Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TestoTesto
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

akumulator - Szukam nowego akumulatota tylko obsługowego z koreczkami.

25 Gru 2014 16:56 5499 35
  • Poziom 20  
    Koledzy i Koleżanki jaka firma produkuje akumulatory"obsługowe" tzn. z odkręcanymi koreczkami w których można uzupełnić elektrolit?Interesują mnie tylko i wyłącznie takie akumulatory .Proszę o linki i adresy konkretnych sklepów.
  • TestoTesto
  • Poziom 38  
    Ja kupiłem chyba rok temu Centrę Standard tylko dlatego, że korki są dostępne.
  • Poziom 30  
    Centra Plus również ma dostępne korki, mimo tego, że jest sygnowany napisem BEZOBSŁUGOWY :)
    Wystarczy przeciąć nalepkę na górze akumulatora i mamy tam plastikową klapkę, którą trzeba delikatnie podważyć śrubokrętem :)



    Tu należy podwadzić(tu gdzie strzałka):

    akumulator - Szukam nowego akumulatota tylko obsługowego z koreczkami.


    A ujrzymy taki widok:



    akumulator - Szukam nowego akumulatota tylko obsługowego z koreczkami.
  • Poziom 20  
    Tutaj mój akumulator i to co z nim zrobiłem. akumulator - Szukam nowego akumulatota tylko obsługowego z koreczkami. akumulator - Szukam nowego akumulatota tylko obsługowego z koreczkami.
  • Poziom 32  
    Obecnie produkowane, wymagające uzupełniania wody to wyłącznie akumulatory trakcyjne. Może prościej będzie zrobić porządek z ładowaniem?
  • TestoTesto
  • Poziom 30  
    90% obecnych akumulatorów jest otwieralne, i jest możliwość uzupełnienia wody, lecz niestety- traci się wtedy gwarancję.
  • Poziom 20  
    ToJestNick napisał:
    90% obecnych akumulatorów jest otwieralne, i jest możliwość uzupełnienia wody, lecz niestety- traci się wtedy gwarancję.
    Może i masz racje ale w takim razie akumulator o którym pisałem czyli centra futura jest w tych 10% nieotwieranych.Jestem tego pewny gdyż przecież jak widać przewierciłem miejsca nad celami gdzie wyraźnie było widać kółeczka.Idealnie nad płytkami i koreczków niema kolego bo przewierciłem się przez jedna szara warstwę tworzywa.Wiem jak wygląda niby bezobsługowy akumulator z którego da się ściągnąć górna pokrywę.Wcześniej taki miałem i kumam o co chodzi.Natomiast ja znalazłem akumulator z odkręcanymi koreczkami w pełni obsługowy w znakomitej cenie.Pozwolę sobie zamieścić linka nie w celach reklamowych.Z tym że kupiłem go tanie j bo za 126 pln. http://sklep.lucart.pl/akumulator-kozak-ko440-44ah-480a-p-1359.html
  • Poziom 30  
    Centra Futura dawniej też była otwieralna, ale niestety obecnie jest zgrzewana...
    Co do tego akumulatora, który polecasz- to wygląda mi to na masową Chińszczyznę.
  • Poziom 20  
    ToJestNick napisał:
    Centra Futura dawniej też była otwieralna, ale niestety obecnie jest zgrzewana...
    Co do tego akumulatora, który polecasz- to wygląda mi to na masową Chińszczyznę.
    Akumulator który polecam jest produkowany w krajach UE-to z instrukcji.Także na pewno nie chińczyk.Wg mojego prywatnego śledztwa jest produkowany u naszych zachodnich sąsiadów czyli Niemcach.Tylko dlatego go kupiłem gdyż cena była niska i także podejrzewałem skośnookich przyjaciół.
  • Poziom 11  
    Chyba każda firma posiada w asortymencie takie akumulatory o które pytasz.
    Bosch jest teraz lipny. Znajomy znajomego pracuje u nich na produkcji i po cichu odradza ;) Albo Varta albo Centra to najlepszy wybór. Centrę wziął ostatnio jakiś inni inwestor i podobno od tamtej pory poprawiła się jakość. Poszukaj jeszcze na motointegrator (na ich stronie internetowej) - oni tam mają duży wybór akumulatorów z różnych firm - również takich o które pytasz.
  • Poziom 30  
    Co do Centry, to również polecam..
    Posiadam akumulator Centra Plus 44Ah, wyprodukowany był w 2010r, do dziś służy bezawaryjnie i nie straszne mu żadne mrozy :)
  • Poziom 7  
    Wybaczcie że odkopię, ale czy znacie jakieś akumulatory obsługowe z roku 2018/2019 z tego co wiem Banner Professional, ale czy są inne? Ta irma niby jest dobra, ale szukam polskiej to raz a dwa nie za bardzo pasuje do mnie ich obudowa, najlepiej 315x175x175 B13
  • Poziom 38  
    Nie wiem jak obecnie to wygląda, ale z trzy lata temu kupiłem w Centrze akumulator z korkami (tylko taki chciałem), był to Centa Standard
  • Poziom 26  
    Sprawdź czy pod naklejkami na aku jest możliwość wymacania korka. Ja usunąłem naklejkę na korkach, zrobiłem numerację w pliku i zapisałem gdzie ile wody dolałem. Zapisałem datę i plik na Googla. Po wyczyszczeniu miejsca po naklejce nakleiłem ją znowu. Akumulator - jakiś no name udający name z Tesco. Pilnuj ładowania jak ktoś zauważył. Centra nie jest bogiem, ma renomę. Mi padła po 3 latach.
  • Poziom 16  
    Tradycyjne korki pod naklejką mają Autoparty i Kozaki.
    Zdejmowalną listwę z korkami mają Centra Standart, Centra Plus, Exide Excel, Power by Exide (są w hipermarketach).
    Jak odrywanie lub przecinanie naklejki wpływa na prawa gwarancyjne to nie wiem, ale pewnie niezbyt dobrze.

