Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
MetalWork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ekonomiczne ustawienie prędkości pompy C.O. i temperatury na kotle

07 Gru 2017 10:46 1119 7
  • Poziom 9  
    Witam Was,

    Mam kocioł kondensacyjny i dosyć mocno przewymiarowane grzejniki (stan zastany przy kupnie). Dom jest parterowy, częściowo ocieplony, ale daleko mu do termosu. Przy temperaturze wewnętrznej 20-21, a zewnętrznej 10 stopni , wg krzywej grzewczej na zasilanie grzejników trafia woda 32 stopnie. Przy 0 to 35 stopni, a przy -20 zasilanie to zaledwie 42 stopnie... Pompa pracuje na maksymalnych obrotach. Grzejniki wszędzie 3 płytowe

    Zastanawiam się jednak, czy nie byłoby ekonomiczniej ustawić wolniejsze obroty pompy, wyższą krzywą grzewczą (np. 40 na zasilanie przy 10, a 45-50 przy -20 na zewnątrz). Wydaje mi się, że byłaby większa różnica pomiędzy zasilaniem i powrotem, co może byłoby bardziej efektywne przy pracy grzejników.
    Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenie w tym względzie, ewentualnie trochę wiedzy teoretycznej? Poprawne ustawienie krzywej grzewczej to trochę czasu, więc nie chciałbym eksperymentować. Zależy mi na Waszej opini jako fachowców w tej kwestii.

    Za rady typu wymień grzejniki, zainwestuj w ocieplenie budynku, z góry dziękiuję :)

    Pozdrawiam, Krzysiek
  • MetalWork
  • Specjalista - systemy grzewcze
    plagus napisał:
    Witam Was,

    Mam kocioł kondensacyjny i dosyć mocno przewymiarowane grzejniki (stan zastany przy kupnie). Dom jest parterowy, częściowo ocieplony, ale daleko mu do termosu. Przy temperaturze wewnętrznej 20-21, a zewnętrznej 10 stopni , wg krzywej grzewczej na zasilanie grzejników trafia woda 32 stopnie. Przy 0 to 35 stopni, a przy -20 zasilanie to zaledwie 42 stopnie... Pompa pracuje na maksymalnych obrotach. Grzejniki wszędzie 3 płytowe

    Zastanawiam się jednak, czy nie byłoby ekonomiczniej ustawić wolniejsze obroty pompy, wyższą krzywą grzewczą (np. 40 na zasilanie przy 10, a 45-50 przy -20 na zewnątrz). Wydaje mi się, że byłaby większa różnica pomiędzy zasilaniem i powrotem, co może byłoby bardziej efektywne przy pracy grzejników.
    Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenie w tym względzie, ewentualnie trochę wiedzy teoretycznej? Poprawne ustawienie krzywej grzewczej to trochę czasu, więc nie chciałbym eksperymentować. Zależy mi na Waszej opini jako fachowców w tej kwestii.

    Za rady typu wymień grzejniki, zainwestuj w ocieplenie budynku, z góry dziękiuję :)

    Pozdrawiam, Krzysiek



    No to wymień grzejniki, zainwestuj w ocieplenie ...
    Proszę bardzo :)

    Poważniej rzecz biorąc mocno przewymiarowane grzejniki to same zalety. Im bardziej przewymiarowane tym lepiej i nie ma co tego psuć.
    Nie napisałeś jednak jak jest sterowany kocioł i instalacja CO. Czy przy grzejnikach są zawory termostatyczne?
    Czy ogrzewaniem steruje regulator pokojowy?
    Jaka jest to pompa?
  • Poziom 9  
    :)
    Dla uściślenia - kocioł gazowy Viessmann. Pompa Grundfos 25/60 2-biegowa.

    Kocioł pracuje na krzywej grzewczej na podstawie temperatury zewnętrznej. Oprócz tego mam czujnik temperatury wewnątrz, ale on w zasadzie pilnuje tylko, żeby temperatura była pomiędzy 20-21. To nie jest termostat włącz/wyłącz, tylko jakieś mądrzejsze urządzenie Viessmanna. Nie zmienia to faktu, że nie odpowiada za sterowanie temperaturą na zasilaniu, bo w 100% opieram się na temperaturze zewnętrznej.
    To, że przewymiarowanie grzejników jest ekonomicznie uzasadnione, to wiem, ale bardziej mnie zastanawia czy lepiej duży przepływ zimniejszej cieczy i mała różnica pomiędzy zasilaniem i powrotem, czy może wolny przepływ i większa różnica. Ta druga opcja ma plusy, że czuję ciepło kaloryfera. Przy pracy pompy na III biegu i temperaturze zasilania 33 stopnie (przy dzisiejszych +7 na zewnątrz), kaloryfery są tylko lekko cieplejsze. W zasadzie ich ciepło jest prawie niewyczuwalne ręką :)
  • MetalWork
  • Poziom 28  
    plagus napisał:

    To, że przewymiarowanie grzejników jest ekonomicznie uzasadnione, to wiem, ale bardziej mnie zastanawia czy lepiej duży przepływ zimniejszej cieczy i mała różnica pomiędzy zasilaniem i powrotem, czy może wolny przepływ i większa różnica. Ta druga opcja ma plusy, że czuję ciepło kaloryfera. Przy pracy pompy na III biegu i temperaturze zasilania 33 stopnie (przy dzisiejszych +7 na zewnątrz), kaloryfery są tylko lekko cieplejsze. W zasadzie ich ciepło jest prawie niewyczuwalne ręką :)


    Albo ekonomicznie albo komfortowo cieplnie, teraz masz ekonomicznie, musisz wybierać...

    Jak Ty czujesz ciepło kaloryfera? Przytulasz się? :D
  • Poziom 9  
    Tak, przytulam się do kaloryfera lewą stroną, a po prawej mierzę temperaturę powietrza :)

    SStalone - To o czym piszesz jesteś w stanie wytłumaczyć, czy tak po prostu wziąłeś to z głowy? :)

    Moim zdaniem - ale nie jestem fachowcem - jeżeli woda płynie wolniej przez kocioł, to przy tej samej ilości gazu, woda podgrzeje się do wyższej temperatury.
    Dlatego szukam kogoś, kto mi to wyjaśni na podstawie wiedzy fachowej, albo z własnego doświadczenia .

    Nie bierz tego do siebie, ale nie przekonałeś mnie swoją odpowiedzią o ekonomicznym lub komfortowym cieple :)
  • Poziom 28  
    plagus napisał:
    Tak, przytulam się do kaloryfera lewą stroną, a po prawej mierzę temperaturę powietrza :)

    SStalone - To o czym piszesz jesteś w stanie wytłumaczyć, czy tak po prostu wziąłeś to z głowy? :)

    Moim zdaniem - ale nie jestem fachowcem - jeżeli woda płynie wolniej przez kocioł, to przy tej samej ilości gazu, woda podgrzeje się do wyższej temperatury.
    Dlatego szukam kogoś, kto mi to wyjaśni na podstawie wiedzy fachowej, albo z własnego doświadczenia .

    Nie bierz tego do siebie, ale nie przekonałeś mnie swoją odpowiedzią o ekonomicznym lub komfortowym cieple :)


    "Wraz ze zmianą obciążenia kotła zmienia się sprawność kotła. W kotłach kondensacyjnych następuje wyraźny wzrost sprawności kotła w szerokim zakresie zmniejszającego się obciążenia częściowego. Prawidłowość ta występuje w kotłach z regulacją pogodową prowadzoną w urządzeniu, co w kondensacyjnych jest standardem. Im niższa jest temperatura wody, tym niższa także temperatura spalin (nadmierna jest bowiem powierzchnia ogrzewalna kotła w stosunku do potrzeb), równocześnie mniejsze są straty mocy cieplnej, a w rezultacie większa jest sprawność kotła." Źródło: http://www.instalacjebudowlane.pl/3883-23-40-kotly-kondensacyjne--zasada-dzialania.html
  • Poziom 9  
    SStalone - teraz mi zaimponowałeś :)

    Wielkie dzięki, zostaję w takim razie przy zimnych kaloryferach :)

    Pozdrawiam, Krzysiek
  • Poziom 39  
    plagus napisał:
    Moim zdaniem - ale nie jestem fachowcem - jeżeli woda płynie wolniej przez kocioł, to przy tej samej ilości gazu, woda podgrzeje się do wyższej temperatury.
    Dlatego szukam kogoś, kto mi to wyjaśni na podstawie wiedzy fachowej, albo z własnego doświadczenia .

    Ale jak płynie wolniej przez kocioł to i przez grzejniki wolniej, czyli przy tym samym odbiorze ciepła będą znacznie zimniejsze, czyli lipa z twoich oszczędności. Bo ilość ciepła do ogrzania danej kubatury jest stała i zależy w uproszczeniu od wartości przepływu i temperatury czynnika grzewczego.

    Dodano po 4 [minuty]:

    plagus napisał:
    wg krzywej grzewczej na zasilanie grzejników trafia woda 32 stopnie. Przy 0 to 35 stopni, a przy -20 zasilanie to zaledwie 42 stopnie... Pompa pracuje na maksymalnych obrotach. Grzejniki wszędzie 3 płytowe

    Chcesz mniej mielić wode w instalacji , ustaw pompę na niższy bieg i zmień krzywa grzewczą do nowych warunków z zachowaniem Twojego komfortu cieplnego.
    Oszczędności z obniżania temperatury pomiędzy 35, a 40 stopni w praktyce mogą być niezauważalne , a na pewno nie warte dyskomfortu termicznego w mieszkaniu.