AndrzejMucka napisał: Panowie,
lekko mi teraz zamieszaliście czy można użyć takiego silnika czy nia jako generatora prądu.
Z lektury "Budowa małej elektroni wiatrowej domowym sposobem" wynika, że powinno się dać zastosować taki silnik jako generator.
?
Witam.
OCZYWIŚCIE ŻE SIĘ DA.
A robi się to bardzo prosto i bez żadnych przeróbek, a mianowicie :
oś silnika sprzęgarz mechanicznie z napędem (pisałeś że to ma być bodajże traktor). "Zapuszczasz" traktor i mierzysz (sprawdzasz) obroty silnika. Jeżeli na tabliczce znamionowej masz podane obroty nominalne np. 1480 , tzn. że masz silnik z dwiema parami biegunów i jego prędkość synchroniczna wynosi 1500 rpm.
Gdy silnik osiągnie obroty 1500 rpm to włączasz go do sieci energetycznej.
Zwiększasz obroty do np. 1550, i w ten prosty sposób otrzymaliśmy generator.
Teraz pomyśl co się stanie z tą nadwyżką energii ?
Tak, tak zostanie "wpompowana" w sieć energetyczną.
Pomyśl ! Sobie robisz dobrze ? Nie. Robisz dobrze ZE.
Przeczytaj uważnie te posty odnośnie tych elektrowni wiatrowych,
nigdzie tam nie jest napisane, że zwykły asynchron bez przeróbek może być generatorem. Owszem jeżeli wstawisz silne magnesy w wirnik to uzyskasz generator, tylko policz dokładnie koszt takich przeróbek.
Jeżeli masz tanie źródło energii to kup oryginalny generator.
Odnośnie magnetyzmu szczątkowego - skoro jest szczątkowy to i prąd będzie szczątkowy. Perpetum mobile jeszcze nikt nie wymyślił i nie wymyśli, to wbrew fizyce Newtona.
Pomyśl . Są przebogate firmy z przebogatymi laboratoriami, które to zatrudniają najlepszych fachowców (profesorów, doktorów i inżynierów) i oni nic takiego nie mogą wymyśleć, a tu paru "CHŁOPOKÓW" sie wzieło do roboty i tamtych zagieli.
LUDZIE TO XXI wiek, myślmy trochę.
Pozdrawiam