logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Kary za nielegalną produkcję energii z paneli PV w gminie Świdwin - szczegóły?

Szczurek.1891 10 Lut 2017 23:52 31320 101
Najlepsze odpowiedzi

Jakie mogą być konsekwencje za niezgłoszoną instalację PV, która cofa licznik energii w sieci energetycznej?

Najpewniej nie chodzi o kradzież prądu w sensie karnym, tylko o bezumowne wprowadzanie energii do sieci i naruszenie warunków umowy z ZE [#16273015][#16368541] Jeśli instalacja była podpięta za licznikiem i nie było obejścia ani ingerencji w układ pomiarowy, forumowicze wskazują, że nie ma podstaw do zarzutu z Kodeksu karnego; mogą natomiast pojawić się roszczenia cywilne albo sankcje umowne, np. odcięcie od sieci [#16274210][#16368541] Najbardziej konkretna opinia z wątku mówi o możliwym pozwie cywilnym o 20% wartości energii „przechowanej” bez potrącenia po lipcu 2016 oraz o kosztach dystrybucji energii przed tą datą, ale bez podstaw do karnej „kradzieży” [#16368541] Zwrócono też uwagę, że stary licznik tarczowy bez zapadki może cofać wskazania, a licznik elektroniczny zależnie od typu może liczyć energię oddaną jako pobraną [#16273015][#16276002]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #1 16269258
    Szczurek.1891
    Poziom 8  
    Posty: 18
    Ocena: 8
    Witam

    Ostatnio wracałem od rodziny i przejeżdżałem przez małe miasteczko Świdwin. Tuż za nim ok 10km w jednym z wiejskich sklepów znalazłem za szybą gminną gazetę. Gazety już do kupienia ale klient ją zapomniał i czekała na odbiór.

    Głównym tematem była energia odnawialna z paneli PV. Opisana sytuacja dotyczyła jednego z mieszkańców tamtejszej gminy posiadającego dwa domy w różnych miejscowościach. W oby lokalizacjach posiadał on instalacje 5kW od prawie 0,5 roku.

    Podczas spisywania odczytu liczka zauważono że kręci się on do tyłu. Pracownik zakładu niezwłocznie zgłosił ów fakt do centrali a ta zawiadomiła policję, która po niepełnej godzinie przyjechała z ekipą elektryków na oględziny.

    Z oględzin wynikało że jednej instalacji właściciel posiadał stary liczniki analogowy a w drugiej elektroniczny. Niestety nie zgłosił on że jest producentem energii do ZE co spowodowało oskarżenia o jej kradzież.

    Może ktoś z forum czytał ów materiał. Jestem ciekaw zakończenia sytuacji.
  • #2 16269292
    Krek15
    Poziom 15  
    Posty: 376
    Pomógł: 4
    Ocena: 56
    Dziwne bo ja tego nie widzę.
    Licznik elektroniczny nie cofa się ale zasuwa tylko do przodu. Nie wiem ale słyszałem że nawet impulsy z oddanej energii do sieci doliczy jako pobraną. Tu głowy nie dam. Co do licznika analogowego zwanego tarczowego owszem cofa się w drugą stronę bo energia przepływa w innym kierunku niż normalnie.

    Oddając energię do sieci licznik kręci się do tyłu. Czyli nie ma mowy tu o kradzieży energii wręcz przeciwnie gość oddał im energię całkiem za darmo bo nie zgłosił że jest producentem pv. Dodatkowo stawiam że tylko nadwyżki były wysyłane do sieci a reszta używana do zasilania domu.

    To że nie zgłosił to fakt tu za to może i dostanie karę ale nie za kradzież. Inwerter jednak posiada swoje certyfikaty gwarantując mu pracę w sieci energetycznej. Za te parametry odpowiada producent wiec zagrożenia też moim zdaniem nie stworzył. Dodatkowo inwertery wyłączają się z chwilą zaniku energii z sieci.

