Cytat z przytoczonej przez ciebie instrukcji:"Za pomocą multimetru (woltomierza) sprawdzić napięcie (około 11...12 V) przy włączonym zapłonie na stykach „A" - „D" i „B" - „C". Powinna nastąpić zmiana biegunowości na stykach zasilania każdego z uzwojeń przy każdorazowym włączaniu i wyłączaniu zapłonu."
Nie obrażając cię chyba nie rozumiesz co czytasz ale to nie ważne. Myślę że problem jest w ustawieniu początkowym silniczka. Ponieważ masz za niskie obroty to trzeba jakoś ten trzpień schować. Proponuję nagrzać silnik, na pracującym odłączyć krokowca, zgasić, odłączyć czujnik temp niebieski (jest w kolektorze ssącym), podłączyć krokowca, włączyć zapłon (może włączyć druga osoba a ty możesz pod maską posłuchać czy się ruszył, jeśli nie ruszył to zakręcić kilka sekund rozrusznikiem), odłączyć krokowca, wyłączyć zapłon, podłączyć czujnik temp, włączyć zapłon, podłączyć krokowca i można odpalać.
Sam jestem ciekaw czy takim sposobem się trzpień cofnie (ja jak mam potrzebę to podłączam do sterownika lpg i w zależności od potrzeby symuluję wysoki albo niski sygnał lambda).