Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki

sherman34 19 Jul 2015 17:29 3225 20
Optex
  • #1
    sherman34
    Level 18  
    Witam, chcę zabrać się za naprawę oscyloskopu polskiej produkcji - Radiotechnika Wrocław OK-12. Wygląda na to że oscyloskop ma problem z odchylaniem w poziomie gdy ustawiony jest na synchronizację wewnętrzną. Jeżeli sygnał nie ma wystarczającej amplitudy to pojawia się tylko pionowa kreska po lewej stronie. Jeżeli uda się uzyskać przebieg na ekranie, to często jest on ucięty na dole i na górze (bo za wysoki), próba regulacji (V na podziałkę, lub poziomu sygnału z zewnątrz) kończy się zanikiem przebiegu i pojawieniem się wcześniej wspomnianej kreski, lub kropki jeżeli sygnału nie ma. Zdarza się że oscyloskop zaczyna DZIAŁAĆ PRAWIDŁOWO po jakiejś godzinie byle jakiej pracy (np. puszczaniu sygnału sinus) i działa dobrze przez godzinę-dwie, po czym znowu zaczyna świrować. Na synchronizacji zewn. działa "prawidłowo", przebieg jest zawsze niezależnie od amplitudy, ale ucieka na lewo albo prawo, ale to chyba normalne.
    W czym problem? Pierwszy raz spotykam się z tak emocjonalnie niestabilnym urządzeniem. Uprzedzam że to pierwsze lampy w moim domu nie licząc magicznych oczek. Na moje to w nich dopatrywał bym się problemu bo co innego może raz działać, a raz nie? Poza tym elektrolity na pewno są do wymiany ale mam problem z dobraniem wartości bo kiedyś dziwnie je opisywali (np. KEN 50/250 6 68 666 PN-63/T-80006 oraz Elyt 32+32uF rauch 500/550V- 775 0230.113-10126) Załączam zdjęcia wnętrza z opisem lamp i kondensatorów oraz filmik demonstrujący pracę oscyloskopu.


    Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki
  • Optex
  • Helpful post
    #2
    User removed account
    User removed account  
  • Optex
  • #3
    sherman34
    Level 18  
    Pod wieczór wrzucę więcej fotek. Do kondensatorów sentymentu nie mam, więc wylecą, tylko jakie to są te dwa największe bo jak już pisałem, nie ogarniam tych starych oznaczeń, dodatkowo z jednego wychodzą 2 nogi, a minus ma na obudowie, po co ta nieparzysta? Niestety schemat oscyloskopu jest nie do znalezienia (były już pytania o schemat na elektrodzie), a może ktoś jednak ma i się podzieli? Montaż na chassis sprawy nie ułatwia, wszystko wygląda jak pozwijana pajęczyna :P W miarę możliwości przeczesałem oscyloskop pod kątem uszkodzonych elementów, ale na oko bez wylutowywania (nic nie popalone) wszystkie są ok. Mam inny sprawny oscyloskop, multimetry i próbnik baterii :D , ale bez schematu/instrukcji serwisowej (marzenie) nie mam co mierzyć.
  • #4
    User removed account
    User removed account  
  • #5
    sherman34
    Level 18  
    Generalnie chodziło mi o to czym zastąpić ten podwójny kondensator, ale już znalazłem metodę na to w tym temacie: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic583953.html#3017721 Kondensator ma oznaczenia 32+32uF 500/550v, wiec muszę wymienić go na 2 kondensatory 32uF wytrzymujące takie napięcie, będzie ciężko znaleźć. Nie wiem czy jest sens żebym wrzucał więcej fotek, i tak nic na nich nie widać , pewnie jak znajdę trochę więcej czasu to postaram się poza wymianą kondensatorów poczyścić też styki na przełącznikach obrotowych bo wszystko jest tam czarne jak od smoły :P Ciekaw jestem jaka jest szansa że zużyły się lampy, wygląda na to że część lamp była już przez lata wymieniana, ten Siemens chyba nie był montowany oryginalnie na moje, ten kondensator 32+32 chyba też bo jest niemiecki, poza tym część lamp jest czechosłowacka.
  • #6
    User removed account
    User removed account  
  • #7
    sherman34
    Level 18  
    Ok, zgodnie z zaleceniem kolegi wrzucam więcej zdjęć, nadal nie wiem co mogą one wnieść do tematu, ze względu na zagmatwane umieszczenie elementów na chassis oscyloskopu ciężko stwierdzić co jest do czego podłączone mając go przed sobą :P Kupię kontakt i prysnę na ten przełącznik ale najlepiej by było jakbym go wymontował i przeczyścił blaszki papierem ściernym, bez demontażu ciężko podejść, właściwie ciężko jest do czegokolwiek podejść...
    Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki
  • #8
    User removed account
    User removed account  
  • #9
    sherman34
    Level 18  
    Sprawdziłem prawie wszystkie dostępne rezystory, w tym te o których mówiłeś i są OK. Przy okazji pomierzyłem czy gdzieś jakichś dziwnych napięć lub ich braków nie ma, ale bez schematu daleko nie zajdę :/ podczas pomiarów zepsuł się kondensator ceramiczny o wartości 2, tylko czego 2? koni? słoni? osłów? założyłem że piko i taki wstawiłem, oscyloskop dalej działa jak działał więc nic nie zepsułem raczej :D Tą metodą mogę zacząć rozbierać oscyloskop a następnie składać na nowych częściach, ale chyba nie o to chodzi :P
    Daję zdjęcie kondensatora z epoki kamienia łupanego może ktoś wie na pewno co to za wartość. Oscyloskop OK-12 diagnoza usterki
  • #10
    User removed account
    User removed account  
  • #11
    Futrzaczek
    VIP Meritorious for electroda.pl
    sherman34 wrote:
    Poza tym elektrolity na pewno są do wymiany

