Witam
Wychodzi że w cenie obudowy z TME można kupić gotowy miernik do elektrolitów razem z obudową na Ali...
Testuje on dodatkowo, diody, tranzystory, tranzystory MOSFET, cewki i całą masę elementów.
Nie nalatujcie na kolegę, dobrze że się uczy, zrobił taki miernik, zrobi kiedyś lepszy, a cała dyskusja o Arduino staje się nudna...
- czy płytka Arduino zaprogramowana w C to Arduino czy nie Arduino?
- czy płytka Arduino zaprogramowana w Bascomie to Arduino czy nie Arduino?
- czy własne urządzenie na własnej płytce oprogramowane w środowisku Arduino to Arduino czy nie Arduino?
Gdyby kolega zrobił trzy identycznie działające mierniki, jeden oprogramowane w C, drugi w środowisku Arduino, trzeci w Bascomie i na wszystkich ustawił lock bity by nie można odczytać zawartości to kto podejmie się oceny który miernik jest który?
Mamy jeszcze AVR Forth, AVR Pascal i język drabinkowy do PLC i jeszcze pewnie kilka innych wynalazków nie wspominając o Assemblerze.
Dyskutujecie o wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia, urządzenie ma działać sprawnie i poprawnie a to w czym pisany jest program.
Kilka razy podawałem linki do filmu na Youtube na którym jest film z lotu dużego modelu motoszybowca który na obraz z kamery nakłada masę elementów pomiarowych, miedzy innymi GPS, czas, napięcia zasilania silnika, prąd silnika, obroty silnika, wysokość, variometr, sztuczny horyzont, wychyłomierz o ile nie pominąłem czegoś... Całość napisana w Bascomie działa niezawodnie, programista na co dzień zawodowo pisuje w C, ale stwierdził że szybciej i prościej będzie w Bascomie ( drobne wstawki w Assemblerze ze względu na prędkość podprogramu ). Niedługo dowiemy się że bez programowania strukturalnego i wskaźników nie da się pomrugać LEDem.
Moja pralka ma jakiś super hiper procesor, nie jakąś byle jaką Atmegę, ramki na wyświetlacz ma ładnie wyfrezowane, tylko pod najniższym punktem bębna idą kabelki zasilane wprost z sieci, jak amortyzator bębna lekko zmarnieje to amplituda ruchów bębna jest większa niż odległość bębna od kabli. Cała konstrukcja sterownika wybucha ( fizycznie! ) choć pewnie została oprogramowana w C.
Urządzenie ma być po pierwsze bezpieczne, po drugie spełniać założone funkcje a kompilator jest najmniej istotny.
Pozdrawiam
Moderowany przez tmf:Do wszystkich wypowiadających się w tym temacie i ogólnie działach DIY: prosze trzymać się tematów. Tu nie dyskutujemy o wyższości jednego nad drugim. Masz krytyczne uwagi - to świetnie, ale napisz je tak aby nie obrażać respondenta i uzasadnij swoje stanowisko. Pisane, że coś jest chłamem spowoduje lądowanie w koszu, a być może i ostrzeżenie/inne sankcje regulaminowe. Szanujmy się nawzajem.
Przepraszam, że akurat wkleiłem tą tamkę w post kolegi, ale technicznie nie ma innej możliwości.