Dzień Dobry,
Tydzień temu pojechałem napełnić układ klimatyzacji w swoim samochodzie (Renault Kangoo 1.5dCi), który był nieczynny od momentu nabycia samochodu - stan klimy nieznany. W serwisie stwierdzono że układ jest pusty (brak czynnika), po czym układ został wysuszony (wytworzono próżnię) i napełniony ponownie. Wszystko działało wg mnie świetnie - mniej więcej po minucie w samochodzie miałem lodówkę - ale tylko przez dwa dni
. Do serwisu pojechałem ponownie, gdyż podejrzewałem że mój układ jest nieszczelny, ale okazało się, że czynnika nie ubyło!
Jeżeli chodzi o ciśnienia, to oczywiście zainteresowałem się i sytuacja przedstawia się następująco :
1. W stanie wyłączonym, po napełnieniu, na ciśnieniu niskim i wysokim było 5 barów,
2. Po włączeniu, kiedy klima działała po nabiciu, na ciśnieniu niskim spadało do 2 bar, a na wysokim rosło do 10 bar,
3. Po wyłączaniu, ciśnienia praktycznie momentalnie się wyrównywały - do 5 bar.
Teraz, kiedy klima nie działa jest tak:
1. W stanie wyłączonym, na ciśnieniu niskim i wysokim jest 5 barów,
2. Po włączeniu, klima nie działa, na ciśnieniu niskim spada do 2 barów i oscyluje ± 0,2 bara, na ciśnieniu wysokim rośnie do 6 bar,
3. Po wyłączeniu, momentalnie ciśnienie niskie rośnie do 4 bar, ciśnienie wysokie pozostaje 6 bar i od tego momentu wyrównują się bardzo wolno, żeby po 30 minutach osiągnąć na niskim i wysokim 5 barów.
Mechanik stwierdził że do wymiany jest sprężarka (bo jest słaba) i filtr osuszający czynnik, a koszty naprawy w oryginalnych częściach (podobno brak dostępnych zamienników) wycenił na 3 tysiące złotych. Wobec tego, jeśli to możliwe naprawę chciałbym przeprowadzić samodzielnie. Czy koledzy mogli by na podstawie ciśnień podpowiedzieć czy mechanik ma rację (czyli sprężarka i filtr)? Mi się osobiście wydaje że sprężarka jest sprawna, bo ten króciec od wysokiego ciśnienia nie jest bezpośrednio za nią, a za filtrem i skraplaczem - ciśnienie za nią pewnie jest bardzo duże - a w nich się coś zatkało.
Pozdrawiam,
trwgQ26xxx.
Tydzień temu pojechałem napełnić układ klimatyzacji w swoim samochodzie (Renault Kangoo 1.5dCi), który był nieczynny od momentu nabycia samochodu - stan klimy nieznany. W serwisie stwierdzono że układ jest pusty (brak czynnika), po czym układ został wysuszony (wytworzono próżnię) i napełniony ponownie. Wszystko działało wg mnie świetnie - mniej więcej po minucie w samochodzie miałem lodówkę - ale tylko przez dwa dni
Jeżeli chodzi o ciśnienia, to oczywiście zainteresowałem się i sytuacja przedstawia się następująco :
1. W stanie wyłączonym, po napełnieniu, na ciśnieniu niskim i wysokim było 5 barów,
2. Po włączeniu, kiedy klima działała po nabiciu, na ciśnieniu niskim spadało do 2 bar, a na wysokim rosło do 10 bar,
3. Po wyłączaniu, ciśnienia praktycznie momentalnie się wyrównywały - do 5 bar.
Teraz, kiedy klima nie działa jest tak:
1. W stanie wyłączonym, na ciśnieniu niskim i wysokim jest 5 barów,
2. Po włączeniu, klima nie działa, na ciśnieniu niskim spada do 2 barów i oscyluje ± 0,2 bara, na ciśnieniu wysokim rośnie do 6 bar,
3. Po wyłączeniu, momentalnie ciśnienie niskie rośnie do 4 bar, ciśnienie wysokie pozostaje 6 bar i od tego momentu wyrównują się bardzo wolno, żeby po 30 minutach osiągnąć na niskim i wysokim 5 barów.
Mechanik stwierdził że do wymiany jest sprężarka (bo jest słaba) i filtr osuszający czynnik, a koszty naprawy w oryginalnych częściach (podobno brak dostępnych zamienników) wycenił na 3 tysiące złotych. Wobec tego, jeśli to możliwe naprawę chciałbym przeprowadzić samodzielnie. Czy koledzy mogli by na podstawie ciśnień podpowiedzieć czy mechanik ma rację (czyli sprężarka i filtr)? Mi się osobiście wydaje że sprężarka jest sprawna, bo ten króciec od wysokiego ciśnienia nie jest bezpośrednio za nią, a za filtrem i skraplaczem - ciśnienie za nią pewnie jest bardzo duże - a w nich się coś zatkało.
Pozdrawiam,
trwgQ26xxx.