    Moim zdaniem gość jest tylko stratny na tym że oddawał energię do sieci za darmo. Tak to by dostał choć trochę grosza za oddaną energię. Co do obowiązkowego zgłoszenia oddawania energii do sieci to głowy nie dam.
  • #3 16269357
    supchem
    Poziom 21  
    Posty: 1070
    Pomógł: 31
    Ocena: 209
    A czy w liczniku starym analogowym czasem nie ma mechanizmu uniemożliwiającego jego obrót do tyłu? Przynajmniej na moim widnieje taki symbol mechanizmu zapadkowego.
  • #4 16269376
    3301
    Poziom 34  
    Posty: 2100
    Pomógł: 224
    Ocena: 868
    Tarczowe trochę nowsze mają zapadkę, jest to oznaczone odpowiednim symbolem, starsze bez symbolu zapadki będą się kręcić do tyłu i cofną licznik o tyle ile wypchnął do sieci i to jest kradzież 20% tego co wypchnął.
  • #5 16269598
    piotrekpp11
    Poziom 13  
    Posty: 79
    Pomógł: 4
    Ocena: 37
    Ja przed wymianą licznika na dwukierunkowy miałem tarczowy który był założony w 2012 i nie miał on zapadki po uruchomieniu instalacji pv licznik zasuwał do tyłu.
  • #6 16270211
    Szczurek.1891
    Poziom 8  
    Posty: 18
    Ocena: 8
    Czyli jednak kradł prąd oddając go sieci bez zgłoszenia instalacji

    .3301 Naliczyli 20% czytales moze ten artykul ze wiesz ile .? Masz go moze bo chcialbym doczytac?
    Mi w 4 dni dali dwukierunkowy. Ciekawe ile teraz zapłaci za ten prąd. I czy będzie mógł dalej podpisać z nimi umowę na sprzedaż energii.
  • #7 16270668
    Krek15
    Poziom 15  
    Posty: 376
    Pomógł: 4
    Ocena: 56
    Tak to prawda -liczniki chyba przed 2010r jeszcze nie miały zapadki anty cofającej liczydło. Zaletą tych liczników jest to że tarcza może obracać się w przeciwnym kierunku niż przy normalnej pracy dla jakiej został przewidziany.

    Co do kradzieży prądu zgodził bym się z tym gdyby podłączył inwerter przed licznikiem. Jednak jeśli zrobił wpięcie za licznikiem w miejscu poboru to nie ma mowy o kradzieży. Energia jest oddana i licznik biegnie do tyłu normalne . Takie jest moje zdanie.

    A tak serio- To jak to jest naprawie, z kradzieżą tego prądu. Gość kradnie czy nie kradnie jakie konsekwencje całkiem z ciekawości. BO temat choć banalny lekko interesujący.
  • #8 16270755
    3301
    Poziom 34  
    Posty: 2100
    Pomógł: 224
    Ocena: 868
    Nie znam art. dot tej sprawy, ale gdyby wypchnął legalnie mając licznik dwukierunkowy to by sobie mógł odebrać ze wsp. 0,8 czyli traci 20% a jeżeli licznik cofnął się o tyle ile wypchnął to zyskał te 20% i to może być problemem.

    Gdyby inwerter podpiął przed licznikiem to by nie było cofania i wtedy o kradzież posądzony by nie był
  • #9 16270905
    Krek15
    Poziom 15  
    Posty: 376
    Pomógł: 4
    Ocena: 56
    Szukałem w necie ale też nie słyszałem o tej sprawie o której wspomniał Szczurek. Być może to może być tak mała lokalna gazeta, że źle szukałem lub nie ma strony www. O podobnych sytuacjach nie słyszałem.

    3301 teraz i ja się zgubiłem w tej sprawie. Owszem licznik dwukierunkowy daje opcje rozliczeń. Osobno za energię przez nas pobraną i osobno za energię wysłaną do sieci. Za tą drugą albo była kiedyś przysłowiowa kasa teraz do odebrania przez chyba rok

    3301 Jeśli dobrze Cię zrozumiałem jeśli do sieci wypchasz 100kWh to z tego możesz odebrać dla siebie tylko 80kWh. 20kWh przepada dla zakładu ZE.

