Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Punto II 1.9 JTD - Skrzywione tarcze

bartekfigura 12 Lip 2016 22:10 1419 33
  • #1 12 Lip 2016 22:10
    bartekfigura
    Poziom 26  

    Witam. Już od dawna mam problem z tarczami w Punto II 1.9 JTD 99r. Pierwszy raz pojechałem do mechanika i powiedział, że to od szoku termicznego (od wjechania w kałużę). Uwierzyłem, kupiłem nowe tarcze TRW wymieniłem przez jakiś miesiąc było ok po czym znów to samo (wykrzywione tarcze bicie podczas hamowania) Dałem tamte wcześniejsze do przetoczenia założyłem i znów było dobrze jakieś 2 miesiące. Tym razem te TRW dałem przetoczyć i założyłem i znów około 2 miesięcy ok a teraz zaczęło się na nowo. Klocków jeszcze nie zmieniałem (może to błąd) nie wiem już może z zaciskiem coś nie tak? Jak to sprawdzić? Przymierzam się do zakupu nowych tarcz oraz klocków jakiej firmy kupić? Może po prostu źle trafiłem i była wada materiałowa. Proszę doradźcie coś:)
    Pozdrawiam

    0 29
  • #2 12 Lip 2016 22:32
    darfur5
    Poziom 29  

    Wez kredę do ręki i przyłóż do nieruchomej części zawieszenia jednocześnie lekko dotykając tarczy.Kolega niech kręci piastą a ty cały czas trzymasz kredę w jednym miejscu.Jeśli tarcza będzie krzywa to kreska kredy na tarczy będzie przerywana .

    0
  • #3 13 Lip 2016 07:14
    Dawid W
    Poziom 14  

    kolego a przypadkiem po długim hamowaniu, po zjeździe z góry (że tarcze się rozgrzały) nie trzymałeś nogi na hamulcu mocno naciskająć na pedał, np na światłach. Dalej przyczyny szukał bym że zaciski na jarzmach ciężko, nierówno chodzą ale ale to już bardziej domysły

    0
  • #4 13 Lip 2016 07:40
    Michal_WWL
    Poziom 20  

    Jak widzę miałeś dwa komplety tarcz, które z samego początku działały dobrze.
    Na obu po miesiącu lub dwóch pojawiło się bicie. Czyli przez ten czas od założenia wszystko działało poprawnie?
    Wygląda to na kiepskie tarcze, które mogły się wygiąć pod wpływem na przykład wjazdu w kałużę po mocnym rozgrzaniu. Może nie były oryginalne?

    0
  • #5 13 Lip 2016 07:49
    bartekfigura
    Poziom 26  

    Te które skrzywiłem pierwsze nie wiem jakie były bo z nimi auto kupiłem. Następnie sam kupiłem tarcze TRW no nie są to oryginalne ale podobno dobre. No właśnie to jest dziwne, że po przetoczeniu czy też zmianie tarcz przez miesiąc lub dwa jest wszystko dobrze. Wiec wydaje mi się, że zaciski dobrze działają. Teraz kupię nowe tarcze i klocki i zobaczymy. A jakiej firmy kupić?

    Dodano po 3 [minuty]:

    Jeśli chodzi o wjazdy w kałużę i hamowanie lub długie hamowanie z góry to ja na to bardzo uważam i tak nie robię. z góry hamuję biegami. Nawet na myjni uważam zawsze przed myciem sprawdzam czy tarcza nie jest gorąca.

    0
  • #6 13 Lip 2016 09:48
    KotBury2
    Poziom 18  

    Ni słuchaj bajek o jakimś wjeżdżaniu w kałużę. Hamulce muszą hamować dobrze w każdych warunkach pogodowych i koniec. Jest prawdą natomiast, że materiał użyty do produkcji tarcz i klocków jest coraz gorszy, bo wszystko opanowała chińszczyzna. Jednak też nie do końca można zwalić na to. Jeśli skupiasz się na hamulcach przednich, a tylne zostawiasz nienaruszone przez kolejne przeglądy, to efekt jest taki, że przednie przejmują proces hamowania w 90%, a tylne zaledwie 10%.

    Niech się mechanicy wysilą i porządnie zrobią wszystkie 4 zaciski, łącznie z odrdzewianiem miejsc najbardziej narażonych na korozję, sprawnością ruchową "sanek", prowadnic, tłoczków, wymianą części ruchomych na nowe, itd.