    E tam.
    sherman34 wrote:
    Na synchronizacji zewn. działa "prawidłowo", przebieg jest zawsze niezależnie od amplitudy, ale ucieka na lewo albo prawo, ale to chyba normalne.

    sherman34 wrote:
    Jeżeli sygnał nie ma wystarczającej amplitudy to pojawia się tylko pionowa kreska po lewej stronie.

    Czyli nie startuje podstawa czasu z wewnętrznego układu wyzwalającego.

    Zmierz napięcie żarzenia (przemienne) oraz wychodzące z zasilacza. Zacząłbym tutaj poszukiwania przyczyny braku wzmocnienia i amplitudy.

    Niestety, czyszczenie przełączników i potencjometrów również jest pozycją obowiązkową w tych sprzętach.

    sherman34 wrote:
    Ciekaw jestem jaka jest szansa że zużyły się lampy, wygląda na to że część lamp była już przez lata wymieniana, ten Siemens chyba nie był montowany oryginalnie na moje, ten kondensator 32+32 chyba też bo jest niemiecki, poza tym część lamp jest czechosłowacka.

    W Polsce nie robiliśmy E81CC ani 6F1P (ta druga jest wyrobem radzieckim).
    StR150 to nie kondensator a stabiliwolt, czyli taka neonowa dioda Zenera. Zmierz napięcie na nim.
  • #12
    sherman34
    Level 18  
    Futrzaczek wrote:
    Zmierz napięcie żarzenia (przemienne) oraz wychodzące z zasilacza.

    Napięcie żarzenia wacha sie pomiedzy 5,7V~ a 5,8V~ (mierzone na kilku lampach, trochę za mało...? Ma być 6,3V).
    Napięcia na zasilaczu nie wiedziałem gdzie mierzyć, jeszcze poszukam jeżeli to ważne, natomiast na transformatorze są takie: 1 i 2 odczep 6,23V~, 3 i 4 odczep 6,44V~, 5 i 6 odczep 6,13V~, odczepy 7, 8 i 9 10^9 V~ (multimetr dziwnie pachnie)

    Futrzaczek wrote:
    Niestety, czyszczenie przełączników i potencjometrów również jest pozycją obowiązkową w tych sprzętach.

    Zrobione, nie pomogło, ale lepiej wygląda. Nie do wszystkich potencjometrów dotarłem, nie chce całego oscyloskopu rozbierać żeby dostać się do jakiegoś potencjometru nie wiedząc czy to on jest przyczyną, a chyba nie.

    Futrzaczek wrote:
    StR150 to nie kondensator a stabiliwolt, czyli taka neonowa dioda Zenera. Zmierz napięcie na nim.

    Napiecie na kolejnych nóżkach od 1-7: -10, -160, nic, -160 (połączone wewnętrznie z 2 i 7), -10, -160, -160
  • Helpful post
    #13
    Futrzaczek
    VIP Meritorious for electroda.pl
    sherman34 wrote:
    Napięcie żarzenia wacha sie pomiedzy 5,7V~ a 5,8V~ (mierzone na kilku lampach, trochę za mało...? Ma być 6,3V).