    W przypadku tego gościa pobiera i oddaje 1 do 1. Myślisz że to może być podstawa do problemów z ZE.

    Wydaje mi się że jest jeszcze sporo liczników analogowych bez opcji blokady liczydła. Do tego w modzie są mikroinwertery gdzie ludzie bezpośrednio do gniazdka podpinają ów inwerter i pchają prąd do sieci. Mowa tu o inwerterach od 250W do 1000W najczęściej.

    Nie wiem czy to podstawa do kłopotów. Gość nie kradł prądu a wręcz przeciwnie oddawał im za darmo.


    By trzeba było poszperać w przepisach prawnych jak to wygląda z tej strony.
  • #10 16271978
    Krek15
    Poziom 15  
    Posty: 376
    Pomógł: 4
    Ocena: 56
    szpitalem trochę i nie znalazłem nic na temat podłączenia instalacji fotowoltanicznej do sieci bez zgłoszenia. Jest sporo jak to zrobić ale brak info na temat uruchomionej i działającej instalacji bez zgłoszenia do ZE. Myślałem ze jakieś przepisy Ci wyszukam. Za granicą za cofanie w ten sposób licznika nie ma kąt jednak jak i z czym to się je w naszym kraju tego nie wiem. Może ktoś coś poszpera lub de info od Ciebie. Szkoda że nie masz tego artykułu.
  • #11 16272562
    Slak68
    Poziom 22  
    Posty: 635
    Pomógł: 8
    Ocena: 110
    Jeśli instalacja PV działa i nie oddaje energii do sieci to chyba można bez zgłoszenia?
    Są inwertery np. Skymax, które mogą nie oddawać nadmiaru energii z PV do sieci a jak brakuje energii z PV to dobierają ją z sieci.
    Dlatego mają dwa gniazda przyłączeniowe 230 V - jedno podpina się do sieci energetycznej a drugie do sieci domowej.
  • #12 16273015
    msgow
    Poziom 27  
    Posty: 725
    Pomógł: 115
    Ocena: 87
    Witam
    Sprawa wygląda tak: Wszystkie aspekty związane z poborem energii są zapisane w umowie miedzy odbiorcą a ZE. Jak w umowie jest brak zapisu o wprowadzaniu energii do sieci i sposobie jej rozliczania to jest to niezgodne z umowa, a za to mogą być sankcje karne. W zapisach tychże na pewna są informacje jeżeli coś się zmienia od strony klienta bądź ZE to natychmiast powiano się o tym poinformować . Dotyczy to obu stron i wiąże się to z aktualizacją umowy bądź aneksowaniem. Czyli jest to złamanie warunków umowy. jedna z form nielegalnego poboru energii z sieci jest fakt jej poboru bez podpisanej umowy. Ten sam fakt może być przyjęty jako bezumowne wprowadzanie energii do sieci. Co do liczników rożne są na sieci z hamowanie wstecznym bądź bez. A z elektronicznymi bywa różnie - są takie co mają tzw. liczydło rewersyjne czyli liczą energię czynną bez względu na kierunek jej przepływu. Rejestr bezwzględny ( obis 15.8.0 = |E+|+|E-|). I tutaj jest ból bo nie dość że wprowadzimy energię do sieci to jeszcze za nią zapłacimy jak za pobraną. Oczywiście fakt odwrotnego przepływu może być zarejestrowany w logach zdarzeń.
    Inne typy są dwukierunkowe i nie posiadają wyprowadzonych liczydeł do odczytu tyko pobór ale po przeprogramowaniu lub odczycie specjalnym można dotrzeć do ilości wprowadzonej bądź pobranej energii czynnej.
    Pozdrawiam.
  • #13 16273483
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4970
    Pomógł: 407
    Ocena: 1823
    Krek15 napisał:
    szpitalem trochę i nie znalazłem nic na temat podłączenia instalacji fotowoltanicznej do sieci bez zgłoszenia.(...)

