U mnie jest jeszcze jeden glupi numer - stary typ instalacji (bez roznicowki) , gniazdo niby z bolcem i komp uziemiony ale w rzeczywistoci masa w gniezdzie i masa - kaloryfer to nie to samo

Niezmiernie czesto instalacja grzewcza jest w rzeczywistocsci nieuziemiona, a jesli jest to nie zawsze zero w gniazdku odpowiada zeru na uziemieniu (mam na mysli uziemienie typu odgrom lub metalowe wiaderko metr pod ziemia

)
Mialem kompa uziemionego w gniezdzie i niestety kopal dalej przy dotknieciu jego i kaloryfera (a ze komp stoi pod oknem to takie "przezycia" mialem przy kazdym podpinaniu kabli . Tak wiec... polaczylem rowniez obudowe i kaloryfer... problem znikl. teraz jest pociagnieta gruba linka z oczkiem - pod srubke do obudowy , z drugiej strony objemka z blachy na rurze z podpietym przewodem..
Wypadaloby unikac sytuacji ze komp jest wyzerowany TYLKO do kaloryfera - w ten sposob miedzy kompem a kaloryferem u nas w domu napiecia nie ma - ale moze zdrowo pierdyknac sasiada

(neonowka w takiej konfiguracji u mnie swiecila

)
Zdecydowanie najlepszym uziemienem jest instalacja zimnej wody (te rury sa zawsze wyposazone w uziemienie przynajmniej w miejscu podlaczenia instalacji budynku) Tylko rzadko kto ma kran z woda w pokoju z kompem
Wedlug obecnych norm instalacja wodna w lazience rowniez musi posiadac uziemienie... rozwiazuje sie to poprzez pociagniecie linki o duzym przekroju z styku PE instalacji do np, wanny, kranu itp. Pracowalem kiedys przy budowie takich instalacji (wedlug dzisiej obowiazujacych norm, 3-przewodowka )
W nieuziemionym kompie bardziej prawdopodobne jest uszkodzenie np. portu LPT, karty dzwiekowej itp. lub sprzetu do nich podpietego (np wzmacniacz), niz sieciowki - wszystkie sieciowki maja separacje galwaniczna (transformatorek) na wyjsciu, i to zarowno BNC jak i RJ45 . To ta spora kostka przy gniezdzie wygladajaca jak scalak. prawidlowo podpiety kabel (bez zwarc itp) i sprawna sieciowka nie powinna spowodowac zadnych uszkodzen.
Odnosnie sieci na BNC to niestety zawsze byla to bardzo awaryjna zabawka - delikatne kable, duzo zlacz pomiedzi i najwazniejsze - awaria jednego kompa byla czesto rownoznaczna z padem calej sieci (albo jak laik pomieszal w kabelkach "i mu sie rozlaczylo" na terminatorze