    No, za mało. Teraz, gdy mamy napięcie podniesione do 230V, często jest problem ze zbyt wysokim napięciem żarzenia, Ty masz ewidentnie za niskie. Prawdopodobnie gdzieś jest za duża upływność, która "zżera" moc z transformatora, albo któraś lampa ma przywarcie między żarzeniem a katodą.
    sherman34 wrote:
    Napięcia na zasilaczu nie wiedziałem gdzie mierzyć, jeszcze poszukam jeżeli to ważne, natomiast na transformatorze są takie: 1 i 2 odczep 6,23V~, 3 i 4 odczep 6,44V~, 5 i 6 odczep 6,13V~, odczepy 7, 8 i 9 10^9 V~ (multimetr dziwnie pachnie)

    Multimetr dziwnie pachnie, bo jedno z uzwojeń ma 1200V :)
    Porównaj sobie z tymi: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2026020.html
    MAREK MRK wrote:
    110V / 1A
    120V / 1A
    127V / 1A
    220V / 0,5A
    6,3V / 0,09A
    1200V / 0,002A
    350V / 0,2A
    6,3V / 1,2A
    6,3V / 2,7A
    6,3V / 2,7A
    6,3V / 0,3A

    Ciebie interesują wszystkie 6,3V (uwaga, to o małym amperażu jest na wysokim potencjale, zasila żarnik lampy prostowniczej WN), 350V i 1200V (możesz zmierzyć wstawiając w szereg z miernikiem rezystor o oporze równym oporowi wewnętrznemu Twojego multimetru, zrobi się dzielnik przez 2).
    sherman34 wrote:
    Napiecie na kolejnych nóżkach od 1-7: -10, -160, nic, -160 (połączone wewnętrznie z 2 i 7), -10, -160, -160

    Jest OK.
    sherman34 wrote:
    Napięcia na zasilaczu nie wiedziałem gdzie mierzyć, jeszcze poszukam jeżeli to ważne

    Między chassis a wyprowadzeniami walcowatych kondensatorów elektrolitycznych doń przykręconych.

    Ponieważ wyjeżdżam na weekend, napiszę na zaś: znajdź sobie noty katalogowe wszystkich lamp i zmierz omomierzem rezystancję między włóknem żarzenia a katodą (lub katodami, jeżeli są to lampy dwusystemowe, jak ECF82), powinieneś widzieć co najmniej megaomy.
    Oczywiście, do badań wyjmij lampy z oscyloskopu, potem powkładaj je w te same miejsca :)
  • #14
    sherman34
    Level 18  
    Fałszywy alarm, jednak napięcia żarzenia się wszędzie zgadzają i oscylują ;) w granicach 6,15-6,31v (a może za duży rozrzut? nie wiem nie znam się). Ten multimetr co dziwnie pachnie też dziwnie wskazuje, chyba go skończyłem i wziąłem inny :D
    Porównałem te napięcia na transformatorze i wszystkie się z grubsza zgadzają, to wyjście na 0,3A 6,3V pokazuje 6,28V.
    Zmierzyłem też napięcia na kondensatorach, masę multimetru podpiąłem pod chassis i dostałem takie wyniki: Na tym dużym podwójnym niemieckim na jednej nóżce jest 261V, na drugiej 278V, na obudowie ma -154V, ten polski Elwa ma na obudowie -154V (tak jak ten niemiec bo mają obudowy połączone), na nóżce natomiast ma 0V bo nóżka jest połączona z chassis, pomiędzy nóżką a obudową jest rezystor telpoda 15k 2W.
    Jeszcze jest mniejszy elektrolit obok lampy ECC88 ten ma napięcia na jednej nóżce 227V, a na drugiej 141V ten też jest z tych podwójnych chyba bo ma minus na obudowie (obudowę ma połączoną z chassis podczas gdy tamte dwa duże są odizolowane od niej).
  • #15
    Futrzaczek
    VIP Meritorious for electroda.pl
    sherman34 wrote:
    Fałszywy alarm, jednak napięcia żarzenia się wszędzie zgadzają i oscylują :wink: w granicach 6,15-6,31v (a może za duży rozrzut? nie wiem nie znam się).

    Jest dobrze.
    sherman34 wrote:
    Porównałem te napięcia na transformatorze i wszystkie się z grubsza zgadzają, to wyjście na 0,3A 6,3V pokazuje 6,28V.

    Czyli tu nie ma błędu.
    sherman34 wrote:
    Zmierzyłem też napięcia na kondensatorach, masę multimetru podpiąłem pod chassis i dostałem takie wyniki: Na tym dużym podwójnym niemieckim na jednej nóżce jest 261V, na drugiej 278V, na obudowie ma -154V, ten polski Elwa ma na obudowie -154V (tak jak ten niemiec bo mają obudowy połączone), na nóżce natomiast ma 0V bo nóżka jest połączona z chassis, pomiędzy nóżką a obudową jest rezystor telpoda 15k 2W.