    Pierwszy z brzegu wynik:
    https://www.energa.pl/dla-domu/prosument
  • #14 16273495
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27415
    Pomógł: 1403
    Ocena: 6384
    Szczurek.1891 napisał:
    Z oględzin wynikało że jednej instalacji właściciel posiadał stary liczniki analogowy a w drugiej elektroniczny. Niestety nie zgłosił on że jest producentem energii do ZE co spowodowało oskarżenia o jej kradzież.

    Może ktoś z forum czytał ów materiał. Jestem ciekaw zakończenia sytuacji.



    Wiesz żaden sprzedawca nie chce takiej sytuacji że wtłaczasz mu swoją energię, ani gaz ani woda ani prąd.

    Po drugie głupio zrobił że tak postąpił.

    Równo dobrze mógłbyś wkładać swój towar na półki w sklepie i kiedy ci się podoba brać go ze sklepu.
  • #15 16274210
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    Posty: 3043
    Pomógł: 48
    Ocena: 534
    Podłączając instalacje bez zgłoszenia na pewno zrobił źle, jednak prądu nie kradł.
    Więc nie może odpowiadać za kradzież.

    Ja u siebie, zanim wymienili stary licznik tarczowy na dwukierunkowego elektronika miałem zgłoszenie zrobione przez inkasenta, który przysłał technika do sprawdzenia co jest grane.
    Przyjechał technik, sprawdził plomby, zobaczył, że nic nie było grzebane, że na śrubach wiszą stare pajęczyny i napisał w protokole, że zgłoszenia bezpodstawne, bo nic nie było grzebane przy układzie pomiarowym...
    I pojechał.

    Kiedyś próbowałem dowiedzieć się w ZE jakie przepisy łamie się w takim przypadku.
    W zależności kto odpowiadał padało mniej więcej tak:
    - jeśli nie grzebał Pan przy liczniku to nas nie interesuje co Pan sobie podłącza w domu
    - jeśli Pan nie ma zrobionego jakiegoś obejścia przy liczniku to Pan nie kradnie prądu
    - jedyne za co może Pan odpowiadać to za podłączenia urządzeń wytwarzających energię bez naszej zgody, ale nikt nie potrafił określić jak jest odpowiedzialność za to

    Ale w żadnym przypadku nie może być mowy o odpowiedzialności karnej za kradzież, bo żadnej kradzieży nie ma.
    Za kradzież prądu są określone kary, ale tego co wiem to chyba nie jest określona żadna kara finansowa za wprowadzanie energii do sieci - po prostu nikt chyba nie przewidział takiej sytuacji :-)
  • #16 16274366
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    Strumien swiadomosci swia napisał:

    Wiesz żaden sprzedawca nie chce takiej sytuacji że wtłaczasz mu swoją energię, ani gaz ani woda ani prąd.

    Wynika to z faktu, że sprzedawca odpowiada za jakość towaru i traci kontrolę nad tym co do sieci wchodzi. Na przykład w przypadku wody obowiązkiem są zawory antyskażeniowe, nie pozwalające wodzie cofnąć się do sieci nawet w przypadku nagłego wzrostu ciśnienia u odbiorcy. Wiedza o chorobie legionistów i legionelli zrobiła swoje.
    W przypadku energii elektrycznej jest to wprowadzanie do sieci nieustalonego przebiegu. Jeden przypadek oczywiście jest niby bez znaczenia, ale przyzwolenie na takie praktyki mogłoby wywołać perturbacje, przecież i tak mnóstwo odbiorców domaga się dostaw energii o odpowiedniej jakości. To samo z gazem, chodzi o jego skład chemiczny.
  • #17 16274371
    p.obelix
    Specjalista urządzeń chłodniczych
    Posty: 1993
    Pomógł: 215
    Ocena: 558
    Trzeba wspomnieć że ten człowiek stworzył zagrożenie życia . Bo sytuacja może wyglądać tak zakład odcina zasilanie elektryk włazi na słup sprawdza brak napięcia jest ok. Podejmuje pracę na przewodach aż tu znikąd ktoś włącza swoją instalacje pv i zabija elektryka na słupie. Takie rzeczy się zgłasza jak również możliwość pracy agregatu prądotwórczego.
  • #18 16274417
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    p.obelix napisał:
    Trzeba wspomnieć że ten człowiek stworzył zagrożenie życia . Bo sytuacja może wyglądać tak zakład odcina zasilanie elektryk włazi na słup sprawdza brak napięcia jest ok. Podejmuje pracę na przewodach aż tu znikąd ktoś włącza swoją instalacje pv i zabija elektryka na słupie. Takie rzeczy się zgłasza jak również możliwość pracy agregatu prądotwórczego.


