Witam,
Robiłem dziś porządki w aucie (Peugeot Partner 2009), ściągnąłem wykładzinę w bagażniku ponieważ miałam wrażenie, że coś leży pod spodem. I moim oczom ukazał się taki obraz jak na zdjęciach. Podłoga w miejscu montażu butli gazowej jest wygięta o jakieś 3 do 4 cm. Sporo już samochodów w życiu widziałem, ale czegoś takiego jeszcze nie. Wszystko wskazuje na to, że od zbyt mocnego naprężenia kosza mocującego zbiornik toroidalny doszło do mocnego wygięcia podłogi. Instalacja gazowa była montowana równo rok temu, przebieg od tego czasu niewielki (w granicach 15 tys km). Co byście w tej sprawie polecali zrobić ? Moim zdaniem jest to nienaprawialne, podłogi nie da się już wyprostować a auta z tak pofalowaną podłogą na pewno nie uda mi się sprzedać. Na razie nie byłem jeszcze u instalatora, ale czuję, że szykuje się ciężka przeprawa.
Robiłem dziś porządki w aucie (Peugeot Partner 2009), ściągnąłem wykładzinę w bagażniku ponieważ miałam wrażenie, że coś leży pod spodem. I moim oczom ukazał się taki obraz jak na zdjęciach. Podłoga w miejscu montażu butli gazowej jest wygięta o jakieś 3 do 4 cm. Sporo już samochodów w życiu widziałem, ale czegoś takiego jeszcze nie. Wszystko wskazuje na to, że od zbyt mocnego naprężenia kosza mocującego zbiornik toroidalny doszło do mocnego wygięcia podłogi. Instalacja gazowa była montowana równo rok temu, przebieg od tego czasu niewielki (w granicach 15 tys km). Co byście w tej sprawie polecali zrobić ? Moim zdaniem jest to nienaprawialne, podłogi nie da się już wyprostować a auta z tak pofalowaną podłogą na pewno nie uda mi się sprzedać. Na razie nie byłem jeszcze u instalatora, ale czuję, że szykuje się ciężka przeprawa.