    Varta z Opla (wyposażenie fabryczne) miała tradycyjne korki pod naklejką.
    Varty i Bosche w sklepach raczej nie mają żadnego dostępu do cel, tak samo jak Centra Futura i Exide Premium.
  • Poziom 6  
    W czerwcu 2019 kupiłem nowego Mitsubishi ASX. Ma wolnossącego benzyniaka bez wtrysku bezpośredniego, nie ma systemu start&stop a akumulator ma malutkiego Hitachi z odkręcanymi korkami!
  • Poziom 43  
    Taki trochę wymóg dla wymogu. Mają być bo się nasłuchałem w internecie......
    Kup dobry i bez znaczenia czy będzie miał korki czy nie.
  • Poziom 16  
    Korki mają być, żeby była możliwość sprawdzenia poziomu elektrolitu i dolania wody w razie potrzeby.
  • Poziom 43  
    adse napisał:
    Korki mają być, żeby była możliwość sprawdzenia poziomu elektrolitu i dolania wody w razie potrzeby.
    Gdy poprawnie eksploatujesz akumulator, nie ma takiej potrzeby. :|
    W PRL bawiłem się w sprawdzanie poziomu i gęstości elektrolitu a z wiekiem mi to przeszło.
    Po prawie 40 latach skromnych doświadczeń z akumulatorami (4 obsługowe, 3 bezobsługowe) nie zauważyłem istotnych różnic pomiędzy nimi, każdy wytrzymywał minimum 5 lat.
  • Poziom 42  
    Dwie sprawy, ładowanie i sprawny silnik. Po co sobie jeszcze brudzić ręce akumulatorem? Jeśli ładowanie w porządku a rozruch przebiega prawidłowo a nie trzeba chechłać w nieskończoność to akumulator prawie nic nie ma do roboty. Czasy maluchów z prądnicami minęły na szczęście. Dolewanie wody to taki sam mit jak konieczność okresowego doładowywania akumulatora prostownikiem.
    Przyznam szczerze, zdarzyło mi się zostawić niedomkniętą klapę co spowodowało rozładowanie do tego stopnia że rozrusznik nie chciał kręcić.
    Tu najgorsze z możliwych jest " awaryjne uruchomienie" z kabli. Trzeba naładować akumulator do pełna prądem 1/10C i dopiero odpalać auto.
  • Poziom 38  
    kortyleski napisał:
    Dwie sprawy, ładowanie i sprawny silnik.

    Zawsze miałem sprawny samochód. Kłopotów z akumulatorem, czy z uruchamianiem silnika nie miałem jak pracowałem i samochód codziennie jeździł - obojętne czy to był maluch, fso-1500, Polonez, meganka czy corolla. Jak przeszedłem na emeryturę i samochód już nie był codziennie goniony, to zaczęły się problemy i konieczne stało się niestety, okresowe doładowanie akumulatora. Między innymi dlatego, że w obecnych samochodach napięcie utrzymywane przez ciepły alternator jest na poziomie 13.8-14.0 V i nie ma byka, żeby przy tym napięciu alternator naładował do pełna akumulator. W tych warunkach, stopień naładowania akumulatora będzie ok. 60%. Dodam też, że w polskich samochodach którymi jeździłem, napięcie utrzymywane w instalacji przez prądnice (maluchy) i alternator (fso-1500 i polonez) było na poziomie 14.4-14.5 V.
    Więc ja okresowego doładowania akumulatora, a przy okazji sprawdzania poziomu elektrolitu (robię to raz w roku), nie odłożyłem do lamusa.
    niewiem1979 napisał:
    Tutaj mój akumulator i to co z nim zrobiłem. akumulator

    Ja tak potraktowałem oryginalny 10 letni akumulator z corolli, bo byłem ciekawy jaki jest poziom elektrolitu w celach. Akumulator ten służy mi nadal do oświetlenia obecnego garażu, w którym nie mam napięcia sieciowego.
  • Poziom 43  
    gimak napisał:
    Więc ja okresowego doładowania akumulatora, a przy okazji sprawdzania poziomu elektrolitu (robię to raz w roku),
    Raz w roku doładowujesz i sprawdzasz poziom czy doładowujesz częściej?
  • Poziom 38  
    vodiczka napisał:
    gimak napisał:
    Więc ja okresowego doładowania akumulatora, a przy okazji sprawdzania poziomu elektrolitu (robię to raz w roku),
    Raz w roku doładowujesz i sprawdzasz poziom czy doładowujesz częściej?

    Przepraszam, nieprecyzyjnie się wyraziłem. Poziom elektrolitu sprawdzam raz w roku. Akumulatory, ten do oświetlenia garażu i w samochodzie, gdy stoi w garażu mam stale podpięte do paneli PV.
  • Poziom 43  
    gimak napisał:
    Akumulatory, ten do oświetlenia garażu i w samochodzie, gdy stoi w garażu mam stale podpięte do paneli PV.
    Przypomniało mi się. Pisałeś o tym w innym temacie.:|
  • Poziom 36  
    gimak napisał:
    Między innymi dlatego, że w obecnych samochodach napięcie utrzymywane przez ciepły alternator jest na poziomie 13.8-14.0 V i nie ma byka, żeby przy tym napięciu alternator naładował do pełna akumulator. W tych warunkach, stopień naładowania akumulatora będzie ok. 60%. Dodam też, że w polskich samochodach którymi jeździłem, napięcie utrzymywane w instalacji przez prądnice (maluchy) i alternator (fso-1500 i polonez) było na poziomie 14.4-14.5 V.

    To i tak zbyt mała wartość do pełnego naładowania akumulatora. Taka wartość to raczej "bufor" i kompromis pomiędzy naładowaniem akumulatora a gazowaniem.
  • Poziom 43  
    Przy sprawnym akumulatorze ładowanie do 14V nie powoduje prawie "bąblowania" elektrolitu. Przy 14,5V już tak. Więc nie ma potrzeby uzupełniania elektrolitu. Dzisiaj przy akumulatorach Ca i posiadających często w korkach separatory wody. Też nie ma potrzeby uzupełniania. Jak jest potrzeba uzupełniania obronę poszczególnych celach to niestety akumulator nie jest sprawny. I dolanie wody przedłuży mu żywot od wiosny do jesieni, w porywach do zimy. W zimie ( pisze o prawdziwej a nie tylko kalendarzowej) na parę dni. Jak go doładujesz prostownikiem to ma paręnaście. Więc to tylko wydłużanie agonii. I odsuwanie od siebie prostej czynności wymiany akumulatora.
  • Poziom 38  
    Dawniej akumulatory miały półprzeźroczyste obudowy z naniesionymi kreskami: max/min i poziom elektrolitu widać było jak na dłoni, korki trzeba było odkręcać do uzupełniania ubytków wody. Taka półprzeźroczysta obudowa uchroniła mnie przed zarżnięciem akumulatora, jak padła mi jedna dioda na wzbudzeniu w alternatorze i ten dawał 15.5 V napięcia. Duży i szybki spadek poziomu elektrolitu, był sygnałem, że coś jest nie tak. Teraz to jest nie do sprawdzenia.
    A tak przy okazji, dla tych co garażują pod chmurką i mało jeżdżą i maja przez to problemy z niedoładowanym akumulatorem, proponuję rozważenie zastosowania paneli PV (moc 20-40W/12V), położonych np. na tylnej półce i stale podłączonych pod akumulator. Jako zabezpieczenie akumulatora przed przeładowaniem może być prosty układ kontroli napięcia.
  • Poziom 43  
    gimak napisał:
    Taka półprzeźroczysta obudowa uchroniła mnie przed zarżnięciem akumulatora, jak padła mi jedna dioda na wzbudzeniu w alternatorze i ten dawał 15.5 V napięcia. Duży i szybki spadek poziomu elektrolitu, był sygnałem, że coś jest nie tak. Teraz to jest nie do sprawdzenia.
    Teraz masz wskaźnik, który możesz wpiąć w gniazdo zapalniczki.
    https://www.ceneo.pl/55457968;pla?se=z3O9ShpC...5QIVCLrtCh0Lsg7hEAQYASABEgLZUvD_BwE#tab=click
    Poziomu elektrolitu nie zmierzy ale pokaże zawyżone lub zaniżone napięcie ładowania.
  • Poziom 43  
    A gdzie tam. Opel ,Ford ma 14,6,7 i nic nie gazuje