    Nie wygląda źle, ale bardzo przydałby się schemat.

    Lampy nie wykazują zwarć ani upływności? Również o izolacji katoda-S1 należy pamiętać, tam musi być bardzo dobra izolacja.
  • #16
    sherman34
    Level 18  
    Futrzaczek wrote:
    Lampy nie wykazują zwarć ani upływności? Również o izolacji katoda-S1 należy pamiętać, tam musi być bardzo dobra izolacja.

    Nie mam żadnych zwarć żarzenie-katoda ani katoda-siatka#1, jeżeli to miałem zmierzyć. Multimetr ustawiony na 20M nie wykazał nic, żadnej rezystancji/przebicia.
  • #17
    Futrzaczek
    VIP Meritorious for electroda.pl
    sherman34 wrote:
    Multimetr ustawiony na 20M nie wykazał nic, żadnej rezystancji/przebicia.

    Czyli prawidłowo, chociaż część lamp zaczyna odstawiać swoje ceregiele dopiero po rozgrzaniu i/lub wstrząsie.
    sherman34 wrote:
    darza się że oscyloskop zaczyna DZIAŁAĆ PRAWIDŁOWO po jakiejś godzinie byle jakiej pracy (np. puszczaniu sygnału sinus) i działa dobrze przez godzinę-dwie, po czym znowu zaczyna świrować.

    Przypomniałem sobie coś - podaj sygnał na wejście i ustaw wyzwalanie wewnętrzne. Zaobserwuj, w które rejony dochodzi sygnał wyzwalania zewnętrznego i opukuj je czymś nieprzewodzącym, dobry jest trzonek szczoteczki do zębów.
  • #18
    sherman34
    Level 18  
    Futrzaczek wrote:
    Przypomniałem sobie coś - podaj sygnał na wejście i ustaw wyzwalanie wewnętrzne. Zaobserwuj, w które rejony dochodzi sygnał wyzwalania zewnętrznego i opukuj je czymś nieprzewodzącym, dobry jest trzonek szczoteczki do zębów.

    Właściwie już to robiłem i zauważyłem że opukując ECC88 widać jakieś reakcje na ekranie - skoki obrazu góra-dół. ale opukiwanie nigdy nie spowodowało pojawienia się prawidłowego przebiegu po jego zaniku, tak jak czasami przełączanie ustawień V/cm czy odpinanie i podpinanie sondy.
  • #19
    Futrzaczek
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Ale zrób to z elementami, niekiedy rezystory lub kondensatory (zwłaszcza polskie) dostawały przerw po rozgrzaniu lub przyłożeniu napięcia.
  • #20
    sherman34
    Level 18  
    Stukałem, pukałem, ale po ostatnim czyszczeniu podstawek nawet zakłócanie spokoju lampy ECC88 nic nie daje. Oprócz tego pukałem w kondensatory, rezystory, i wszędzie tam gdzie nie bałem się że coś urwę i nie zaobserwowałem żadnej reakcji na ekranie.
    I tak dla pewności kropka zamiast kreski na ekranie oscyloskopu gdy nie podaje mu żadnego sygnału to nigdy (z wyjątkiem trybu XY) nie jest dobra rzecz, racja?
  • #21
    Futrzaczek
    VIP Meritorious for electroda.pl
    sherman34 wrote:
    I tak dla pewności kropka zamiast kreski na ekranie oscyloskopu gdy nie podaje mu żadnego sygnału to nigdy (z wyjątkiem trybu XY) nie jest dobra rzecz, racja?

    Oznacza, że oscyloskop czeka na sygnał wyzwalający podstawę czasu - bez niego ten blok nie może wystartować, czyli nie ma przesuwania plamki w poziomie.
    Tak samo dzieje się w trybie wyzwalania normalnym (w automatycznym linia rysowana jest cały czas), z tą różnicą, że plamka jest wygaszona podczas oczekiwania.
    Czyli dobrze główkujesz, to nie jest prawidłowe zachowanie.
    sherman34 wrote:
    Stukałem, pukałem, ale po ostatnim czyszczeniu podstawek nawet zakłócanie spokoju lampy ECC88 nic nie daje. Oprócz tego pukałem w kondensatory, rezystory, i wszędzie tam gdzie nie bałem się że coś urwę i nie zaobserwowałem żadnej reakcji na ekranie.

    Bez podejrzenia przebiegów oscyloskopem i/lub bez schematu będzie ciężko coś na odległość tutaj wywróżyć. Rzeczy ogólnikowe wydają się być w porządku.