiem śrubowym gniazdka, i nie mówię tu o gniazdkach kiepskiej jakości

    0
  • #13 18 Gru 2014 19:09
    gogi20
    Poziom 24  

    Bronek22 napisał:
    Gniazdko z wago i 6 przewodów 2,5mm2 ???
    6 przewodów to nie wiem czy pójdzie połączyć (zależy ile żył będą miały) ale 6 żył to bez problemu można zrobić zapasy jeszcze. Zresztą w poście #9 jest przykład.
    zdzisiek1979 napisał:
    Zawsze wykorzystuje zaciski gniazda i po zamontowaniu ramki przed założeniem szyldu dokręcam śrubki i jest git gitara.
    To jest bardzo cenna uwaga. Też zawsze dokręcam styki po zamontowaniu gniazda do puszki. Jak ktoś spróbuje tak robić to zauważy, że czasami jak skręca się w powietrzu na maxa to po zamontowaniu gniazda w puszkę idzie jeszcze trochę dokręcić.

    0
  • #14 18 Gru 2014 19:13
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    Nie rozumiem poco :?:
    Nawet przy płytkich puszkach 2x, 3x itd, bez problemu (przy przemyślanym ułożeniu przewodów) wszystko się mieści. Nie ma też kłopotu z upychaniem sztywnych i prężących sześciu 2,5 przy montażu gniazdka.
    Gniazdka przelotowe - jak połaczyć Gniazdka przelotowe - jak połaczyć Gniazdka przelotowe - jak połaczyć Gniazdka przelotowe - jak połaczyć

    Ciekawe co zrobią koledzy lubujący się w łączeniu bezpośrednio na osprzęcie, jeśli do puszki dochodzą trzy przewody 3x2,5mm² - tak się często zdarza za względów technologicznych.

    Najczęściej problemy z ciągłością obwodu występują właśnie na zaciskach gniazd.

    2
  • #15 18 Gru 2014 19:14
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    gogi20 napisał:
    To jest bardzo cenna uwaga. Też zawsze dokręcam styki po zamontowaniu gniazda do puszki. Jak ktoś spróbuje tak robić to zauważy, że czasami jak skręca się w powietrzu na maxa to po zamontowaniu gniazda w puszkę idzie jeszcze trochę dokręcić.

    Albo przekręcić. Same straty. :cry:

    1
  • #16 18 Gru 2014 19:22
    gogi20
    Poziom 24  

    elpapiotr napisał:
    gogi20 napisał:
    To jest bardzo cenna uwaga. Też zawsze dokręcam styki po zamontowaniu gniazda do puszki. Jak ktoś spróbuje tak robić to zauważy, że czasami jak skręca się w powietrzu na maxa to po zamontowaniu gniazda w puszkę idzie jeszcze trochę dokręcić.

    Albo przekręcić. Same straty. :cry:

    Ja zawsze biorę nie za długą przedłużkę jak dokręcam styki w gniazdach i łącznikach, więc chyba nie ukręcę:)

    0
  • #17 18 Gru 2014 20:39
    zdzisiek1979
    Poziom 37  

    Jak się kręci z wyczuciem to się nie przekręci, ale " reguła losu 324 " wszystko może się zdarzyć.
    Jak jest większy zestaw no cóż WAGO jest pod ręką, bez WAGO jak bez ręki same udręki.

    1
  • #18 18 Gru 2014 21:04
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    zdzisiek1979, można użyć również metody zaproponowanej przez kolegę elpapiotr - jest na pewno tańsza, choć bardziej pracochłonna.

    Mnie krew zalewa jak zdejmuje osłonę gniazda i widzę łączenia na zaciskach osprzętu. Typowa developerka, która zemści się prędzej czy później - uwierzcie.

    0
  • #19 18 Gru 2014 21:20
    zdzisiek1979
    Poziom 37  

    Owszem rozwiązanie kolegi elpapiotr jest fajne i praktyczne bo niema co udawać jest najmniej połączeń po drodze. Zaś no cóż każdy robi tak jak umie jak mu wygodnie i nawet jak czasem karzą ( plus zaopatrzenie w materiał ).
    I tak potem weryfikuje to pomiar.
    Zaś większość awarii jakie spotkałem na gniazdkach to nie kwestia połączenia czy na zaciskach czy kostka czy wago a tylko po prostu wyrwane gniazdko siłowo.

