Witam, mam potrzebę i pomysł wykonania łącznika hybrydowego czyli współpracującego zestyku mechanicznego z łącznikiem półprzewodnikowym.
Układ ma pracować przy prądzie przemiennym i prądach pojedynczych amperów.
Idea przy załączaniu jest taka, że najpierw zaczyna przewodzić (jest wyzwalany) półprzewodnik, a po czasowej zwłoce przekaźnik mechaniczny. Przy wyłączaniu najpierw ma się otworzyć zestyk mechaniczny, a po chwili należy przestać wyzwalać półprzewodnik. Wszystko to służy ochronie styków mechanicznych przed wypalaniem czyli zapewnieniu długotrwałego dobrego przewodzenia przez taki łącznik.
Dodatkowo układ ma mieć regulację fazy załączania i kontrolę rozejścia się styków - inaczej mówiąc potrzebny jest układ detekcji zera sinusoidy napięcia, układ opóźniający wyzwalanie oraz zabezpieczenie nie pozwalające przestać wyzwalać półprzewodnik dopóki zestyki mechaniczne się nie rozejdą.
Mój pomysł jest mniej więcej taki (mniej więcej, bo brakuje wartości elementów):
Detekcja zera napięcia na układzie PC814 - da to impuls po każdym zerze sinusoidy, impuls ten trafia na przerzutnik RS, który się zatrzaskuje dając na wyjściu stan wysoki, to powoduje zaczęci odliczania regulowanego czasu (1-10ms) na układzie NE555, zależności od trybu pracy timera, czy zmieni stan na stałe czy poda impuls kolejny przerzutnik RS, który zapamięta już zmianę stanu bądź bezpośrednio z NE555 sterować dwa tranzystory - jeden załącza traika, drugi cewkę przekaźnika (z ewentualnym opóźnieniem czasowym np. kondensator podłączony między bazę a masę? lub bez niego biorąc pod uwagę czas własny styków, który będzie większy niż czas załączenia triaka. Złącze CE tranzystora załączającego triak jest bocznikowane stykiem dodatkowym przekaźnika - do póki styki się nie rozejdą triak jest wyzwalany przez zbocznikowane złącze tranzystora. A wyłączenie realizowane jest poprzez reset przerzutników (przy braku już podawania napięcia na wejście układu).
Dla uproszczenia narysowałem schemat poglądowy:
Brakuje rezystorów w okół tranzystorów i pewnie jakichś kondensatorów, ale to wstępna koncepcja. Prosiłbym o jakąś opinię czy to ma sens zanim zacznę drążyć temat
Układ ma pracować przy prądzie przemiennym i prądach pojedynczych amperów.
Idea przy załączaniu jest taka, że najpierw zaczyna przewodzić (jest wyzwalany) półprzewodnik, a po czasowej zwłoce przekaźnik mechaniczny. Przy wyłączaniu najpierw ma się otworzyć zestyk mechaniczny, a po chwili należy przestać wyzwalać półprzewodnik. Wszystko to służy ochronie styków mechanicznych przed wypalaniem czyli zapewnieniu długotrwałego dobrego przewodzenia przez taki łącznik.
Dodatkowo układ ma mieć regulację fazy załączania i kontrolę rozejścia się styków - inaczej mówiąc potrzebny jest układ detekcji zera sinusoidy napięcia, układ opóźniający wyzwalanie oraz zabezpieczenie nie pozwalające przestać wyzwalać półprzewodnik dopóki zestyki mechaniczne się nie rozejdą.
Mój pomysł jest mniej więcej taki (mniej więcej, bo brakuje wartości elementów):
Detekcja zera napięcia na układzie PC814 - da to impuls po każdym zerze sinusoidy, impuls ten trafia na przerzutnik RS, który się zatrzaskuje dając na wyjściu stan wysoki, to powoduje zaczęci odliczania regulowanego czasu (1-10ms) na układzie NE555, zależności od trybu pracy timera, czy zmieni stan na stałe czy poda impuls kolejny przerzutnik RS, który zapamięta już zmianę stanu bądź bezpośrednio z NE555 sterować dwa tranzystory - jeden załącza traika, drugi cewkę przekaźnika (z ewentualnym opóźnieniem czasowym np. kondensator podłączony między bazę a masę? lub bez niego biorąc pod uwagę czas własny styków, który będzie większy niż czas załączenia triaka. Złącze CE tranzystora załączającego triak jest bocznikowane stykiem dodatkowym przekaźnika - do póki styki się nie rozejdą triak jest wyzwalany przez zbocznikowane złącze tranzystora. A wyłączenie realizowane jest poprzez reset przerzutników (przy braku już podawania napięcia na wejście układu).
Dla uproszczenia narysowałem schemat poglądowy:
Brakuje rezystorów w okół tranzystorów i pewnie jakichś kondensatorów, ale to wstępna koncepcja. Prosiłbym o jakąś opinię czy to ma sens zanim zacznę drążyć temat