    Stąd właśnie zawarty w umowie o przyłączenie wymóg zgłaszania wszelkich zmian.
  • #19 16274429
    Krek15
    Poziom 15  
    Posty: 376
    Pomógł: 4
    Ocena: 56
    Chwila Po pierwsze agregat to agregatowi rowny. Agregat często to przenośne urządzenie o modyfikowanie sinusoidzie i najczęściej do zasilania urządzeń jak szlifierka kątowa jakąś piłą i itd. Daleko mi do agregatu który sam się załącza w chwili zaniku prądu. Dużo ludzi je stosuje i jedyne zabezpieczenie to wyłącznik główny. Dodam że zasilana dom ale tego nie zgłaszają. tu może zagrożenie być. ktoś włączy zabezpieczenie główne i elektryk trzyma druciki i złoży jako żarówka.

    Onwertery nie prześle energii do sieci az same jej z niej nie otrzymają. Producent odpowiada za te parametry. zagrożenie jest znikome ale nie wykluczone.

    Każda ingerencja w urządzenie pomiarowe to zbrodnia ale jeśli nie ma uszkodzenia plomb to brak ingerencji. O jeśli neodymy nie były dodawane to też brak ingerencji.
    Nie robiąc obejścia licznika to też brak ingerencji. Jedyne opcje kradzieży prądu to tak jak zawsze .Pobór energii przez pominięcie certyfikowanego urządzenia pomiarowego jakim jest licznik.


    Kwestia kradzieży prądu odpada. Uwadze zasługuje jedna sprawa. Uruchomił inwerter i wysyłał prąd do sieci.

    Owszem zrobił to i to bez zgłoszenia do ZE.. Ale nie ingerować w urządzenie pomiarowe. Parametry pozwalały na to więc to robił. Nie wiem czy uruchomienie urządzenia wcześniej jest mozliwe jesli np zgłosi się dalszą rozbudowę instalacj.

    Jedynie to on jest straty oddał prąd za free. Bo kasy za niego już nie dają.

    Zastanawiam sie czy rzeczywiscie samo podłączenie do sieci inwerter i cofanie nim licznika jest karalne jeśli właściciel wie o tym że traci kasę za to ze oddaje prąd za free.


    inaczej Czy można uruchomić inwerter bez zgłoszenia do sieci. ze bez otrzymania za to bilansu.

    Chyba tylko to może wyjaśnić prawnik lub zapytanie fi energetyki.
  • #20 16274484
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    Posty: 3043
    Pomógł: 48
    Ocena: 534
    p.obelix napisał:
    Trzeba wspomnieć że ten człowiek stworzył zagrożenie życia . Bo sytuacja może wyglądać tak zakład odcina zasilanie elektryk włazi na słup sprawdza brak napięcia jest ok. Podejmuje pracę na przewodach aż tu znikąd ktoś włącza swoją instalacje pv i zabija elektryka na słupie. Takie rzeczy się zgłasza jak również możliwość pracy agregatu prądotwórczego.

    o zgrozo.
    jakie głupoty tu ludzie wypisują...
    aż szkoda zdrowia żeby to prostowac...

