Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamkozi966 napisał:Czy mógłby kolega rozwinąć tą myśl?Jeszcze bym dodał, że ja bym nie pozwolił sobie na różne napięcia w otoczeniu jednego pomieszczenia (gniazda + oświetlenie z różnych faz).
O^O napisał:Czy mógłby kolega rozwinąć tą myśl?
Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale optuje kolega za tym, żeby (w miarę możliwości) oświetlenie i gniazda w obrębie jednego pomieszczenia znajdowały się na tej samej fazie (choć w odrębnych obwodach, co oczywiste i bezdyskusyjne)?
Mógłby kolega podać powody takiego przekonania?
kozi966 napisał:Ja nigdzie nie napisałem, że to jest jakieś wymaganie.
kozi966 napisał:Gdyż taka sytuacja wprowadza dodatkowe zagrożenie, w postaci napięcia międzyfazowego, którego można uniknąć.
Po co mi napięcie międzyfazowe na przykład w łazience?
kozi966 napisał:To czysta demagogia. Dochodzimy do tego, że lepiej nie wychodzić z domu, bo pijany kierowca wjechał na przystanek autobusowy.Po prostu przyzwyczaiłem się do tego, że ludzie robią sobie dodatkowe gniazdka, dodatkowe punkty świetlne, przerabiają ściany,......
Cytat:ja bym nie pozwolił sobie
kozi966 napisał:Gdyż taka sytuacja wprowadza dodatkowe zagrożenie, w postaci napięcia międzyfazowego, którego można uniknąć.
Po co mi napięcie międzyfazowe na przykład w łazience?
kozi966 napisał:Myślę, że żaden świadomy elektryk nie podłączy nowego gniazdka do obwodu oświetleniowego, a jeśli zrobi to amator (w domyśle - pan domu), to już jego prywatna sprawa.Po prostu przyzwyczaiłem się do tego, że ludzie robią sobie dodatkowe gniazdka, dodatkowe punkty świetlne, przerabiają ściany, sufity, cuda. Wszystko to z lokalnych, najbliższych możliwie do wykorzystania puszek (czy to oświetleniowej czy gniazdowej).
O^O napisał:Zawsze (jeśli to możliwe) oświetlenie jest zasilane z innej fazy niż obwody gniazdowe. Powód najbardziej oczywisty z możliwych - brak jednej fazy (czy to w wyniku zwarcia i braku selektywności - często trudnej do zapewnienia, czy to awarii po stronie ZE) nie wyłącza wszelkich potencjalnych źródeł światła w pomieszczeniu, co ułatwia dotarcie do rozdzielni. Z tego samego powodu staram się, aby sąsiadujące ze sobą pomieszczenia posiadały oświetlenie na różnych fazach.
O^O napisał:2. Obejmowanie całości instalacji jednym 3-fazowym RCD jest pomysłem - przepraszam za szczerość - najgłupszym z możliwych. Jedno uszkodzone urządzenie lub przepalona żarówka i ciemność w całym pomieszczeniu. Jedno pechowo uszkodzone RCD i z dymem może pójść część sprzętu.
O^O napisał:3. Obejmowanie działaniem RCD obwodów, które tego nie wymagają to też proszenie się o kłopoty i niepotrzebne wyłączenia.
O^O napisał:Coraz bardziej mam wrażenie, że jedyną słuszną poradą będzie ta o zatrudnieniu fachowca...
pol102 napisał:Jeśli to jest faktycznie TN-C od strony zasilania, to niech Cię ręka Boska strzeże (autorze) przed wprowadzeniem PEN na ZUG'a i potem na GSU. Przewody/Kable mają to do siebie, że podlegają zjawiskom związanym ze zmianami temperatury. ZUG'i mają to do siebie, że potrafią się obluzować. PEN na GSU.
Łukasz-O napisał:Trójka z plusem. W ramach plusa zamiast bednarki uziom fundamentowy.Trójeczka![]()
zk12 napisał:To może zapytam tak. Który schemat jest poprawny ....
zk12 napisał:Alarm , instalacje multimedialne będą miały oddzielną rozdzielnicę zasilaną z obwodu rezerwy.
Kuchenka elektryczna podłączona na stałe nie potrzebuje zabezpieczenia RCD, to może ten trójfazowy RCD jest zbędny. Zmywarkę można zasilić z obwodu gniazd w kuchni, a gniazda na drugim obwodzie. Można wydzielić więcej obwodów i zrezygnować ze złączek ZUG. Połączenia wewnątrz rozdzielni linką 10mm2, GSU z uziomem 16mm2.
jann111 napisał:zk12 napisał:
A co koledzy sądzą o zabezpieczeniu obwodów oświetlenia przez RCD?
Sądzimy, że w sieci TN-S nie jest wymagane. Ale są odstępstwa. Np. arkusz 701.
elpapiotr napisał:nie lepiej sięgnąć do PN-HD 60364-5-54 i punktu 543.4.3 ?