Parę lat temu z Waszą pomocą przywróciłem do życia swoją starą kosę po poważnej awarii -> https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2342022.html
Po remoncie śmigała aż do wczoraj, kiedy to podczas pracy silnik bez żadnych podejrzanych odgłosów - z dźwiękiem identycznym jak w momencie gdy braknie paliwa, momentalnie stracił obroty i zgasł, trwało to może 2 sekundy.
Pociągnięcie za sznurek - całkowity brak kompresji, więc mniej więcej wiedziałem już czego można się spodziewać. Myślałem, że w końcu rozsypało się łożysko igiełkowe korbowodu na wale (nie da się go wymienić więc nie ruszane od nowości) i uszkodziło znów cylinder.
Dziś rozebrałem silnik i zobaczyłem zniszczenia takie jak na fotkach poniżej.
Tym razem nie da się już tego w sensownej kwocie naprawić, więc to sekcja zwłok. Co mogło być przyczyną wyrobienia się gniazda pod zabezpieczenie w samym tłoku i wytarcie zabezpieczenia sworznia, prowadzące do jego pęknięcia ?
W ubiegłym roku jakoś w połowie sezonu rozbierałem silnik do wymiany uszczelniaczy, oglądałem wtedy wszystko dokładnie i nie było widać żadnych problemów. Teraz to od razu dało się zauważyć, że coś tam tarło, ponieważ z jednej strony sworznia widać było delikatny aluminiowy pył zbełtany z olejem.
Po remoncie śmigała aż do wczoraj, kiedy to podczas pracy silnik bez żadnych podejrzanych odgłosów - z dźwiękiem identycznym jak w momencie gdy braknie paliwa, momentalnie stracił obroty i zgasł, trwało to może 2 sekundy.
Pociągnięcie za sznurek - całkowity brak kompresji, więc mniej więcej wiedziałem już czego można się spodziewać. Myślałem, że w końcu rozsypało się łożysko igiełkowe korbowodu na wale (nie da się go wymienić więc nie ruszane od nowości) i uszkodziło znów cylinder.
Dziś rozebrałem silnik i zobaczyłem zniszczenia takie jak na fotkach poniżej.
Tym razem nie da się już tego w sensownej kwocie naprawić, więc to sekcja zwłok. Co mogło być przyczyną wyrobienia się gniazda pod zabezpieczenie w samym tłoku i wytarcie zabezpieczenia sworznia, prowadzące do jego pęknięcia ?
W ubiegłym roku jakoś w połowie sezonu rozbierałem silnik do wymiany uszczelniaczy, oglądałem wtedy wszystko dokładnie i nie było widać żadnych problemów. Teraz to od razu dało się zauważyć, że coś tam tarło, ponieważ z jednej strony sworznia widać było delikatny aluminiowy pył zbełtany z olejem.