    Dodano po 6 [minuty]:

    Krek15 napisał:

    Zastanawiam sie czy rzeczywiscie samo podłączenie do sieci inwerter i cofanie nim licznika jest karalne jeśli właściciel wie o tym że traci kasę za to ze oddaje prąd za free.


    to nie jest oddawanie za free.
    to jest bilansowanie 1:1
  • #21 16274493
    Krek15
    Poziom 15  
    Posty: 376
    Pomógł: 4
    Ocena: 56
    Chwila Po pierwsze agregat to agregatowi rowny. Agregat często to przenośne urządzenie o modyfikowanie sinusoidzie i najczęściej do zasilania urządzeń jak szlifierka kątowa jakąś piłą i itd. Daleko mi do agregatu który sam się załącza w chwili zaniku prądu. Dużo ludzi je stosuje i jedyne zabezpieczenie to wyłącznik główny. Dodam że zasilana dom ale tego nie zgłaszają. tu może zagrożenie być. ktoś włączy zabezpieczenie główne i elektryk trzyma druciki i złoży jako żarówka.

    Onwertery nie prześle energii do sieci az same jej z niej nie otrzymają. Producent odpowiada za te parametry. zagrożenie jest znikome ale nie wykluczone.

    Każda ingerencja w urządzenie pomiarowe to zbrodnia ale jeśli nie ma uszkodzenia plomb to brak ingerencji. O jeśli neodymy nie były dodawane to też brak ingerencji.
    Nie robiąc obejścia licznika to też brak ingerencji. Jedyne opcje kradzieży prądu to tak jak zawsze .Pobór energii przez pominięcie certyfikowanego urządzenia pomiarowego jakim jest licznik.


    Kwestia kradzieży prądu odpada. Uwadze zasługuje jedna sprawa. Uruchomił inwerter i wysyłał prąd do sieci.

    Owszem zrobił to i to bez zgłoszenia do ZE.. Ale nie ingerować w urządzenie pomiarowe. Parametry pozwalały na to więc to robił. Nie wiem czy uruchomienie urządzenia wcześniej jest mozliwe jesli np zgłosi się dalszą rozbudowę instalacj.

    Jedynie to on jest straty oddał prąd za free. Bo kasy za niego już nie dają.

    Zastanawiam sie czy rzeczywiscie samo podłączenie do sieci inwerter i cofanie nim licznika jest karalne jeśli właściciel wie o tym że traci kasę za to ze oddaje prąd za free.


    inaczej Czy można uruchomić inwerter bez zgłoszenia do sieci. ze bez otrzymania za to bilansu.

    Chyba tylko to może wyjaśnić prawnik lub zapytanie fi energetyki.
  • #22 16274752
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #23 16274788
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    Posty: 3043
    Pomógł: 48
    Ocena: 534
    A ja dokładnie znam taki przypadek
    - instalacja zgłoszona w pierwszym dniu obowiązywania "małego trójkapa" 13-09-2013
    - dokumentacja ostatecznie przyjęta przez ZE w grudniu 2013 - bo wcześniej sami nie wiedzieli co i jak, nawet nie wiedzieli na jakich druczkach chcą.
    - ZE wyznaczyło max termin wymiany licznika do lipca 2014
    - do listopada 2016 brak wymiany licznika
    - instalacja PV włączona i ciągle pracująca od końca 2013
    - licznik tarczowy, bez zapadki - cofający się :-)

    Prosument dokonał wszystkiego jak należy - cała korespondencja z ZE listami poleconymi za potwierdzeniem odbioru, z zachowanie ze strony prosumenta wszystkich urzędowych terminów.
    ZE olało temat.

