Christophorus napisał: Ja na swoim komputerze mam rozwiązane to w ten sposób, że mam dwa fizyczne dyski.
Jest to jakieś rozwiązanie, chociaż moim zdaniem, dwa dyski można zagospodarować bardziej optymalnie. Na jednym oba systemy robocze, a drugi pracujący jako mirror. Jeśli nie chcemy się bawić w sprzętowe rozwiązania w tym zakresie, zostaje automatyczny backup przyrostowy (w linuksie działa to znakomicie, no i jest że się tak wyrażę immanentną cechą systemu).
Autor ma tu inną zabawę, dorzucanie kolejnego systemu na jeden dysk twardy w najlepszym przypadku
może wprowadzić niechciane zmiany do programu zarządzającego startem systemów (tutaj wspomniany grub2). Jest na to proste lekarstwo, wystarczy skopiować sobie prawidłową konfigurację tegoż grub'a i po ew. kraksie ją przywrócić. Można też uruchomić instalator grub'a (uruchamiamy system linux z płyty/pendrive'a i montujemy ręcznie odpowiednie partycje), ale wymaga to odrobiny wiedzy i umiejętności pracy w konsoli.
Na pewno przy takiej pracy należy bezwzględnie sporządzić listę wszystkich prawidłowych partycji z opisem ich typów i przeznaczeniem. Pamiętajmy też, że te same partycje są inaczej wyświetlane w różnych systemach. A tu musimy być pewni, że to są nasze prawidłowe partycje, żeby w przypadkowy sposób nie usunąć jakichś strategicznych dla nas danych.
Dawniej mocno przekonującą metodą w takich sytuacjach było użycie dwóch kieszeni dyskowych, jednak z czasem to rozwiązanie wycofano z rynku. Zawsze to kolejny rządek połączeń stykowych pracujących mechanicznie, dodatkowo wyjęte dyski twarde dostawały bardziej w kość przy ich przenoszeniu/przekładaniu.