    Jedyny mankament jaki mnie trapi to no podczas osadzania gniazda to opór żył 3 dają mniejszy niż 6 ale kwestia przyzwyczajenia. Już nawykłem do tego. Jak dobrze osadzona puszka dobrze wprowadzony przewód to robota miodzio inaczej koszmar i improwizowanie.

    Zaś mnie wkurza zafajczone wnętrze puszki gipsami :D

    0
  • #20 18 Gru 2014 21:26
    TWK
    Specjalista elektryk

    shulc napisał:
    Tak, pod zaciskiem śrubowym gniazdka, i nie mówię tu o gniazdkach kiepskiej jakości
    Próbowałem tej techniki - nędznie się to trzyma na zaciskach. Jest różnica w przekroju zaciśniętej tulejki z linką 2,5 mm² i drutu 2,5 mm².

    0
  • #21 18 Gru 2014 21:50
    shulc
    Poziom 22  

    Łukasz-O napisał:
    uwierzcie

    przekonuje mnie to, masz większą praktykę jak ja
    Łukasz-O napisał:
    widzę łączenia na zaciskach osprzętu

    Tak, zwłaszcza jeśli zestaw 4 szt połączony jest pomiędzy sobą DY,
    co do puszek
    shulc napisał:
    Ja w puszkach x2, x3, x4, pomiędzy gniazdami stosuję Ly 2,5mm² z zaprasowanymi tulejami.

    miałem na myśli zestaw łączony PK-60,
    co do Wago nigdy nie byłem na to uczulony, zawsze mam pod ręką i stosuję, ale zawsze tylko Wago z WAGO, które w nowej wersji wyszczuplało ale mam nadzieje że nie straciło nic na wytrzymałości.
    A przecież pamiętacie dyskusje na temat tych złączek jakie to g..... lub fajne , ostatnio ich nie zauważam, widać więcej osób się przekonało.
    Jak więc z waszej praktyki zachowuje się połączenie, pomiędzy gniazdami przewodem LY ???

    0
  • #22 18 Gru 2014 22:43
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    shulc napisał:
    Jak więc z waszej praktyki zachowuje się połączenie, pomiędzy gniazdami przewodem LY ???

    Nie mam zielonego pojęcia.

    0
  • #23 19 Gru 2014 13:30
    zdzisiek1979
    Poziom 37  

    shulc napisał:

    Jak więc z waszej praktyki zachowuje się połączenie, pomiędzy gniazdami przewodem LY ???



    Problem leży tylko po stronie zacisku. Zacisk najlepiej spisuje się jak po obu stronach śrubki jest ten sam przekrój. Są poniekąd zaciski co maja jakoś samo regulację docisku czy jakoś tak ale nie wnikam w to.
    Zaś co do samego przewodu. Spotykałem gniazda nad tynkowe podwójne gdzie producent specjalnie wykonywał mostki z linki ale zaciskał widełki i nigdy z nimi nie miałem problemu.

    1
  • #24 19 Gru 2014 14:12
    TWK
    Specjalista elektryk

    elpapiotr napisał:
    Nie mam zielonego pojęcia.
    Przy moich próbach nie zapewniało to solidnego połączenia ze względu na różnicę przekroju. Dlatego zarzuciłem takie rozwiązanie.

    1
  • #25 19 Gru 2014 15:11
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    TWK napisał:
    elpapiotr napisał:
    Nie mam zielonego pojęcia.
    Przy moich próbach nie zapewniało to solidnego połączenia ze względu na różnicę przekroju. Dlatego zarzuciłem takie rozwiązanie.

    Oczywiście że nie. Dlatego niektórzy nigdy czegoś takiego nie stosowali.

    0
  • #26 19 Gru 2014 17:12
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #27 19 Gru 2014 20:16
    shulc
    Poziom 22  

    TWK napisał:
    Przy moich próbach nie zapewniało to solidnego połączenia ze względu na różnicę przekroju. Dlatego zarzuciłem takie rozwiązanie.

    Jest to trochę pracochłonne, przynajmniej w moim wydaniu, na jedno połączenie potrzebne są trzy mostki które trzeba dociąć na około 15 cm, zarobić i zaprasować obustronnie. Zawsze zaciskam tulejkę trzy lub cztery razy, wówczas różnica pomiędzy DY nie jest tak znacząca
    Mam dwie praski, Cimco z wymiennymi kamieniami
    http://cimco.home.pl/cimco/images/stories/produkty/cimco-13.pdf
    lecz ona sprawuje się słabo do tych celów, natomiast druga firmowa YATO, taka max 4 mm, to ja_to wam mówię jak się sprawuje w tym zadaniu
    elpapiotr napisał:
    Oczywiście że nie. Dlatego niektórzy nigdy czegoś takiego nie stosowali.

    Twojej metody, nigdy nie stosowałem, ale nadejdzie ten dzień że to zrobię, lecz ona też musi być poprawnie wykonana, na zdjęciu w #8 (kostki, listwa) żyły PE są jedna na drugiej, na N są obok siebie, tutaj też można przeciąć (naciąć lub zmiażdżyć) śrubą żyłę przy złym dokręcaniu, potem wciskamy takie złącze w puszkę i nie mamy żadnej kontroli nad zaciskiem, a wiadomo że najbardziej podatny punkt na zginanie i rozciąganie to punkt osłabiony
    zdzisiek1979 napisał:
    . Są poniekąd zaciski co maja jakoś samo regulację docisku

    Powiedzmy, dobry osprzęt, niektóre mają też taki prześwit do zacisku śrubowego że trzeba odpowiednio końcówkę zaprasować żeby przeszła przez niego
    zdzisiek1979 napisał:
    Zaś mnie wkurza zafajczone wnętrze puszki gipsami

    Zwłaszcza pierwszy montaż, ściany na coooloorowo a tam syf, i tak przemieszczasz się z kuwetą i ściereczką do rączek
    zdzisiek1979 napisał:
    Jak się kręci z wyczuciem to się nie przekręci,

    Dotyczy to wszystkich połączeń skrętnych, i w niektórych przypadkach nadgorliwość jest najgorsza
    Łukasz-O napisał:
    Nawet przy płytkich puszkach 2x, 3x itd, bez problemu (przy przemyślanym ułożeniu przewodów) wszystko się mieści.

    Tak, no prawie tak mam zrobione w kuchni, prawie znaczy nie tak pod kancik, wiadomo szewc w po......., ale tu jest puszka jednolita inne możliwości
    Bronek22 napisał:
    Technika instalacyjna to tajemnice każdego fachowca.

    Po części tak, ale jak jest się bystrym i poruszasz się po terenie to zawsze coś w oko wpadnie.
    Po drugie jest szkoła otwocka i falenicka.
    Ja jak mam czas to siedzę i myślę, jak nie mam czasu to tylko siedzę

    0
  • #28 20 Gru 2014 00:05
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    shulc napisał:

    Jest to trochę pracochłonne, przynajmniej w moim wydaniu, na jedno połączenie potrzebne są trzy mostki które trzeba dociąć na około 15 cm, zarobić i zaprasować obustronnie. Zawsze zaciskam tulejkę trzy lub cztery razy, wówczas różnica pomiędzy DY nie jest tak znacząca

    Pracochłonne, dodatkowy balast na montażu w postaci praski. Teraz jeszcze jedno, zobacz ile jest zbędnych łączeń przenoszących całe obciążenie dla ostatniego gniazda w obwodzie. Niech ktoś podłączy w ostatnim gniazdku farelkę, gwarantuje, że wszystkie zaciski gniazd na linii będą przynajmniej ciepłe. Przy Twoim sposobie masz co najmniej dwa, jak nie trzy lub cztery razy więcej newralgicznych miejsc mających wpływ na ciągłość zasilania i ochrony.

    shulc napisał:
    elpapiotr napisał:
    Oczywiście że nie. Dlatego niektórzy nigdy czegoś takiego nie stosowali.

    Twojej metody, nigdy nie stosowałem, ale nadejdzie ten dzień że to zrobię, lecz ona też musi być poprawnie wykonana, na zdjęciu w #8 (kostki, listwa) żyły PE są jedna na drugiej, na N są obok siebie, tutaj też można przeciąć (naciąć lub zmiażdżyć) śrubą żyłę przy złym dokręcaniu, potem wciskamy takie złącze w puszkę i nie mamy żadnej kontroli nad zaciskiem, a wiadomo że najbardziej podatny punkt na zginanie i rozciąganie to punkt osłabiony


    I tutaj diabeł tkwi w szczegółach. Przy tego typu połączeniach ważne jest zaoblenie (jak to przed wojną pisano) przewodów przy wyjściach z zacisku, zanim zaczniemy "upychać":
    Gniazdka przelotowe - jak połaczyć
    Na obrazku jest pod kątem 90° (Paint ;) ) ale chodzi o łagodne łuki

    Kolega elpapiotr o tym nie wspomniał (nie pokazał), gdyż pewne rozwiązania techniczne są jakby oczywiste. Przecież chodziło tylko o samo łączenie.