    I czyja tu jest wina?
  • #24 16274859
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    putas napisał:
    p.obelix napisał:
    Trzeba wspomnieć że ten człowiek stworzył zagrożenie życia . Bo sytuacja może wyglądać tak zakład odcina zasilanie elektryk włazi na słup sprawdza brak napięcia jest ok. Podejmuje pracę na przewodach aż tu znikąd ktoś włącza swoją instalacje pv i zabija elektryka na słupie. Takie rzeczy się zgłasza jak również możliwość pracy agregatu prądotwórczego.

    o zgrozo.
    jakie głupoty tu ludzie wypisują...
    aż szkoda zdrowia żeby to prostowac...

    Lekceważenie spraw pozornie drobnych, od czasu do czasu kończy się tak jak w Smoleńsku lub ostatnio w Oświęcimiu.
  • #25 16274891
    Szczurek.1891
    Poziom 8  
    Posty: 18
    Ocena: 8
    putas ooo to jest przykład. ZE olał temat gość pobiera i oddaje energię 1:1. Oczywiste że jak na razie wina jest tylko po stronie ZE. Zastanawiam się czy na pewno. A możne gość zgłosił że che jeszcze rozbudować instalacje lub coś takiego i dlatego nie wymienili mu licznika. Czekają na ta niby rozbudowę a w szufladzie czekają dokumenty.
    Trudno powiedzieć co jest takiego zawiniło że jeszcze mu go nie wymienili.


    Wracając do sprawy.

    Z jednej strony się z wami zgadzam. Do chwili kiedy ktoś nie stwierdzi że było grzebane przy liczniku jak:

    - zerwanie plomb,
    - używanie przysłowiowych neodymów
    - zrobienie obejścia przez pominięcie licznika w celu pobierania prądu
    - czy podłączenie do linii obiektu którym nie było wcześniej prądu ani licznika bez całkowitej wiedzy ZE w celu pobierania prądu bez zapłaty.

    Nie można powiedzieć że ktoś kradnie prąd. Moim zdaniem trzeba spełnić choć jeden z tych warunków


    To są podstawowe punkty.


    Tak naprawdę zostaje kwestia czy można podłączyć instalacje fotowoltaiczną w domu bez zgody ZE lub ich wiedzy. Jeśli tak to na jakich zasadach można to zrobić.

    Przypadek który podałem wyraźnie stwierdzał ze gościa oskarżają o kradzież prądu. Nie doczytałem czy to wina licznika bo ktoś go źle podłączył czy to wina . . Czy podłączył inwerter przed licznikiem a zarazem pobiera przez niego i prąd z pominięciem licznika.


    Z tekstu wynikało tylko że miał dwa domy z instalacją PV gdzie w jednym stary w drugim nowy licznik. Obie instalacje pracowały ale zakład o tym nie wiedział.

    Swoją drogą nie było kiedyś tak że można było używać już inwertera w sieci ale dalej rozbudowywać instalacje aż do uzyskania jej pełnej 100% wartości. Np masz Inwerter 5kW podłączysz do sieci i działa ale panele mają 2 kW. I deklarujesz że do końca roku na chcesz kupić kolejne 3 kW paneli i dopiero zgłosić działanie pełnowartościowej instalacji PV bo teraz nie masz kasy na wszystko. A w tym czasie oddajesz prąd bez tzw zysku no 1 do 1.

    A jak to się ma do tych inwerterów co do gniazdka się podpina. mają średnio 1000-1500W 4 panele pV i działa. Przecież na to nikt z tego co słyszałem nie zgłasza. Chyba firma MeanWell TS-1000 ma takie urządzenie. Jeśli nazwy i typu modelu nie pomyliłem.
  • #26 16274913
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    Szczurek.1891 napisał:

    Nie można powiedzieć że ktoś kradnie prąd. Moim zdaniem trzeba spełnić choć jeden z tych warunków

    Według mnie, błędem jest trzymanie się wersji, że "chcą ukarać za kradzież prądu". Nikt na razie nie przedstawił źródła takiego stwierdzenia, poza tym wiem z doświadczenia, że dziennikarze piszący o wypadkach (przypadkach) związanych z energią elektryczną przeważnie mylą prąd z napięciem, napięcie z mocą, wolty dla nich oznaczają waty i tym podobnie. Stąd też możliwy jest przypadek, że coś tam gościowi się zarzuca, ale czy na pewno jest to kradzież?
    Bez dojścia do źródła tej informacji, cała dyskusja ma niewiele sensu.
  • #27 16274951
    mosfetkiler
    Poziom 21  
    Posty: 447
    Pomógł: 27
    Ocena: 52
    Cytat:
    "chcą ukarać za kradzież prądu".