    Patrzeć, w jakim stanie są tylne tarcze lub bębny. Jeżeli grubość tarcz jest poniżej 8 mm, to nic dziwnego, że całość siły hamowania, jak wspomniałem, przenosi się na hamulce przednie. To samo dotyczy bębnów. Bywały przypadki, że szczęki były dosłownie zdarte do "tekturki", czyli do gołej blachy, a bębny miały wewnątrz wyżłobione ogromne "koleiny". Tłoczki bywały kompletnie zardzewiałe i zablokowane. To wszystko działało z zerową siłą.

    Tak samo klocki hamulcowe krzywo "biorą", bo zacisk nierówno pracuje, ponieważ prowadnice są zardzewiałe, mają silne wżery, które narosły przez kilkanaście lat eksploatacji. Jeżeli nawet po krótkim czasie widać, że jeden klocek jest cieńszy, a drugi grubszy, to bez dwóch zdań oznacza następstwo, o którym mowa. Nie ma siły, najlepsza tarcza się wygnie.

    Wbrew pozorom nie jakość materiału decyduje w ostatecznym rozrachunku, ale staranność przy przeglądaniu wszystkich zacisków, nie tylko przednich. Na bezpieczeństwie nie można oszczędzać. Poczytaj ostatnio rozgryzany temat "twardego hamulca", ale porady tam zawarte mają ogólny charakter i dotyczą z pewnością skutków krzywych tarcz tutaj.

    Pzdr KotBury2

    0
  • #7 13 Lip 2016 10:04
    ociz
    Moderator Samochody

    bartekfigura napisał:
    Dałem tamte wcześniejsze do przetoczenia założyłem i znów było dobrze jakieś 2 miesiące.

    Krzywych tarcz się nie przetacza, bo bicie zawsze wróci.
    KotBury2 napisał:
    Ni słuchaj bajek o jakimś wjeżdżaniu w kałużę.

    Nie słuchaj internetowych teoretyków udających że mają jakieś pojęcie o mechanice.

    0
  • #8 13 Lip 2016 10:19
    Michal_WWL
    Poziom 20  

    Stan układu to jedna rzecz, bicie na tarczach to inna.
    Przy tarczach dobrej jakości prawdopodobieństwo będzie mniejsze. Niech sie wypowiedzą znawcy tematu producentów.

    0
  • #9 13 Lip 2016 13:26
    KotBury2
    Poziom 18  

    Michal_WWL napisał:
    Stan układu to jedna rzecz, bicie na tarczach to inna.
    Przy tarczach dobrej jakości prawdopodobieństwo będzie mniejsze. Niech sie wypowiedzą znawcy tematu producentów.
    Wypowiadam się zatem jako znawca, gdyż z zawodu jestem metalurgiem, także zajmowałem się jakiś czas hartownictwem, strukturami metali i ich właściwościami. Oświadczam więc z pełną odpowiedzialnością, że w bardzo niewielkim stopniu ma wpływ na odkształcenie tarcz hamulcowych woda z kałuży, czy innej cieczy. Nie zależy to nawet od tego, czy metal użyty do produkcji jest "miękki", czy "twardy", posiada więcej lub mniej dodatków uszlachetniających, itd. Gdyby tak było, to hartowanie stali szybkotnącej lub wysokostopowej typu WWN1, używanej do wytwarzanie łożysk i luf karabinowych za każdym razem oznaczałoby klęskę rzutującą na precyzję wyrobu. Stal podgrzana do 2000 stopni, czyli już niemal na granicy "płynięcia", wrzucona do oleju wrzecionowego na kilka sekund, według powyższej teorii nadawałaby się do wyrzucenia lub przetoczenia. A nic takiego się nie dzieje.

    Zatem uprasza się, drodzy admini, nie walić z grubej rury, że ktoś jest teoretykiem, bo samemu można się skompromitować w oczach całego forum, że zwykła tarcza hamulcowa ulega wykrzywieniu po wjeździe w kałużę. Gdyby tak się działo, to każdy z nas miałby krzywe tarcze i wszyscy gremialnie byśmy zmieniali co chwila po kilka kompletów co 2 miesiące.

    Pierwsza rzecz, jaką w takich wypadkach należy zrobić, to sprawdzić grubość klocków w każdym zacisku. Jeżeli, tak jak powiedziałem poprzednio, jeden klocek jest grubszy od drugiego, to właśnie tutaj jest źródło problemu, a nie wjazd w kałużę. Ponadto wszystkie warunki, które wymieniłem są ważne, np. nie doprowadzać do dysproporcji pomiędzy siłą hamowania między przednimi a tylnymi hamulcami. Proporcja ta powinna podążać zawsze 50%/50%, wtedy nie ma olbrzymich przeciążeń na przednie koła, tylko są równo rozłożone.

    Czemu jakoś tylne tarcze się nie krzywią, mimo, że np. są wymieniane równocześnie z przednimi? One nie są bardziej odporne od przednich, tylko są mniej obciążone i to powinno od razu dać do myślenia, że coś jest nie tak. W dodatku też przecież wjeżdżają w tę samą kałużę, nie przelatują nad nią w powietrzu...

    Pzdr KotBury

    0
  • #10 13 Lip 2016 13:37
    Michal_WWL
    Poziom 20  

    Wybaczcie mi, że zbaczam z tematu...
    Hartowanie w wodzie i hartowanie w oleju to dwie różne rzeczy. Woda wychładza o wiele szybciej. Stale przeznaczone do hartowania w oleju popękają przy próbie hartowania w wodzie.
    Co do samej stali, tarcze wykonuje się z innych gatunków niż lufy armatnie. Czasem też stosuje sie żeliwo.

    0
  • #11 13 Lip 2016 13:51
    esteban123
    Poziom 20  

    Tak na wszelki wypadek spróbuj jeszcze po dociągać nakrętki piasty

    0
  • #12 13 Lip 2016 13:52
    KotBury2
    Poziom 18  

    Michal_WWL napisał:
    Wybaczcie mi, że zbaczam z temat...
    Hartowanie w wodzie i hartowanie w oleju to dwie różne rzeczy. Woda wychładza o wiele szybciej. Stale przeznaczone do hartowania w oleju popękają przy próbie hartowania w wodzie. Co do samej stali, tarcze wykonuje się z innych gatunków niż lufy armatnie. Czasem też stosuje sie żeliwo.
    Ale to nie ma nic do rzeczy, że cokolwiek będzie hartowane w wodzie, czy oleju. W oleju hartuje się po to, aby stal osiągnęła odpowiednią strukturę, np. bainit pierzasty, a nie np. igiełkową, gdyby była hartowana w wodzie. Poza tym olej stosuje się ze względów bezpieczeństwa. W dużej wannie hartowniczej, do której suwnicą wkłada się tarczę szlifierską o wadze kilkuset kg, rozgrzaną do białości, olej nie będzie pryskał na wszystkie strony pod wpływem gorąca. Tak samo dodatki uszlachetniające typu wolfram, wanad i nikiel w lufach karabinowych nie mają wpływu na to, czy się wykrzywią, czy nie. Mówienie, że tarcze wykonuje się z innych gatunków niż lufy armatnie i dlatego jedne krzywią się, a drugie nie, jest absurdalne. Dlatego podkreślam jeszcze raz z naciskiem: tarcze hamulcowe nie krzywią się po wjechaniu w kałużę. Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że jest inaczej, niech przedstawi wyniki badań, poda wiarygodne źródła. Dla mnie źródłem takich rewelacji nie jest pan mechanik, który zmyślił sobie teorię i wszyscy po nim powtarzają. Ja wiem, działa tutaj zasada manipulacji pt. "autorytet". Jak pan mechanik mówi, to znaczy, że mówi... bo to jest autorytet.

    Pzdr KotBury2

    0
  • Pomocny post
    #13 13 Lip 2016 14:46
    Michal_WWL
    Poziom 20  

    Polecam pracę "PRÓBA OKREŚLENIA CZYNNIKÓW DETERMINUJĄCYCH ODKSZTAŁCENIA HARTOWNICZE W PROCESACH OBRÓBKI CIEPLNEJ STALI" autorstwa panów Uścińskiego i Marciniaka, podpunkt 3.1, dostępna tutaj Link

    Nie jest to dokładnie tarcza hamulcowa lecz próbka, gdzie widać jak hartowanie w wodzie (kałuży?) wpływa na odkształcenia w porównaniu do specjalistycznego preparatu hartowniczego.
    W tym momencie wyobraźmy sobie rozgrzaną tarczę do kilkuset stopni, gdzie chłodzimy tylko jej część.

    0
  • #14 13 Lip 2016 15:11
    KotBury2
    Poziom 18  

    No to dlaczego tarcze tylne nie wykrzywiają się, mimo że są z identycznego materiału co przednie? Przecież obie pary tak samo są gorące i trafiają do tej samej kałuży. Czy jest ktoś przytomny na umyśle i wyjaśni prosto to niespotykane w przyrodzie zjawisko? Co więcej, prawdopodobnie gdyby je zamienić miejscami tj. tył na przód, to natychmiast przednie by się wykrzywiły, mimo, że z tyłu tego nie doznały...

    Czemu setki samochodów przejeżdża przez tę samą kałużę i żadnemu nic się nie wykrzywia, a jedynie sto pierwszemu?

    Pzdr KotBury2

    0
  • #15 13 Lip 2016 15:47
    jacek0503
    Poziom 21  

    Ma Pan racje Panie KotBury2 . Jak to jest możliwe ze jednemu się wygnie a drugiemu nie? Ciekawe? Może ta woda w kałuży jest inna? Twardsza albo radioaktywna ? W końcu tyle było prób atomowych? Czarnobyl? To i woda może jakaś inna? Legendy mówią żeby nie wjeżdżać w kałuże bo może jakiś stwór wyskoczy i zeżre koło albo i co innego? Już nie będę wjeżdżał obiecuje - pojadę na czołówkę a nie wjadę a co mi tam. Taki program - "Będziesz Pan Zadowolony" . Fajny jest i jaki pouczający. J

    0
  • #16 13 Lip 2016 19:54
    ociz
    Moderator Samochody

    KotBury2 napisał:
    trafiają do tej samej kałuży

    Nie do tej samej, bo przednie koło "rozepchnie" większość wody zanim tylne w nią wjedzie. Po drugie tylne tacze są zazwyczaj dokładniej osłonięte.
    KotBury2 napisał:
    Stal podgrzana do 2000 stopni, czyli już niemal na granicy "płynięcia", wrzucona do oleju wrzecionowego na kilka sekund, według powyższej teorii nadawałaby się do wyrzucenia lub przetoczenia. A nic takiego się nie dzieje.

    Zanurz taką "lufę" poziomo do połowy to się przekonasz czy się nie wykrzywi.
    Jak pracowałem przy budowie statków to prostowałem krzywą stal używając tylko palnika i wody. Da się?

    1
  • #17 13 Lip 2016 20:01
    omegolotC30NE
    Poziom 20  

    KotBury2 napisał:
    No to dlaczego tarcze tylne nie wykrzywiają się, mimo że są z identycznego materiału co przednie?


    Wykrzywiają się , tylko dochodzi do tego sporadycznie ; z kilku powodów. Jeden z nich wymieniłeś (obciążenie termiczne), wjazd w kałużę przednią osią powoduje zwyczajne rozbryzganie wody z kałuży we wszystkich kierunkach i jej częściowe opróżnienie i tylna oś nie jest tak obficie chłodzona jak przednia.

    Gdybyś widział tarcze samochodów ciężarowych po kąpielach kałużowych to zmieniłbyś zdanie. One nie są tylko pokrzywione lecz również popękane.

    0
  • #18 13 Lip 2016 20:12
    jacek0503
    Poziom 21  

    Jasne. Rozgrzej tarcze hamulcowe do 2000 stopni. Masakra.

    0
  • #19 13 Lip 2016 22:29
    tzok
    Moderator Samochody

    Z uwagi na naturalny rozdział sił hamowania tarcze na przedniej osi są o wiele bardziej obciążone od tych na tylnej, rozgrzewają się też do dużo wyższych temperatur. Niemniej w sprawnym samochodzie przy prawidłowej jeździe w warunkach ruchu drogowego, nie powinny się rozgrzać na tyle, by zanurzenie ich w wodzie mogło wyrządzić im jakąkolwiek szkodę. Jeśli ktoś w normalnym ruchu rozgrzewa tarcze do temperatury kilkuset stopni Celsjusza powinien się udać na jakiś kurs doszkalający... albo ma uszkodzony układ hamulcowy.

    Jeśli samochód krzywi tarcze trzeba się przyjrzeć łożyskom piast, powierzchni czołowej piast oraz zaciskom hamulcowym.

    2
  • #20 14 Lip 2016 00:47
    Alfred_92
    Poziom 32  

    ociz napisał:
    bartekfigura napisał:
    Dałem tamte wcześniejsze do przetoczenia założyłem i znów było dobrze jakieś 2 miesiące.

    Krzywych tarcz się nie przetacza, bo bicie zawsze wróci.
    KotBury2 napisał:
    Ni słuchaj bajek o jakimś wjeżdżaniu w kałużę.
    KotBury2 napisał:
    Ni słuchaj bajek o jakimś wjeżdżaniu w kałużę.

    Nie słuchaj internetowych teoretyków udających że mają jakieś pojęcie o mechanice.

    Zeby pogiąć tarcze musiałbyś wjechać w kałużę 10-15cm głęboką praktycznie się tocząc, podczas normalnej jazdy nie ma szans na zmoczenie tarcz wodą z kałuży, już większe ryzyko daje mycie samochodu z rozgrzanymi tarczami na jakiejś myjni bezdotykowej ect.

    0
  • #21 14 Lip 2016 18:17
    Daro122
    Poziom 28  

    Jeżeli powodem krzywienia tarcz hamulcowych jest wjechanie w kałużę to zapewne nasze warsztaty zaraz zapchają się autami z krzywymi tarczami i będziemy mieli co robić . Proponuję zgłaszać w tym poście takie awarie po ostatnich ulewach , zobaczymy co potwierdzi życie .

    0
  • #22 15 Lip 2016 16:21
    tzok
    Moderator Samochody

    Powtarzające się skrzywienie tarczy to często efekt skorodowanej powierzchni piasty lub skrzywionej piasty (przy zdejmowaniu tarczy). Jak ktoś nie brodzi w 10cm wodzie z tarczami rozgrzanymi do czerwoności to teorie o wjechaniu w kałużę można sobie darować.

    1
  • #23 15 Lip 2016 21:59
    jaszto
    Poziom 22  

    I może warto po wymianie tarcz sprawdzić czujnikiem czy nie mają bicia osiowego. Przetaczanie tarcz hamulcowych to po mojemu to kupa śmiechu.

    0
  • #24 15 Lip 2016 22:09
    bearq
    Poziom 35  

    tzok napisał:
    Powtarzające się skrzywienie tarczy to często efekt skorodowanej powierzchni piasty lub skrzywionej piasty (przy zdejmowaniu tarczy). Jak ktoś nie brodzi w 10cm wodzie z tarczami rozgrzanymi do czerwoności to teorie o wjechaniu w kałużę można sobie darować.
    Zgodzę się z tobą, ale w przypadku tarcz są one często marnej jakości niestety, sam wymieniłem u siebie już 2 komplety i szykuję się już na trzeci.

    jaszto napisał:
    I może warto po wymianie tarcz sprawdzić czujnikiem czy nie mają bicia osiowego. Przetaczanie tarcz hamulcowych to po mojemu to kupa śmiechu.

    Nie jest to żadna "kupa śmiechu" tylko normalność, wiele salonów z Warszawy przetacza tarcze przed każdą wymianą klocków a mówię tu o markach takich jak Lexus, Porsche itp... Oczywiście o zleceniach od firm sportowych nie wspominam.

    1
  • #25 16 Lip 2016 15:43
    pioart
    Poziom 37  

    bearq napisał:

    Nie jest to żadna "kupa śmiechu" tylko normalność, wiele salonów z Warszawy przetacza tarcze przed każdą wymianą klocków a mówię tu o markach takich jak Lexus, Porsche itp... Oczywiście o zleceniach od firm sportowych nie wspominam.

    Toczone /zabielane, zbierane ranty/ na aucie i to nie za każdym razem.

    0
  • #26 16 Lip 2016 19:52
    tzok
    Moderator Samochody

    bearq napisał:
    wiele salonów z Warszawy przetacza tarcze przed każdą wymianą klocków a mówię tu o markach takich jak Lexus, Porsche itp.
    ...ale nie kiedy są krzywe, tylko by usunąć ew. ranty i wyrównać powierzchnię.

    bearq napisał:
    Zgodzę się z tobą, ale w przypadku tarcz są one często marnej jakości niestety, sam wymieniłem u siebie już 2 komplety i szykuję się już na trzeci.
    Niestety, co tanie to drogie. Załóż BOSCH albo ATE i masz spokój.

    1
  • #27 16 Lip 2016 21:16
    renokolo
    Poziom 9  

    tzok napisał:
    Załóż BOSCH
    he, he na 10- 3 reklamacje
    bearq napisał:
    przetacza tarcze przed każdą wymianą klocków a mówię tu o markach takich jak Lexus, Porsche
    szczególnie te ceramiczne

    0
  • #28 16 Lip 2016 23:53
    jaszto
    Poziom 22  

    I dodam że w Warszawie przetaczają tarcze to dalej jest kupa śmiechu.

    0
  • #29 17 Lip 2016 00:19
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    jaszto napisał:
    I dodam że w Warszawie przetaczają tarcze to dalej jest kupa śmiechu.


    To nie ważne gdzie ale KTo , ja mam tokarza jak przetoczy to jak nowe hamują.
    Ale to i kosztuje.

    0
  • #30 17 Lip 2016 00:27
    darfur5
    Poziom 29  

    Jest faktem ,że tarcze Boscha są słabej jakości i to za sporą cenę .

    0