    Nr 1 - wyprowadzenie nieprawidłowe, wcześniej czy później pojedynczy przewód się ułamie.
    Nr 2 i 3 - wyprowadzenie prawidłowe, siły zginające się rozkładają, coś na zasadzie sprężyny.

    shulc napisał:
    Dotyczy to wszystkich połączeń skrętnych, i w niektórych przypadkach nadgorliwość jest najgorsza

    Są producenci i serie np. pewna znana firma na "L" - też profesjonalna (głównie cenowo ;) ), gdzie notorycznie przekręcają się gwinty na śrubach. Gdy tylko wiem, iż ten model mam montować, proszę inwestora lub sam kupuje kilka sztuk więcej.
    Chyba każdemu z nas zdarzyło się przekręcić gwint w badziewnym osprzęcie - tudzież niby profesjonalnym.
    Przy sposobie kolegi elpapiotr lub moim padnie tylko jedno gniazdo, przy Waszym cały dalszy obwód...

    shulc napisał:
    Zwłaszcza pierwszy montaż, ściany na coooloorowo a tam syf, i tak przemieszczasz się z kuwetą i ściereczką do rączek

    To jest niestety bolączka wszystkich nas przyjeżdżających na montaż osprzętu.

    shulc napisał:
    Łukasz-O napisał:
    Nawet przy płytkich puszkach 2x, 3x itd, bez problemu (przy przemyślanym ułożeniu przewodów) wszystko się mieści.

    Tak, no prawie tak mam zrobione w kuchni, prawie znaczy nie tak pod kancik, wiadomo szewc w po......., ale tu jest puszka jednolita inne możliwości

    Nie przejmuj się, ja mam podobnie - gdy się wprowadzałem do nowego mieszkania robiłem wszystko na szybko. Teraz zrobiłbym zupełnie inaczej - wzorowo :D



    shulc napisał:
    Po drugie jest szkoła otwocka i falenicka.
    Ja jak mam czas to siedzę i myślę, jak nie mam czasu to tylko siedzę

    Wiele razy słyszałem to powiedzenie i szczerze mówiąc nie wiem, o co w nim chodziło / chodzi...
    Wykonywałem instalacje i w Otwocku i w Falenicy - różnic w podejściu nie widziałem. Ciekawostką jest, iż pomimo Falenica administracyjnie należy do Warszawy, to obsługiwana jest przez rejon Otwock.

    0
  • #29 20 Gru 2014 01:11
    pol102
    VIP Zasłużony dla elektroda

    W niemieckiej deweloperce dostrzegłem działanie na skróty. Nie żeby mi się w Polsce nie zdarzało widywać podobnych rozwiązań...ale... Gniazda przelotowe: przyjście i odejście cięte tak krótko żeby tylko wago zapiąć + 1cm zapasu, a z wago do gniazda LG 1,5mm^2. Łatwe, wygodne i ponoć sprawdza się.

    0
  • #30 20 Gru 2014 01:21
    shulc
    Poziom 22  

    @Łukasz-O

    Łukasz-O napisał:
    Wiele razy słyszałem to powiedzenie i szczerze mówiąc nie wiem, o co w nim chodziło / chodzi.

    Ja tez nie wiem tak do końca, jest to chyba starsze jak dobra praktyka elektryka.
    Jak są dwie szkoły, musi być dwóch nauczycieli, z tego mogą być dwa poglądy, itd.
    Łukasz-O napisał:
    I tutaj diabeł tkwi w szczegółach.

    Dokładnie tak, nie powiedziałem że to babol i takiego połączenia nie wykonam, widocznie źle to opisałem . Nie upieram się przy swoim, ale mam pewne obawy
    Łukasz-O napisał:
    Nr 2 i 3 - wyprowadzenie prawidłowe, siły zginające się rozkładają, coś na zasadzie sprężyny.

    Tak , ale jeśli po zagięciu wystąpił luz na złączu, nie mamy możliwości poprawy
    ,nie upieram się, masz większe doświadczenie, czego się podejmuję staram się robić dokładnie
    Pozdrawiam

    0