Opublikowano właśnie informacje o nowym ataku na WiFi związanym z nową implementacją zabezpieczeń WPA2. Na atak ten szczególnie podatne mają być maszyny wyposażone w Androida w wersji 6 i wyżej oraz w system operacyjny Linux. Atak tego rodzaju pozwala deszyfrować i fałszować komunikację pomiędzy dwoma punktami w sieci, a także na zmuszenie systemu do połączenia się z siecią bezprzewodową wykorzystując klucz sesyjny złożony z samych zer.
Atak polega na nagraniu i odpowiednim odtworzeniu pakietów, jakie wymieniane są pomiędzy punktem dostępowym a klientem podczas wstępnej fazy komunikacji, gdy obie strony muszą wykazać, że znają tzw. klucz dzielony. Takie rozwiązanie powinno zapewniać bezpieczeństwo w sieci, bez konieczności ujawniania drugiej stronie całego klucza. Podczas tej komunikacji tworzony jest dodatkowy, tymczasowy klucz, który zapewniać ma komunikacji bezpieczeństwo.
Atak polega na podsłuchaniu i ponownym odtworzeniu jednego z komunikatów używanych podczas tego uwierzytelniania. Problem wynika z tego, że w założeniu szyfrujący to klucz sesyjny miał być użyty tylko raz. Jego kolejne wykorzystanie pozwala między innymi na deszyfrowanie wiadomości.
W większości przypadków na tym kończy się cały atak - jego możliwości sprowadzają się do 'jedynie' ograniczonego deszyfrowania komunikacji po WiFi. W przypadku Androida i Linuxa jest jednak inaczej - klucz sesyjny jest czyszczony z pamięci, po zakończeniu komunikacji (co jest w pełni zgodne z standardem WiFi). Jednakże, jeśli teraz wykorzystamy podsłuchany pakiet do realizacji ataku, to kluczem sesyjnym będzie to, co zapisano w pamięci... którą właśnie wyczyszczono - same zera. Ta wiedza pozwala na uzyskanie pełnego dostępu do sieci.
Atak działa z powodu dwóch niezależnych wymagań sieci - po pierwsze, założenia, że klucz ten wykorzystywany jest tylko raz, a po drugie, że po wykorzystaniu klucz jest kasowany.
W Linuxie/Androidzie za podatność odpowiada często stosowany komponent tego systemu - WPA Supplicant.
W trybie AES-CCMP możliwe jest tylko deszyfrowanie komunikacji i powtórne odgrywanie wysłanych, zaszyfrowanych pakietów. W przypadku WPA-TKIP oraz GCMP można również fałszować pakiety - tak ze strony klienta jak i punktu dostępowego.
Niemal wszystkie systemy są podatne na ten atak, ale jak napisaliśmy powyżej tylko w niektórych można robić coś poza deszyfrowaniem komunikacji. Wynika to z faktu, że środowiska takie jak Windows czy iOS nie do końca trzymają się standardu 802.11. Dokładniej podatność poszczególnych systemów opisana jest w tabeli obok.
Co zrobić, aby uchronić się przed atakami? W większości wystarczy aktualizować nasz punkt dostępowy. Odpowiednia łatka zapewni, że sprzęt przestanie odpowiadać na powtórnie wysyłane pakiety. Taki AP bez problemu współpracować będzie z klientami bez patcha. Jednakże, warto pamiętać, aby urządzenia klienckie także były patchowane, gdyż na atak podatne są obie strony transmisji.
Aktualizacja mająca załatać dziurę wydana została w skoordynowany sposób przez niemalże wszystkich twórców systemów operacyjnych. Jedynie OpenbBSD i Mikrotik wydały te aktualizację odrobinę wcześniej, przez co wcześniej poinformowano użytkowników o dziurze, co potencjalnie naraziło wszystkich na wzmożone ataki. W związku z tym autorzy informacji o ataku zaproponowali, że zespół OpenBSD następnym razem informacje o podatności na atak otrzyma ostatni.
Źródło: https://sekurak.pl/krack-nowy-atak-potrafiacy-rozszyfrowaczlamac-kazde-wifi/
Atak polega na nagraniu i odpowiednim odtworzeniu pakietów, jakie wymieniane są pomiędzy punktem dostępowym a klientem podczas wstępnej fazy komunikacji, gdy obie strony muszą wykazać, że znają tzw. klucz dzielony. Takie rozwiązanie powinno zapewniać bezpieczeństwo w sieci, bez konieczności ujawniania drugiej stronie całego klucza. Podczas tej komunikacji tworzony jest dodatkowy, tymczasowy klucz, który zapewniać ma komunikacji bezpieczeństwo.
Atak polega na podsłuchaniu i ponownym odtworzeniu jednego z komunikatów używanych podczas tego uwierzytelniania. Problem wynika z tego, że w założeniu szyfrujący to klucz sesyjny miał być użyty tylko raz. Jego kolejne wykorzystanie pozwala między innymi na deszyfrowanie wiadomości.
W większości przypadków na tym kończy się cały atak - jego możliwości sprowadzają się do 'jedynie' ograniczonego deszyfrowania komunikacji po WiFi. W przypadku Androida i Linuxa jest jednak inaczej - klucz sesyjny jest czyszczony z pamięci, po zakończeniu komunikacji (co jest w pełni zgodne z standardem WiFi). Jednakże, jeśli teraz wykorzystamy podsłuchany pakiet do realizacji ataku, to kluczem sesyjnym będzie to, co zapisano w pamięci... którą właśnie wyczyszczono - same zera. Ta wiedza pozwala na uzyskanie pełnego dostępu do sieci.
Atak działa z powodu dwóch niezależnych wymagań sieci - po pierwsze, założenia, że klucz ten wykorzystywany jest tylko raz, a po drugie, że po wykorzystaniu klucz jest kasowany.
W Linuxie/Androidzie za podatność odpowiada często stosowany komponent tego systemu - WPA Supplicant.
W trybie AES-CCMP możliwe jest tylko deszyfrowanie komunikacji i powtórne odgrywanie wysłanych, zaszyfrowanych pakietów. W przypadku WPA-TKIP oraz GCMP można również fałszować pakiety - tak ze strony klienta jak i punktu dostępowego.
Niemal wszystkie systemy są podatne na ten atak, ale jak napisaliśmy powyżej tylko w niektórych można robić coś poza deszyfrowaniem komunikacji. Wynika to z faktu, że środowiska takie jak Windows czy iOS nie do końca trzymają się standardu 802.11. Dokładniej podatność poszczególnych systemów opisana jest w tabeli obok.
Co zrobić, aby uchronić się przed atakami? W większości wystarczy aktualizować nasz punkt dostępowy. Odpowiednia łatka zapewni, że sprzęt przestanie odpowiadać na powtórnie wysyłane pakiety. Taki AP bez problemu współpracować będzie z klientami bez patcha. Jednakże, warto pamiętać, aby urządzenia klienckie także były patchowane, gdyż na atak podatne są obie strony transmisji.
Aktualizacja mająca załatać dziurę wydana została w skoordynowany sposób przez niemalże wszystkich twórców systemów operacyjnych. Jedynie OpenbBSD i Mikrotik wydały te aktualizację odrobinę wcześniej, przez co wcześniej poinformowano użytkowników o dziurze, co potencjalnie naraziło wszystkich na wzmożone ataki. W związku z tym autorzy informacji o ataku zaproponowali, że zespół OpenBSD następnym razem informacje o podatności na atak otrzyma ostatni.
Źródło: https://sekurak.pl/krack-nowy-atak-potrafiacy-rozszyfrowaczlamac-kazde-wifi/
Fajne? Ranking DIY