Witam,
Mondeo mk3 2.0 - gaz od 150kkm. W miedzyczasie dwie regulacje zaworów oraz jeden raz (około 15kkm temu) zdjęta głowica i regulacja/renowacja gniazd zaworów w profesjonalnym zakładzie.
Od powiedzmy 3-4 tyg. pojawił się problem z gazem. Silnik zaczął nierówno pracować na LPG, tak jakby to była sprawka zaworów. Jednak na benzynie pracuje idealnie - a ponieważ mam doświadczenie jak pracuje silnik z niedomykającymi się zaworami więc praktycznie wykluczam, że to ich wina.
Ostatnio miałem 2 wyjazdy na dłuższej tracje (około 500km jedna trasa) i na lpg nie da się praktycznie jeździć. Objawy są na dzień dzisiejszy takie: silnik przy pracy na benzynie działa bardzo dobrze - czy to zimny czy gorący. Po przełączeniu na LPG wolne obroty szarpią -często jak się doda szybko gazu na moment to silnik przy powrocie na wolne obr. potrafi zgasnąć. Przy próbie powrotu z LPG na PB silnik pracuje jeszcze do 10sekund nierówno i dopiero po tym czasie zaczyna działać OK. Gdy wyłączę silnik na LPG i próbuję go za chwilę uruchomić - potrafi krecić kilka dobrych sekund, żeby wystartować. Drogą testów, dedukcji i konsultacji padło, że to parownik. Kupiłem zestaw regeneracyjny. Wymieniłem membrany, oringi itd. cały parownik porządnie umyłem benzyną...
Objawy bez zmian.
I teraz po namyśle przychodzi mi jeszcze jedna teoria - uszkodzony(e) wtryski LPG. Któryś np. leje. Przeciwko tej teorii jednak mam to, że wtryski były niecały rok temu wymieniane. Nie robiłem żadnych testów pod kątem uszkodzonych (w tym przypadku zakładam "lejących" wtrysków)...
bardzo proszę o porady i ew. wskazówki co byście obstawiali.
Pozdrawiam
LEEYO
Mondeo mk3 2.0 - gaz od 150kkm. W miedzyczasie dwie regulacje zaworów oraz jeden raz (około 15kkm temu) zdjęta głowica i regulacja/renowacja gniazd zaworów w profesjonalnym zakładzie.
Od powiedzmy 3-4 tyg. pojawił się problem z gazem. Silnik zaczął nierówno pracować na LPG, tak jakby to była sprawka zaworów. Jednak na benzynie pracuje idealnie - a ponieważ mam doświadczenie jak pracuje silnik z niedomykającymi się zaworami więc praktycznie wykluczam, że to ich wina.
Ostatnio miałem 2 wyjazdy na dłuższej tracje (około 500km jedna trasa) i na lpg nie da się praktycznie jeździć. Objawy są na dzień dzisiejszy takie: silnik przy pracy na benzynie działa bardzo dobrze - czy to zimny czy gorący. Po przełączeniu na LPG wolne obroty szarpią -często jak się doda szybko gazu na moment to silnik przy powrocie na wolne obr. potrafi zgasnąć. Przy próbie powrotu z LPG na PB silnik pracuje jeszcze do 10sekund nierówno i dopiero po tym czasie zaczyna działać OK. Gdy wyłączę silnik na LPG i próbuję go za chwilę uruchomić - potrafi krecić kilka dobrych sekund, żeby wystartować. Drogą testów, dedukcji i konsultacji padło, że to parownik. Kupiłem zestaw regeneracyjny. Wymieniłem membrany, oringi itd. cały parownik porządnie umyłem benzyną...
Objawy bez zmian.
I teraz po namyśle przychodzi mi jeszcze jedna teoria - uszkodzony(e) wtryski LPG. Któryś np. leje. Przeciwko tej teorii jednak mam to, że wtryski były niecały rok temu wymieniane. Nie robiłem żadnych testów pod kątem uszkodzonych (w tym przypadku zakładam "lejących" wtrysków)...
bardzo proszę o porady i ew. wskazówki co byście obstawiali.
Pozdrawiam
LEEYO