    Jeżeli już to nie za kradzież prądu lecz opłat dodatkowych np. sieciowej.
    Cofanie licznika jest sprzedażą energii elektrycznej po cenie zakupu a więc przejęcie przez odbiorcę owych oplat dodatkowych zawartych w cenie sprzedaży.
    Energii prosumenckiej też nie chcą przyjmować po cenie sprzedaży lecz znacznie niższej bo opłaty za przesył pozostają po stronie energetyki.
  • #28 16275162
    Krek15
    Poziom 15  
    Posty: 376
    Pomógł: 4
    Ocena: 56
    A ja sobie przypomniałemże "X" lat temu można było uruchomić inwerter pod sieć. Jeszcze przed zmianami ustawy. Właśnie związana z rozbudową. Wiem bo ktoś z moich znajomych się dopytywak ale przerosły go koszty zakupu instalacji. Musiał zadeklarować max czas rozbudowy sieci pv i zmieścić się z tym nie więcej niż chyba rok od pierwszych prac z tym związanych. Jednak nie potwierdzona ta informacja.

    Być może jest tak jak wspomniał kolega że nie koniecznie chodzi o kradzież prądu. Może ktoś da artykuł więc nie zamykalbym tematu. A może ktoś w między czasie podpyta o taką sytuację w energetyce o podzieli się ich opinia w sprawie. Przyznam że temat jest ciekawy A zarazem może uda się wyszukać jakieś przepisy prawne na to.
  • #29 16275909
    supchem
    Poziom 21  
    Posty: 1070
    Pomógł: 31
    Ocena: 209
    Krek15 napisał:
    Tak to prawda -liczniki chyba przed 2010r jeszcze nie miały zapadki anty cofającej liczydło. Zaletą tych liczników jest to że tarcza może obracać się w przeciwnym kierunku niż przy normalnej pracy dla jakiej został przewidziany.

    Mój licznik jest chyba z roku 2000 i ma już zapadkę. :D
  • #30 16276002
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    supchem napisał:
    Krek15 napisał:
    Tak to prawda -liczniki chyba przed 2010r jeszcze nie miały zapadki anty cofającej liczydło. Zaletą tych liczników jest to że tarcza może obracać się w przeciwnym kierunku niż przy normalnej pracy dla jakiej został przewidziany.

    Mój licznik jest chyba z roku 2000 i ma już zapadkę. :D

    Trójfazowe chyba zawsze miały blokadę ruchu wstecznego. Jednofazowe - nie.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono przypadek mieszkańca gminy Świdwin, który posiadał instalacje fotowoltaiczne (PV) o mocy 5 kW w dwóch lokalizacjach. Po zauważeniu, że licznik energii kręcił się do tyłu, zgłoszono to do zakładu energetycznego, co doprowadziło do interwencji policji. Ustalono, że właściciel nie zgłosił swojej instalacji jako producent energii, co skutkowało oskarżeniem o kradzież energii. Uczestnicy dyskusji analizowali różnice między licznikami analogowymi a elektronicznymi, a także kwestie prawne związane z oddawaniem energii do sieci bez zgłoszenia. Wskazano, że cofanie licznika może być interpretowane jako kradzież, jednak niektórzy uczestnicy argumentowali, że w rzeczywistości energia była oddawana do sieci, a nie kradziona. Poruszono również kwestie bezpieczeństwa związane z instalacjami PV oraz potrzebę zgłaszania wszelkich zmian w umowach z zakładami energetycznymi.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA